Menu rozwijane

21 października 2026

Drogie Rodziny Naszych Bohaterów, Ekscelencjo, Wielebny Księże Biskupie, Szanowny Panie Generale, Droga Pani Pułkownik, Drodzy Państwo Ministrowie, Drodzy Prezesi Instytutu Pamięci Narodowej,

jeśli ludzkość, cywilizacja mogła zapoznać się choć z namiastką piekła na ziemi, systemu pogardy, obłudy, okrucieństwa, kłamstwa i śmierci niewinnych osób, to stało się to za sprawą systemu komunistycznego. Systemu komunistycznego, który odpowiada za śmierć blisko 100 milionów osób na całym świecie. Wyjątkowo groźnego, bo mającego wielką zdolność do adaptacji do kolejnych wyzwań i zmian na całym świecie. Systemu wyjątkowo groźnego, bo gdy się adaptuje, to treść zła, okrucieństwa, pogardy wobec wartości pozostaje wciąż ta sama, a zmienia się wyłącznie forma. Ale także systemu komunistycznego, który infekując serca i umysły kolejnych liderów świata, kolejnych polityków, kolejnych dyktatorów i zbrodniarzy, nigdy nie nasyca się wyłącznie śmiercią.

System komunistyczny nigdy nie nasyca się wyłącznie śmiercią swoich ofiar, ale robi wszystko, by zniszczyć groby. Robi wszystko, by zniszczyć prawdę o tych, których morduje, by zabić pamięć o nich.

Spotykamy się dzisiaj tu, we Wrocławiu, na Cmentarzu Osobowickim, żeby przede wszystkim oddać hołd naszym narodowym bohaterom i pochylić czoła przed ich pięknymi życiorysami.

To z jednej strony ofiary, ale z drugiej strony – co chcę bardzo podkreślić jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – to bohaterowie walki o wolność, suwerenność i niepodległość naszej Ojczyzny.

To często żołnierze, ci, którzy bili się w Armii Krajowej, w Narodowych Siłach Zbrojnych, w Narodowym Zjednoczeniu Wojskowym, w Konspiracyjnym Wojsku Polskim i w innych organizacjach, którzy po roku 1945 byli na tej samej wojnie, która rozpoczęła się w roku 1939. Tak, po roku 1945 wciąż wierni byli swojej przysiędze, wciąż walczyli o wolną, niepodległą i suwerenną Rzeczpospolitą Polską. Pisał o tym w swoim ostatnim rozkazie generał Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, ostatni dowódca Armii Krajowej, wskazując jasno, że „Polska według recepty sowieckiej nie jest Polską”. Mimo ułudy wolności niesionej przez Sowietów rok 1945 był tylko zmianą okupacji jednej na drugą. Do tych młodych chłopaków i wspaniałej kobiety Leopold Okulicki „Niedźwiadek” pisał: „Dalszą swą pracę i działanie prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą”. I robili to, bijąc się wciąż w wojnie o wolną i niepodległą Polskę w obliczu nadchodzącego systemu komunistycznego i kolejnego zniewolenia naszej ukochanej Ojczyzny i dlatego dzisiaj oddajemy im wspólnie hołd.

„Niespełnione sny powstają z mogił” – to słowa Łukasza Cieplińskiego pseudonim Pług. Myślę, że każda z tych 49 ofiar myślała tak samo jak Łukasz Ciepliński „Pług”.

Ta śmierć nie pójdzie na marne. Jesteśmy gotowi walczyć, bo wierzymy, że Polska będzie wolna, a „niespełnione sny powstaną z mogił” – czego jesteśmy właśnie świadkami – dzięki wspaniałym rodzinom, które nigdy nie zapomniały, które zawsze walczyły o prawdę o naszych bohaterach, upominały się o groby dla nich.

„Niespełnione sny powstają z mogił” dzięki dzielnej garstce działaczy opozycji antykomunistycznej z lat 80. z Wrocławia, którzy wciąż inwigilowani przez Służbę Bezpieczeństwa, która chciała zacierać prawdę i pamięć, nie poddawali się. Było ich kilkudziesięciu, niespełna stu, a upominali się o prawdę w obliczu wciąż trwającego systemu komunistycznego w latach 80.

006_Prezydent Karol Nawrocki_Uroczystości pogrzebowe 49 Ofiar reżimu komunistycznego_21-10-2026_MWB17047.jpg.JPG [860.54 KB]

„Niespełnione sny powstają z mogił” dzięki badaczom i historykom, a w sposób szczególny dzięki osobiście związanemu z Wrocławiem i ze sprawą naszych narodowych bohaterów z tej ziemi – wówczas doktora, a dzisiaj profesora – Krzysztofa Szwagrzyka, który ofiarom z ulic Kleczkowskiej i Sądowej, tym pochowanym na Cmentarzu Osobowickim oddał zasadniczą część swojego historycznego życia.

Dziś „niespełnione sny powstają z mogił” dzięki Instytutowi Pamięci Narodowej, na czele z prof. Polejowskim i prezesem Szpytmą, dzięki wszystkim dobrym ludziom, którzy nie pozwolili zapomnieć.

Może Cię zainteresować Wrocław. Uroczystości pogrzebowe 49 ofiar reżimu komunistycznego

Dlatego jestem tu z dumą, z poczuciem głębokiego obowiązku jako Prezydent Polski, aby powiedzieć, że chowamy dziś polskich bohaterów. Pamiętamy o tych, którzy mordowali i którzy za to odpowiadają, ale pamiętamy przede wszystkim o tych, którzy oddali swoje życie za naszą ukochaną Ojczyznę. I nie wiem – sam zadaję sobie to pytanie i zadaję je także Państwu, to pytanie do naszych sumień – czy potrafimy tak jak Henryk Szwejcer, jeden spośród tych 49 polskich bohaterów, który pisał w ostatnim liście do swojej żony Róży i córek bez nienawiści, bez pogardy, z gotowością do śmierci jako niewinna ofiara systemu komunistycznego. Nie wiem, czy potrafimy w naszych sercach i w naszych sumieniach po prostu wybaczyć, ale jestem pewny, że nie możemy zapomnieć.

Nie możemy zapomnieć i musimy upominać się o tych, którzy za naszą Ojczyznę oddali swoje życie, i dlatego tu jesteśmy.

Mimo że jesteśmy dzisiaj na pogrzebie – patrząc na wolną, niepodległą, suwerenną Polskę, z jej wieloma problemami, ale jednak niepodległą i suwerenną, w której możemy się spierać o jej przyszłość – chciałbym, żebyśmy pamiętali o słowach z najmądrzejszej księgi na świecie, które przed momentem wybrzmiały z ambony: „Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju”, w narodowej pamięci. Są z nami i będą z nami, gdy będziemy budować Polskę naszych marzeń.

Cześć i chwała bohaterom! Niech żyje Polska!