Drodzy Mieszkańcy Oleszna, gminy Krasocin. Szanowna Pani Marszałek województwa świętokrzyskiego, Szanowny Panie Wójcie, Gospodarzu dzisiejszych uroczystości. Drogi Panie Generale, Drodzy Żołnierze Wojska Polskiego, Panie Pułkowniku, Przyjaciele, Sojusznicy, Żołnierze amerykańscy, Drogi Panie Ministrze, Szanowna Pani Konsul, Drodzy Państwo.
To historia dwóch mężczyzn, dwóch żołnierzy, dwóch sojuszników, ale też dwóch narodów, dwóch państw, znajdująca odbicie w tym, co spotkało Michaela Ollisa i kapitana Karola Cierpicę. Dzisiejsza uroczystość ma zdecydowanie szerszy kontekst dla naszych bezpośrednich relacji, relacji z naszymi najważniejszymi sojusznikami. Chciałbym o tym powiedzieć kilka słów.
Ta ziemia – ziemia świętokrzyska, Oleszno, Krasocin – wydała w XX wieku wielu polskich bohaterów. Wydała bohaterów z roku 1939, majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala”, który bił się o wolną, niepodległą Polskę, obrońców Westerplatte z roku 1939, których tak wielu pochodziło z tej wspaniałej, pięknej ziemi świętokrzyskiej, żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, żołnierzy Armii Krajowej. Ta ziemia, polska tradycja, polskie wartości, polska tożsamość ukształtowały Karola Cierpicę, polskiego żołnierza, który był gotowy służyć Rzeczypospolitej poza granicami Polski.
Tam, gdzie jest polski żołnierz, tam, gdzie jest polska flaga, tam jest interes polski, tam jest Polska i tam Polska jest zawsze ze swoim żołnierzem.
Czy walczymy na misjach w Iraku, w Afganistanie, czy walczymy z terrorystami, czy walczymy o wolność i o bezpieczeństwo naszych sojuszników, tam, gdzie jest polski żołnierz, tam jest Polska.
Miałem wielki zaszczyt poznać Karola Cierpicę dokładnie 10 lat temu – w 2016 roku – w Doylestown w stanie Pensylwania podczas spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z Polonią w Stanach Zjednoczonych. Minęły wówczas zaledwie trzy lata od tego, co wydarzyło się w Ghazni. Spotkałem człowieka noszącego w sercu wielki ból, człowieka, który stracił kogoś bardzo bliskiego, który z tym bólem sobie radził, ale miał wielką wolę, by mówić to, co mówi tak wielu żołnierzy: Leave no man behind. Karol Cierpica wiedział, że tak jak nie zostawił go Michael Ollis w Ghazni, tak on nie zostawi pamięci o Michaelu Ollisie. I z tej misji – swojej życiowej misji – która z całą pewnością w Karolu jest z jednej strony kojąca, a z drugiej strony tak ważna dla współczesnej Rzeczypospolitej, aby to przypominać – wywiązuje się konsekwentnie od 10 lat.
![15_Karol_Nawrocki_nadanie_Centrum_Kultury_imienia_Sierzanta_Sztobowego_MIchaela_Ollisa_20260916_PK1_0289.jpg [590.36 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/9/16/d298d34d1ec0171d7cc23f81e4c1491e/jpg/prezydent/preview/15_Karol_Nawrocki_nadanie_Centrum_Kultury_imienia_Sierzanta_Sztobowego_MIchaela_Ollisa_20260916_PK1_0289.jpg)
Michael Ollis, jak powiedział narrator, to człowiek – podobnie jak Karol Cierpica – ukształtowany przez konkretne wartości, przez wartości, które przez wieki budowały Stany Zjednoczone. Przywiązany do wolności, ojczyzny – do Stanów Zjednoczonych – gotowy do walki o bezpieczeństwo na całym świecie. Bo taka przecież jest także rola Stanów Zjednoczonych – by nieść bezpieczeństwo do tych regionów świata na wszystkich szerokościach geograficznych, gdzie świat podzielanych przez nas wartości jest zagrożony. Tak skonstruowany był Michael Ollis i świadomy – jak Polacy i Amerykanie – że na polu bitwy nie zostawia się swoich sojuszników. Trzeba po nich wrócić, nawet jeśli trzeba poświęcić własne życie.
Nie ma piękniejszych słów na przestrzeni tysięcy lat niż te przytoczone już na dzisiejszej uroczystości z Ewangelii św. Jana: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”.
Michael Ollis oddał życie za swojego przyjaciela, służąc honorowi, służąc swojej ojczyźnie, Stanom Zjednoczonym, i pokazując, jak silny jest sojusz polsko–amerykański. O tym chciałem powiedzieć i za to chciałem na ręce Pani Konsul i Pana Ambasadora złożyć podziękowania – za silny sojusz polsko–amerykański. Ten sojusz od ponad dwóch wieków zbudowany jest na wartościach, na wielkich bohaterach, którzy są częścią naszej narodowej historii, jak Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko, którzy bili się o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Ten sojusz budowany w historii XX wieku przez I i II wojnę światową, przez udział amerykańskich żołnierzy–pilotów, w tym Meriana Coopera, w Eskadrze Kościuszkowskiej w roku 1920. Ten sojusz budowany za sprawą wielkiego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana i największego Polaka w historii XX wieku, świętego papieża Jana Pawła II.
Te wielkie nazwiska, te piękne historie pokazują, jak silny jest sojusz Polski ze Stanami Zjednoczonymi, który dzisiaj w Olesznie ma twarz Michaela Ollisa i Karola Cierpicy.
Wiem, że w tak ważnych momentach, gdy wspominamy kogoś, kogo Pan Bóg odebrał zbyt wcześnie, trudno o konsolację, trudno zapewne pocieszyć Pana Roberta i Panią Lindę po stracie syna. Ale chciałbym wierzyć, jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, mając świadomość, jak wielkim przyjacielem Polski jest prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, że dzisiaj, w XXI wieku, przekonujemy się o tym, budując nasze silne relacje ze Stanami Zjednoczonymi, że śmierć Michaela Ollisa nie poszła na marne. To nie pocieszy tych, którzy cierpią, ale to pozwala nam mieć głębokie poczucie, że ta ofiara miała sens, by pokazać, jak silna jest relacja Polski i Stanów Zjednoczonych przez kolejne wieki, a także w XXI wieku, bo oparta na fundamencie tożsamości i wspólnego systemu wartości Polski i Stanów Zjednoczonych.
Dziś mamy 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich w Polsce, dziś Stany Zjednoczone są gwarancją bezpieczeństwa całej Europy. Dzielni, dumni, silni polscy żołnierze, przygotowani do obrony naszej niepodległości, współpracują z największym mocarstwem świata i z najsilniejszymi, z najmocniejszą armią świata, która służy tym samym wartościom. To też jest możliwe dzięki wspólnej służbie i tej ofierze, którą poniósł Michael Ollis.
Może Cię zainteresować Pamięć o bohaterstwie bez granic. Prezydent RP złożył wizytę w OlesznieJesteśmy w przededniu realizacji decyzji, którą prezydent Donald Trump podjął podczas naszego pierwszego spotkania i którą potwierdzał podczas kolejnych spotkań i rozmów telefonicznych – że żołnierze amerykańscy w Rzeczypospolitej przyjmą moduł stałej obecności. To strategiczny cel państwa polskiego.
Z jednej strony nasze sojusze budowane są na porozumieniach, na decyzjach strategicznych, na tak ważnej współpracy i osobistej relacji dwóch prezydentów – wielkiego przywódcy Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i mnie – ale z drugiej strony dzisiejsza uroczystość w Olesznie pokazuje, że te sojusze i decyzje opierają się na tym, co płynie z serc wielkich bohaterów i wspaniałych żołnierzy, czyli na codziennej trosce o drugiego człowieka i na tym, że choć flagi w obliczu śmierci mogą być różne, odwaga przemawia zawsze tym samym językiem.
Odwaga w obliczu śmierci przemawia zawsze tym samym zrozumiałym językiem. I odwagę oddania życia za naszego żołnierza miał i niesie ją w historię Polski Michael Ollis, a odwagę służenia Polsce, naszym sojusznikom i naszej sprawie miał Karol Cierpica.
Bardzo się cieszę i dziękuję Panu Wójtowi, Pani Marszałek województwa świętokrzyskiego oraz mieszkańcom Oleszna za to, że przyjmujecie tak wspaniałego patrona, który w żywej historii, w żywej opowieści, w codziennej kulturze, w opowieści w Domu Kultury w Olesznie będzie mówił o tym, jak ważny jest sojusz polsko–amerykański, gdzie jest bezpieczeństwo Polski, jak wielka jest Polska, broniąc wartości w naszych granicach i poza Rzeczpospolitą Polską.
Niech Bóg błogosławi Polsce.
Niech Bóg ma w opiece Michaela Ollisa.
Niech żyje przyjaźń polsko–amerykańska.