Menu rozwijane

14 września 2025

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...
– pisał Cyprian Kamil Norwid, pokazując, czym jest dla nas, dla Polaków, chleb, praca polskiego rolnika, nasza ziemia. Tak, jesteśmy – moi Kochani, moi Drodzy Obywatele, Obywatelki – narodem, który zawsze podniesie okruchy chleba z ziemi, i narodem, który chleb całuje. I Prezydent Polski też chleb całuje, bo wie, że jest on owocem ciężkiej pracy, poświęcenia polskiego rolnika, a ten polski rolnik daje nam żywnościowe bezpieczeństwo, które jest tak ważne dla nas wszystkich.

Dlatego dzisiaj z jednej strony dziękujemy Panu Bogu za ten rok i za nasze plony, a z drugiej strony ja jako Prezydent Polski chcę podziękować wszystkim ludziom polskiej wsi. Z jednej strony rolnikom, którzy dbają o nasze bezpieczeństwo żywnościowe, ale także Kołom Gospodyń Wiejskich, gdzie zapisana jest nasza kultura, nasze dziedzictwo, także to piękne dziedzictwo kulinarne, które Panie, Państwo niesiecie w XXI wieku.

Chcę podziękować też bohaterom codzienności z polskiej wsi – Ochotniczym Strażom Pożarnym, Drodzy Państwo, tym, którzy nie wahają się, gdy trzeba ratować drugiego człowieka, wyjechać do pożaru czy do kataklizmu. (No może nie do takiego deszczu jak teraz, bo zaledwie kropi, choć widzę, że parasolki, Drodzy Państwo, weszły do naszego krajobrazu). Ale tak, dzięki bohaterom z Ochotniczych Straży Pożarnych mamy na naszych wsiach, w naszych powiatach i gminach bezpieczeństwo.

Dziękuję też wszystkim Sołtysom, Szanowni Państwo, tym Sołtysom, którzy dbają o rozwój polskich wsi, planują drogi, komunikację, opiekują się w takiej pozytywistycznej emocji tym, co najpiękniejsze, a więc polską wsią. I wszystkim przedstawicielom branży agrobiznesu, którzy dbają o to, aby i w polskich miastach, aglomeracjach, w dużych miastach, w całej Europie i na całym świecie nie zabrakło polskich produktów. To wielkie święto polskiej wsi i wszystkim Wam chcę podziękować.

I wydawać by się mogło, Drodzy Państwo, że jesteśmy tuż obok Pałacu Prezydenckiego – to prawda – w sercu polskiej stolicy w Warszawie, a więc daleko od polskiej wsi. Otóż tak nie jest. Jesteśmy bardzo blisko polskiej wsi, bo w Pałacu Prezydenckim wszystkie tematy rolnicze, kwestie rozwiązywania problemów rolników są, Drodzy Państwo, reprezentowane nie tylko przez ministrów, ale także przez doradców, a niebawem także przez Radę ds. Rolnictwa w Pałacu Prezydenckim i w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Więc dziękuję wszystkim moim współpracownikom – Prezesowi Obszańskiemu, Ministrowi Ardanowskiemu, Ministrowi Koteckiemu – za to, że opiekują się polską wsią, oraz moim łącznikom z parlamentem – Pani Minister Gembickiej i Ministrowi Telusowi – przekonując Was,

Drodzy Państwo, że polska wieś w Pałacu Prezydenckim jest zawsze słuchana i rozwiązywanie problemów polskiej wsi jest jednym z moich najważniejszych zadań.

Ale jest też nowość w Pałacu Prezydenckim i o tym chciałem powiedzieć. Jest, Drodzy Państwo, Doradca ds. Jednostek Pomocniczych Samorządu Terytorialnego, Pan Minister Jarosław Bujak, który będzie odpowiadał także za kontakt ze wszystkimi sołtysami w całej Polsce. Ja chcę słyszeć Wasz głos, Drodzy Sołtysi, i Prezydent będzie zawsze stał z Wami. (Rozpadało się trochę, Drodzy Państwo, ale jeszcze kilka słów muszę powiedzieć). Skrócę moje wystąpienie, ale sprawa jest zasadnicza, a my jesteśmy twardym narodem, więc deszczu się nie ulękniemy.

Drodzy Państwo, myślę sobie, że rolnicy – i dowodem tego jest to, co dzisiaj się wydarzyło podczas tych dożynek – właściwie żyją trochę jak Prezydent Polski. Bo z jednej strony są plany, są harmonogramy, są pewne schematy, które musimy wykonywać, ale tak naprawdę rolnik polski żyje rytmem polskiej natury, ziemi polskiej. Nic nie można do końca zaplanować i w pracy trzeba być cały czas. Raz jest susza, raz jest ulewa, nic nie możemy zaplanować. I Wy nie możecie, a pracę swoją dla całej Polski wykonać trzeba. Więc za ten trud ciężkiej pracy z całego serca Wam dziękuję i za to, że z taką godnością niesiecie to, co niesie też Prezydent Polski, a więc że nie jesteście panami swojego kalendarza i swoich planów. To wymaga od Was i pracowitości, i odporności.

Chcę też, moi Kochani, powiedzieć, że gdy w ostatnich kilkunastu miesiącach przyglądałem się życiu polskich rolników i temu, co boli polskich rolników, to miałem momentami wrażenie, że to wygląda jak plagi egipskie. Bo z jednej strony kłopoty w związku z tym, co przychodzi niestety od naszych partnerów z zachodniej Europy, z drugiej strony nierówna konkurencja, która przychodzi ze wschodu.

Chcę powiedzieć jako Prezydent Polski jasno: tak, my chcemy być w Unii Europejskiej i będziemy robić wszystko, aby z Unii Europejskiej korzystać, w ramach Unii Europejskiej współpracować na partnerskich zasadach. Ale to moim zadaniem jako Prezydenta Polski jest mówić regularnie, że nie zgadzamy się na Zielony Ład, który niszczy polskie rolnictwo. Od tego jest Prezydent Polski, Drodzy Państwo. Prezydent Polski rozumie, jak ważna jest dzisiaj solidarność strategiczna, geopolityczna z naszym wschodnim sąsiadem, z Ukrainą. To oczywiste, że jesteśmy od trzech lat zawsze tam, gdzie musimy być. Ale nie możemy godzić się też na nieuczciwą konkurencję ze wschodu, bo to nie jest rzecz, która służy naszemu rolnictwu. A ja jestem tylko i wyłącznie głosem obywatelek i obywateli państwa polskiego, w tym głosem rolników.

Wiemy, że potrzebujemy, Moi Drodzy, współpracy z państwami Ameryki Południowej, które są tak blisko także naszych wartości. Potrzebujemy i jako Polacy, i jako Unia Europejska. Ale gdy słyszę, że mamy podpisać porozumienie Unii Europejskiej z państwami Mercosur, to mówię: nie, nie zgadzam się na to, i cały swój wysiłek poświęcę na to, żeby to się nie stało. Bo to nie jest dobre dla polskiego rolnika. Chcemy uczciwej konkurencji. Wiem, jak jesteście twardzi i pracowici. I wiem, że nie chcecie być traktowani, moi Kochani, lepiej niż inne grupy społeczne w Polsce. Ale polski rolnik chce być traktowany uczciwie i chce czuć, że tak wiele daje Polsce.

Ja, Drodzy Państwo, też wykonuję swoje zadania. To nie są tylko słowa. Zarówno do Włoch – do Pana Prezydenta, do Pani Premier – do krajów bałtyckich, do Finlandii, a już niebawem do Prezydenta Francji, Macrona zawożę informację, że Prezydent Polski nie zgadza się na podpisanie porozumienia Unii Europejskiej z państwami Mercosur i apeluje o rozwiązanie tej sytuacji. Nie wiem, jakie będą efekty, ale robię wszystko, żeby pomóc polskiemu rządowi, i z nadzieją patrzę na Pana Ministra Krajewskiego, aby do tego porozumienia nie doszło, bo jest złe dla polskiego rolnika.

Jak wiecie, moi Drodzy, wyszedłem również z inicjatywą ustawodawczą dotyczącą ustawy o ochronie polskiej wsi – bo mamy tyle Rzeczypospolitej, ile ziemi, i musimy przedłużyć moratorium na zakaz wykupu polskiej ziemi. Wszystko to mówię po to, aby polski rolnik wiedział, że Prezydent Polski jest z Wami i będzie bronił Waszych interesów.

Moi Kochani, gdy ja się rodziłem w roku 1983, to Święty Papież Polak Jan Paweł II w Niepokalanowie mówił o godności pracy rolnika – że to właśnie na polskiego rolnika Stwórca zesłał ten szczególny obowiązek troski i o rośliny, i o drzewa, i o to, Drodzy Państwo, żeby ziemia, która czasami nie jest gotowa do tego, aby dawać plon, mogła dawać pokarm dzięki Waszej pracy. I te słowa Papieża z roku 1983 są najlepszym dowodem na to, z jaką godnością powinniśmy szanować tych, którzy dają nam bezpieczeństwo żywnościowe. I ja to zawsze jako Prezydent Polski będę robił.

„Wieś z Karolem!”, krzyczeliście w czasie kampanii wyborczej, a teraz prezydent Karol Nawrocki krzyczy: „Karol z polską wsią!”.

Niech żyje polska wieś! Niech żyje polski rolnik! Niech żyje Polska!

Może Cię zainteresować Wielkie Święto Plonów w Pałacu Prezydenckim Znamy zwycięzców Konkursu na najładniejszy wieniec dożynkowy o nagrodę Prezydenta RP Prezydent RP na Dożynkach Jasnogórskich Prezydent RP podpisał inicjatywę ustawodawczą „Ochrona polskiej wsi”