Dzień dobry, witam serdecznie wszystkich Państwa.
Swoją wizytę w Stanach Zjednoczonych tradycyjnie rozpocząłem od spotkania z Polakami, z Polonią – to doskonałe spotkanie, ale także uczczenie 130–lecia Parafii św. Stanisława Kostki na Greenpoincie. Była to też okazja do odznaczenia zasłużonych przedstawicieli Polonii: zarówno duchownych, jak i działaczy sportowych oraz edukatorek, które od wielu lat działają na rzecz polskiej edukacji w Stanach Zjednoczonych.
Drugi dzień był poświęcony biznesowi – a więc bardzo ważne spotkania w imieniu jednej Polski. Jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych wykonywałem też zadania mające na celu dogranie sytuacji z jedną z firm, aby ważne centrum serwisowe znalazło się w Polsce. Dzisiaj trwa na ten temat dyskusja dotycząca kilku ofert. Wyraziłem stanowisko Rzeczypospolitej w tej kwestii, reagując też oczywiście i pomagając Ministerstwu Obrony Narodowej w tych staraniach. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze, bo ta rozmowa była bardzo konstruktywna. Ten dzień biznesowy to z jednej strony budowanie współpracy pomiędzy polskim biznesem, Radą Biznesu przy Prezydencie Rzeczypospolitej i amerykańskimi przedsiębiorcami, a z drugiej strony bilateralne rozmowy dotyczące kontraktów firm zbrojeniowych i przyspieszenia pewnych procesów w obliczu bieżącej sytuacji.
Jeśli chodzi o Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to jesteśmy przed moim wystąpieniem.
Ono w sposób oczywisty będzie się odnosiło do kwestii najważniejszych dla Polski, dla naszego regionu, a więc do bezpieczeństwa w Rzeczypospolitej, oraz do kryzysów, które dotykają całą Europę i inne regiony świata – do kryzysu demograficznego – ale też do wartości, które są nam bliskie, czyli do prześladowań chrześcijan na świecie.
Zresztą dzisiaj do tego odniósł się też Pan Prezydent Donald Trump. To są kwestie, które poruszę podczas swojego wystąpienia.
Oczywiście spotkałem się też z kilkoma prezydentami podczas dzisiejszych przywitań, z panem sekretarzem generalnym, z przewodniczącym 81. Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Cały czas jesteśmy jeszcze w pewnym procesie i spotkań bilateralnych, i spotkań z prezydentami państw.
Mam też dzisiaj, zaraz po konferencji prasowej – może warto powiedzieć, że najważniejsze w tej agendzie jest budowanie potencjału Polski w grupie G20 – spotkanie z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, która od niedawna jest stałym członkiem grupy G20. My idziemy tą drogą jako Polska, jako reprezentant Inicjatywy Trójmorza, więc podczas rozmów z każdym z prezydentów, a także podczas spotkania z przewodniczącym Unii Afrykańskiej, najważniejsze jest budowanie możliwości przekucia sukcesu naszej tegorocznej obecności w G20 na stałą obecność Polski w G20, co także znajdzie się w moim wystąpieniu.
Myślę, że zdałem Państwu krótką relację z tego, co wydarzyło się do tej pory. Zobaczymy jeszcze, co w kolejnych dniach, i otwieram się na Państwa pytania.
PYTANIA DZIENNIKARZY
Panie Prezydencie, w nawiązaniu do przemówienia Prezydenta Trumpa i też w kontekście Pańskiego jutrzejszego przemówienia; Prezydent Trump w swoim przemówieniu uzasadniał wojnę z Iranem – czy Pana przekonał? Czy Pan popiera tę interwencję amerykańską w Iranie? Pan nigdy nie zajął jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.
Prezydent RP Karol Nawrocki:
Oczywiście odpowiem na pytanie Pana Redaktora, ale od razu się nie zgodzę z tym, że nigdy nie zajmowałem jednoznacznego stanowiska. To, co mówił dzisiaj Prezydent Donald Trump, mówiłem już publicznie. Oczywiście Iran i możliwości bomby atomowej ze strony Iranu są zagrożeniem dla wolnego świata, a Stany Zjednoczone są naszym sojusznikiem, są głównym silnikiem w Sojuszu Północnoatlantyckim. Oczywiście ta wojna jest kłopotliwa pod względem ekonomicznym, cały świat płaci konkretną cenę. W kategoriach zaś wartości i całej operacji większym zagrożeniem jest Iran z bombą atomową niż Iran bez bomby atomowej; to jest rzecz oczywista. Pan Prezydent Trump nie musiał mnie przekonywać, ja już mówiłem o tym publicznie.
Panie Prezydencie, rozmawiał Pan z amerykańskim przemysłem zbrojeniowym. Wojna w Iranie spowodowała uszczuplenie amerykańskich magazynów, jeżeli chodzi o pociski i inny sprzęt wojskowy. Czy uzyskał Pan zapewnienie, że dostawy sprzętu wojskowego do Polski będą realizowane w terminie? Bo niektórzy partnerzy otrzymują informacje, że muszą przygotować się na opóźnienia sięgające nawet pięciu lat.
To bardzo dobre pytanie, Panie Redaktorze, bo ono odsyła nas do wczorajszych spotkań i dyskusji. Wykonuję na tym etapie swoją pracę i tego dotyczyły moje trzy bilateralne spotkania z przedstawicielami największych firm przemysłu zbrojeniowego w Stanach Zjednoczonych. Ja dokładnie o to prosiłem i dokładnie o tym mówiłem. Podczas wczorajszego szczytu mówiłem też o tym publicznie.
Tak, dzisiaj Polska interweniuje – i ja jako Prezydent Polski – aby dostawy sprzętu amerykańskiego po pierwsze były na czas – my jesteśmy bardzo blisko rejonu wojny – a po drugie, aby centrum serwisowe tego, co jest deficytowe na świecie i w samej Europie, znalazło się właśnie w Polsce.
Więc tego dokładnie dotyczyły moje dyskusje w trosce o polski przemysł zbrojeniowy. Taka prośba, pomimo że ja też planowałem to powiedzieć, przyszła również z Ministerstwa Obrony Narodowej – tak jak powiedziałem na początku, w tym reprezentujemy jedną Polskę. Dostawy sprzętu wojskowego do Polski we współpracy z amerykańskimi firmami są dzisiaj ważne. Jeśli mogę skorzystać z możliwości, aby o tym powiedzieć, to zawsze będę z niej korzystał.
![019_Karol_Nawrocki_81_sesja_UNGA_wypowiedz_media_NY_20260922_MWB28999.jpg [454.67 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/9/22/7f57dbe2073006cee244b1d4667d2d9f/jpg/prezydent/preview/019_Karol_Nawrocki_81_sesja_UNGA_wypowiedz_media_NY_20260922_MWB28999.jpg)
Panie Prezydencie, Donald Trump bardzo mało mówił dzisiaj o kwestii Rosji i Ukrainy. Wczoraj napisał w mediach społecznościowych, że Rosja niestety straciła kontrolę nad produkcją oleju napędowego. Czy Pana nie martwi, że Rosja i Ukraina – w tym przynajmniej wystąpieniu – znalazły się bardzo daleko? I co z postępem w sprawie stałych baz w Polsce? Wizyta wicepremiera Kosiniaka–Kamysza w Pentagonie została przesunięta i padają głosy, że to Amerykanie mogą chcieć opóźniać tę sprawę. Jaka jest Pana opinia?
Dziękuję bardzo, Panie Redaktorze. Jeśli chodzi o wystąpienie Pana Prezydenta Trumpa w kontekście wojny na Ukrainie po ataku Federacji Rosyjskiej, to szerzej zajął się tym wątkiem niż choćby Prezydent Lula w swoim wystąpieniu, w którym zupełnie nie słyszeliśmy o tym, aby cokolwiek działo się na Ukrainie i w Rosji. Więc to, że Pan Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w sposób oczywisty, mając tak szeroką perspektywę geopolityczną, wspomniał o tym konflikcie, który dla nas jest oczywiście najważniejszy, jest dowodem na to, że na agendzie międzynarodowej ten konflikt i to, co dzieje się na Ukrainie, jest obecny. Zestawiając więc te dwa wystąpienia, widzimy, jak różni się perspektywa postrzegania naszego regionu i najważniejszego dla nas problemu pomiędzy Ameryką Południową a Ameryką Północną.
My oczywiście – i to wybrzmiewa w każdej rozmowie z Prezydentem Donaldem Trumpem podczas naszych spotkań czy rozmów telefonicznych – jako Rzeczpospolita mamy jasne stanowisko. Federacja Rosyjska się nie zmienia, jest stałym zagrożeniem w naszym regionie świata i im więcej o tym mówią przywódcy państw, tym lepiej. Wsparcia dla Ukrainy w kontekście ataku Federacji Rosyjskiej – zresztą Pan Prezydent Trump i Stany Zjednoczone w tym pomagają – myślę, że nie mierzy się liczbą słów podczas wystąpienia; dobrze, że ten wątek został poruszony.
Jeśli chodzi o drugie pytanie Pana Redaktora, o ministra Kosiniaka–Kamysza, to niedobrze, że nie doszło do tego spotkania. Miałem nadzieję, że pan minister obrony narodowej spotka się z sekretarzem Hegsethem. Nie wiem, dlaczego panowie się nie spotkali, ale Pan Redaktor jest też niecierpliwy, bo ta deklaracja Prezydenta Trumpa – chyba pierwsza w historii Polski po 1989 tak jasna deklaracja, że zbliżamy się do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, co było przedmiotem naszej pierwszej rozmowy z 3 września 2025 roku – 17 września weszła w kolejny etap.
Ja robię wszystko i mam nadzieję, że tutaj Ministerstwo Obrony Narodowej nie zawiedzie, że do spotkania z sekretarzem Hegsethem dojdzie i te otwarte drzwi, ta otwarta brama do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, którą otworzyliśmy wspólnie z Prezydentem Trumpem, zostanie wykorzystana.
Mogę Pana Redaktora, pana premiera Kosiniaka–Kamysza, wszystkich Państwa zapewnić, że tutaj interes i cel Polski jest jeden. Mam nadzieję, że w końcu kalendarze sekretarza Hegsetha i premiera Kosiniaka–Kamysza zostaną dopasowane i będziemy mogli zrobić kolejne kroki. Od tej deklaracji minęło niewiele dni. Jeśli spojrzymy na historię Polski po 1989 roku, to zobaczymy, że w ostatnim czasie naprawdę dużo się wydarzyło, także odkąd zostałem Prezydentem Polski i nawiązałem relacje z Prezydentem Trumpem.
Może Cię zainteresować Prezydent: Wystąpienie w ONZ będzie m.in. o bezpieczeństwie Polski Rozmowy polityczne Prezydenta RP w Nowym Jorku [PL/EN]Panie Prezydencie, może w czasie kolacji będzie Pan mógł porozmawiać z Prezydentem Trumpem o stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce?
Znów słyszę niecierpliwość Pana Redaktora. Ja z Prezydentem Trumpem o tym rozmawiam, odkąd zostałem Prezydentem Polski, od 3 września. Zapewniam Państwa, że i kwestie dostawy amerykańskiego sprzętu, i kwestia obecności Polski w G20, oraz stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce jest stałą agendą naszych spotkań. To znaczy nie ma takiego momentu – czy jest to gala UFC i urodziny Prezydenta Trumpa, na które mnie zaprosił, czy kolacja, o której Pan wspomina – abym nie upominał się o najważniejsze sprawy dla Polski.
Panie Prezydencie, chciałbym zapytać o ustawę o zyskach firm paliwowych; jest procedowana po raz kolejny w Sejmie. Jest też apel Donalda Tuska, żeby Pan złożył swój podpis, bo wtedy będzie mógł wrócić program CPN. Czy jest szansa, że Pan spojrzy na tę ustawę w inny sposób i ją podpisze?
Jestem bardzo zawiedziony postawą premiera Donalda Tuska w tej kwestii, bowiem pan premier i opinia publiczna – mam nadzieję, że także za sprawą państwa telewizji – doskonale wiedzą, że ta ustawa jest niekonstytucyjna. Ona sprawia, że łamiemy pewną fundamentalną zasadę prawa – ona ma obowiązywać od marca tego roku. Jestem zawiedziony premierem Tuskiem, że mając dobrą propozycję ustawową z Pałacu Prezydenckiego, nie chce jej po prostu przyjąć, czy doprowadzić do tego, by została przyjęta przez polski parlament. Wówczas ja ją podpiszę.
Otóż dzisiaj kierowcy stali się zakładnikami i płacą tak wysokie ceny za paliwo tylko dlatego, że premier chce na mnie wymóc, abym podpisał niekonstytucyjną ustawę.
To znaczy jeszcze raz apeluję do pana premiera: Panie Premierze, jest w polskim parlamencie inicjatywa ustawodawcza, która wyszła z Pałacu Prezydenckiego. Proszę ją przyjąć w polskim parlamencie, a ja w ciągu godziny po wyjściu z polskiego parlamentu ją podpiszę. Naprawdę to jest w moim uznaniu bardzo nieeleganckie ze strony pana premiera, że bierze polskich kierowców za zakładników.
![026_Karol_Nawrocki_wypowiedz_media_NY_20260922_MWB29330.jpg [551.95 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2026/9/22/bb8fa0b50e94d3f38ecc625a6169ff0a/jpg/prezydent/preview/026_Karol_Nawrocki_wypowiedz_media_NY_20260922_MWB29330.jpg)
Panie Prezydencie, jakich argumentów użyje Pan w rozmowach z Unią Afrykańską, żeby przedłużyć członkostwo Polski w G20?
My walczymy o stałe członkostwo Polski w G20 i myślę, że dynamika rozwoju Polski po 1989 roku i te zjawiska, które widzimy dzisiaj w samej Afryce – ten kontynent jest reprezentowany w G20 – stawia nas w sytuacji naturalnych partnerów. Przekonuję też – to nie będzie moje pierwsze spotkanie z przedstawicielami Afryki, ale pierwsze z przewodniczącym Unii Afrykańskiej – brakiem kolonialnego doświadczenia naszej Ojczyzny, Rzeczypospolitej. Polska nie ma kolonialnego doświadczenia, sama była kolonizowana po roku 1945 choćby przez Sowietów. My także szukamy partnerów, to znaczy Polska nie przychodzi do G20 nikogo pouczać, ale dzielić się swoim doświadczeniem.
Mamy jeszcze jeden zasadniczy argument w dyskusjach z różnymi regionami świata. Transformacja Polski po roku 1989 jest cudem gospodarczym, niezależnie od tego, że ten cud jest niestety obecnie osłabiany za sprawą stanu polskich finansów publicznych, za sprawą ministra Domańskiego. Ale w szerszej perspektywie to, co wydarzyło się w Polsce po roku 1989 – umiejętność budowania instytucji, umiejętność odnalezienia się w nowych warunkach – jest w istocie bardzo ciekawe na wielu kontynentach i stanowi pewien wzór. Myślę, że te kilka argumentów, które Panu Redaktorowi przytoczyłem, spowoduje, że Unia Afrykańska będzie nas popierać w drodze do stałego członkostwa.
Panie Prezydencie, które ze spotkań, które ma Pan na forum ONZ, jest Pana zdaniem najważniejsze? I które najszybciej przyniesie realne efekty?
Oczywiście ważne jest spotkanie z Prezydentem Erdoğanem, na które czekam, które ma się odbyć dzisiaj. Jest ono następstwem naszego spotkania w Turcji. Dla nas relacja z Turcją na wschodniej – powiedzmy – linii NATO jest zasadnicza. Poruszaliśmy już wiele ważnych tematów z Panem Prezydentem Erdoğanem i dzisiaj po pewnym czasie będziemy mogli je w pewnym sensie podsumować.
Ważne jest też dla mnie spotkanie, o którym przed momentem mówiłem, czyli z przewodniczącym Unii Afrykańskiej.
Uznaję, że to, co się wydarzyło, to zaproszenie Prezydenta Donalda Trumpa, obecność Polski w G20, jest pewnym przełomem w postrzeganiu Polski jako lidera Inicjatywy Trójmorza i wschodniej flanki NATO.
Teraz musimy zrobić wszystko, aby być na stałe w G20, więc dla mnie każde spotkanie jest ważne. Bardzo ważne jest też dla mnie spotkanie z Polonią amerykańską, ale także z polskim i amerykańskim biznesem. Nie zmarnowałem czasu do tej pory, nie zmarnuję go także w kolejnych dniach w Stanach Zjednoczonych. Musimy zaraz kończyć, bo mam to spotkanie, o którym tak wiele mówię. Więc może jeszcze jedno pytanie.
Pojawiają się kolejne pytania dotyczące organizacji wczorajszego szczytu i tym razem pytanie o to, kto wynajął powierzchnię na to forum. Czy Pan rozmawiał ze swoimi ministrami, z ministrem Rabendą, prosił ich o wyjaśnienia? I czy będzie Pan to sprawdzał?
Widzę, jak Pani Redaktor grzecznie pyta i trochę Pani Redaktor współczuję, że musi zadać mi to pytanie. Rozmawiamy naprawdę o poważnych rzeczach. Prezydent Polski jest na Zgromadzeniu Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, przed chwilą odnosiliśmy się do problemów geopolitycznych, wojen, drogi Polski do G20, a Pani Redaktor musi mnie spytać o to, kto wynajął powierzchnię, by zorganizować szczyt.
Czy będzie Pan prosił swoich ministrów o wyjaśnienia? Czy będzie Pan wyciągał konsekwencje?
Nawet jeśli chciałbym Pani Redaktor odpowiedzieć i posiadałbym wiedzę, kto wynajął powierzchnię, by zorganizować szczyt, albo kto zapłacił za ciastka, kawę i herbatę, to niestety nie miałem okazji sprawdzać, kto wynajął powierzchnię, na której odbył się ten szczyt, na którym spotykałem się z przedstawicielami najważniejszych firm przemysłu zbrojeniowego, Palantirem i Boeingiem, aby załatwiać w imieniu Polski najważniejsze sprawy polskiego przemysłu zbrojeniowego. Więc nie potrafię przy sympatii i z uśmiechem odpowiedzieć na pytanie Pani Redaktor.