Współpraca między rządem a Prezydentem w sprawach bezpieczeństwa układa się dobrze. Tego też oczekują Polacy. Mamy ważne wyzwania dotyczące bezpieczeństwa, musimy skupić się na tym, co robimy – powiedział w Radiu Zet Szef BPM Marcin Przydacz.
Pytany o wnioski z wczorajszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego podkreślił, że „wszystkie siły polityczne mają podobny ogląd sytuacji”. – Jasnym jest, że te drony były rosyjskie, trzeba przeciwdziałać dezinformacji, podającej w wątpliwość rosyjskość tych dronów. Według polskiego wojska one stanowiły zagrożenie, dlatego użyto sił, żeby je strącić – wskazał.
Sytuacja jest bezprecedensowa, po raz pierwszy od II wojny światowej Polskie Wojsko musiało oddać strzały wobec wrogich statków powietrznych – dodał.
Podkreślił, że „fakt, że została odpowiednio zastosowana ochrona polskiego nieba, że reakcja sojusznicza była adekwatna, nie udało się podzielić sojuszu, nie udało się wywołać kłótni wewnętrznej spowodowało, że strona rosyjska nie osiągnęła swoich celów”.
Marcin Przydacz wskazał, że żeby przeciwdziałać takim zdarzeniom, jak wielokrotne naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej 10 września, Polska musi mieć odpowiednie systemy rozpoznania i antydronowe – Trzeba przyspieszyć prace w tym zakresie, sojusznicy będą także nas wspierać w tej sprawie – dodał.
Pytany o rozmowę telefoniczną Donalda Trumpa i Karola Nawrockiego poinformował, że Prezydent RP przedstawił pełną informację o wielokrotnym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej i „Prezydent USA wyraźnie powiedział, że jeśli coś wtargnęło na terytorium Polski i stanowiło zagrożenie, powinno być strącone”.
Szef BPM przekazał, że Donald Trump zgodził się, że Polska potrzebuje wzmocnienia jako wschodnia flanka NATO. – Teraz niech na Radzie Północnoatlantyckiej wszyscy przedyskutują, co nam jest potrzebne. Ta rozmowa już się toczy – powiedział.
W rozmowie z redaktor Beatą Lubecką Minister akcentował, że potrzebne są sankcje na Rosję na poziomie Unii Europejskiej. – Powinny być to sankcje sektorowe, gospodarcze i wtórne sankcje na te państwa, które pomagają omijać sankcje nałożone na Rosję. Trzeba odciąć Rosji gospodarczy tlen – dodał.
Pytany o nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołane na wniosek Polski Marcin Przydacz stwierdził, że „trzeba wyposażyć świat zwłaszcza ten pozaeuropejski w wiedzę o tym, co się wydarzyło, bo rosyjska machina dezinformacyjna działa”. – Rada Bezpieczeństwa jest w zamierzeniu po to, żeby utrzymywać pokój na świecie, więc powinna zmitygować stałego członka, którym jest Rosja, żeby się przestał tak zachowywać – wskazał.
Minister skomentował również uwolnienie 52 więźniów z Białorusi. – Przez pryzmat moralny ja oceniam pozytywnie to, że Amerykanom udało się uwolnić drugą już grupę więźniów politycznych z Białorusi. Problem w tym, że Łukaszenka często zatrzymuje tych ludzi, traktując ich jako walutę do handlu i to nie jest cywilizowane zachowanie – ocenił.