Organizatorzy i Uczestnicy uroczystości
wręczenia Medali „Virtus et Fraternitas”
w Belwederze
Szanowni Państwo,
z ogromną radością i dumą kieruję słowa do wszystkich zgromadzonych na uroczystości uhonorowania osób zasłużonych w niesieniu pomocy naszym rodakom oraz w pielęgnowaniu pamięci o polskich ofiarach XX–wiecznych totalitaryzmów. Dzisiaj w warszawskim Belwederze przywoływane są imiona i nazwiska bohaterów, którym my – współcześni obywatele niepodległej Rzeczypospolitej – winni jesteśmy cześć i szacunek.
Już po raz kolejny z inicjatywy Instytutu Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego Medalami „Virtus et Fraternitas” nagradzani są przedstawiciele różnych narodowości, wyznań i kultur, których połączyła nadzwyczajna solidarność wobec Polaków potrzebujących pomocy. Jest i druga wspólna cecha obecna w biografiach większości odznaczonych. To dyskrecja, z jaką podejmowali swe niezwykłe dzieła, często w obawie o bezpieczeństwo własne oraz tych, którym nieśli pomoc. Tę ciszę po latach należało wreszcie przerwać.
Dzisiejsza uroczystość, oprócz tego, że stanowi pośmiertne oddanie sprawiedliwości dziejowej tym skromnym uczestnikom historii, jest również momentem, kiedy po wielu latach symbolicznie może wybrzmieć ich głos. To właśnie dzisiaj ich zasługi są ukazane i nagłośnione w należnym miejscu i we właściwej oprawie. Rzeczpospolita Polska oddaje im hołd, dziękując za odwagę, ofiarność i chrześcijańskie miłosierdzie, z jakim przyjmowali naszych rodaków, których represje i strach przed zniewoleniem wygnały z kraju.
Serdecznie pozdrawiam rodziny i przyjaciół odznaczonych, ale też badaczy dziejów i wszystkich, którym zawdzięczamy prawdę o ich czynach. W przypadającą właśnie dzisiaj 102. rocznicę urodzin Zbigniewa Herberta warto przypomnieć jego słowa: „naród, który traci pamięć – traci sumienie”. W tej herbertowskiej myśli pamięć dziejów narodu jest kwestią etyczną. Zbiorowa amnezja mogłaby prowadzić do ślepoty wspólnotowego sumienia, ta zaś oznaczałaby relatywizm i związaną z nim słabość polskiego ducha, który trwa i wiedzie kolejne pokolenia ku wolności – m.in. dzięki ocaleniu od zapomnienia bohaterów dzisiejszego wydarzenia.
Cieszę się, że grono wyróżnionych Medalem „Virtus et Fraternitas” powiększa się o kolejne osoby, dla których męstwo oraz solidarność były treścią i sensem życia. Niech ich dokonania będą inspiracją dla nas i dla przyszłych pokoleń Polaków, a zarazem przypomnieniem, że nawet w najtrudniejszych czasach odwaga, solidarność i wierność sumieniu pozwalają ocalić człowieczeństwo.
Cześć bohaterom!
Z wyrazami szacunku
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
__________________________________________