Ekscelencje, Ambasadorowie, Liderzy biznesowej wspólnoty Trójmorza, Szanowni Państwo.
Jestem niezmiernie zaszczycony, mogąc powitać Państwa dzisiaj w Pałacu Prezydenckim. Dziękuję za przyjęcie mojego zaproszenia.
Niektórzy z Państwa zapewne zadają sobie pytanie o cel dzisiejszego spotkania. Nie rozpocznę standardowo, bo rzadko w Pałacu Prezydenckim zaczynam od cytatu nie–Polaka, ale na moje usprawiedliwienie powiem, że Ronald Reagan, wielki prezydent Stanów Zjednoczonych, którego zacytuję, był przyjacielem największego Polaka w historii XX wieku, Świętego Jana Pawła II, i wspólnie z Solidarnością i z Janem Pawłem II obalili komunizm.
Ronald Reagan powiedział kiedyś, że „jesteśmy rządem ludzi, przez ludzi i dla ludzi, a nie odwrotnie”. Spotykamy się dziś właśnie w duchu tej zasady. Nie po to, aby z Warszawy mówić Państwu, jakie rozwiązania są najlepsze, lecz po to, aby wsłuchać się w głos przedsiębiorców, poznać Państwa doświadczenia, obawy i rekomendacje. Po raz pierwszy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w historii III RP będzie brał udział w spotkaniu grupy G20, więc nie jest to doświadczenie nowe tylko dla mnie, ale dla całego urzędu prezydenckiego i dla całej Polski, i dlatego właśnie się spotykamy. Chcę, aby w grudniu na szczycie G20 w Miami wybrzmiał głos całego Trójmorza. Oczywiście dla mnie najważniejsza jest Polska, ale tak z naszymi partnerami się umówiliśmy i takie jest nasze zadanie, aby na szczycie G20 wybrzmiał głos całego Trójmorza, oparty na realnych potrzebach i doświadczeniach firm działających w naszym regionie.
Ten region – rozciągający się między Bałtykiem, Morzem Czarnym i morzami basenu śródziemnomorskiego – zamieszkuje około jedna trzecia ludności Unii Europejskiej.
Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego łączna wartość gospodarek państw Trójmorza przekroczyła w ubiegłym roku 6,4 biliona dolarów międzynarodowych według parytetu siły nabywczej. To potencjał porównywalny do gospodarek Niemiec czy Japonii.
W ostatniej dekadzie gospodarki naszego regionu rozwijały się około dwa razy szybciej niż państwa zachodniej części Unii Europejskiej. Gdyby traktować je jako jeden organizm gospodarczy – jest jednak zbyt wcześnie, by traktować je jako jeden organizm – stanowiłby on szóstą największą gospodarkę świata. To zdradza ogromny potencjał Inicjatywy Trójmorza i wszystkich należących do niej państw.
Pomimo to nasz polityczny i gospodarczy wpływ nie odpowiadał dotąd temu potencjałowi. Doświadczenie udanej transformacji, odporność naszych społeczeństw i osiągnięcia przedsiębiorców nie były na globalnych forach dostatecznie słyszalne. Obecność Polski w pracach G20 jest szansą, aby to zmienić – nie tylko w imieniu Polski, lecz także w interesie całego regionu.
Dziękuję Panu Prezydentowi Donaldowi Trumpowi – za pośrednictwem Pana Ambasadora – za otwartość na przedstawione przeze mnie argumenty oraz za to, że dał się przekonać, że Polska może wnieść wartościowy i konstruktywny wkład w prace grupy G20. Dziękuję także wszystkim państwom Inicjatywy Trójmorza – podziękowania składam na ręce ambasadorów – bo naszą marką jest też solidarność. Podczas szczytu w Dubrowniku wszystkie państwa Inicjatywy Trójmorza – i to jest bardzo ważne – wyraziły oficjalną deklarację poparcia dla Polski jako dla reprezentanta Inicjatywy Trójmorza na szczycie G20.
Ekscelencje, Szanowni Państwo Ambasadorowie państw G20, w tym roku dołączamy do tego znamienitego grona dzięki wsparciu naszych amerykańskich sojuszników. Wierzę jednak, że jest to dopiero początek długofalowej współpracy z państwami G20, które reprezentujecie na naszym spotkaniu. Zapewniam, że naszą aktywność i zaangażowanie w prace tego formatu będziemy rozwijać w duchu wspomnianej już solidarności i z myślą o korzyściach wykraczających daleko poza wymiar dwustronny.
Szanowni Państwo, od początku lat dziewięćdziesiątych państwa Trójmorza przeszły drogę od gospodarczych peryferii Europy do jednego z jej najbardziej dynamicznych centrów; o tym mówią wszystkie statystyki. Przyciągnęliśmy kapitał, zmodernizowaliśmy infrastrukturę, zbudowaliśmy nowoczesną bazę przemysłową i włączyliśmy się w globalne łańcuchy wartości. Zachowując własną tożsamość – co bardzo ważne – zdołaliśmy odrzucić dziedzictwo narzuconego nam siłą komunizmu i przezwyciężyć skutki błędów powojennego porządku geopolitycznego w Europie.
Dziś coraz częściej nasze państwa rozwijają własne technologie i marki, inwestujemy za granicą oraz eksportujemy nie tylko towary, lecz także usługi, wiedzę i kapitał.
Przejście od odbiorcy kapitału do jego współtwórcy jest widoczne w całym regionie, choć każde państwo wnosi do tego procesu własne doświadczenia i przewagi.
Estonia stała się europejskim wzorem cyfrowego państwa i rozwoju usług elektronicznych. Litwa zbudowała jeden z najważniejszych w Europie ekosystemów fintech i jest w awangardzie transformacji energetycznej. Łotwa wykorzystuje swoje położenie, kompetencje logistyczne oraz rosnący potencjał w obszarze ICT i inteligentnej energetyki. Austria należy do najbardziej innowacyjnych gospodarek regionu, dysponując silnym zapleczem badawczo–rozwojowym i przemysłem zaawansowanych technologii. Czechy pozostają jednym z głównych centrów przemysłowych Europy, szczególnie w motoryzacji i produkcji maszyn. Słowacja jest światowym liderem pod względem liczby produkowanych samochodów w przeliczeniu na mieszkańca. Słowenia udowadnia, jak relatywnie niewielka gospodarka może skutecznie konkurować dzięki specjalizacji i wysokiej jakości produkcji. Węgry rozwinęły silne sektory motoryzacyjny, farmaceutyczny i elektromobilności. Rumunia wykorzystuje skalę swojego rynku oraz kompetencje w informatyce, energetyce i przemyśle samochodowym. Bułgaria umacnia pozycję w elektronice, technologiach informacyjnych i usługach biznesowych.
Południowy wymiar Trójmorza tworzą natomiast państwa wykorzystujące dostęp do Adriatyku, Morza Egejskiego i szlaków integrujących Europę z innymi kontynentami. Chorwacja łączy potencjał turystyczny i morski z rozwojem farmacji oraz infrastruktury służącej bezpieczeństwu energetycznemu. Grecja, dysponująca największą flotą handlową świata, jest ważnym centrum żeglugi, logistyki i energetyki, a zarazem bramą łączącą Europę z Amerykami, Azją, Afryką i Bliskim Wschodem.
Polska, jako największa gospodarka regionu, łączy skalę rynku, zróżnicowaną bazę przemysłową, przedsiębiorczość małych i średnich firm oraz dynamicznie rosnące zdolności technologiczne. Wraz z Czechami, Węgrami i Rumunią Polska należała w ostatniej dekadzie do największych odbiorców bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Trójmorzu.
Różnorodność tych specjalizacji jest siłą naszego regionu i musimy zdać sobie z tego sprawę. Coraz ważniejsze staje się jednak nie tylko to, ile kapitału do nas napływa, lecz także ile technologii, kompetencji i wartości dodanej pozostaje w naszych gospodarkach.
Trójmorze nie jest już wyłącznie atrakcyjnym miejscem lokowania inwestycji. Staje się przestrzenią, w której powstają technologie, marki i przedsięwzięcia zdolne konkurować na rynkach globalnych.
Trójmorze jako dojrzały organizm gospodarczy jest otwarte na współpracę zarówno z kapitałem zagranicznym, jak i krajowym. Dojrzałość oznacza bowiem zdolność do budowania trwałych partnerstw, w których inwestor rozwija lokalnych dostawców, prowadzi badania, podnosi kwalifikacje pracowników i wiąże swoją przyszłość z państwem przyjmującym. Region, który przez lata był miejscem realizacji cudzych projektów, staje się ich architektem, inwestorem i przede wszystkim właścicielem.
Polska jest ważną częścią tej historii. Nasz sukces nie był dziełem jednego środowiska ani jednego mechanizmu. Zbudowały go przedsiębiorczość i pracowitość Polaków, otwarcie na handel i inwestycje, rozwój samorządności, infrastruktury i edukacji, przynależność do Wspólnoty Europejskiej i NATO oraz zdolność państwa do korygowania błędów transformacji.
Nie byłby on również możliwy bez walki z korupcją. Korupcja odbiera obywatelom zaufanie, przedsiębiorcom równe szanse, a państwu środki potrzebne na rozwój. Dlatego powołanie i trwanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego i konsekwentne wzmacnianie instytucji strzegących interesu ekonomicznego państwa miały w naszej historii znaczenie fundamentalne.
Polskie doświadczenie uczy zarazem, że sam wzrost PKB nie wystarcza. Rozwój musi być zrównoważony terytorialnie i społecznie. Jego zasadą powinna być solidarność: między regionami, pokoleniami, pracownikami i przedsiębiorcami. Państwo ma tworzyć warunki do aktywności, lecz musi także pilnować, by owoce wzrostu nie trafiały wyłącznie do najsilniejszych.
![31_Karol_Nawrocki_polscy_zagraniczni_przedsiebiorcy_Region_Trojmorza_20260914_MWB17971.jpg [665.71 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/9/14/90e0804cbd0b9be672c929302776a9b1/jpg/prezydent/preview/31_Karol_Nawrocki_polscy_zagraniczni_przedsiebiorcy_Region_Trojmorza_20260914_MWB17971.jpg)
Dlatego ważnym elementem polskiej drogi stały się transfery społeczne oraz inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo rodziny. Nie są one zaprzeczeniem rozwoju, jeżeli towarzyszą im odpowiedzialne finanse, aktywizacja zawodowa i inwestycje podnoszące produktywność.
Nie była to oczywiście w Polsce, jak wiemy, łatwa droga. Polska transformacja przyniosła historyczny awans, ale miała również cenę: daleko idącą prywatyzację, upadek zakładów, długotrwałe bezrobocie, wykluczenie części regionów i poczucie utraty kontroli nad wspólnym narodowym majątkiem. Nie możemy dzisiaj jako Polska wracać do neoliberalnej wizji rozwoju, w której dzika prywatyzacja i brak mechanizmów ochrony społecznej były normą podczas reform przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku.
Wolność gospodarcza i społeczna solidarność nie są bowiem przeciwieństwami – dobrze prowadzone wzajemnie się wzmacniają. I taka idea przyświeca dziś Rzeczypospolitej.
Z tak rozumianego doświadczenia wynikają trzy konstruktywne propozycje, które Polska będzie pragnęła wnieść do agendy G20. Nie przedstawiamy uniwersalnej recepty ani jednego modelu rozwoju dla wszystkich. Wskazujemy natomiast obszary współpracy, w których doświadczenia Polski i państw Trójmorza mogą okazać się cenne dla partnerów reprezentujących różne ścieżki rozwoju – w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej.
Pierwszy z nich to gospodarka, inwestycje i odporność w oparciu o model FDI+, a więc inwestycje zagraniczne mierzone nie tylko wielkością kapitału, lecz także transferem technologii, udziałem lokalnych dostawców, tworzeniem centrów badawczo–rozwojowych i pozostawianiem większej części wartości dodanej w kraju przyjmującym. Chcemy wspierać bezpieczne łańcuchy wartości i friendshoring. W centrum tego modelu powinny znaleźć się małe i średnie przedsiębiorstwa. To one są polską i trójmorską specjalnością: tworzą miejsca pracy, szybko adaptują technologie i zakorzeniają rozwój w lokalnych wspólnotach.
Druga propozycja dotyczy kwestii demograficznych, w tym starzenia się społeczeństw, ale także odpływu talentów i zmian na rynku pracy. Tutaj debata nie może ograniczać się wyłącznie do wskaźników. Stoimy tak naprawdę przed wyborem między modelem, który pozostawia jednostkę samą wobec ryzyka, a modelem wspólnotowym, opartym na odpowiedzialności za rodzinę i następne pokolenia.
W całej Europie niestety, również w Polsce, ale też w większości państw grupy G20, obserwujemy gwałtowny wzrost bezdzietności. Ma on swoje głębokie źródła kulturowe i edukacyjne. Dlatego musimy przeciwstawiać się tendencjom, które osłabiają społeczną rangę rodziny i zniechęcają młodych ludzi do jej zakładania. Potrzebujemy kultury, która zachęca zarówno kobiety, jak i mężczyzn do podejmowania trwałych zobowiązań oraz tworzenia rodzin.
Może Cię zainteresować Spotkanie „Polska. Siła Trójmorza w G20” Udział ministra Przydacza w II spotkaniu Szerpów G20 w WaszyngtonieWierzę, że właśnie z Polski może popłynąć wyraźny sygnał, że odpowiedzialność, rodzicielstwo i gotowość do budowania przyszłości kolejnych pokoleń pozostają wartościami, na których opiera się silne państwo i zdrowe społeczeństwo.
Chcemy promować politykę ograniczającą drenaż talentów, ułatwiającą powroty, wspierającą rodzicielstwo i godną aktywność osób starszych.
Automatyzacja, robotyzacja i sztuczna inteligencja mogą łagodzić skutki niedoboru pracowników, powinny jednak służyć człowiekowi – o tym pisał w ostatniej encyklice papież – a nie zastępować solidarność społeczną ani inwestycje w rozwój kompetencji. Spoglądając na te procesy z perspektywy już czysto ekonomicznej, pamiętajmy również – i pewnie wszyscy to wiemy – że roboty i sztuczna inteligencja mogą zwiększać produktywność, lecz nie zastąpią konsumentów, bez których żadna gospodarka nie może istnieć.
Trzecia propozycja wyrasta z polskiego doświadczenia budowania bezpieczeństwa energetycznego. Odporność wymaga dywersyfikacji źródeł i kierunków dostaw, infrastruktury transgranicznej oraz rezygnacji z niebezpiecznej zależności od jednego dostawcy. Transformacja energetyczna powinna być ambitna, ale powinna uwzględniać strukturę gospodarki, zasoby i możliwości społeczne każdego państwa. Możemy oczywiście zmierzać do wspólnego celu różnymi drogami, łącząc jednak ograniczanie emisji z bezpieczeństwem dostaw, konkurencyjnością przemysłu i ochroną budżetów rodzin.
Propozycje te mają również otworzyć nowy etap naszej współpracy z krajami rozwijającymi się oraz wschodzącymi potęgami reprezentowanymi w G20. Żadne z państw naszego regionu nie należało do grona nowożytnych imperiów kolonialnych. Nie przychodzimy więc, by pouczać partnerów ani narzucać im jednego modelu rozwoju. Przeciwnie – sami wielokrotnie jako Polacy doświadczaliśmy imperialnej dominacji i dobrze pamiętamy konsekwencje rozwoju prowadzonego według recept narzuconych z zewnątrz.
Proponujemy więc partnerstwo równych stron – oparte na wzajemnych korzyściach, poszanowaniu lokalnych uwarunkowań oraz tworzeniu wartości na miejscu.
Polska może zaoferować doświadczenie transformacji gospodarczej, budowy instytucji, cyfryzacji usług publicznych, rozwoju MŚP oraz modernizacji infrastruktury transportowej, energetycznej i komunalnej. Nasze firmy mają kompetencje między innymi w sektorach rolno–spożywczym, technologiach wodnych, zielonych technologiach, farmacji, cyfryzacji, cyberbezpieczeństwie, transporcie, górnictwie, energetyce i przemyśle obronnym. Chcemy rozwijać wspólne przedsięwzięcia, a nie wyłącznie sprzedaż: lokalną produkcję, szkolenia, centra serwisowe i badawcze, wymianę akademicką oraz finansowanie projektów z udziałem przedsiębiorstw z obu stron.
Synergie są konkretne. Partnerzy z Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej dysponują młodymi społeczeństwami, rosnącymi rynkami, zasobami i coraz większym potencjałem innowacyjnym. Trójmorze oferuje dostęp do rynku europejskiego, zaplecze przemysłowe, wykwalifikowane kadry oraz doświadczenie szybkiej modernizacji. Wspólnie możemy skracać i dywersyfikować łańcuchy dostaw, zwiększać bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne, przetwarzać surowce bliżej miejsca ich pochodzenia oraz budować rozwiązania cyfrowe dostosowane do potrzeb obywateli i lokalnych firm.
Nasza współpraca może również wzmacniać reformę globalnych instytucji gospodarczych. Państwa Trójmorza i gospodarki rozwijające się łączy przekonanie, że ich rzeczywisty udział w światowym wzroście powinien znajdować pełniejsze odzwierciedlenie w procesach decyzyjnych. Polska będzie wspierać rozwiązania, które zwiększają dostęp do rozwojowego finansowania, premiują odpowiedzialne inwestycje i pozwalają państwom budować własną podmiotowość gospodarczą.
W kolejnych tygodniach będę miał okazję przedyskutować te propozycje bardziej szczegółowo z przywódcami państw G20. Okazją na pewno będzie sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a także moje planowane do końca tego roku wizyty w Azji Południowo–Wschodniej, Ameryce Łacińskiej, Afryce oraz na Bliskim Wschodzie.
W ramach inicjatywy Prezydencki Pokład Biznesu towarzyszyć mi będą polscy przedsiębiorcy i bardzo się z tego cieszę.
Szanowni Państwo, rządy mogą wyznaczać ramy, instytucje zapewniać stabilność, a dyplomacja musi otwierać drzwi. To jednak przedsiębiorcy inwestują, wprowadzają innowacje, podejmują ryzyko i tworzą wartość. Dlatego dzisiejszy dialog nie jest dodatkiem do polityki gospodarczej. Jest warunkiem jej wiarygodności. Państwa rekomendacje pomogą nadać naszym propozycjom praktyczny kształt.
Region Trójmorza udowodnił w ciągu ostatnich trzech dekad, że udana transformacja i polityczna, i gospodarcza jest możliwa. Pokazaliśmy, że narody mogą przezwyciężyć trudne dziedzictwo, zbudować konkurencyjne gospodarki, przyciągnąć inwestycje, stworzyć przedsiębiorstwa o światowych ambicjach i zdecydowanie podnieść poziom życia obywateli.
W historii gospodarczej bardzo rzadko zdarzają się chwile, w których geopolityka, solidne fundamenty makroekonomiczne i gotowość biznesu zbiegają się w jednym punkcie. Dla Trójmorza taka chwila być może nadeszła właśnie teraz. Otwiera się strategiczne okno możliwości – szansa na daleki skok do przodu i my spotykamy się dlatego, bo nie chcemy po prostu jej zmarnować.
Nasze ambicje nie kończą się jednak na nadrabianiu zaległości. Chcemy być źródłem idei dla Europy, dla G20 i dla tych części świata, które szukają własnej drogi do dobrobytu.
Chcemy pokazać, że otwarta gospodarka może być odporna, nowoczesne państwo – sprawne, a wzrost gospodarczy – solidarny. Że można łączyć przedsiębiorczość z odpowiedzialnością, kapitał zagraniczny z rozwojem własnych firm, transformację energetyczną z bezpieczeństwem, a nowe technologie z godnością człowieka.
Proszę więc Państwa – przedstawicieli wszystkich środowisk gospodarczych Trójmorza: bądźcie wymagający i wobec mnie, i wobec swoich rządów, i wobec nas wszystkich, którzy mamy przywilej oraz odpowiedzialność reprezentowania tego wspaniałego regionu na arenie międzynarodowej. Mówcie otwarcie, gdzie są bariery, gdzie pojawiają się szanse i co państwo powinno zrobić, a przed czym powinno się powstrzymać, aby przedsiębiorstwa i gospodarki mogły się swobodnie rozwijać.
Podzielcie się z nami pomysłami podczas dzisiejszego spotkania, ale też krytyką i rekomendacjami. Takich okazji będzie jeszcze co najmniej kilka do końca roku. Już dziś zapraszam wszystkich Państwa do kontynuowania dzisiejszych rozmów w listopadzie podczas Poznańskiego Kongresu Gospodarczego, którego ja wprawdzie nie jestem gospodarzem, ale mam nadzieję spotkać się z Państwem i chyba w imieniu organizatorów mogę Państwa zaprosić.
Gdy Polska będzie przemawiać na szczycie G20, chcę, aby mówiła nie tylko we własnym imieniu. Chcę, aby wniosła do tego grona doświadczenie, ambicje i oczekiwania całego Trójmorza, a zarazem przedstawiła partnerom z grupy G20 konkretną ofertę wspólnego rozwoju.
Razem zbudowaliśmy nasz dobrobyt. Teraz sprawmy, aby nasz wspólny głos został usłyszany.
Bardzo Państwu dziękuję.