Uczestnicy Dożynek Polskich
w Spale
Szanowni Państwo, Drodzy Rolnicy,
jak co roku w dożynki wraz ze wszystkimi Polakami składam Państwu podziękowanie za dbałość o ojczystą ziemię i jej plony, za chleb na każdym polskim stole oraz wyjątkową jakość i różnorodność naszych produktów rolno–spożywczych, które rozsławiły Polskę daleko poza jej granicami. Gorąco pozdrawiam Państwa jako tych, którzy od pokoleń „żywią i bronią”, zapewniając podstawy biologicznej egzystencji narodu. W to jakże piękne, arcypolskie święto kłaniam się Państwu, dziękując za pracę, która ma wymiar szczególnej służby dobru wspólnemu.
Polski rolnik nie jest tylko producentem żywności. Jest jednym z gwarantów bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. To dzięki Państwa codziennej pracy Polska jest bezpieczna żywnościowo, a przez to bardziej suwerenna. Państwo, które nie potrafi wyżywić własnych obywateli, staje się zależne od innych i mniej odporne na kryzysy. Dlatego sprawy polskiej wsi nie są dla mnie wyłącznie jedną z wielu dziedzin polityki gospodarczej – są częścią polskiej racji stanu. Państwo musi wykorzystywać potencjał polskiej ziemi i polskich gospodarstw. Musi dbać o polskiego rolnika i nigdy nie może zostawiać go samego.
Ostatnie lata wystawiły Państwa na ciężkie próby. Przymrozki, susze, gwałtowne ulewy, gradobicia, niedobory wody, choroby zwierząt i roślin, rosnące koszty produkcji oraz niestabilność rynków pokazały, jak wielkiej zapobiegliwości, wiedzy, umiejętności i hartu ducha wymaga dziś prowadzenie gospodarstwa rolnego. Całe pokolenie polskich rolników mierzy się już ze skutkami niedoboru wody. Wobec takich obiektywnych przeciwności państwo powinno stać po stronie polskiej wsi i udzielać jej realnego wsparcia. Nie mogę zaakceptować tego, że polski rolnik musi walczyć o sprawy, które powinny być oczywiste: o należne miejsce gospodarstw rodzinnych, o prawo do prowadzenia produkcji rolnej, o pozostawienie polskiej ziemi w polskich rękach oraz o stabilne i uczciwe warunki gospodarowania. Do tych problemów dochodzą zmieniające się zasady handlu z Ukrainą, polityka klimatyczna Unii Europejskiej oraz zdecydowanie niekorzystna dla europejskich rolników i konsumentów umowa między Unią Europejską a państwami zrzeszonymi w Mercosur.
Polska jest i będzie solidarna z narodami w potrzebie – trapionymi plagą wojny lub katastrofami naturalnymi. Solidarność ta nie może jednak oznaczać naszej zgody na znaczne i trwałe osłabianie rodzimego rolnictwa. Nie domagamy się preferencji ani specjalnego traktowania. Polskim rolnikom do sukcesu, i to spektakularnego, wystarczą równe i uczciwe zasady konkurencji – czego już niejednokrotnie dowiedli. Nie ma jednak uczciwej konkurencji wtedy, gdy od polskiego i europejskiego rolnika wymaga się spełniania coraz kosztowniejszych norm, a jednocześnie otwiera się rynek na produkty wytwarzane według innych standardów.
Dlatego jako Prezydent Rzeczypospolitej stoję po stronie polskiego rolnika, gospodarstw rodzinnych i polskiej ziemi. Powtarzam konsekwentnie: tyle jest Rzeczypospolitej, ile jest polskiej ziemi w polskich rękach. Ilekroć mam zastrzeżenia co do wpływu uchwalanych przepisów na polskie gospodarstwa lub bezpieczeństwo ziemi rolnej, interweniuję zgodnie z moimi prezydenckimi uprawnieniami. Nie poprzestaję przy tym na deklaracjach. Już w pierwszych dniach mojej prezydentury skierowałem do Sejmu projekt ustawy o ochronie polskiej wsi, którego jednym z najważniejszych celów było przedłużenie o kolejne 10 lat zakazu wyprzedaży polskiej ziemi w obce ręce. Projekt zakładał również ochronę polskiego rolnictwa przed skutkami umowy UE–Mercosur i napływem towarów rolnych z Ukrainy, a także sprzeciw wobec likwidacji Wspólnej Polityki Rolnej Unii Europejskiej oraz zmniejszenia unijnych nakładów na rolnictwo. Parlament znacznie ograniczył pierwotne rozwiązania tej inicjatywy. Podpisałem jednak uchwaloną ustawę, bo najważniejsze było przedłużenie ochrony polskiej ziemi. Polskiej ziemi trzeba strzec – i polska ziemia powinna pozostawać w polskich rękach.
Złożyłem także podpis pod aktami prawnymi wzmacniającymi ochronę wierzytelności rolników poprzez rozwój Funduszu Ochrony Rolnictwa. Natomiast 7 kwietnia br. skierowałem do Sejmu projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi. Polski rolnik nie może być zmuszany do tłumaczenia się z tego, że prowadzi na wsi działalność rolniczą. Wieś jest miejscem gospodarowania, a rolnik jest gospodarzem polskiej wsi. Dlatego ubolewam, że również procedowanie tej inicjatywy zostało w parlamencie opóźnione. Będę konsekwentnie zabiegał o rozwiązania, które zapewnią rolnikom stabilne warunki prowadzenia gospodarstw.
Nie zmieniło się także moje stanowisko wobec umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur. Podejmowałem działania na arenie międzynarodowej, przekonując przywódców innych państw do sprzeciwu wobec rozwiązań uderzających w europejskie rolnictwo. Nadal uważam, że obowiązkiem polskich władz jest wykorzystywanie wszystkich dostępnych instrumentów do ochrony naszych producentów rolnych przed skutkami nieuczciwej konkurencji. Sprzeciwiam się również rozwiązaniom, które pod hasłami polityki klimatycznej nakładają na polską wieś kolejne ciężary i ograniczają jej konkurencyjność. Dlatego wystąpiłem z inicjatywą referendum, aby Polacy mogli wypowiedzieć się w sprawie dalszej realizacji polityki Zielonego Ładu. Senat nie zgodził się, aby takie referendum się odbyło. Uważam tę decyzję za błędną. W sprawach, które bezpośrednio dotyczą przyszłości polskiego rolnictwa, trzeba słuchać głosu polskiej wsi. Polski rolnik najlepiej wie, czego potrzeba jego gospodarstwu i co służy polskiemu rolnictwu. Jako Prezydent Rzeczypospolitej tego głosu będę słuchał.
Drodzy Państwo,
polski rolnik jest także strażnikiem polskiej ziemi i naszego dziedzictwa narodowego. Polska wieś przez pokolenia przechowywała wiarę, przywiązanie do rodziny, kulturę ludową i polską tożsamość. Wincenty Witos przypominał, że nawet w najtrudniejszych czasach polski chłop zachował to, co najważniejsze: religię, ziemię i narodowość. Dzisiaj polska wieś jest nowoczesna, rozwija się pod względem technologicznym i może konkurować na rynkach światowych, ale jej znaczenie dla wspólnoty narodowej pozostaje niezmienne. To właśnie tutaj działają tysiące kół gospodyń wiejskich i jednostek ochotniczej straży pożarnej, tutaj silne są wspólnoty lokalne, tutaj z pokolenia na pokolenie przekazywane są tradycje i odpowiedzialność za dobro wspólne. Polska wieś jest jednym z fundamentów społeczeństwa obywatelskiego. Tutaj od wieków mocno bije serce Polski.
Uważam, że bezpieczeństwo żywnościowe powinno być stałym elementem strategii państwa i systemu bezpieczeństwa narodowego. Będę wspierał inicjatywy służące upowszechnieniu retencji wody, odtworzeniu zasobów wodnych i nowoczesnemu gospodarowaniu nimi – bo woda jest i będzie jednym z najcenniejszych bogactw naturalnych XXI wieku. Na moje poparcie mogą liczyć rozwiązania sprzyjające rozwojowi gospodarstw rodzinnych, przetwórstwa krajowego oraz polskiej produkcji roślinnej i zwierzęcej. Polska potrzebuje rolnictwa konkurencyjnego i odpornego, zapewniającego regularne dostawy towarów najwyższej jakości. A wydajna i stabilna produkcja rolna wymaga stabilnych warunków gospodarowania. W tym kontekście pragnę przypomnieć, że patriotyzm to także codzienne wybory konsumenckie. Kupując krajowe produkty rolne i spożywcze, wspieramy polskich rolników i rodzime przedsiębiorstwa, dbamy o miejsca pracy i byt materialny wielu polskich rodzin, a ostatecznie – o harmonijny rozwój całej Rzeczypospolitej. Silna polska wieś to silna Polska.
Raz jeszcze proszę Państwa o przyjęcie najserdeczniejszych dożynkowych życzeń i pozdrowień. Dziękuję za Państwa codzienny trud, za wierność polskiej ziemi i za odpowiedzialność za bezpieczeństwo naszej Ojczyzny. Zapewniam Państwa, że jako Prezydent Rzeczypospolitej będę stał po stronie polskiej wsi, polskiego rolnika i polskich interesów. Niech kolejny sezon prac polowych przyniesie Państwu jak najwięcej satysfakcji z owoców codziennej pracy.
Szczęść Boże polskim rolnikom!
Szczęść Boże polskiej wsi!
Niech żyje Polska!
Z poważaniem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
_____________________________________
List odczytał minister Marcin Przydacz.