Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
Narodowego Dnia Pamięci
Duchownych Niezłomnych
w 42. rocznicę śmierci
bł. ks. Jerzego Popiełuszki
Szanowni Państwo,
życie błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki było drogą wiary, wytrwałości, służby i poświęcenia. Znamy ten rozpoczęty w rodzinnych Okopach koło Suchowoli szlak, który wiódł przez ministranturę w czasach liceum, przymusową służbę wojskową w jednostce o zaostrzonym rygorze, powołanej do represjonowania kleryków; przez święcenia kapłańskie otrzymane z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego, duszpasterstwo pracowników służby zdrowia, studentów i warszawskich hutników. Znamy też kolejne etapy: towarzyszenie oskarżonym w procesach politycznych, odprawianie mszy za Ojczyznę tutaj, w żoliborskiej parafii, i organizowanie pielgrzymek ludzi pracy do Częstochowy. Ten szlak w październikowy wieczór pod Toruniem okazał się ostatecznie drogą męczeństwa. Można jednak uznać, że ksiądz Jerzy Popiełuszko wstąpił na nią znacznie wcześniej – gdy był inwigilowany przez tajnych współpracowników SB, nękany przesłuchaniami oraz poddawany szykanom i przemocy ze strony funkcjonariuszy reżimu.
Kapłan, który wzywał, by „zło dobrem zwyciężać”, był oskarżany o „organizowanie seansów nienawiści” przez aparat propagandowy komunistycznego państwa – brutalnego, zniewalającego miliony ludzi i zabijającego niepokornych. Nie był jedynym, który wziął na siebie brzemię męczeństwa. Dziś, w rocznicę śmierci księdza Jerzego, obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych – święto państwowe ku czci wszystkich kapłanów, którzy w epoce zbrodniczych totalitaryzmów dawali świadectwo wierze, ale i patriotyzmowi. Wielu z nich przyszło przelać krew za sprawę Polski. Pod okupacją niemiecką podczas II wojny światowej śmierć poniosło około trzech tysięcy polskich duchownych, większość w obozach koncentracyjnych. Księża ginęli też w Katyniu, Charkowie i Miednoje, we Lwowie i Wilnie, na Syberii i w Kazachstanie, w więzieniach, łagrach i wszędzie tam, gdzie sięgała władza sowiecka. Nie inaczej było po wojnie, w kraju rządzonym przez nominatów Moskwy: począwszy od księdza Stanisława Domańskiego, kapelana i oficera Ruchu Oporu Armii Krajowej, który zmarł z ran 10 marca 1946 roku, po księdza Sylwestra Zycha, zamordowanego przez tzw. nieznanych sprawców 11 lipca 1989 roku.
Okupanci i komuniści starali się zatrzeć pamięć o zamordowanych księżach albo ją zbezcześcić. A jednak prawda o heroizmie i męczeństwie duchownych niezłomnych przetrwała – niesiona w sercach wiernych rodaków, przekazywana z pokolenia na pokolenie, ocalona dla nas i dla tych, co przyjdą po nas. Uważam jej pielęgnowanie za szczególny obowiązek wolnej Polski. Świadectwo martyrologii kapłanów uczy nas, że wierność prawdzie i własnemu sumieniu wymaga niekiedy najwyższej ofiary. To przesłanie pozostaje aktualne również dzisiaj, gdy na nas spoczywa odpowiedzialność za przyszłość naszej Ojczyzny. Jak napisała Anna Kamieńska w jednym z najpiękniejszych wierszy poświęconych księdzu Jerzemu, „Popiełuszko Popiełuszko/ jakby kto siał popiół po całym świecie”. Niech więc imiona i nazwiska tych wspaniałych kapłanów, pamięć o ich wytrwałości i ofierze oraz ich duchowe dziedzictwo będą przekazywane kolejnym generacjom. Po to, by trwały Polska i Kościół, dla których oddali życie. Cześć ich pamięci!
Z wyrazami szacunku
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
______________________________
List odczytała Doradca Prezydenta RP Beata Kempa.