Menu rozwijane

20 września 2026

Drodzy Rodacy, Drogie Polki, Drodzy Polacy, Drodzy Obywatele Stanów Zjednoczonych polskiego pochodzenia, Drodzy Przyjaciele Amerykanie, Szanowny Panie Dyrektorze tej wspaniałej szkoły, Drogi Panie Konsulu, Drodzy Państwo Ministrowie.

Dziękuję za to spotkanie. Dla mnie spotkanie z Polonią w Stanach Zjednoczonych – zawsze gdy do niego dochodzi – jest takim momentem, w którym widzę głęboki sens swojej misji jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i widzę to, jak Polska jest ważna. Ważna dla mnie osobiście w granicach Rzeczypospolitej, ale także poza granicami naszego wspaniałego państwa – jak ważna jest dla Polonii w Stanach Zjednoczonych. Właśnie dlatego, niezależnie od tego, czy byłem dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, czy prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, czy teraz jestem Prezydentem Polski, zawsze proszę swoich współpracowników – teraz Panią Minister Agnieszkę Jędrzak – aby podczas spotkań dyplomatycznych, podczas spotkań zawodowych, podczas Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych mieć szansę i przyjemność spotkać się z Polakami, którzy żyją na amerykańskiej ziemi. Już jako Prezydent w ciągu ostatniego roku spotkałem się z Polonią zarówno na Florydzie, w Teksasie, w Pensylwanii, jak i w Doylestown, a dzisiaj mam wielką przyjemność spotkać się z Państwem w Nowym Jorku.

Drodzy Państwo, wielki polski kapłan kardynał Stefan Wyszyński napisał kiedyś, że „naród to rodzina rodzin”, wskazując, że w istocie naród ma te same cechy, które ma rodzina, a więc głębokie przywiązanie do wartości, w których się wychowuje, głęboką umiejętność wspólnego przeżywania tego, co za nami, swojej przeszłości, także prognozowania czy planowania wspólnej przyszłości. Naród jak rodzina, naród jak rodzina rodzin mówi nam, że poruszamy się w tym samym kodzie kulturowym i te same rzeczy są dla nas tak bardzo ważne, rozmawiamy też w tym samym języku.

Naród ma tę cechę, że nie dotyczą go ani ograniczenia przestrzenne, ani ograniczenia czasowe. Nosząc Polskę w sercu, jesteśmy Polakami poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Naród jak rodzina – trwa nawet mimo śmierci, bo rodzą się nowi i wychowywani są nowi.

I ta siła narodu, siła narodowej wspólnoty zawsze mocno wybrzmiewa w Stanach Zjednoczonych.

Nas Polaków jest 60 milionów na całym świecie; 10 milionów Polaków żyje w Stanach Zjednoczonych, a 1,93 miliona w okręgu konsularnym Nowego Jorku. Choć to dane z 2023 roku, musimy założyć, że blisko 2 miliony Polaków żyje w nowojorskim okręgu konsularnym. W każdym z Was bije polskie serce i jest głębokie przywiązanie do polskich wartości.

Dziś są Państwo w istocie – i sami odznaczeni, i ci, którzy są na tej sali – ambasadorami Rzeczypospolitej Polskiej na amerykańskiej ziemi. To dzięki takim ludziom jak dzisiejsi odznaczeni, do których jeszcze przejdę, relacje polsko–amerykańskie, te na najwyższym szczeblu, które znajdują swoje odbicie w bezpośredniej relacji dwóch prezydentów – przywódcy Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i mojej – to dzięki Państwa pracy, Państwa życiu i wielkim sukcesom w Stanach Zjednoczonych te strategiczne partnerskie relacje są możliwe; one trwają od wieków.

Jak doskonale wiemy, oba te narody – i polski, i amerykański – oparte są na tym samym fundamencie wartości: na głębokim przywiązaniu do wartości chrześcijańskich (czego szkoła, w której jesteśmy, jest najlepszym przykładem), na otwartości, na wolności religijnej, która jest w obu państwach, na przywiązaniu do systemu republikańskiego, które łączy nas od kilku wieków, na przywiązaniu do wartości demokratycznych, do suwerenności naszych państw. Te wartości łączą dwa narody: polski i amerykański. Łączą nas także wspólni bohaterowie. Dziś Pan Konsul wspomniał Tadeusza Kościuszkę i Kazimierza Pułaskiego, a ja bym chciał przywołać innego bohatera, w którego życiorysie mocno wybrzmiewa siła polskości zasłyszana od tych, którzy byli przed nim.

Merian Cooper urodził się wprawdzie pod koniec XIX wieku, ale jego pradziadek służył pod dowództwem Kazimierza Pułaskiego pod Savannah. Wychowany w opowieściach rodzinnych, Merian Cooper czuł, że musi Polsce spłacić jakiś dług, bowiem Polacy brali udział w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych, a jego pradziadek służył właśnie pod dowództwem Kazimierza Pułaskiego. Ten Merian Cooper, który bardziej znany jest jako doskonały reżyser i ktoś, kto został uhonorowany największym filmowym odznaczeniem, czyli otrzymał Oscara, w 1919 roku wstąpił do Wojska Polskiego i bił się z bolszewikami w wojnie polsko–bolszewickiej, był członkiem Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej. Tak bardzo zakochał się w Polsce, że gdy wybuchła II wojna światowa, to udzielał się charytatywnie, spotkał się także z tymi, którzy bronili europejskiego nieba, czyli z pilotami Dywizjonu 303. W swojej biografii, którą pisał pod koniec życia, wspomniał, że dobrze było służyć Polsce, dobrze było bić się o polską wolność.

Może Cię zainteresować Spotkanie Pary Prezydenckiej z Polonią [PL/EN]

Wspominam akurat amerykańskiego bohatera, na którego Polska tak bardzo podziałała, że był gotowy bić się o nią, aby powiedzieć, że dzisiaj mamy przed sobą tych, którzy również decydują o naszych bezpośrednich relacjach i o strategicznych relacjach między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Spójrzmy na naszych dzisiejszych odznaczonych, którym serdecznie gratuluję, i jeszcze raz wszystkich Państwa proszę o mocne brawa dla nich.

Dziś Rzeczpospolita Polska tak ważnymi odznaczeniami chce Wam podziękować. Wprawdzie reprezentujecie różne profesje, różne grupy zawodowe i tworzycie pod tym względem pewną mozaikę narodowej wspólnoty i pokazujecie różne strefy społecznego działania, to wszyscy w swoim życiorysie tak głęboko przysłużyliście się Rzeczypospolitej Polskiej i relacjom polsko–amerykańskim.

Z jednej strony mamy duchownych – i jeszcze raz dziękuję za piękną mszę świętą z okazji 130–lecia Parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie – czyli odznaczonych księży, którzy dzisiaj wypełniają swoją misję przede wszystkim wobec Pana Boga, ale także na rzecz zachowania polskości w Nowym Jorku i w Stanach Zjednoczonych. To tradycyjna rola Kościoła katolickiego w historii Polski, moglibyśmy powiedzieć. Zawsze gdy Polska znikała z mapy, gdy nie miała terytorium, a gdy naród trwał, to polskość zawsze trwała w polskim Kościele. I w czasie rozbiorów, i w czasie okupacji, i po roku 1945, gdy Polska była sowiecką kolonią, to w polskich kościołach naród wciąż żył, a kościoły były strażnicą najważniejszych narodowych wartości. W latach 80. mieliśmy nawet kategorię niewierzących, ale praktykujących Polaków, dla których Kościół katolicki był wyznacznikiem tego, że chcą wolności i suwerenności. Dziś Kościół katolicki na całym świecie i polskie świątynie wypełnione są także wspomnieniem naszej tożsamości i naszej historii; Kościół św. Stanisława Kostki tak pięknie dba o historię błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki.

Obok duchownych mamy też wspaniałe Panie: edukatorki i dyrektorki polskich szkół, które dbają o to, aby kolejna generacja osób rodzących się w Stanach Zjednoczonych, obywateli Stanów Zjednoczonych znała polską historię, mówiła polskim językiem, chciała wracać do Polski i służyć Polsce jako ambasadorowie w Stanach Zjednoczonych w kolejnych pokoleniach. Ta „rodzina rodzin”, o której mówił kardynał Stefan Wyszyński, dzięki Paniom cały czas się powiększa, a ta misja edukacyjna jest ważna i dla Rzeczypospolitej, i z całą pewnością także dla Stanów Zjednoczonych.

W tej mozaice, którą dziś Państwo narysowali swoimi pięknymi życiorysami, są też przedsiębiorcy, którzy doskonale odnaleźli się na rynku amerykańskim; tylko Wy wiecie, jak to jest trudne, ale są przedsiębiorcy, którym udało się stworzyć polskie przedsiębiorstwa i biznesy, a także dzielić się uzyskanymi przychodami, działając charytatywnie i społecznie.

Jest w końcu historyk, który w Stanach Zjednoczonych dba nie tylko o polską historię, ale także o piękną historię regionalną. Jak wiemy, Rzeczpospolita jest jedna, ale stworzona z wielu pięknych kultur lokalnych.

Jest też dwóch przedstawicieli sportu – z jednej strony piłki nożnej, a z drugiej strony boksu. Jeden, który od wielu lat wychowuje młodych polskich piłkarzy: uczy, wychowuje i edukuje przez sport, a drugi, który stworzył najbardziej znanych polskich bokserów, na których karierach sportowych i ja – muszę przyznać – przez wiele lat się wychowywałem.

026_Karol_Marta_Nawroccy_Spotkanie_Polonia_USA_20260920_MWB26404.jpg [510.99 KB]

Wszystkim Wam, Drodzy Państwo, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej dziękuję za wspaniałą misję. Polska jest z Was dumna, Polska jest Wam wdzięczna i cieszę się, że jesteście naszymi ambasadorami w Stanach Zjednoczonych.

Niech żyje Polska.
Niech Bóg błogosławi Polsce.
Niech Bóg błogosławi Stanom Zjednoczonym i naszej wspaniałej przyjaźni.