Menu rozwijane

30 sierpnia 2025

Szanowny Panie Przewodniczący,
Ekscelencjo,
Szanowni Panowie Ministrowie,
Oficerowie Wojska Polskiego,
Drodzy Mieszkańcy, Mieszkanki Szczecina,
Droga Młodzieży,
Szanowni Parlamentarzyści,
Drodzy Państwo!

Sierpień w naszej narodowej, wspólnotowej pamięci jako miesiąc w polskim kalendarzu narodowej pamięci jest miesiącem szczególnym – i to należy powtarzać, i o tym trzeba mówić. Bowiem sierpień dla nas, dla Polaków, jest miesiącem, w którym przypominamy sobie, z czego złożeni jesteśmy i kim jesteśmy, i jak rośliśmy w wieku XX. I niezależnie od tego, czy były to pierwsze dekady wieku XX, czy był to sierpień roku 1980, czy była to bitwa na regularnym polu bitewnym, bitwa polskich żołnierzy w roku 1920, czy bitwa protestujących, strajkujących w stoczniach, w zakładach pracy, to wiemy o sobie dzisiaj tyle, że w całym wieku XX Polacy nigdy nie zgodzili się na to, aby komunistom oddać naszą wolność, niepodległość i suwerenność. Tacy dziś jesteśmy.

Dlatego bardzo się cieszę, że jestem dzisiaj z Państwem, i jest z nami także młodzież, do której chcę się zwrócić w sposób szczególny. Bowiem i w życiu wspólnot narodowych, i w naszym osobistym, indywidualnym życiu zawsze jest tak, że aby osiągnąć swój cel, aby osiągnąć sukces, aby zwyciężyć, trzeba z siebie dać wiele. Nieraz trzeba bardzo się poświęcić, trzeba cierpieć. I o tym jest też dzisiejsza rocznica, o tym jest 30 sierpnia roku 1980 i nasze dzisiejsze spotkanie – bo nigdy nie byłoby wielkiego zwycięstwa wspaniałej Solidarności, gdyby nie poświęcenie tych 16 osób, których nazwiska widzimy na tablicy. Gdyby nie grudzień roku 1970 i nie wielkie poświęcenie polskich robotników, którzy protestowali, żeby mieć chleb i żyć w normalnym państwie, i ich śmierć – to nigdy nie zwyciężylibyśmy w sierpniu roku 1980. Tak, był to protest o godność i protest o to, aby Polska była Polską pomimo komunistycznego zniewolenia. Dzięki tej pamięci i ich ofierze 18 sierpnia 1980 roku tutaj w Szczecinie, a wcześniej w Gdańsku, gdzie stawały konkretne zakłady pracy, Stocznia Remontowa „Parnica”, dwa wydziały Stoczni Warskiego, Stoczni Szczecińskiej, Stocznia Gryfia. W kolejnych dniach protest komunikacji – a zawsze protest komunikacji jest nerwem każdego protestu i każdego strajku.

Ten sierpień roku 1980 tutaj, w Szczecinie i w całej Polsce był jasnym głosem, że Polacy nie dadzą się komunistycznej propagandzie i chcą walczyć o swój głos, o swoją podmiotowość, o prawa obywatelskie. Chcą być razem w Solidarności po to, aby przywrócić suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej.

Ale też po to, aby protestować przeciwko zepsutym elitom władzy. Jeden z banerów, jeden ze sztandarów, Drodzy Państwo, na Stoczni Szczecińskiej grzmiał: „Stop zapleśniałym elitom władzy”. Tak, władza, która odrywa się od społeczeństwa, żyje w propagandowych przekazach, w statystykach, które nie odbijają się, tak jak w latach 80., na życiu zwykłych robotników i obywateli, taka władza skazana jest na porażkę. I tego dowiedli protestujący w sierpniu roku 1980. Mimo że przyszedł 13 grudnia, to Solidarność wygrała i Polska w bólach, ale odrzuciła system komunistyczny. I my dziś, Droga Młodzieży, możemy żyć w wolnej, niepodległej, demokratycznej Rzeczypospolitej. To dla mnie i dla Was, i dla wszystkich, którzy są tutaj z nami, szczególnie ważne.

Lecz świat i glob nie został jeszcze „przepalony sumieniem”, jak pisał Cyprian Kamil Norwid, a jego słowa pojawiają się także przy tym upamiętnieniu. Tak, świat nie został jeszcze przepalony sumieniem. Glob nie został przepalony sumieniem. Dlatego, jak mówił Pan Przewodniczący, Solidarność nie dała zamknąć się do muzeum. Nie tylko o rocznicę i o narodową pamięć chodzi. My wciąż musimy we współczesnej Polsce przepalać naszą ojczyznę i glob sumieniem, odwołując się do wartości, dzięki którym NSZZ „Solidarność” wygrała.

I dlatego, tak ważny jest dzisiaj głos Solidarności we wszystkich kwestiach społecznych i w kwestiach pracowniczych. Bo to zobowiązanie dla Solidarności, dla nas i dla mnie osobiście, jako dla Prezydenta Polski, aby ideały Solidarności i społeczna wrażliwość były z nami każdego dnia.

Glob nie został przepalony sumieniem, bowiem jeszcze dzisiaj, w XXI wieku w Polsce żyjemy niestety w czasach, w których ci, którzy o naszą wolność walczyli, którzy podejmowali ryzyko, którzy siedzieli w więzieniach i w ośrodkach internowania, często żyją gorzej niż ci, którzy z wolnością walczyli – funkcjonariusze komunistycznego aparatu represji. Dlatego musimy podnosić i społeczną, i państwową sprawiedliwość. Chcąc żyć w świecie wolności, musimy odwoływać się do ludzi wolności, do ludzi solidarności, a nie do ludzi zniewolenia. I to zadanie, które staje dzisiaj przed nami, przed wszystkimi władzami w państwie polskim.

Dlatego cieszę się, że tutaj jesteśmy wszyscy, Drodzy Państwo – i ja jako prezydent Polski, i Solidarność, i władze miasta, Pan Wojewoda, Pan Marszałek, Ekscelencja, Oficerowie I Duchowni. To nie tylko udział w uroczystościach, ale to także rodzaj naszej deklaracji, naszej społecznej wrażliwości i gotowości do tego, aby ideały Solidarności przetrwały za sprawą świadectwa uczestników wydarzeń historycznych, za sprawą tych stypendiów, które za moment zostaną wręczone, i Waszej, Drodzy Uczniowie, codziennej pracy.

Dzięki naszemu zaangażowaniu ideały Solidarności mogą nie umrzeć i każdego dnia mogą sprawiać, że Polska będzie wielka, silna, a jednocześnie będzie państwem społecznej wrażliwości.

Niech żyje Solidarność! Niech żyje Polska!

Może Cię zainteresować Prezydent: Sierpień jest miesiącem, w którym przypominamy sobie, kim jesteśmy Prezydent: Solidarność jest częścią naszego narodowego genotypu