Menu rozwijane

29 września 2025

Szaweł z Tarsu dyszał rządzą nienawiści do uczniów Pańskich i siał grozę. I do Damaszku poszedł po to, aby uczniów Pańskich ścigać. Pojawił się przed nim Pan i zadał mu pytanie: „Czemu mnie prześladujesz, Szawle?”. Na trzy dni stracił wzrok, nie jadł i nie pił, aż przyszedł w Damaszku do niego Ananiasz, natchnięty rozmową z Panem, i ściągnął łuski z jego oczu. Ananiasz sam nie mógł zrozumieć, nie mógł pojąć, jak ten, który siał grozę, zyskał dobro od samego Pana. A Pan powiedział Ananiaszowi: „Szaweł będzie moim narzędziem”. Wybrał go jako swoje narzędzie wtedy, gdy Szaweł wciąż siał grozę.

Sergiusz Piasecki jako nastolatek poznał istotę bolszewizmu i systemu komunistycznego w czasie rewolucji bolszewickiej. Wiedział, że to system antywartości, zła, kłamstwa, pogardy do drugiego człowieka, i swojego zdania nie zmienił aż do śmierci. Wiedział, czym jest bolszewizm, więc w roku 1920 wziął udział w wojnie polsko–bolszewickiej. Bronił Rzeczypospolitej przed bolszewikami.

Później spotkał go los człowieka rozbrojonego, co zresztą pięknie opisał w jednej ze swoich powieści. Tak niesione indywidualne doświadczenie i żywot człowieka rozbrojonego doprowadziły Sergiusza do pierwszego upadku. Ale naprzeciw wyszedł Oddział II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, chcący wykorzystać jego wyjątkowe talenty. Został oficerem polskiego wywiadu wojskowego, żołnierzem polskiego wywiadu wojskowego i jak pisali jego zwierzchnicy, był brawurowy, odważny, potrafił na polsko–sowieckim pograniczu wykonywać swoje zadania dla wolnej Rzeczypospolitej.

Ale przyszedł drugi upadek i Sergiusz Piasecki stał się przestępcą, kryminalistą i został skazany. Choć jak pisał jeden z jego mecenasów, działacz Polskiej Partii Socjalistycznej Adam Pragier, on nigdy nie wyglądał jak złodziej czy bandyta i tak się nie zachowywał, ale raczej jak XVII–wieczny awanturnik zabłąkany we współczesne czasy. Dostał wyrok śmierci, zamieniony później na 15 lat więzienia, i trafił do najsurowszego zakładu karnego w II Rzeczypospolitej – w Świętym Krzyżu. I tam przyszedł Damaszek. Damaszek Sergiusza Piaseckiego, który czytał Pismo Święte, nauczył się pięknego literackiego języka polskiego na skrawkach papieru. Napisał najpierw powieść Piąty etap, a potem Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy, który dał mu wolność. Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy to książka, która w roku 1937 była najbardziej poczytną książką w Rzeczypospolitej.

Z więzienia wyszedł, stał się na dwa lata częścią artystycznej socjety II Rzeczypospolitej, ale to nie sprawiło, że gdy w roku 1939 przyszło bronić Rzeczypospolitej, to Sergiusz Piasecki był tam, gdzie być powinien. Jako ochotnik do Wojska Polskiego bronił granic Rzeczypospolitej w roku 1939, a w czasie całej II wojny światowej był częścią największej podziemnej armii świata – Armii Krajowej – wykonując wyroki śmierci na zdrajcach, na kolaborantach, na prawdziwych kryminalistach, którzy chcieli zniszczyć do końca Rzeczpospolitą. Zabierał życie tym, którzy chcieli zniszczyć jego ojczyznę, ale dał też w tym czasie życie swojemu synowi, Władysławowi Tomaszewiczowi, którego serdecznie witam i któremu dziękuję za zgodę, aby nasz Bohater spoczął na polskiej ziemi.

W czasie II wojny światowej Sergiusz Piasecki dał także drugie życie Józefowi Mackiewiczowi, decydując się na to, że nie wykona wyroku na tym wielkim poecie, artyście, myślicielu i antykomuniście.

To tylko człowiek o takiej systematyce psychologicznej, o takim doświadczeniu, o tak wielkiej intuicji i inteligencji emocjonalnej, jaką miał Sergiusz Piasecki, mógł dokonać takiej decyzji i dać żyć Józefowi Mackiewiczowi, za co także Rzeczpospolita jest mu dzisiaj bardzo wdzięczna.

W latach 1944 i 1945 Sergiusz Piasecki wiedział, że zło komunizmu zabierze nie tylko Wilno, ale zabierze całą Polskę i część Europy. Dlatego z przymusu zdecydował się na emigrację, zostając jednym z najwybitniejszych polskich emigracyjnych pisarzy – piszącym o istocie systemu komunistycznego, przestrzegającym całą Europę Zachodnią przed tym, czym w istocie jest system komunistyczny. Znów z odwagą, brawurą. W tym czasie to nie pistolet był jego bronią, ale właśnie pióro i sprawność opisu tego, czym jest system komunistyczny. Walczyli więc z nim i poputczycy, i konformiści, którzy dla swojej kariery gotowi byli do poświęcenia wolności Rzeczypospolitej, a on trwał w swoim przekonaniu o istocie wolnej Rzeczypospolitej i o istocie systemu komunistycznego, który Polskę chciał zniszczyć. Dlatego żył w wielkiej skromności i gdy zmarł w roku 1964, pogrzeb Sergiusza Piaseckiego był także bardzo skromny; wzięło w nim udział niewiele osób. I pozostał w Hastings w Wielkiej Brytanii na kolejne dekady.

Może Cię zainteresować Uroczystości pogrzebowe śp. Sergiusza Piaseckiego

Dlatego z głębi serca jeszcze raz dziękuję panu Władysławowi, pani Ewie, wnuczce Sergiusza Piaseckiego, całej rodzinie. Dziękuję Instytutowi Pamięci Narodowej – Adamowi Siwkowi, Joannie Sulej–Piskorz, Marcinowi Marczakowi, Profesorowi Balbusowi, ale także naszym patriotom, Drodzy Państwo, z Wielkiej Brytanii: Tomaszowi, Muskusowi i Bartoszowi Piaseckiemu, którzy upomnieli się o naszego wielkiego Bohatera i o to, aby właśnie dziś powrócił do Polski.

Bo my dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy i życiorysu, i literatury Sergiusza Piaseckiego, aby mówić prawdę o bolszewizmie, o systemie komunistycznym, o tym, jakim zagrożeniem dla Polski i dla całej Europy jest postsowiecka, neoimperialna Rosja.

Po to, Ciebie, nasz Mistrzu, potrzebujemy tutaj i dlatego tak gorąco cię witamy jako Bohatera polskiej wolności i polskiej literatury, bo chcemy, byś był z nami i mówił prawdę o nas samych.

Drodzy Państwo, Sergiusz Piasecki i jego skomplikowana, pełna upadków, pełna zwycięstw, piękna droga i jego życiorys ma jeszcze jedno zadanie do wykonania. Są z nami więźniowie, są z nami i być może oglądają nas osoby, które są w procesie resocjalizacji, na które państwo polskie każdego roku łoży potężne środki finansowe. Chcę też zwrócić się do Was. Spójrzcie na Sergiusza Piaseckiego, którego Rzeczpospolita żegna z wielkimi honorami, ogromnym szacunkiem jako narodowego bohatera, którego droga była kręta i skomplikowana. Tak, Pan Bóg i Rzeczpospolita Polska czeka na Wasz Damaszek, na Waszą metanoję i na Waszą zmianę. Potrzebujemy Waszego zaangażowania i Waszego poświęcenia czasu na piękną literaturę Sergiusza Piaseckiego.

Niech żyje nasz wielki Bohater, niech spoczywa w pokoju! Niech żyje wolna, niepodległa Rzeczpospolita! Dziękuję.

011_Prezydent_Karol_Nawrocki_pogrzeb_Sergiusz_Piasecki_29-09-2025_MWB12729.jpg.JPG [741.83 KB]