Menu rozwijane

08 października 2026

Wieczorem w Telewizji Republika rzecznik Prezydenta RP Rafał Leśkiewicz odniósł się do tragicznych wydarzeń w polskich szkołach. W szkole podstawowej w Leszczydole–Nowinach nastolatek zaatakował ostrym narzędziem trzy osoby, w tym pracownicę, która w wyniku obrażeń zmarła mimo reanimacji. Wczoraj w Ostrołęce młody mężczyzna zaatakował nożem dziewięć osób. – To niewyobrażalne, że dzisiaj w XXI wieku, w 2026 roku dochodzi do takich aktów agresji w szkołach – mówił minister.

Rzecznik Prezydenta przekazał głębokie wyrazy współczucia rodzinie i bliskim zmarłej kobiety oraz wszystkim, którzy ucierpieli w wyniku tych tragicznych wydarzeń. Zaapelował również o powściągliwość w formułowaniu zbyt daleko idących wniosków, podkreślając, że w obecnej sytuacji nie należy siać niepotrzebnej paniki.

– Zatem ostatnie, czego nam w tej chwili trzeba, to politycznej kłótni, wykorzystywania tej sprawy do celów politycznych, a tego co nam przede wszystkim potrzeba, to zdrowego rozsądku i skutecznych działań państwa – zaznaczył Rafał Leśkiewicz.

W ocenie ministra nie zadziałały odpowiednie służby. Jak dodał, odpowiedzialność systemowa spoczywa na rządzących, którzy sprawują dziś władzę i mają obowiązek zapewnić bezpieczeństwo wszystkim Polkom i Polakom.

Zwrócił uwagę, że powtarzające się zdarzenia pokazują, że nie mamy do czynienia z pojedynczym przypadkiem, dlatego „pan premier, ministrowie rządu powinni zachowywać się naprawdę trzeźwo i odpowiedzialnie, dążyć do jak najszybszego wyjaśnienia sprawy, postawienia na nogi wszystkich służb i skorzystania ze wszystkich narzędzi, którymi rząd dysponuje”.

Odnosząc się do zarzutu premiera Donalda Tuska wobec Prezydenta RP, który twierdzi, że do takich wydarzeń dochodzi w związku z zawetowaniem przez głowę państwa tzw. ustawy cyfrowej minister ocenił, że jest to kłamstwo, pokrętna retoryka szefa rządu.

Rafał Leśkiewicz wyjaśnił, że ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną wynika z unijnych regulacji rynku cyfrowego, w tym mediów społecznościowych. Rządowa propozycja, która trafiła w styczniu na biurko Prezydenta RP zawierała zapisy ograniczające wolność wypowiedzi w internecie. 

– Prezydent Karol Nawrocki wyraźnie wskazał, jako strażnik konstytucji w jakich obszarach ta ustawa jest niezgodna z polską konstytucją. Bardzo precyzyjnie to uargumentował, nie pozostawiając w zasadzie żadnych wątpliwości. Rząd te argumenty przyjął – przekazał minister.

Zwrócił uwagę, że pod koniec września nowa wersja ustawy otrzymała podpis głowy państwa. – My wyraźnie też pokazaliśmy, że to jest element skuteczności weta prezydenckiego, jako kontroli (...) źle projektowanego prawa. Bo weto jest właśnie po to, by pokazywać gdzie są błędy i co należy zmienić – podkreślił.

Podsumowując, minister ocenił, że „haniebne” jest wykorzystywanie tej sprawy przez rządzących do bieżącej walki politycznej.