Uczestnicy uroczystości pogrzebowych
śp. Krystyny Mikołajczyk „Kali”
w Borku Wielkopolskim
Szanowni Państwo,
z ogromnym żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Krystyny Mikołajczyk „Kali” – żołnierza Armii Krajowej, gorliwej patriotki, dzielnej i prawej Polki. W Jej osobie żegnamy ostatnią uczestniczkę szlaku bojowego heroicznego Batalionu „Parasol”. Do końca swych dni pielęgnowała pamięć o towarzyszach broni – powstańcach warszawskich, którzy przed Nią odeszli na wieczną wartę, pozostawiając nam, współczesnym, testament wierności Bogu i umiłowania Ojczyzny.
Wychowała się w śródmieściu stolicy, jeszcze w czasach jej przedwojennej świetności. Po latach wspominała: „To jest moje ukochane miasto. Zawsze najładniejsze. Mieszkałam w bardzo pięknej dzielnicy, należałam do parafii kościoła Świętego Krzyża. […] przechodziłam do szkoły obok Ogrodu Saskiego, obok Zachęty, więc to jest moja ukochana dzielnica i ukochana Warszawa”.
Ta beztroska kraina Jej młodości przestała istnieć 1 września 1939 roku. Dziecięcymi jeszcze wówczas oczami dwunastolatki patrzyła na pierwsze dni gehenny. We wspomnieniach tak opisywała koniec obrony miasta: „Potem wszystko ucichło i okazało się, że Warszawa kapituluje. Wybiegłam ze schronu i pobiegłam przez Kredytową do Marszałkowskiej. Tu zobaczyłam Niemców – wkraczali do Warszawy. […] maszerowali, były kolumny, które miały zaimponować siłą […]. Potem strasznie mi się zrobiło przykro, że to nie polscy żołnierze, popłakałam się i uciekłam do domu. Tak wyglądał początek wojny”.
Wstąpienie w szeregi AK i udział w powstaniu warszawskim wypływały wprost z serca miłującej Ojczyznę młodej Warszawianki – serca zranionego przez okrutnych, butnych najeźdźców. Nie były to decyzje wymagające głębokich analiz, nie towarzyszyły im rozterki ani wątpliwości. Krystyna Biernacka, bo takie nosiła panieńskie nazwisko, konspiracyjna „Kali”, poszła bronić ukochanego miasta przed niemieckimi barbarzyńcami, którzy chcieli zniszczyć młodość i na zawsze odebrać wolność Jej i całemu Jej pokoleniu. Służyła jako łączniczka i sanitariuszka w 3 Kompanii Batalionu „Parasol”. Walczyła na Woli i Starym Mieście, ewakuowała się kanałami do Śródmieścia. Mimo bardzo młodego wieku w dramatycznych dniach powstania służyła wolnej Polsce, ratując życie innych ludzi – żołnierzy i cywilów.
Dzisiaj Rzeczpospolita Polska i rodacy żegnają Ją z honorami i wyrazami wdzięczności należnymi bohaterom, którym zawdzięczamy naszą wolność i niepodległość. Ufam, że świadectwo życia i czynów całego Jej pokolenia pozostanie źródłem niewyczerpanej inspiracji dla młodych Polaków.
Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom Zmarłej składam wyrazy najgłębszego współczucia.
Cześć Jej pamięci! Niech spoczywa w pokoju!
Z szacunkiem
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
___________________________________________
List odczytał Minister Wojciech Kolarski.