Menu rozwijane

22 kwietnia 2026

– Sędziowie nie złożyli ślubowania wobec Prezydenta, tylko zagrali w grę, w którą Prezydent nie gra – powiedział rzecznik Prezydenta Rafał Leśkiewicz w programie Wirtualnej Polski.

Rozmowę rozpoczął temat skierowania przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie do sądu aktu oskarżenia przeciwko zastępcy szefa Kancelarii Prezydenta Adamowi Andruszkiewiczowi. Jak zaznaczył Rafał Leśkiewicz, jest to sprawa wyłącznie polityczna.

– Mówimy o sprawie sprzed kilkunastu lat, o sprawie z 2014 roku, o wyborach do sejmiku województwa podlaskiego. Nic się w tej sprawie nie działo. Nie było żadnych podstaw do tego, by postawić zarzut, a teraz skierować akt oskarżenia przeciwko Adamowi Andruszkiewiczowi – powiedział.

Dodał, że liczne opinie biegłych wskazały, że zastępca szefa KPRP nie fałszował podpisów, a cały akt oskarżenia i cała sprawa opiera się na zeznaniach jednego człowieka.

Zatem jest to akcja polityczna skierowana przeciwko Prezydentowi, bo tak naprawdę przez pryzmat postawienia zarzutów i skierowania aktu oskarżenia wobec Adama Andruszkiewicza rządzący chcą uderzyć bezpośrednio w Prezydenta – podkreślił.

Zaznaczył, że Adam Andruszkiewicz wspierany jest przez wszystkich ministrów w Kancelarii.

– Jesteśmy przekonani, że Adam Andruszkiewicz jest niewinny. I zresztą sam minister w swoim oświadczeniu wyraźnie podkreślił, że nie obawia się tego procesu. (…) Zatem liczymy na to, że ten proces rozpocznie się szybko. Jesteśmy przekonani, że w tej sprawie pan minister Andruszkiewicz zostanie po prostu uniewinniony – podsumował.

Może Cię zainteresować Oświadczenie szefa Kancelarii Prezydenta RP

W kwestii zapowiedzi szefa Kancelarii Zbigniewa Boguckiego dotyczącej złożenia w tym tygodniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku Prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego dotyczącego ślubowania sędziów TK w Sejmie Rafał Leśkiewicz dodał, że wniosek sformułowany został na podstawie art. 189 Konstytucji, czyli rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego pomiędzy najważniejszymi organami w państwie.

– Pan Prezydent zgodnie z Konstytucją ma do tego prawo – wyjaśnił. – Na pewno do końca tego tygodnia trafi do Trybunału Konstytucyjnego – dodał.

Wyjaśnił, że ślubowanie sędziów w Sejmie, to nie tylko złamanie prawa na kilku poziomach, ale także złamanie przyjętego obyczaju i zwyczaju.

Przypomnę, że aby zostać sędzią TK, trzeba przejść przez trzy kroki: wybór przez Sejm, złożenie ślubowania wobec Prezydenta RP, a po trzecie – prezes TK niezwłocznie po przyjęciu ślubowania wyznacza miejsce pracy. Ten proces został złamany na poziomie drugiego etapu – nie zostało złożone ślubowanie wobec Prezydenta – podkreślił.

Jednocześnie dodał, że dwoje sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim, a sam Prezydent na żadnym etapie nie powiedział, że nie przyjmie ślubowania od pozostałej czwórki.

– Oni woleli sami zaangażować się w taki scenariusz polityczny rządzących, wystąpić przed marszałkiem Czarzastym i złożyć podpisy przed notariuszem. Co oni podpisywali? – powiedział.

Nie złożyli ślubowania wobec Pana Prezydenta, tylko zagrali w grę, w którą Prezydent nie gra. Prezydent jest strażnikiem Konstytucji i najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej. Rządzący wygodnie stosują przepisy polskiej Konstytucji – powiedział.

Zaznaczył, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 r. (K 34/15) wskazuje, że jeśli są jakiekolwiek wątpliwości ze strony Prezydenta, może on wstrzymać się z przyjęciem ślubowania.

– Nie odmówić, tylko wstrzymać się, jeżeli na przykład w życiorysie, działalności zawodowej czy orzeczniczej kandydata pojawiają się fakty, które go absolutnie dyskwalifikują – dodał. – Prezydent Karol Nawrocki nie powiedział w żadnej wypowiedzi publicznej, że nie odbierze ślubowania od wszystkich wybranych przez Sejm sędziów TK. Rozpoczął procedurę przyjmowania ślubowania – zaznaczył.

Przyjął ślubowanie od dwojga sędziów. Czterech sędziów nie wytrzymało ciśnienia, po dwóch tygodniach pobiegło do Sejmu i złożyło ślubowanie przed marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Jeszcze notariusz to potwierdził swoim podpisem. To nie ma żadnej mocy prawnej – dodał.

Może Cię zainteresować Oświadczenie szefa Kancelarii Prezydenta RP