Menu rozwijane

15 sierpnia 2025

Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz podkreślił, że Prezydent Karol Nawrocki podczas ostatnich konsultacji zachęcał Prezydenta USA Donalda Trumpa, aby mówił twardym językiem wobec Moskwy, bo tylko taki język jest zrozumiały na Kremlu.

W środę Prezydent RP Karol Nawrocki reprezentował Polskę podczas telekonferencji zorganizowanej przez Prezydenta USA Donalda Trumpa z europejskimi liderami przed spotkaniem na Alasce.

Minister wyjaśnił również, że nie trzeba było zabiegać u Amerykanów o to, aby w tych rozmowach brał udział nie Donald Tusk, a Prezydent Karol Nawrocki. – Rozumiem, że strona niemiecka bardzo silnie zabiegała, by w tych rozmowach wziął udział Donald Tusk, ale to Amerykanie byli organizatorem, oni dobierali rozmówców – mówił Szef BPM w programie „Graffiti” w Polsat News.

W relacjach z Amerykanami jesteśmy na tyle blisko, że po prostu ustaliliśmy, kto będzie reprezentował Polskę – podkreślił.

⇒ Nawiązując do piątkowego spotkania Trump–Putin na Alasce ocenił, że nie spodziewałby się przełomu po tych rozmowach. – Choć wszystko będzie zależało od bezpośrednich rozmów samych Prezydentów. Jestem sobie w stanie wyobrazić, że te rozmowy nie przynoszą żadnych konkretów w sytuacji przelicytowania po stronie Władimira Putina – powiedział.

– Prezydent Donald Trump chce zakończenia tej wojny, ale oczywiste jest, że są takie warunki, na które strona amerykańska, europejska, ani ukraińska nie mogą się zgodzić – dodał.

Zdaniem Ministra Putin zgodził się na rozmowy, bo wystraszył się groźby wtórnych sankcji. – Markuje pewne działania, chce usiąść do stołu – w moim przekonaniu – nie po to, aby osiągnąć jakieś porozumienie, tylko żeby ugrać trochę czasu – zaznaczył.

Dla nas sytuacją, która zapewniłaby trwały pokój jest wyparcie Rosji i ograniczenie jej możliwości działania, a nie karmienie tej bestii – podkreślił Marcin Przydacz.

⇒  Pytany o nominacje ambasadorskie mówił, że to Premier Donald Tusk „zdecydował o siłowym zawróceniu 50 polskich ambasadorów”. – I efektem tej polityki jest to, że w większości kluczowych polskich placówek nie mamy ambasadorów, tylko kierowników placówki – mówił. – Dla Polski ważne jest, aby w tak ważnych stolicach, jak choćby Waszyngton mieć ambasadora – dodał.

Podkreślił też, że „to Prezydent będzie miał kluczowe karty do grania z Amerykanami, a nie Premier więc wysyłanie tam polityka Platformy Obywatelskiej, nie dyplomaty, mającego na swoim koncie bardzo nieprzychylne komentarze wobec Donalda Trumpa jest przeciwskuteczne z perspektywy interesu Polski”.

⇒ Pytany o transparent wywieszony przez kibiców Maccabi Hajfa na meczu z Rakowem Częstochowa Minister Przydacz odpowiedział: sytuacja jest absolutnie skandaliczna. – Prezydent już zareagował bardzo mocno, bardzo wyraziście – podkreślił.

Jak dodał oczywista jest konieczność reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. – Twarda reakcja MSZ jest absolutnie konieczna – zaznaczył Szef BPM.

Głupota, której nie tłumaczą żadne słowa – napisał na X Prezydent RP.

TT KN transp.PNG [18.62 KB]