Menu rozwijane

06 sierpnia 2025

Moi Kochani,
Moi Drodzy Rodacy – Polki i Polacy!

Jak ja z głębi serca cieszę się z tego, że dzisiaj tutaj ze mną jesteście; że jesteście z Prezydentem Polski i będziecie ze mną – w co głęboko wierzę – przez pięć najbliższych lat. Bo będę Waszym głosem. Ale wiem też, że tak wielu z Was było ze mną w czasie całej kampanii wyborczej. Bo widzę Wasze twarze, widzę flagi, widzę Słupsk, Płońsk, widzę Kołobrzeg, widzę Biskupiec – widzę Was wszystkich z całej Polski. Byliście ze mną przez ostatnie sześć, a może nawet osiem miesięcy.

Dlatego chciałbym, żebyśmy sobie wszyscy uzmysłowili, że to i ten dzisiejszy dzień to nasze wspólne zwycięstwo – to zwycięstwo Polski wolnej, suwerennej, niepodległej, Polski ze swoimi ambicjami. I do tego zwycięstwa Wy mnie nieśliście! I dziękuję za to.

Moi Kochani!

To, co wydarzyło się 1 czerwca, jest – oczywiście – w swojej istocie piękną lekcją wolności, którą nasz naród niesie w sercu i którą niesiemy w naszej genetyce, w naszym narodowym genotypie. Tak, to piękna lekcja wolności, w której wszyscy, miliony Polaków uczestniczyło, mówiąc, że nie damy sobie wybierać Prezydenta zgodnie z oczekiwaniami naszych jednych czy drugich sąsiadów; nie damy wybierać sobie Prezydenta w związku z tym, co widzimy w propagandzie, w telewizji i w publicystyce.

Wy tę wolność nieśliście przez kolejne miesiące. I ta wolność zaprowadziła mnie do urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ale obok wolności to, co wydarzyło się 1 czerwca, było też lekcją pokory. Było lekcją pokory wobec tych wszystkich, którzy chcieliby, żeby w Polsce panowało jednowładztwo. To zdrowe dla Polski, dla Rzeczypospolitej, że w Pałacu będzie Prezydent, który będzie mówił w imieniu narodu!

Mój wspaniały szef sztabu, a teraz szef mojego gabinetu Paweł Szefernaker, który jest tu z nami, powiedział mi, Drodzy Państwo: „Tylko nie możesz mówić za długo, bo ten dzisiejszy dzień jest intensywny”. A on wie, jak ja reaguję na spotkania z Polakami. Ja najchętniej byłbym z Wami i wiele godzin, i pewnie w kolejnych dniach. Bo potrzebuję tego, aby być blisko Polek i Polaków, bo z tego czerpię swoją moc i chęć do pracy dla naszej narodowej wspólnoty.

Ale dziś posłucham Pawła Szefernakera i muszę mówić krótko, Moi Kochani. Więc na sam koniec jeszcze raz Wam dziękuję. Proszę Was o to, abyśmy w najbliższym czasie nie zmarnowali tej wielkiej społecznej energii, którą udało nam się wytworzyć. Tej energii, którą tworzyły i komitety obywatelskie, którą tworzyło stronnictwo polityczne Prawa i Sprawiedliwości, którą tworzył Związek Zawodowy „Solidarność”, fundacje, stowarzyszenia, ruchy i wszyscy Wy. To jest energia społeczna, którą udało nam się zbudować i która doprowadziła do tego, że uzyskałem 10,5 mln głosów w tych wyborach prezydenckich.

13_Karol Nawrocki_przemowienie_przed_Sejmem_20250806_PK2_1989.jpg [430.63 KB]

Proszę Was, nie zmarnujmy tej energii i zróbmy wszystko, żeby budować wielką, silną, odpowiedzialną społecznie i ambitną Polskę. Niech żyje Polska! Dziękuję.

______________________________________

Więcej o zaprzysiężeniu Prezydenta RP Karola Nawrockiego: