Menu rozwijane

29 sierpnia 2026

Prezydent RP Karol Nawrocki: Przede wszystkim chciałem powiedzieć, że mamy wspaniałą młodzież. W naszym wydarzeniu Przyszłość.pl bierze udział osiemset osób z całej Polski w wieku od 18. do 26. roku życia. Jesteśmy po dwóch godzinach dyskusji z młodzieżą – padały naprawdę bardzo ambitne i ciekawe pytania, na wszystkie odpowiadałem, pytania dotyczące z jednej strony geopolityki, stosunków międzynarodowych, polskiego systemu ustrojowego, ale też problemów, które dzisiaj nurtują i ciekawią młodzież.

Samo wydarzenie dla mnie jako Prezydenta Polski jest być może nowe, ale nie jest dla mnie nowe jako dla Karola Nawrockiego. Przypominam, że jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej współpracowałem już z młodzieżą. Ówczesny przewodniczący Rady Młodzieży przy Muzeum II Wojny Światowej Mikołaj Sobański–Jóźwiak jest też dzisiaj przewodniczącym prezydenckiej Rady Młodzieży. W Instytucie Pamięci Narodowej te spotkania z młodzieżą dawały mi poczucie głębokiego sensu zmiany technologicznej, Kongres Pamięci Narodowej na Stadionie Narodowym w Warszawie, ponad dwa tysiące uczestników, cztery regionalne odsłony Kongresu Pamięci Narodowej. A więc we mnie, poza wiekiem, nic się nie zmieniło, to znaczy w tym sensie, że z młodzieżą jestem zawsze blisko – teraz jako Prezydent Polski – i to pokazuje wartość tego typu spotkań.

Ten czas – dzisiaj najpierw przywitał nas deszcz, później znakomita pogoda, mam nadzieję, że jutro będzie taka sama – wyzwala w młodzieży tę energię, ale też troskę o Polskę. A pytania są często zadawane z różnych perspektyw – spotkała się młodzież z całej Polski, ale też o różnych światopoglądach i przychodząca z różnymi problemami i dyskusjami.

To dzisiejsze spotkanie, jak Państwo doskonale wiedzą, wypełnione jest też panelami tematycznymi, dyskusyjnymi. Już za moment odbędzie się bardzo ciekawa dyskusja o tym, komu tak właściwie potrzebna jest Polska. Potrzebna jest oczywiście Polakom, ale ta godzinna dyskusja przyniesie z całą pewnością dużo nowych refleksji.

Jesteśmy też dzisiaj pomiędzy różnymi wydarzeniami sportowymi, artystycznymi – od muzyki popularnej, rozrywkowej do muzyki klasycznej, do interpretacji Chopina nad Morzem Bałtyckim. Jutro czeka nas kolejny dzień. Bardzo się cieszę, że ten czas spędzę z młodzieżą, będzie to dobry czas z całą pewnością dla Polski.

057_Jurata_Wydarzenie Przyszłość.pl_QA_29-08-2026_GJB_8941.jpg.JPG [873.76 KB]

Przed momentem w czasie naszej otwartej dyskusji ustaliliśmy, że nie będzie to jedynie pierwsze spotkanie z cyklu Przyszłość.pl, ale będzie to właśnie cykl rozmów Przyszłość.pl i w przyszłym roku odbędzie się podobne wydarzenie w bardzo podobnej formule.

Myślę, że tyle tytułem wstępu. Otwieram się na Państwa pytania.

PYTANIA DZIENNIKARZY:

Cyprian Jopek, Polsat, „Wydarzenia”: Panie Prezydencie, mam pytanie dotyczy afery związanej z Zondacrypto. Będzie kolejna próba obalenia pańskiego weta. Jak Pan komentuje to, co się dzieje wokół szefa PKOl–u, to, co mówi premier Tusk, że jest to chyba największa afera w III RP, która obciąża prawicę, a niektórzy nawet wskazują, że obciąża Kancelarię Prezydenta?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Zacznę od drugiego pytania, Panie Redaktorze. Jeśli pan premier Donald Tusk uznaje, że jest to największa afera po 1989 roku, ma do tego oczywiście pełne prawo, ale to nie jest dobra informacja dla pana premiera. Przypominam, że pan premier odpowiada za polskie służby. Przypominam, że to pan premier pozował z koszulką Zondacrypto. Przypominam, że to polskie służby, za które odpowiada pan premier, i minister koordynator służb specjalnych odpowiadają za to, aby zabezpieczyć dobrobyt Polaków.

Jeśli chodzi o aferę Zondacrypto czy samego podejrzanego, to mówiłem wielokrotnie, widziałem też nagranie tego pana, który mówił, że się nie znamy, i mówił prawdę – nie znamy się, nigdy się nie widzieliśmy. Wszyscy mają też chyba przekonanie, już nikt nie ma wątpliwości, że ustawa proponowana przez większość parlamentarną nie zmieniłaby sytuacji z aferą Zondacrypto, za którą – jeszcze raz przypomnę – odpowiada premier Rzeczypospolitej Polskiej.

O tym, którzy prawicowi politycy byli w tę aferę zaangażowani, dowiaduję się oczywiście z mediów, mam tego świadomość, i trzeba przyznać, że nie mam do tego żadnego stosunku. Nie interesuje mnie, kto spotykał się i w jakim miejscu, w jakich okolicznościach z panem Kralem; ja z panem Kralem nie spotkałem się nigdy.

Każdą ustawę, także tę o rynku kryptowalut, analizuję pod względem tego, co przyniesie Polsce.

Jeśli to weto zostanie obalone, taka będzie – rozumiem – wola polskiego Sejmu i polskiego parlamentu, ale jeśli ktoś w swojej naiwności myśli, że przyjęcie tej ustawy rozwiązuje problemy, to już Panu redaktorowi i Państwu mówię, że nie rozwiązuje tych problemów, bo to jest po prostu zła ustawa, próba odwracania odpowiedzialności przez pana premiera. Oczywiście będzie działać na część elektoratu zdecydowanego, ale jeśli to jest największa afera w III Rzeczypospolitej, to odpowiadają za nią premier rządu Rzeczypospolitej i podległe mu służby.

Monika Drozd, Telewizja wPolsce24: Panie Prezydencie, chciałabym zapytać, jak Pan się odniesie do tych uszczypliwości, które wczoraj płynęły z Campusu Polska między innymi w sprawie tego wydarzenia, a także gości, których Pan tutaj zaprosił.

Prezydent RP Karol Nawrocki: Nie śledziłem, muszę przyznać szczerze, Campusu Polska. Za dużo polityków na jednej scenie, żebym poświęcał temu czas. Nasze wydarzenie jest oczywiście zupełnie inne. My nie spotykamy się po to – choć Państwa pytania są polityczne, to zrozumiałe, odpowiadam na nie – aby troszczyć się o uszczypliwości albo dobry humor partii politycznych, tylko po to, aby rozmawiać o Polsce.

Taka jest rola Prezydenta Polski – aby dyskutować o Polsce, o naszej wspólnocie, o naszej przyszłości właśnie, ale też z elementami dyskusji o przeszłości, o historii. To jest zupełnie inne wydarzenie – dla mnie, jak mówiłem na samym początku, obecność, współpraca ze środowiskami młodzieżowymi jest zupełnie naturalna.

Natomiast myślę sobie: co pozostaje tym, którzy nie są w stanie obronić Polski przed kolejnymi aferami szpitalnymi, przed kolejnymi aktami korupcji; co zostało tym, którzy nie potrafią zadbać o polski budżet, gdy dziura budżetowa jest każdego roku coraz większa? To jest naturalne – co wiemy z oglądu sytuacji, z pewnej erudycji – że pozostały atakowanie czy uszczypliwości. Więc jeśli takie uszczypliwości się pojawiały, to spuśćmy nad nimi zasłonę milczenia i troszczmy się o Rzeczpospolitą podczas spotkania z młodzieżą.

Radomir Wit, TVN24: Panie Prezydencie, chciałem jeszcze wrócić do wątku związanego z Zondacrypto. Czy jakikolwiek Pański współpracownik, na przykład na etapie kampanii, a później na etapie Pana prezydentury – jakiś minister, współpracownik z Kancelarii Prezydenta, urzędnik – spotykał się, kontaktował z przedstawicielami branży kryptowalut, w tym z Zondacrypto, czy dochodziło do takich spotkań, rozmów, konsultacji? I chciałem też zapytać, kto pracował nad Pańską propozycją ustawy, jeżeli chodzi o kryptowaluty – z kim ona była konsultowana, kto przygotował te założenia, kto przygotował tę ustawę?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Oczywiście zawsze za przygotowanie ustawy, projektu ustawy odpowiada odpowiedni zespół Biura Kancelarii Prezydenta, za to wszystko w sensie prawnym i legislacyjnym odpowiada Szef Kancelarii, to jest rzecz oczywista przy każdej ustawie; ustawa o kryptowalutach nie jest tutaj żadnym wyjątkiem. Natomiast chcę Pana Redaktora przekonać, że każdą decyzję podejmuję ja osobiście, więc jeśli jest inicjatywa ustawodawcza, to proszę nie szukać winnych wśród tych, którzy to przygotowują, ale patrzeć na decyzję Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Pytałem swoich ministrów, czy utrzymywali jakikolwiek kontakt z osobami z Zondacrypto – mówię o ministrach, czyli o konkretnej grupie osób – dostałem potwierdzenie, że nie było takich kontaktów. Ja osobiście także nie miałem takich kontaktów, co jest rzeczą oczywistą i już – myślę – ustaloną w opinii publicznej. Nie wiem, o kogo Pan pyta, pytając o moich współpracowników, czy biorąc pod uwagę członków Rad przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej – mówimy o 700 osobach, które ze mną współpracują, o gronie 50 doradców – takiego sprawdzenia oczywiście nie prowadziłem. Natomiast jestem przekonany, że w odniesieniu do mojej inicjatywy ustawodawczej i moich decyzji w związku z ustawą o kryptoaktywach ani do Pałacu Prezydenckiego, ani do mojego gabinetu nie docierały żadne informacje czy żadne naciski odnoszące się do lobbingu.

To jest po prostu zupełna nietrafiona propaganda, żeby ktokolwiek naciskał na mnie albo na moich ministrów w sposób czy to finansowy, czy za sprawą spotkań, czy za sprawą nagranych rozmów.

Żyjemy w sytuacji, w której widzimy, że służby, za które odpowiada premier Donald Tusk, nie dociągają w wielu kwestiach. Mam nadzieję, że to też budzi zainteresowanie Pana Redaktora. Ginące dane 19 milionów pacjentów w Polsce, afera Zondacrypto, której nie przypilnowały polskie służby, premier z koszulką Zondacrypto, a więc sam premier jest niepoinformowany o tym, co dzieje się wokół Zondacrypto – to jest rzecz w moim uznaniu zupełnie kuriozalna. To znaczy na pewnym etapie, gdy Zondacrypto okrada, jak rozumiem, Polaków, premier polskiego rządu nie ma informacji, by nie pokazywać się z taką koszulką. To jest rzecz niepokojąca.

Może Cię zainteresować Rozmowy o przyszłości Polski w Juracie Jurata. Drugi dzień spotkania młodzieży Przyszłość.pl

Wiem, że wiele informacji niestety z niektórych służb, nie ze wszystkich, to mówię wprost, dostaję wybiórczo, nie dostaję tych informacji, jeśli ich nie zażądam w sposób zdecydowany, które trafiają do Rady Ministrów. Ale żyłem w przekonaniu, że pan premier, chociaż dostaje takie informacje, to zdaje się, że ich nie dostawał.

Nie tędy droga, aby zastanawiać się, co się stało wokół ustawy o kryptoaktywach, która nic by w tej aferze nie zmieniła, ale drogą jest pytanie o to, jak polskie służby mogły doprowadzić do tego typu sytuacji.

Radomir Wit, TVN24: To jeszcze krótko tylko dopytam, jeżeli Pan pozwoli, Panie Prezydencie: czy nie widzi Pan konfliktu interesów w związku z rzeszowskim wydarzeniem CPAC, które de facto było skupione wokół Pańskiej osoby? Bo tam był Pan popierany przez różnych polityków, Pana kandydatura była też omawiana i przedstawiana publicznie, a to było wydarzenie sponsorowane przez Zondacrypto. Nie ma Pan takiego poczucia, że to tworzy pytania dotyczące tego, jak to później może się przekładać na proces legislacyjny po pańskiej stronie?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Nie tylko ja, Panie Redaktorze, nie mam takiego wrażenia, ale myślę, że Pan Redaktor nie ma takiego wrażenia. Mówiąc szczerze, wykonując swoje obowiązki, wziąłem udział w wydarzeniu. Jestem w czasie kampanii wyborczej, jest wydarzenie międzynarodowe, na które zostałem zaproszony na Podkarpaciu. Rozumiem, że – dowiedziałem się o tym oczywiście po czasie – wśród wielu sponsorów tego wydarzenia, czy jakichś logo na dużej tablicy, pojawia się ten symbol, z którym nic nie mam wspólnego ani nie jestem organizatorem tego wydarzenia, tylko biorę udział w tym wydarzeniu wspólnie z przedstawicielami administracji amerykańskiej.

Myślę, że idąc tym tropem, a nawet szukając pewnej skali w kategorii Zondacrypto, musieliby Państwo zadawać podobne pytania wielu klubom piłkarskim, które nawet miały nazwę „Zondacrypto” w swoich stadionach. Wciąż, jakkolwiek by Pan Redaktor zapytał, jakkolwiek by Pan Redaktor ułożył to pytanie, nawet jeśli wróciłby Pan do kwestii Polskiego Komitetu Olimpijskiego i tego wszystkiego, co się dzieje – czego oczywiście w kontekście wielu wątków, które pojawiają się publicznie, nie popieram – jakkolwiek by Pan zadał to pytanie, to dojdzie Pan do źródła, Panie Redaktorze, Drodzy Państwo:

Dlaczego ani kandydat na Urząd Prezydenta, ani polscy politycy, ani polski premier nie dostali informacji od polskich służb o tym, co się dzieje. I dlaczego polski premier pokazywał się z koszulką z Zondacrypto, gdy afera, jak rozumiem, osiągała swój punkt szczytowy?

Nie da się tak zadać pytania na temat Zondacrypto, nie szukając odpowiedzi na pytanie: czemu polskie służby nie poinformowały premiera Rzeczypospolitej, kandydata na Urząd Prezydenta, polskich ministrów, polskich klubów sportowych, polskich telewizji, w tym telewizji TVN? Panie Redaktorze, pokazywaliście reklamy Zondacrypto albo korzystaliście z usług Zondacrypto w TVN?

Radomir Wit, TVN24: Przypomnę, Panie Prezydencie, że to TVN24 ujawniał aferę związaną z kryptowalutami z Zondacrypto i to dziennikarz TVN24, „Superwizjera”. Próbowano go przekupić, żeby nie zajmował się tym tematem, ale nasza stacja akurat stoi na straży praw obywateli i tropiła te nieprawidłowości.

Prezydent RP Karol Nawrocki: No super, gratulacje, Panie Redaktorze, ale czy ktoś Was poinformował o tym, że nie powinniście przyjmować jakichkolwiek donacji od Zondacrypto? No nie – Pan Redaktor, pan premier jesteście ofiarami tego samego systemu, za który odpowiadają polskie służby.

068_Jurata_Wydarzenie Przyszłość.pl_QA_29-08-2026_MWB22938.jpg.JPG [656.72 KB]

Mateusz Multan, portal „Fakt”: Panie Prezydencie, na wstępie chciałbym serdecznie pogratulować zorganizowania tego wydarzenia z młodzieżą. Niestety chyba wszyscy, ja i moi koledzy, żałujemy, że nie mogliśmy tej wspaniałej, inspirującej dyskusji, jak Pan Prezydent mówi, relacjonować. Natomiast jeśli chodzi o młodzież, do której ja się zaliczam, to mamy chyba tak, że niestety wszystkie projekty, które są nam obiecywane, giną gdzieś śmiercią naturalną w kampaniach wyborczych. W związku z tym, Panie Prezydencie, chciałbym zapytać, czy po tych dyskusjach w Pańskiej głowie zrodziły się już jakieś pomysły inicjatyw ustawodawczych, które szerzej włączałyby młodzież w politykę? Podczas kampanii pamiętam postulat obniżenia na przykład wieku czynnego prawa wyborczego do 16. roku życia.

Prezydent RP Karol Nawrocki: Tym razem nie będzie tak, że to poczucie młodzieży o braku sprawczości ugrzęźnie w Kancelarii Prezydenta. Już tak nie jest od roku. Warto chyba podać dane – Rada Młodzieży, która działa przy Prezydencie, analizowała i opiniowała pięć inicjatyw ustawodawczych, jedna skończyła się wetem. To oczywiście nigdy nie jest tak, że podejmując decyzję, spoglądam w stronę jednych fachowców albo jednej rady, ale Rada Młodzieży przy Prezydencie regularnie analizuje i opiniuje polskie ustawy. Oczywiście decyzja należy zawsze do mnie. Poza tym Rada do spraw Młodzieży przygotowuje już inicjatywę ustawodawczą, która jest częścią mojego „Planu 21”, a odnosi się do bezpłatnych lekcji nauki jazdy w szkołach; taka inicjatywa ustawodawcza jest przygotowywana.

Więc jest to realna praca środowiska młodzieży i Rady do spraw Młodzieży także nad systemem legislacyjnym w Polsce, który ma umożliwić młodzieży lepszy rozwój.

To, co jest ważne, to po pierwszym prezydenckim zjeździe szkół mundurowych już jest przygotowana przez naszą młodzież inicjatywa ustawodawcza odnosząca się do pewnego uelastycznienia funkcjonowania szkół mundurowych.

Więc uspokajam Pana Redaktora jako przedstawiciela młodzieży, że to jest realna praca, a nie tylko odwoływanie się do młodzieży i dyskusja na tematy nas interesujące.

Mateusz Multan, portal „Fakt”: Panie Prezydencie, możemy się spodziewać jakichś inicjatyw ustawodawczych w takim temacie?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Tak, będą inicjatywy ustawodawcze. O jednej powiedziałem: po pierwszym prezydenckim kongresie szkół mundurowych jest przygotowana konkretna inicjatywa Rady Młodzieży, która jest teraz analizowana przez jedno z biur Kancelarii Prezydenta i myślę, że niebawem będziemy mogli ją pokazać. Rada pracuje nad pięcioma bądź sześcioma inicjatywami ustawodawczymi i one będą się oczywiście ukazywać.

Młodzież za sprawą takich spotkań, ale też za sprawą naszej współpracy w Pałacu Prezydenckim, ma realny wpływ na funkcjonowanie czy budowanie ustroju Rzeczypospolitej.

Mateusz Multan, portal „Fakt”: Panie Prezydencie, jeszcze jedno pytanie odnośnie do Trybunału Konstytucyjnego. Wczoraj poznaliśmy projekt budżetu na kolejny rok, w którym nie znalazły się wydatki na Trybunał Konstytucyjny. Argument rządu odnosił się to tego, że nie udało się zwołać Zgromadzenia Ogólnego przez prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego i przez to te wydatki nie zostały uwzględnione. Natomiast moje pytanie: jak Pan ocenia tę samą sytuację wokół Trybunału i czy powoła Pan sędziego, byłego ministra Berka, na sędziego TK, kiedy ta kandydatura znajdzie się na Pana biurku? Myślę, że zarówno Pan Prezydent, Pan Minister, jak i ja wiemy, jak działa pan premier Donald Tusk i że ta kandydatura zostanie przegłosowana. I co z pozostałymi czterema kandydaturami sędziów Trybunału?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Pan premier Donald Tusk nie jest w olimpijskiej formie, jaką znamy sprzed lat, więc nie wiem, czy ta kandydatura przejdzie przez polski parlament. Zobaczymy, jak przejdzie, to oczywiście zajmę się tą kandydaturą. Mamy do czynienia z czterema sędziami, którzy wzięli udział w pewnym spektaklu, przysięgając przed kolumną w Sali Kolumnowej. Tych sędziów oczywiście nie mogę powołać na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. A sprawę pana Berka zostawmy.

Co do głodzenia Trybunału Konstytucyjnego, to jest to działanie oczywiście antypaństwowe. Trybunał Konstytucyjny odgrywa bardzo ważną funkcję w polskim systemie ustrojowym i nieprzeznaczanie środków finansowych na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego – myślę – jest wstydem dla obecnie rządzących.

Magdalena Gębka, „Dziennik Pucki”: Ja bardzo lokalnie – ogarniamy cały powiat pucki, a także w związku z tym Półwysep Helski. Stąd bardzo przyziemne pytanie: skąd pomysł na otwarcie bram rezydencji Prezydenta? I właśnie – gdzie: w Helu czy w Juracie?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Na pewno na Półwyspie Helskim. To będzie odpowiedź kompromisowa. I cieszę się, że otworzyliśmy bramy Juraty, bo możemy pokazać, jak wyglądają rezydencje prezydenckie. Sam pomysł oczywiście przyszedł z chęci z jednej strony podzielenia się tym, co do narodu właściwie należy, a z drugiej strony też zorganizowania tej dyskusji i tego spotkania, na które wszyscy się nastawiliśmy i które realizujemy. Nie ma – myślę – lepszego miejsca niż ponad 100 hektarów rezydencji prezydenckiej, także z plażą i z lasem, jest tutaj też potrzebna infrastruktura, to piękny zakątek Polski. Ja całe życie zatokę oglądałem z drugiej strony – z Gdańska, z Gdyni i z Sopotu. Młodzież może ją obejrzeć od strony Półwyspu Helskiego. Pomysł był zupełnie naturalny. I Jurata, i Wisła – czyli ta zimowa rezydencja prezydentów – będą otwarte dla wielu wydarzeń różnej skali. Nie tylko dla spotkań głów państwa, ale także dla wydarzeń, które będą się odbywać w ciągu kolejnych czterech lat mojej prezydentury.

Magdalena Gębka, „Dziennik Pucki”: To ja jeszcze tak konkretnie: Hel czy Jurata? Żeby było jasne.

Prezydent RP Karol Nawrocki: Jurata na Półwyspie Helskim, Pani Redaktor.

Michał Kolanko, „Rzeczpospolita”: Ja mam dwa pytania o nowy sezon polityczny. Czy w tym nowym sezonie politycznym Pan Prezydent będzie budował, patronował paktowi senackiemu prawicy? Bo jest taka teza, że Pan Prezydent się w takie działanie zaangażuje. I jeśli tak, to czy ten pakt będzie obejmował też partię polityczną Grzegorza Brauna? Bo to jest to pytanie, które też dziennikarze sobie zadają. I drugie pytanie – o podatki. Premier Tusk kilka tygodni temu zapowiedział nowe propozycje podatkowe. Wiem, że Pan Prezydent nie lubi mówić o tym, czy ustawę zawetuje, czy nie, zanim ona trafi na Pana biurko, ale zapytam Pana o opinię, czy ten kierunek, który zaproponowali premier i minister Domański, czyli podwyższenie drugiego progu i wprowadzenie pośredniej stawki podatkowej plus zmiany, jeśli chodzi o podatek CIT, to jest kierunek, który by Pan zaaprobował?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Bardzo dziękuję, Panie Redaktorze, i także dziękuję za to, że Pan Redaktor już wie, że nie lubię rozmawiać o ustawach, zanim trafią na moje biurko.

Michał Kolanko, „Rzeczpospolita”: Staram się uważnie słuchać, co Pan mówi albo czego Pan nie mówi, Panie Prezydencie.

Prezydent RP Karol Nawrocki: Rzeczywiście większość parlamentarna, Panie Redaktorze, Drodzy Państwo, zaskoczyła mnie tyle razy, pytając o jedną ustawę, a potem dopisując drugą albo proponując jedną ustawę i dając na ostatnim etapie prac legislacyjnych jakieś dopiski, że rzeczywiście nie będę komentował ustawy, która nie przeszła jeszcze przez polski parlament. Natomiast odpowiadając na pytanie Pana Redaktora, powiem, że po spotkaniu z Radą Biznesu przy Prezydencie i wsłuchując się w pierwsze głosy moich doradców z Kancelarii Prezydenta, nie słyszałem dobrych opinii na temat tego kierunku rozwiązań legislacyjnych; taka atmosfera rzeczywiście panuje – słyszę raczej głosy krytyczne. Ale jeszcze jest czas do tego, aby ostateczny projekt ustawy trafił, jak rozumiem, do Sejmu i później na moje biurko.

Jeśli chodzi o sezon polityczny, to ja swojej prezydentury nie dzielę na sezony polityczne. Oczywiście moim zadaniem jest tylko i wyłącznie troska o interes Polski. Rzadko staram się wchodzić w rozstrzygnięcia partyjne między środowiskami partyjnymi czy w utarczki w ramach jednego środowiska politycznego czy partyjnego. Z całą pewnością jako Prezydent Polski będę robił wszystko, aby w Polsce był dobry rząd, który potrafi zadbać o finanse publiczne i potrafi chociaż współpracować przy realizacji programu dobrego dla Polski.

Tutaj będę aktywny w zakresie budowania takiej większości parlamentarnej czy większości senackiej, która zrozumie, że ponad 10 milionów obywateli wybrało prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Michał Kolanko, „Rzeczpospolita”: Dopytam: ale taka większość z Grzegorzem Braunem czy bez?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Pan Redaktor już mnie pytał o partyjne szczegóły, więc mówię, że to nie jest moja perspektywa.

Jan Olendzki, Polskie Radio: Panie Prezydencie, zawetował Pan ustawę o państwowym e–Dzienniku, wskazując między innymi na kwestię bezpieczeństwa danych dzieci. Ministerstwo Edukacji odpowiada, że w efekcie Pańskiego weta te dane nadal będą przechowywane przez komercyjne, prywatne firmy, co może się też wiązać z opłatami dla niektórych rodziców. Pytanie: dlaczego uznał Pan, że pozostawienie obecnego systemu jest lepszym rozwiązaniem niż wprowadzenie właśnie państwowego e–Dziennika?

Prezydent RP Karol Nawrocki: Ja tak w ogóle, Panie Redaktorze, nie uważam. To znaczy, jeśli dokładnie by się Pan Redaktor, Państwo wsłuchali w tę wypowiedź i w moje argumenty, to tam jest jasna deklaracja, że nie jestem przeciwko rozwiązaniom informatycznym i rozwiązaniom w kierunku e–Dziennika, także tego, który daje możliwość zarządzania tym przez państwo, tylko przygotowanie tego e–Dziennika – jak wskazywały i Związek Nauczycielstwa Polskiego, i nauczycielska Solidarność, i wielu ekspertów, także posłów, którzy zajmują się edukacją, a którzy pewnie nie są z mojego środowiska politycznego – ta ustawa po prostu, i cały ten system jest nieprzygotowany. On nie jest gotowy do tego, żeby zaczął być realizowany od września tego roku. To jest rzecz zupełnie oczywista.

Nie jest oczywiście obojętne to, że giną kolejne dane pacjentów, że państwo nie potrafi zadbać – rząd nie potrafi zadbać – o dane pacjentów. Kumulowanie tak wielkiej ilości danych w sytuacji, gdy wciąż pozostajemy w trwodze jako obywatele o to, co stało się z danymi choćby pacjentów – to jest dość głośna sprawa sprzed kilku tygodni – jest tylko jednym z argumentów. Ta ustawa i e–Dziennik nie zostały przygotowane – uczniowie mieli być testerami, to miało być testowane – te argumenty przekonały mnie do tego, żeby powiedzieć to, co mówiłem jasno w filmie, który dla Państwa przygotowałem: nie jestem przeciwko e–Dziennikowi, ale jeśli chcecie przygotować w sposób porządny, wsłuchując się w głos, w debatę, w konsultacje, także Związku Nauczycielstwa Polskiego, i przede wszystkim Solidarności, jeśli chcecie zobaczyć pewne zagrożenia, które są w tej formule e–Dziennika, to poprawcie to prawo, przyślijcie i wówczas go podpiszę. To była nieprzygotowana ustawa, której nie chciałem podpisać. Nie zgadzam się na to, żeby dzieci, rodzice, a przede wszystkim nauczyciele byli testowani przez nowy system.

Cała ta argumentacja odnosząca się do tego, jaka firma teraz ma te dane, jaka tym zarządza, jest oczywiście zupełnie odległa od jakiegokolwiek faktu. Testowaliśmy to już na wielu ustawach, Panie Redaktorze, Drodzy Państwo, wszyscy to wiecie – tyle było krzyku wokół ustawy łańcuchowej i ostatecznie została poprawiona i podpisana.

Tak samo jest z e–Dziennikiem – trochę więcej pracy, trochę więcej rozsądku, trochę mniej pośpiechu; nie róbmy z dzieci testerów, przygotujcie dobrą ustawę, zostanie podpisana.

033_023_Jurata_Wydarzenie Przyszłość.pl_dzień 2_Matcha z Pierwszą Damą_30-08-2026_AS212675.jpg.JPG.JPG [861.03 KB]

Jeszcze jedno pytanie, bardzo na luzie – szliśmy tutaj przez ten piękny teren; pełno tu jagód, grzybów. Czy ktoś je zbiera, czy one tak tutaj marnieją?

Jadłem już pierogi z tymi jagodami i można je zbierać. Zebrałem też w czasie spaceru kilka grzybów; i ja, i moja żona, i moja córka. Można je zbierać, jeśli Pan Redaktor ma ochotę zabrać do domu trochę jagód stąd i zrobić żonie, swojej kobiecie albo komukolwiek pierogi z jagodami, to zachęcam.