W popołudniowej rozmowie na antenie Polskiego Radia24 rzecznik Prezydenta Rafał Leśkiewicz skomentował bieżącą sytuację na polskiej scenie politycznej oraz odniósł się do dymisji złożonej przez minister funduszy i polityki regionalnej Katarzynę Pełczyńską–Nałęcz. Jak przyznał, decyzja ta nie była dla niego zaskoczeniem, biorąc pod uwagę sposób funkcjonowania obecnego rządu.
Wczoraj Katarzyna Pełczyńska–Nałęcz poinformowała w mediach społecznościowych o swojej decyzji o odejściu z rządu Donalda Tuska. Uzasadniając ją, podkreśliła, że wyznawane przez nią wartości są ważniejsze niż zajmowane stanowisko w obecnym rządzie. Rzecznik Prezydenta zwrócił uwagę, że w ostatnich miesiącach była minister wielokrotnie wskazywała w swoich wypowiedziach, że rządzący nie realizują obietnic składanych Polakom przed objęciem władzy pod koniec 2023 roku. Jak dodał, sytuacja ta świadczy o rozczarowaniu działaniami tego rządu i braku jego skuteczności.
– Pani Katarzyna Pełczyńska–Nałęcz, składając dymisję właśnie w ten sposób złożyła wotum nieufności wobec premiera i braku realizacji obietnic wyborczych – podkreślił minister.
W trakcie rozmowy poruszono też kwestię zmian w prawie aborcyjnym. Rafał Leśkiewicz zauważył, że koalicja rządząca ponownie zajęła się tym tematem po trzech latach, wskazując, że w wielu innych obszarach nie udało się jej osiągnąć znaczących postępów.
– Ustawa nie wpłynęła do Kancelarii Prezydenta, więc jak wpłynie będziemy mieli czas na to, by zastanowić się nad tymi przepisami – wyjaśnił.
Przypomniał również, że podczas kampanii wyborczej Karol Nawrocki jednoznacznie deklarował swoje stanowisko w sprawie ochrony życia. Podkreślił przy tym, że artykuł 38 polskiej Konstytucji zapewnia prawną ochronę życia każdemu człowiekowi. Zapytany o szanse na osiągnięcie kompromisu w tym zakresie, Rafał Leśkiewicz odpowiedział, że drzwi do Pałacu Prezydenckiego są otwarte „dla każdego, kto chciałby poważnie porozmawiać o zmianach w przepisach”.
– To jest na pewno ważny temat – mówił minister, dodając, że dotyczy on kwestii przede wszystkim światopoglądowych. – Natomiast w tej chwili wchodzi po raz kolejny na poziom głęboko polityczny, wzbudzając duże emocje wśród przeciwników i zwolenników – zauważył rzecznik.
Zdaniem ministra premier Donald Tusk często odwołuje się do emocji społecznych, wykorzystując je w bieżącej debacie politycznej. W rozmowie Rafał Leśkiewicz przywołał przykład niedawnych wypowiedzi szefa rządu, który wzbudzał w Polakach strach przed możliwym wybuchem konfliktu zbrojnego.