Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
80. rocznicy akcji „Mitropa”
w Szaniawach–Poniatach
Czcigodni Kombatanci, Żołnierze Rzeczypospolitej,
Wielce Szanowni Krewni naszych bohaterów,
Drodzy Rodacy,
najważniejszym polem bitwy, na którym rozstrzyga się los narodów, są ludzkie serca i umysły. Wiedzieli o tym powojenni sowieccy okupanci oraz wspierany przez nich uzurpatorski reżim. Ich przekaz był zwodniczo prosty i pozornie oczywisty: los Rzeczypospolitej został przypieczętowany w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, cały kraj znalazł się w sowieckiej strefie wpływów, stacjonuje tu Armia Czerwona, nie ma realnej alternatywy dla rządów komunistów. Dlatego – wbijali Polakom do głów propagandyści – trzeba nauczyć się żyć z tą świadomością i działać jedynie w tak zakreślonych ramach, by nie narazić się na brutalne represje, a nawet śmierć.
Sączenie tej propagandowej trucizny okazało się jednak trudne, bo na ziemiach polskich wciąż nie składali broni żołnierze podziemia antykomunistycznego. Ich szaleńczo odważne akcje bojowe i dywersyjne podtrzymywały marzenia o wolnej Polsce i inspirowały kolejne pokolenia patriotów sprzeciwiających się czerwonej tyranii. W samych zaś komunistach utwierdzały przekonanie, że walka o rząd dusz w Polsce będzie długa i kosztowna.
Jednym z najwspanialszych przykładów męstwa i wojennego rzemiosła Żołnierzy Wyklętych–Niezłomnych była przeprowadzona 80 lat temu brawurowa akcja kilkudziesięcioosobowego oddziału Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” pod dowództwem porucznika Tadeusza Marczuka „Kurzawy”. Tutaj, w Szaniawach–Poniatach, 3 października 1946 roku zatrzymał on „Mitropę” – regularnie kursujący sowiecki pociąg wojskowy relacji Moskwa – Warszawa – Berlin. Bez rozlewu krwi, bez jednego wystrzału partyzanci rozbroili i pozbawili mundurów około 200 czerwonoarmistów, w tym kilku generałów zmierzających na naradę do Warszawy, a także oficerów NKWD. Upokorzeni Sowieci musieli przyjąć do wiadomości, że Polacy oraz broniący ich żołnierze podziemia nie godzą się na niewolę ani na wymierzone w nich barbarzyńskie akty agresji i pogardy.
Niestety na zemstę komunistów nie trzeba było długo czekać. Już dwa dni później olbrzymie siły wroga – korzystające z samolotów rozpoznawczych, czołgów i artylerii – zaatakowały oddział porucznika „Kurzawy”. Tymczasem wieść o jego wyjątkowym sukcesie w Szaniawach–Poniatach obiegła kraj, a nawet dotarła na zachód Europy i do Ameryki Północnej, gdzie podawała ją m.in. prasa polonijna. Słowa naszego hymnu narodowego – „Jeszcze Polska nie zginęła,/ Kiedy my żyjemy./ Co nam obca przemoc wzięła,/ Szablą odbierzemy” – nabierały wówczas niezwykle dosłownego znaczenia.
Wielu uczestników akcji „Mitropa” zginęło w boju lub padło ofiarą komunistycznych represji, a ci, którzy przeżyli, przez lata cierpieli prześladowania ze strony czerwonego reżimu. Dzisiaj upamiętnia ich okazały pomnik w miejscu ówczesnej akcji. Jego symbolikę można interpretować na różne sposoby – jednak ja, kiedy spoglądam na wycięte w kamiennych płytach sylwetki bojowników o Niepodległą, myślę o wielkiej stracie, jaką była przedwczesna śmierć każdego z nich. Puste miejsca, które pozostały po naszych bohaterach, musimy zająć my – rodacy z pokolenia, które cieszy się już wolną Polską, które zbiera owoce ich żarliwego patriotyzmu, poświęcenia i odwagi. Będziemy strzegli tego skarbu, aby ofiara Żołnierzy Wyklętych–Niezłomnych nie pozostała daremna.
Gorąco dziękuję wszystkim zgromadzonym za udział w tej uroczystości, za świadectwo pamięci o bohaterach naszej wolności. Dziękuję za Państwa służbę i pracę na rzecz Ojczyzny i dobra wspólnego Polaków.
Wieczna cześć i chwała żołnierzom podziemia antykomunistycznego!
Niech żyje Polska!
Z poważaniem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
______________________________
List odczytał doradca Jarosław Bujak.
![IMG_1277.jpg [500.60 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/10/13/a7dbc17c69ea3bff2dabbd415bdecbbe/jpg/prezydent/preview/IMG_1277.jpg)