Menu rozwijane

24 września 2025

Witam Państwa serdecznie. Jak Państwo doskonale wiedzą, wziąłem udział w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Tam podzieliłem się wizją polskiego Prezydenta i wizją Polski odnoszącą się do tego, jakim zagrożeniem jest Federacja Rosyjska, jak powinniśmy na to patrzeć.

Myślę, że ta konferencja prasowa to nie moment, w którym będę opowiadał o własnym wystąpieniu, które było oczywiście publiczne. W tym wystąpieniu, jak Państwo zwrócili uwagę, położyłem akcent na kilka najważniejszych fundamentów w zakresie i agresji rosyjskiej na Ukrainę, i zagrożeń wojną hybrydową, i złamaniem polskiej granicy powietrznej przez rosyjskie drony.

Odnosiłem się także do kwestii humanitarnych zadań Polski w ONZ i tych wszystkich spraw, które są dla mnie – jako dla Prezydenta Polski – najważniejsze także w kontekście Unii Europejskiej czy pewnej stałej zasady zadośćuczynienia za zbrodnie wojenne i za wywoływanie wojen, które powinno być na takim forum jak ONZ podstawą budowania naszej odpowiedzialności za przyszłość cywilizacji i świata.

To spotkanie w Nowym Jorku, Drodzy Państwo – bo jeszcze jest kilka zadań przede mną; spotkanie z prezydentem Republiki Korei czy występ na Radzie Bezpieczeństwa odnoszący się do nowych technologii – tego typu spotkania od lat z całą pewnością są też momentem, w którym można spotkać się poza siedzibą ONZ z przedstawicielami wielu ważnych społeczności. Bardzo się cieszę z tych spotkań, bo mogłem spotkać się z przedstawicielami amerykańskiego biznesu inwestującego w Polsce. Biznesu, który odpowiada także za wiele miejsc pracy w Polsce. Biznesu wojskowego, militarnego, medycznego, także spożywczego, agroturystycznego. Wobec tego te spotkania – powiedziałbym: niejako na marginesie Zgromadzenia Ogólnego – wierzę, że przyniosą Polsce dobre rezultaty.

To także okazja do spotkania prezydentów z całego świata. Jak Państwo wiedzą, spotkałem się z kilkunastoma prezydentami z całego świata, których być może w najbliższym czasie albo nawet w ciągu pięciu lat nie miałbym okazji poznać osobiście – jak prezydent Libanu, prezydent Paragwaju. Spotkałem się też z prezydentem Gruzji i z innymi prezydentami, także z formatu państw bałtyckich, z którymi zgodnie z polską i z bałtycką tradycją poświęciliśmy sobie najwięcej czasu – z prezydentem Litwy, Łotwy i Estonii, to także spotkanie oczywiście z prezydentem Finlandii. Wczoraj miałem okazję spotkać się razem z moją małżonką Martą z prezydentem Trumpem i z Pierwszą Damą Melanią Trump.

Nie kończę jeszcze swoich ani występów, Drodzy Państwo, ani aktywności tutaj w Nowym Jorku. Będą trwały do samego wieczora i wszystko, co wykonuję, wykonuję z myślą o Polkach, o Polakach i o Polsce.

Może Cię zainteresować Debata generalna 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ [PL/EN] Prezydent podsumowuje wizytę i spotkania w Nowym Jorku [PL/EN] Nowy Jork. Rozmowy polityczne Prezydenta RP [PL/EN] Spotkanie z przedstawicielami największych amerykańskich firm Debata Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. sztucznej inteligencji [PL/EN]

Panie Prezydencie, o czym Pan rozmawiał wczoraj z Donaldem Trumpem?

Moje wczorajsze spotkanie z Donaldem Trumpem odnosiło się do wystąpienia Prezydenta Donalda Trumpa, które wzbudziło zainteresowanie opinii publicznej na całym świecie. Przekazałem Prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że było to świetne wystąpienie, ale także Pan Prezydent nawiązał oczywiście do sytuacji w Polsce, w Europie Środkowej. Przekazał mi – stale to robi Prezydent Donald Trump od naszego pierwszego spotkania i w kolejnych rozmowach telefonicznych – że Stany Zjednoczone są z Polską i bardzo się cieszy z naszej głębokiej, ważnej, opartej na wartościach relacji między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Było to bardzo miłe spotkanie.

Panie Prezydencie, Donald Trump mówił o tym, że wierzy, że Ukraina może odzyskać całe swoje terytorium. Jak Pan ocenia te słowa i skąd taka zmiana?

Drodzy Państwo, żeby była jasność, ja jestem w stałym kontakcie z Prezydentem Donaldem Trumpem, więc nie uznaję tego za radykalną zmianę w samym sercu Prezydenta Donalda Trumpa, ale zmianę publiczną, więc Państwo mają oczywiście prawo do tego, aby myśleć, że publicznie nastąpił przełom. Natomiast ja także zapewniałem Państwa po rozmowach z Prezydentem Donaldem Trumpem i po naszych rozmowach telefonicznych – i także swoje zadanie tak odbierałem na arenie międzynarodowej – aby i publicznie, i w rozmowach bilateralnych z Prezydentem Trumpem mówić o tym, jaka jest istota Federacji Rosyjskiej. Pan Prezydent Trump, o czym wielokrotnie mówił, liczy się ze zdaniem Polski, Polaków i polskiego Prezydenta. Myślę, że wielu prezydentów z Europy Środkowej, Wschodniej, z państw bałtyckich przekazuje prawdziwą wizję Federacji Rosyjskiej i istotę jej działania. A wczoraj nastąpił moment, w którym Pan Prezydent Donald Trump publicznie podzielił się swoją wizją tego, co dzieje się za sprawą agresji Federacji Rosyjskiej.

Myślę, że to jest z jednej strony świadomość Pana Prezydenta Trumpa, a z drugiej strony też praca, którą konsekwentnie wykonujemy, my, liderzy państw Europy Środkowej i Wschodniej – także ja jako Prezydent Polski, bo ta narracja jest jednoznaczna. Więc ja od początku czułem, że Prezydent Trump, szczególnie w odniesieniu do Polski... Byli też Państwo świadkami naszego spotkania w Białym Domu i już wówczas Prezydent Trump zapewniał, że jest mocno po stronie Polski. Dla nas to oczywiście są dobre informacje i utrzymanie czy być może – wierzę w to – zwiększenie komponentów wojsk amerykańskich w Polsce. To dobra informacja dla całego regionu Europy Środkowej, co potwierdzili moi koledzy Prezydenci z państw bałtyckich.

Panie Prezydencie, Donald Trump powiedział wczoraj, że państwa sojusznicze NATO, na których terytorium pojawią się samoloty, drony rosyjskie, powinny zestrzeliwać te maszyny. Czy nie boi się Pan, że Rosja powie teraz „sprawdzam” i będzie chciała nas znowu przetestować, znowu prowokować? I czy faktycznie Polska jest gotowa do naciśnięcia spustu, jeżeli dojdzie do takiej prowokacji?

Oczywiście Wojsko Polskie, Panie Redaktorze, Drodzy Państwo, to jest wojsko nie tylko z pięknymi tradycjami, ale także wojsko, które za sprawą ostatnich ośmiu lat inwestycji w polski sprzęt wojskowy, kontynuowanych w pewnym zakresie przez obecny rząd – i bardzo dobrze, żeby była jasność, bo tak powinniśmy patrzeć na nasze siły zbrojne – jest gotowe zawsze do tego, aby reagować w sposób prawidłowy na łamanie polskiej granicy. W kontekście dyskusji w Organizacji Narodów Zjednoczonych i w ogóle deklaracji o pokoju, o suwerenności, o integralności państw, nie możemy zastanawiać się, czy łamanie granic – czy to powietrznych, czy ataki na Morzu Bałtyckim, czy w ogóle łamanie granic państw niepodległych i suwerennych – może pozostać bez odpowiedzi. Ja jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych zapewniam wszystkich Państwa, że w zakresie moich decyzji jako Prezydenta Polski patrzę na nasze granice jako na świętość, której nie można łamać, i Wojsko Polskie powinno na to reagować w sposób prawidłowy. Jeśli Pan Prezydent Donald Trump dzieli się tego typu deklaracjami, to znaczy, że ma świadomość, jak ważna jest niepodległość i granice dla takich państw jak Polska i inne kraje Europy Środkowej.

Jeśli chodzi o obawy, bo wiem, że tego też dotyczy pytanie Pana Redaktora, to są zawsze trudne decyzje. Natomiast Prezydentem Polski nie może być człowiek, który ma obawy o to, jak zareaguje Wojsko Polskie w kontekście łamania naszych granic. Tak, dopóki będę Prezydentem, będę dążył do tego, aby w sposób jednoznaczny bronić granic Polski i polskiej przestrzeni powietrznej. Wierzę w polskiego żołnierza i też wierzę w naszych sojuszników w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Pytanie dotyczące sprawy krajowej – jaka będzie Pana decyzja co do ustawy dotyczącej pomocy Ukraińcom i mrożenia cen energii?

Musi Pani Redaktor poczekać, bo mam czas do 10 października.

Jakie jest Pana podejście do tego, jaką skuteczność ma zgromadzenie takie jak to w ONZ? O tym dyskutowało się przez ostatnie lata, szczególnie po ataku Rosji na Ukrainę. Czy będzie ono miało jakieś realne konsekwencje?

Bardzo ciekawe pytanie, Pani Redaktor. Musimy pamiętać, że ta 80. rocznica powstania ONZ dla mnie jako dla człowieka świadomego historii Europy Środkowej i mojego kraju, Polski, po roku 1945 sama w sobie jest bardzo osobliwym doświadczeniem. Bo gdy powstawał ONZ, to Polska po roku 1945 była niszczona przez Sowietów, Polacy byli mordowani, siedzieli w więzieniach, polskim bohaterom strzelano w tył głowy. A dzisiaj, gdy padają piękne słowa też o bezpieczeństwie, o pokoju, o współpracy, o kwestiach ważnych i zasadniczych, to nie mogę nie zauważyć, że dookoła, Pani Redaktor, Drodzy Państwo, toczy się regularna wojna i ludzie każdego dnia giną. Więc jeśli chodzi o moje stanowisko wobec skuteczności słów padających na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, to jest ono dalekie od optymizmu. Natomiast patrzę na to Zgromadzenie i na tego typu wydarzenia jako na forum dyskusji o rzeczach ważnych dla świata. Ja czuję, że wypełniam tutaj swoje obowiązki, ale do skuteczności tego typu dyskusji – o czym zresztą też mówił Prezydent Donald Trump – mam krytyczny stosunek.

Czego dotyczyły rozmowy z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim i czy jest możliwe spotkanie w Kijowie w najbliższym czasie?

Oczywiście spotkanie w Kijowie z Prezydentem Zełenskim w tym aktywnym czasie mojej dyplomacji jest możliwe. Teraz kończę pierwszy miesiąc spotkań w Europie i na świecie, ale to naturalne, że spotkam się z Prezydentem Zełenskim. Z Prezydentem Zełenskim rozmawialiśmy krótko, była to wymiana uprzejmości i przekazanie świadomości – mojej i Prezydenta Zełenskiego – z czym się zmagamy i my Polacy, i inne kraje w Europie Środkowej, i z czym się zmaga Ukraina.

Panie Prezydencie, zgodził się Pan wczoraj z oceną Prezydenta Trumpa krytyczną wobec europejskiej polityki klimatycznej, energetycznej i migracyjnej, ale zdystansował się Pan od Prezydenta Trumpa, jeżeli chodzi o to, czy Władimir Putin ma ponieść odpowiedzialność za wojnę. Bo Pan wyraźnie powiedział, że agresor musi ponieść konsekwencje przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym, przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości. Po spotkaniu na Alasce zobaczyliśmy, że prezydent Trump nie widzi takiej przyszłości dla Prezydenta Putina. Stąd pytanie: jak Pan zamierza zarządzać tymi różnymi perspektywami, polską i amerykańską, w sprawie odpowiedzialności Putina za wojnę w Ukrainie?

Dziękuję, Panie Redaktorze. Dotknął Pan istoty mojej postawy we wszystkich kwestiach międzynarodowych. Zarządzam narracją polską i dzielę się polskim punktem widzenia i tym, jak w moim uznaniu i w uznaniu Polaków powinna wyglądać polityka międzynarodowa i świat. Nie czytam roli Prezydenta Polski jako roli człowieka, który powinien się dopasowywać do narracji, ale niezależnie od tego, jak wygląda narracja międzynarodowa, realizować będę polski interes, więc to jest dla mnie najważniejsze.

Tak, ja uznaję, że Władimir Putin powinien zostać osądzony. Jednocześnie zgadzam się z Prezydentem Donaldem Trumpem i zgadzam się z jego analizą sytuacji w samej Europie. Mówię to jako Prezydent państwa, które jest dumnym członkiem i częścią Unii Europejskiej, ale jako Prezydent, który publicznie mówi, że nasza emocja polityczna w Polsce i w Europie Środkowej jest odległa od tej w Europie Zachodniej w wielu zakresach: polityki klimatycznej, Zielonego Ładu czy – tak jak Pan Redaktor wspomniał – także dotowania Federacji Rosyjskiej za sprawą gazu czy innych rozwiązań. Więc już odpowiadając wprost Panu Redaktorowi: nie jest moim zadaniem przystosowywać się do narracji na świecie, a jest moim zadaniem reprezentować Polskę.

Panie Prezydencie, z jakim przeświadczeniem wyjedzie Pan stąd – że ONZ rozumie sytuację w naszej części świata? Czy jest tu jednak zainteresowanie wieloma problemami? Czy nie jesteśmy sami?

Panie Redaktorze, czy ONZ zrozumie sytuację w naszej części świata? Nie mam takiego przeświadczenia, że to, co dzieje się na świecie, i to, co dzieje się w Europie po ataku Federacji Rosyjskiej, jest dobrze rozumiane na całym świecie, ale też nie tego oczekuję po tym spotkaniu. Naszym zadaniem jest ubiegać się o sprawy ważne dla nas. Każdy prezydent ubiega się o sprawy ważne dla swojego regionu, więc gdybym postawił sobie tak ambitne zadanie, aby nasza perspektywa została wprost zrozumiana po moim pierwszym wystąpieniu, to mógłbym się oczywiście rozczarować. Natomiast w żaden sposób nie powinno to wpływać na nasze konsekwentne podnoszenie spraw ważnych dla Polski także na takich forach.

Panie Prezydencie, jak wygląda współpraca z Wicepremierem, Ministrem Radosławem Sikorskim? Podczas tej wizyty widzieliśmy zdjęcia pełne uśmiechów, życzliwości, a jak było za kulisami? Czy zabierze Pan Pana Ministra do samolotu powrotnego?

Drodzy Państwo, to zacznę od tego pytania o samolot. Jak wiecie, i o czym już mówiłem, to nie prezydent – po pierwsze – chce angażować się w sprawy, kto leci z nim samolotem, a kto z nim nie leci samolotem. Nie ma takiej tradycji, aby Minister Spraw Zagranicznych latał samolotem z Prezydentem. Nie chcę na Państwa wskazywać pojedynczo, ale nakręciliście jakąś – mówię o świecie dziennikarskim – histerię wokół sprawy, która nie ma zupełnie żadnego znaczenia.

Jeśli chodzi o relacje z Panem Ministrem Sikorskim i o nasze występy, chciałbym, żeby wszyscy Państwo mieli przekonanie, że nas oczywiście wiele różni. Jesteście polskimi dziennikarzami i doskonale o tym wiecie. W wewnętrznej polityce wiele różni dzisiaj Prezydenta Polski i polski rząd. Natomiast odpowiedzialność wobec państwa, wspieranie naszych kandydatów na forum ONZ jest polityką państwa polskiego. Zapewniam Państwa, że żaden z prezydentów, z którymi spotykałem się na ONZ, nie patrzy na to, co tutaj się dzieje, przez pryzmat wewnętrznej polityki w Polsce. Tak że niesienie tej klasy, propaństwowej klasy realizowania zadań polskich na agendzie ONZ jest wspólnym propaństwowym obowiązkiem i Prezydenta Polski, i Ministra Spraw Zagranicznych. I tak powinno zostać, i tak powinno być zawsze. Mimo różnic jesteśmy w stanie, Drodzy Państwo, na arenie międzynarodowej reprezentować Polskę. Swoje spory zostawiamy na nasze wewnętrzne dyskusje. Natomiast tutaj chcieliśmy, aby Polska mówiła, nawet jeśli w różnych emocjach – bo i w moim wystąpieniu były rzeczy, które pewnie Panu Ministrowi Sikorskiemu nie do końca się podobały, ale ja jestem Prezydentem Polski i mam prawo się nimi dzielić i będę się nimi dzielił – ale na arenie międzynarodowej chcieliśmy godnie reprezentować Polskę i z tego chyba wszyscy powinniśmy się, Drodzy Państwo, cieszyć.