Menu rozwijane

11 września 2026

Organizatorzy i Uczestnicy obchodów 46. rocznicy
podpisania porozumienia dąbrowskiego
i powstania NSZZ „Solidarność”
w Dąbrowie Górniczej

Szanowni Państwo,

lato roku 1980 to niezwykły czas. Po pierwszych lipcowych strajkach w Świdniku i Lublinie 14 sierpnia wstrzymała pracę Stocznia Gdańska, a w ślad za nią setki zakładów pracy Wybrzeża. Stanęły Elbląg i Szczecin, strajki solidarnościowe wybuchły w Krakowie, Warszawie, Łodzi
i Poznaniu, w Rzeszowie, Wałbrzychu i Bielsku–Białej. W nocy z 28 na 29 sierpnia zastrajkowali górnicy kopalń jastrzębskich, 29 sierpnia – robotnicy z fabryki w Tychach oraz z największego w kraju kombinatu metalurgicznego – Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej, a po nich z kolejnych przedsiębiorstw Zagłębia Dąbrowskiego i całego Śląska. Było to wymowne świadectwo nastrojów społecznych i szczególnie dotkliwy cios w propagandowy obraz państwa: Hutę Katowice traktowano przecież jako sztandarowy symbol tzw. gierkowskiej modernizacji.

Ten nacisk społeczny, ten wielki zryw Polaków skierowany przeciw systemowi komunistycznemu przyniósł zwycięstwo. Udało się nadkruszyć system, który przez dziesięciolecia odbierał Polakom wolność i podmiotowość. Przełom sierpnia i września roku 1980 to czas kolejnych historycznych porozumień strajkujących robotników i władzy: pierwszego chronologicznie podpisanego 30 sierpnia w Szczecinie, najbardziej znanego, późniejszego o dzień sygnowanego w Gdańsku, kolejnego – zawartego 3 września w Jastrzębiu–Zdroju, następnie 4 września w Hucie Katowice i 11 września w Dąbrowie Górniczej.

Porozumienie dąbrowskie pozostaje w cieniu bardziej znanych porozumień gdańskiego czy szczecińskiego. Wiemy jednak, jak trudne było do osiągnięcia i jak doniosłą rolę odegrało. Robotnicy wydziałów Huty Katowice i kolejnych zakładów, skupionych po zawieszeniu sierpniowego strajku w Międzyzakładowym Komitecie Robotniczym, poddani byli – właśnie ze względu na prestiżowy, propagandowy charakter inwestycji na Śląsku – wyjątkowej presji.
Mimo to z rozwagą formułowali postulaty o charakterze socjalnym. I wreszcie jako pierwsi podnieśli kwestię rozszerzenia prawa do powoływania niezależnych związków zawodowych na całą Polskę. Tego prawa nie zagwarantowały porozumienia szczecińskie, gdańskie ani jastrzębskie. Wymagało to osobnych, trudnych negocjacji z komisją rządową. Ale to dzięki nim, dzięki zawartemu 11 września 1980 roku porozumieniu dąbrowskiemu okazało się możliwe powołanie sześć dni później ogólnokrajowego niezależnego samorządnego związku zawodowego pod nazwą „Solidarność”. Droga, która wiodła przez Świdnik, Lublin, Gdańsk i Szczecin, Jastrzębie i dziesiątki innych miejsc protestu, doprowadziła do historycznego porozumienia w Dąbrowie Górniczej.

Jego historia przypomina nam, że prawdziwa solidarność nie kończy się na bramie własnego zakładu ani na granicy własnego miasta czy regionu. Robotnicy Huty Katowice walczyli o prawa, z których mieli korzystać Polacy w całym kraju. Właśnie w tej zdolności do wykraczania poza własny interes i działania dla dobra wspólnego tkwiła siła wielkiego ruchu Solidarności.

Dziękuję weteranom tamtych wydarzeń. Dziękuję władzom miasta i związkowcom, którzy pielęgnują pamięć o tamtych dniach. Tamta tradycja, tamten zryw, tamta solidarność społeczna – nadal mają dla nas znaczenie, nadal mogą być dla nas wzorem.

Z wyrazami szacunku

Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

______________________________

List odczytał doradca Prezydenta RP Jarosław Bujak.