Menu rozwijane

09 września 2025

Jak powiedział Pan Prezydent, Drodzy Państwo, jesteśmy nie tylko partnerami w Unii Europejskiej, partnerami w relacjach bilateralnych, w relacjach pomiędzy Polską a Finlandią, ale jesteśmy przede wszystkim sojusznikami.

I bardzo się cieszę, że po odwiedzeniu Waszyngtonu, Stanów Zjednoczonych, następnie Włoch, Watykanu, Polaków na Litwie i Litwy, a więc państw bałtyckich, kolejną moją wizytą są Helsinki. Chciałem także w ten sposób za sprawą otwartości Pana Prezydenta wskazać jasno nasze priorytety jako Polski i moje priorytety jako Prezydenta Polski. Basen Morza Bałtyckiego i relacje z Finlandią są dla Polski bardzo ważne.

Drodzy Państwo,

rozmawialiśmy z Panem Prezydentem przede wszystkim o bezpieczeństwie. I rzeczywiście obrona cywilna w Finlandii i liczba rezerwistów, gotowość Finlandii do obrony samej Finlandii i też najdłuższej granicy z Rosją, bo to 1300 kilometrów, a także nasza wspólna historia – historia Finlandii i historia Polski – pokazują, że i Polacy, i Finowie doskonale znają duszę rosyjską i Władimira Putina. O tym dyskutowaliśmy zarówno ja, jak i Pan Prezydent. Nie ufamy oczywiście dobrym intencjom Władimira Putina. Jesteśmy głęboko przekonani, że wojna na Ukrainie, Drodzy Państwo – czekając oczywiście na długotrwały pokój, który jest potrzebny naszym regionom – ale jesteśmy przekonani, że Władimir Putin jest gotowy do tego, aby uderzyć także na kolejne państwa.

Dlatego właśnie rozwijamy nasze siły zbrojne, rozwijamy nasze partnerstwo, nasze sojusznicze relacje i budujemy odpowiedzialność naszych państw w obliczu zmiany architektury bezpieczeństwa w regionie Europy Środkowej, Europy Północnej, państw nordyckich, państw bałtyckich. Dotyka to oczywiście także Polski. Bardzo się cieszę, że na Finlandię w tym zakresie możemy liczyć. Niedawno doszło do spotkania w Warszawie pomiędzy najważniejszymi przedstawicielami Wojska Fińskiego i Wojska Polskiego.

Zgodnie z Panem Prezydentem uznaliśmy także, że jedynym liderem wolnego świata, który może zmusić Władimira Putina do negocjacji, jest Donald Trump. Stąd też bardzo się cieszę, że poza kwestiami historycznymi, doświadczeniami z Rosją zbliża nas także do siebie stosunek do Stanów Zjednoczonych i przede wszystkim stosunek Stanów Zjednoczonych do Polski i Finlandii.

Ostatnia decyzja prezydenta Donalda Trumpa, aby zostawić wojska amerykańskie w Polsce, jest dobrą informacją dla całego regionu Europy Środkowej, dla państw bałtyckich, dla państw nordyckich – i to też wskazuje nasze relacje w Sojuszu Północnoatlantyckim. Rozmawialiśmy z Panem Prezydentem – Pan Prezydent jest otwarty i za to również bardzo dziękuję – o poszerzeniu formuły Bukaresztańskiej Dziewiątki. Wszystkie państwa Europy Środkowej, państwa nordyckie i bałtyckie czują odpowiedzialność za wschodnią flankę NATO. Tutaj będziemy w procesie – Pan Prezydent nie zamyka się na te dyskusje, ale ma oczywiście swoje opinie i swoje przemyślenia na ten temat.

Stąd jeszcze raz, Drodzy Państwo, Szanowny Panie Prezydencie, Dear Alexander, jestem bardzo zadowolony z tego spotkania i z tego, że potwierdziliśmy nasze sojusznicze zobowiązania i nasze możliwości do przyszłej współpracy w zakresie bezpieczeństwa, ale także w zakresie ekonomicznym. Jak Państwo wiedzą – i o czym wspominaliśmy w czasie naszej rozmowy – doskonale rozwija się także współpraca gospodarcza pomiędzy Polską i Finlandią, także w zakresie energii atomowej, ale w wielu innych zakresach działań gospodarczych. I o to będziemy, wierzę głęboko, z Panem Prezydentem dbać. Jesteśmy i partnerami, i sojusznikami, a dla mnie zaszczytem, zobowiązaniem i honorem jest dzisiejsza wizyta w Finlandii. Bardzo dziękuję, Panie Prezydencie.

Joanna Pinkwart, Kanał Zero: Panowie Prezydenci mają bardzo dobre, osobiste kontakty z prezydentem Donaldem Trumpem. Pan, Panie Prezydencie, jest świetnym golfistą, to chyba pomaga w dyplomacji. Jak te dobre relacje chcą Panowie przełożyć na dobro całego regionu, całej flanki wschodniej? Jak można zrobić to jeszcze lepiej?

Rzeczywiście, jak powiedział Alexander, jak powiedział Pan Prezydent, relacje międzynarodowe opierają się z jednej strony na konkretnych zadaniach dla państw, ale także na tych relacjach osobistych czy to pomiędzy szefami dyplomacji, czy głowami państw. I myślę, że szacunek Pana Prezydenta Donalda Trumpa jednocześnie do Polski i do Finlandii wynika także z tego, kim jesteśmy i kim byliśmy przez kolejne wieki jako narodowe wspólnoty. To wysokie i ważne słowa, Szanowna Pani Redaktor, Drodzy Państwo, ale Pan Prezydent Donald Trump zdaje sobie także doskonale sprawę z tego, że i Polska, i Finlandia budują swoją gotowość do obrony własnej suwerenności, niepodległości. A te wartości w Stanach Zjednoczonych są bardzo ważne. Nasza relacja ze Stanami Zjednoczonymi oparta jest na trzech wiekach przywiązania do niepodległości, suwerenności, do demokracji. I podobnie jest z Finlandią. Więc myślę, że z jednej strony to jest sojusz głębokich wartości, który jest między państwami, a z drugiej strony z całą pewnością także pewna osobista sympatia Prezydenta Trumpa do Alexandra, otwartość na współpracę także ze mną jako Prezydentem Polski. Więc z jednej strony są to oczywiście kwestie wartości zasadniczych, z drugiej strony rodzaj sympatii. Obie te rzeczy są ważne w polityce międzynarodowej. Jak to się przełoży na nasze wspólne bezpieczeństwo? Myślę, że już się to przekłada na nasze wspólne bezpieczeństwo.

Deklaracja prezydenta Trumpa, o której wspominałem, w pewnym sensie jest dowodem na to, że Polska – ale także Finlandia i cała Europa Centralna, Środkowa i Północna – jest w głębokim zainteresowaniu Prezydenta Donalda Trumpa, który dostrzega zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej. Ale przekłada to się także – o czym wspominał Pan Prezydent Alexander – na dzielenie się przez nas naszą perspektywą i naszym postrzeganiem Federacji Rosyjskiej. W istocie tak jest – my nie wierzymy Władimirowi Putinowi, mamy świadomość, że Władimir Putin jest dyktatorem, dzisiaj dopuszcza się ataku na Ukrainę już od 2022 roku – i jeszcze wcześniej, jak wiemy – ale w pełnoskalowej wojnie od roku 2022. Jest to pewien mechanizm stały dla Federacji Rosyjskiej, więc te relacje przekładają się i w jedną stronę, i w drugą. Każdy wykonuje swoje zadania w dyplomacji z myślą o naszym wspólnym bezpieczeństwie i o świecie bez wojny, bo wszystkie te wysiłki, Drogi Alexandrze, Szanowny Panie Prezydencie, budowanie naszych sił zbrojnych, budowanie naszej dyplomacji jest przecież po to, aby wojny nie było i aby stworzyć nasz potencjał odstraszania.

Adrian Borecki, Telewizja Republika: Dzień dobry. Jak Panowie Prezydenci wyobrażają sobie gwarancję bezpieczeństwa, jeżeli chodzi o Finlandię? Czy Finlandia zamierza wysyłać wojsko na Ukrainę? Jeśli tak, to w jakiej liczbie? No i też jaka jest wizja polska? I druga kwestia: czy wypowiedzi Polskiego Premiera, który mówi, że nie żałuje słów oskarżających prezydenta Donalda Trumpa o zwerbowanie przez rosyjskie służby – dowiedzieliśmy się, że Amerykanie są zaniepokojeni tymi słowami – mogą zniechęcić Donalda Trumpa do wzmocnienia wsparcia militarnego dla wschodniej flanki NATO? Czy są one niebezpieczne dla tej części Europy? Dziękuję.

Bardzo dziękuję. Rzeczywiście, Szanowny Panie Redaktorze, Drodzy Państwo, są różne formy współpracy z Ukrainą i wsparcia dla Ukrainy w kontekście rosyjskiej agresji. My Polacy pomagamy Ukrainie od samego początku pełnoskalowej wojny. Jak wiemy, przyjęliśmy ponad milion Ukraińców do Polski, którzy mają zapewnioną możliwość życia w pokoju, w dobrobycie dzięki otwartości serc Polaków, ale także dzięki zabiegom polskiej dyplomacji i wielkiemu zaangażowaniu Prezydenta Andrzeja Dudy, mojego poprzednika, na samym początku konfliktu. Pomagamy regularnie także w zakresie sprzętu, który trafia na Ukrainę, więc tak jak wspomniał Pan Prezydent Stubb, Polska od samego początku, od trzech lat jest sojusznikiem Ukrainy w zakresie obrony przed Federacją Rosyjską.

Jesteśmy też infrastrukturalnym hubem dla całej pomocy, która płynie z Europy Zachodniej, z różnych zakątków Europy. To także wiąże się z konkretnymi kosztami. Poza tym i Polska, i Finlandia, o czym chyba nie wspomnieliśmy z Panem Prezydentem, są w trakcie wojny hybrydowej, która dotyka i basenu Morza Bałtyckiego, i naszych granic, i granicy Polski z Białorusią, i granicy Finlandii z Rosją. To także wiąże się nie tylko z odpowiedzialnością wojska polskiego, fińskiego, ale także z odpowiedzialnością ekonomiczną, finansową. Przypominam, że przy polskich granicach stoi dzisiaj, Drodzy Państwo, 10 tys. żołnierzy i 7 tys. oficerów mundurowych – Straży Granicznej. To pokazuje także, jak wielkiej presji dzisiaj jesteśmy poddani jako państwa, które są częścią wojny hybrydowej. W związku z tym ja nie zamierzam wyrazić swojej zgody na wyjazd żołnierzy polskich na Ukrainę. Natomiast jednocześnie deklaruję oczywiście – i mówię to we wszystkich rozmowach z partnerami, żeby była jasność: mówiłem to na Litwie, mówiłem to we Włoszech, mówiłem to w Stanach Zjednoczonych, powtarzam to także w Finlandii – na Polskę oczywiście i „koalicja chętnych”, i cały wolny świat może liczyć.

Pokazaliśmy, że jesteśmy w gotowości do pomocy, i to się nie zmieni w najbliższych miesiącach, w najbliższych latach, aż do długotrwałego pokoju. Natomiast udział Wojska Polskiego na Ukrainie z mojej perspektywy jest wykluczony. Nie ma takiej potrzeby.

Rozmawiałem też z Prezydentem Załenskim i spytałem o to, jak wyglądają wyraźne, jednoznaczne deklaracje państw Europy Zachodniej do udziału tych wojsk na Ukrainie. Nie ma też chyba, z tego, co wiem, jasnych deklaracji państw zachodnich do tego, jaki komponent wojskowy mógłby pojechać na Ukrainę. I myślę, że w tym zakresie – to powtarzam regularnie – państwa zachodnie mają pierwszeństwo do wysyłania swoich komponentów przed Polską, przed państwami bałtyckimi, przed Finlandią, przed państwami nordyckimi, ale oczywiście to jest indywidualna decyzja wszystkich głów państw.

Jeśli chodzi o Pana Premiera Donalda Tuska, zgadzam się z Panem Prezydentem, że dla Stanów Zjednoczonych – niezależnie od tego, kto jest szefem polskiego rządu, kto jest polskim prezydentem – dla Stanów Zjednoczonych Polska zawsze będzie, wierzę w to, bardzo ważnym partnerem. Natomiast, to też mówiłem publicznie, Premier Donald Tusk nie powinien w ten sposób wypowiadać się o Prezydencie Stanów Zjednoczonych. Ubliżył w ten sposób narodowi amerykańskiemu, bo tak Amerykanie patrzą na swojego prezydenta. Tego typu rzecz nie powinna się wydarzyć. Uznaję to za nieprzezorne zachowanie polskiego polityka, szkodzące Polsce. Ale szczęśliwie, Panie Redaktorze, Drodzy Państwo, w Polsce i w Stanach Zjednoczonych jest rodzaj konsensusu, w którym to Prezydent Polski reprezentuje Polskę w Stanach Zjednoczonych, a ja zrobię wszystko – i robię wszystko – aby zadbać o nasze dobre relacje, niezależnie od tej nieprzezorności, niepotrzebnej sytuacji, do której sprowokował Prezydenta Trumpa Donald Tusk.

Dziennikarka z Finlandii: Pytanie do obu Panów Prezydentów. W ubiegłym tygodniu „Financial Times” donosił, że administracja Trumpa planuje wstrzymać finansowanie wojskowe dla krajów europejskich wzdłuż granicy z Rosją. Te pieniądze wcześniej były przeznaczane dla tych krajów w ramach tzw. Sekcji 333. Jaki to ma wpływ na Finlandię i Polskę? Czy może to wpływać na pomoc dla Ukrainy, na przykład ze strony Polski czy Finlandii?

Przede wszystkim, Szanowna Pani Redaktor, cała nasza konferencja i nasze spotkania poświęcone są temu, że jesteśmy sprawdzonymi sojusznikami i ta współpraca ze Stanami Zjednoczonymi wygląda bardzo dobrze. I to jeszcze raz chciałbym podkreślić.

Polska wydaje duże środki finansowe. Finlandia także. Tutaj symbolem może być F–35, które niebawem trafią i do Polski, i do Finlandii. Wydajemy duże środki finansowe, miliardy dolarów, na kupowanie najlepszego sprzętu militarnego, wojskowego na świecie, sprzętu amerykańskiego. Natomiast te decyzje – to ciekawe, bo wczoraj pytano mnie także o to na Litwie, więc widzę, że ta kwestia budzi zainteresowanie w różnych państwach – ja uznaję, że jest to konsekwentna i bardzo świadoma, i dobra polityka Prezydenta Donalda Trumpa, aby budzić poczucie odpowiedzialności wszystkich państw w Europie do osiągania 5 procent PKB na zbrojenia i zachęcić wiele państw do tego, aby brały – tak jak Polska i tak jak Finlandia – odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo. Wierzę głęboko, że te decyzje, o których mówi Pani Redaktor – czy te informacje – nie wpłyną na budowanie naszego poczucia solidarności w obliczu postsowieckiego, neoimperialnego zagrożenia Federacji Rosyjskiej.

Może Cię zainteresować Helsinki. Rozmowy polityczne Prezydenta RP Wizyta Prezydenta RP na Litwie Wilno. Spotkanie Prezydenta RP ze społecznością polską Rozmowa z Prezydentem w TVP Wilno