Zapewnienie o całkowitym braku powiązań głowy państwa z aferą Zondacrypto, stanowcza ocena polityki rządu wobec rynku kryptoaktywów, wspólne działania na rzecz bezpieczeństwa państwa oraz prawda o przyczynach kryzysu w dyplomacji były głównymi tematami rozmowy redaktora Konrada Piaseckiego z rzecznikiem Prezydenta RP Rafałem Leśkiewiczem na antenie TVN24.
Stanowcze zdementowanie informacji ws. ułaskawień i relacji z przedstawicielami firmy Zondacrypto
Minister Rafał Leśkiewicz jednoznacznie odrzucił pojawiające się w przestrzeni medialnej doniesienia, jakoby ktokolwiek dostał obietnicę ułaskawienia w związku ze sprawą Zondacrypto. Rzecznik Prezydenta RP przypomniał, że procedura ułaskawiania przez Prezydenta Karola Nawrockiego jest realizowana niezwykle ostrożnie i rozważnie.
Wskazał, że w czasie swojej kadencji Prezydent skorzystał z tej prerogatywy zaledwie siedem razy, co stanowi nikły ułamek w porównaniu z poprzednimi kadencjami. Minister podkreślił, że Prezydent Karol Nawrocki nigdy nie spotkał się z Przemysławem Kralem ani nie rozmawiał o sprawie Zondacrypto, a próby powoływania się na wpływy przez osoby trzecie nie mają żadnego związku z Kancelarią Prezydenta RP.
Z pełną odpowiedzialnością, panie redaktorze, mówię, że nie; w ogóle nie było ani prób umawiania, ani jakichkolwiek dyskusji, ani rozmów wokół Zondacrypto – podkreślił rzecznik Prezydenta.
Ocena działań rządu i prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów
Omawiając temat regulacji rynku kryptowalut, minister zwrócił uwagę na zaniedbania ze strony rządu Donalda Tuska oraz opóźnienia we wdrażaniu unijnych przepisów. Rzecznik wyjaśnił przyczyny wcześniejszego weta Prezydenta do rządowej ustawy, wskazując na zawarte w niej groźne elementy nadregulacji, które uderzały w polskich inwestorów.
Zapowiedział również, że nowa propozycja ustawodawcza przygotowana w Kancelarii Prezydenta RP stanowi konstruktywny kompromis. Projekt ten bazuje na szkieletowych założeniach, jednak wprowadza niezbędne gwarancje prawne i kontrolę sądową nad decyzjami organów nadzoru.
Prezydent Karol Nawrocki złożył swój projekt ustawy, który jest kompromisem i wyciągnięciem ręki wobec premiera Donalda Tuska, bo bazujemy na ustawie przygotowanej przez rząd – wskazał minister Leśkiewicz.
Jedność w kwestiach bezpieczeństwa i reakcja na rosyjskie prowokacje
Odnosząc się do narastających incydentów dywersyjnych oraz niepokojących zdarzeń na wschodniej flance NATO, minister Leśkiewicz zapewnił, że w sprawach kluczowych dla obronności kraju Pałac Prezydencki oraz rząd mówią jednym głosem.
Wskazał, że konieczne jest wysyłanie jasnych sygnałów dyplomatycznych, budowanie stałej obecności wojsk amerykańskich oraz ścisła współpraca ze służbami państw sojuszniczych. Zaznaczył, że Prezydent RP jest na bieżąco informowany o wszelkich zagrożeniach przez odpowiednie służby Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
I rząd, i Prezydent działają razem i nie ma tutaj między nami żadnej polemiki, jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa. To jest ten mianownik, który łączy polityków opozycji, koalicji i ośrodków władzy – podkreślił.
Prawdziwe kulisy braku porozumienia w sprawie nominacji ambasadorskich
Odpowiadając na pytania dotyczące kryzysu w dyplomacji, minister wyjaśnił, że po stronie Pałacu Prezydenckiego istniała pełna wola kompromisu. Zrelacjonował przebieg rozmów z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, podczas których wypracowano jasne zasady nominacji wykluczające osoby powiązane z dawnymi służbami PRL czy wykształcone na rosyjskich uczelniach.
Rzecznik ujawnił, że porozumienie zostało odrzucone bezpośrednio przez szefa rządu, co uniemożliwiło zakończenie sporu nominacyjnego.
Ustalono wszystko, po czym pan minister Radosław Sikorski zapewnił Pana Prezydenta, że ma wstępną zgodę premiera Tuska, a kiedy pojawił się u premiera Tuska, wrócił z pochyloną głową i powiedział: «Premier Tusk się nie zgodził». Więc kto ponosi winę za stan polskiej dyplomacji? Premier Tusk i pan minister Radosław Sikorski.
Wątpliwości związane z procedurą wyboru kandydata do Trybunału Konstytucyjnego
Na zakończenie rozmowy minister wspomniał o wątpliwościach formalnych związanych z kandydaturą Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Wskazał, że przed podjęciem dalszych kroków proceduralnych niezbędne jest pełne weryfikowanie i przedstawienie dokumentacji potwierdzającej spełnienie wymogów ustawowych przez kandydata.
Rzecznik Prezydenta RP przypomniał również o konstytucyjnych obowiązkach badania legalności i procedur przy obsadzie tak ważnych stanowisk państwowych.
Najpierw musimy poznać dokumenty, które potwierdzają, że Maciej Berek spełnia wszystkie wymogi. Pozwala nam na to Konstytucja – artykuł 126 ustęp 3 w związku z artykułem 3 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego – zaznaczył minister Leśkiewicz.