Menu rozwijane

07 października 2026

Drodzy Rodacy, Drogie Polki, Drodzy Polacy, Drodzy Obywatele Filipin, Nasi Przyjaciele, Szanowna Pani Minister, Drodzy Konsulowie Honorowi, Szanowna Pani Ambasador, Panie Ministrze, Szanowni Państwo.

Zawsze przy wizytach zagranicznych proszę Panią Minister Jędrzak, aby spotkać się z Polonią, z Polakami poza granicami Rzeczypospolitej, bo jest to przede wszystkim bardzo miły obowiązek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a dla mnie ogromna przyjemność.

Ten obowiązek wynika z prostego założenia, które zbliża także dwa narody, polski i filipiński – o czym wczoraj rozmawiałem z Panem Prezydentem Ferdinandem Marcosem Jr. – że naród to nie tylko ci obywatele, którzy żyją w granicach Rzeczypospolitej, ale naród to także ci, którzy są poza granicami Rzeczypospolitej. Jeden z ojców polskiej niepodległości Roman Dmowski rozszerzył tę naturalną definicję także na tych, którzy byli przed nami, i na tych, którzy przyjdą po nas. Naród, narodowa wspólnota wygrywa więc i z ograniczeniami przestrzeni, i z ograniczeniami czasu.

Spośród 60 milionów Polaków, którzy mieszkają na całym świecie, jedna trzecia pozostaje poza granicami Rzeczypospolitej; Polaków poza granicami Polski jest 20 milionów. Dlatego z wielkim zaskoczeniem przyjąłem informację, że zaledwie 300 Polaków mieszka na Filipinach, ale to tak wiele mówi o dziś odznaczonych i o naszej całej wspólnocie na Filipinach. Bo przecież nie o liczby tu chodzi. Zresztą liczba 300 ma swoje konotacje i kulturowe, i filmowe, i konotacje historyczne.

Gdy zauważamy, jak wiele dla relacji polsko–filipińskich może zrobić 300 Polaków, których reprezentację widzimy dziś za sprawą odznaczonych, to możemy przyznać, że darzymy Was wszystkich wielkim szacunkiem, uznaniem i wdzięcznością.

Uzmysłowimy sobie, jak to trudne zadanie, które Państwo odznaczeni wykonują, szczególnie gdy zajrzymy nieco w historię. Nasze dwa narody, naród polski i naród filipiński, rozwijały się przez kolejne wieki nawet nie obok siebie, ale w głębokim dystansie i było zaledwie kilka takich przykładów, do których historycznie się odwołujemy, a o których za moment powiem.

Te wyłącznie sygnalne ślady Polaków w Filipinach mają miejsce wprawdzie od wieku XVII, kiedy na Filipiny przybyli polscy jezuici: ojciec Wojciech Męciński i ojciec Jan Chryzostom Bąkowski. Dwa wieki później, w wieku XIX, przybył tu wielki polski podróżnik Paweł Edmund Strzelecki. Z kolei wiek XX to wielkie postacie – z jednej strony siostra Faustyna Kowalska, która wprawdzie nie była na Filipinach, ale jej wielki kult miłosierdzia Bożego dotarł tu i jest w XXI wieku, z drugiej strony wspaniała postać największego Polaka w historii XX wieku, świętego papieża Jana Pawła II.

Dzisiaj mamy Was – odznaczonych, którzy kontynuują dialog i współpracę pomiędzy Polską a Filipinami. Są niezbędni, są rzeczywistymi ambasadorami w dialogu pomiędzy Polską a Filipinami. Zarówno Pani Ambasador, jak i polska placówka dyplomatyczna, kolejni ministrowie czy sam Prezydent Polski funkcjonują w pewnych rygorach z jednej strony międzynarodowego prawa, z drugiej strony protokołu dyplomatycznego, a o codzienne relacje między Polską a Filipinami dbają właściwie Państwo – w różnych sektorach życia społecznego, gospodarczego czy życia duchowego.

To wielka zasługa dla Rzeczypospolitej Polskiej, dlatego na Waszych piersiach są dzisiaj Krzyże Zasługi, które po pięknym zawodowym życiu jak najbardziej Wam się należą.

Konsul Lising już od drugiego pokolenia dba o relacje polsko–filipińskie. Cieszę się, że wśród odznaczonych jest też przedstawiciel narodu filipińskiego, co pokazuje, jak doskonale się rozumiecie. Pan Józef Sarach od dekad nie szczędzi swojego wysiłku, aby pokazywać twarz Polski. Polski gotowej do współpracy, Polski gotowej do pomocy, Polski, która jest pełna empatii i zrozumienia dla drugiego człowieka.

Wielkie serce, wielka wrażliwość siostry Agaty i misja duszpasterska, gotowość do tego, aby służyć ludziom, oraz cywilna, humanitarna opieka i również twarz Polski głęboko empatycznej Pani Weroniki są dopełnieniem tego pięknego obrazu Państwa działalności społecznej.

Pan Śmigielski wraz z żoną nie szczędzi wysiłków, aby służyć relacjom polsko–filipińskim. Pozdrawiam serdecznie małżonkę, która – jak się dowiedziałem – jest w Polsce. I Pan Kurjański, który doskonale reprezentuje Polskę i za sprawą naszych także doniosłych możliwości kulinarnych dzieli się polską tradycją i buduje relacje polsko–filipińskie.

Wszyscy Państwo są obrazem pięknej przyszłości pomiędzy narodami polskim i filipińskim, a moja obecność tutaj jako pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na Filipinach jest tego najlepszym dowodem.

Polska Wam dziękuje.

Niech Bóg błogosławi Polsce, niech Bóg błogosławi Filipinom.

Dziękuję.

Może Cię zainteresować Prezydent odznaczył zasłużonych dla rozwoju relacji polsko–filipińskich