Prezydent Andrzej Duda zaapelował w piątek w Pszczynie (Śląskie) o udział w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Polsce potrzebna jest dobra zmiana; kraj powinien być rządzony rzetelnie i prospołecznie - przekonywał podczas spotkania z mieszkańcami.
Prezydent zwiedził Muzeum Zamkowe. Później, podczas wystąpienia przed wejściem do zamku, zwrócił się do setek zgromadzonych mieszkańców, dziękując im za poparcie udzielone podczas wyborów prezydenckich. Przypomniał, że nie zdołał odwiedzić Pszczyny podczas kampanii prezydenckiej. - Za to przyjechał prezydent Rzeczypospolitej. Byłby kandydat, a przyjechał prezydent - mówił. W Pszczynie zagłosowało na Dudę ponad 55 proc. wyborców, a w powiecie pszczyńskim - ponad 61,5 proc. Przypomniał, że w tym powiecie odnotowano stosunkowo wysoką frekwencję - ponad 61 proc.
Andrzej Duda wyraził nadzieję, że frekwencja w niedzielnych wyborach będzie co najmniej taka sama. - To niezwykle ważne żebyśmy brali udział w wyborach, bo nikt nie powinien mieć wątpliwości, że w demokracji jego decyzja wyborcza wpływa na otaczającą go rzeczywistość - podkreślił.
- Ja wygrałem wybory mówiąc o tym, że chcę naprawy Rzeczypospolitej i dzisiaj też jestem do niej zdeterminowany i wierzę w to, że wygrałem te wybory właśnie dlatego, że także tej naprawy Rzeczypospolitej potrzebuje dzisiaj w Polsce bardzo wielu ludzi - jak się okazało - większość z tych, którzy zdecydowali się pójść na wybory - powiedział Andrzej Duda.
– Nie ugnę się w realizacji tego, do czego się zobowiązałem, bo jestem przekonany, że właśnie dlatego zostałem wybrany –oświadczył prezydent.
Dlatego - jak powiedział "mimo sprzeciwu ze strony obecnej władzy" - złożył projekt ustawy obniżającej wiek emerytalny. Z tego samego powodu - kontynuował - została przygotowana ustawa podwyższającą kwotę wolną od podatku, która ma ulżyć najuboższym.
- Jeżeli mówimy o naprawie Rzeczypospolitej, to mówimy o tym, że potrzebna nam jest dobra zmiana. Tej dobrej zmiany ogromnie nam potrzeba. W kraju demokratycznym, w kraju, w którym sprawy prowadzone są uczciwie, takiej dobrej zmiany można dokonać tylko i wyłącznie poprzez akt wyborczy. Prezydent przekonywał, że dzięki wyborom "można także wyrazić swoje niezadowolenie albo swoje poparcie - dla jakichś pomysłów, dla jakichś idei, czy dla działalności, którą ktoś prowadzi".
Andrzej Duda ocenił, że mieszkańcy Górnego Śląska są ludźmi specyficznymi - niezwykle uporządkowanymi. Jak powiedział, dla niego symbolem tej ziemi jest widok kobiet zebranych przed kopalnią. Podkreślił, że chodzi nie tylko po to, by dowiedzieć się o los najbliższych, ale też po to, żeby być razem.
- To jest wspólnota, to jest to, czego my w Polsce niezwykle potrzebujemy. Tę wspólnotę jesteśmy w stanie odbudowywać tylko wtedy, gdy będziemy razem. Tylko wtedy także, kiedy władza w Polsce będzie miała silną legitymację i gdy będziemy zdecydowanie mówili „nie” wszelkim przejawom nienawiści, poniżania, także w polityce - mówił prezydent.
Wyraził przekonanie, że najgorszą rzeczą jest pogarda. Zaapelował, by sprzeciwiać się jej w każdej sytuacji i odnosić się do siebie z szacunkiem, także wobec inaczej myślących. - Głęboko wierzę w to, że i spokojną, i spokojną debatę, i wreszcie dialog, w Polsce jesteśmy w stanie odbudował - przekonywał.
- Mówią, że ryba psuje się od głowy. Niech i naprawia się od głowy. Niech się naprawia od uczciwej władzy, która da przykład szacunku do siebie nawzajem, a przede wszystkim do ludzi, że ich głos jest słuchany, że nie odrzuca się ich postulatów od tak, po prostu, że nie udaje się, że tych postulatów nie ma, że nie ma milionów podpisów, że nie ma żądań, że nie ma protestów - zaznaczył.
Jak dodał, obywatele mają prawo zgłaszać wnioski i inicjatywy ustawodawcze, domagać się referendów i protestować - bo to standard w demokracji. - I władza w takiej sytuacji ma obowiązek spuścić głowę i wysłuchać, a nie podnosić ją do góry po to, żeby nie widzieć ludzi - dodał.
- Takiej Polski rzetelnie i prospołecznie rządzonej, bardzo nam dzisiaj potrzeba. Wierzę w to, że jesteśmy w ten sposób Polskę naprawić, żeby taka właśnie się stała - wskazał.
- Pokażmy, że interesuje nas demokracja, że interesuje nas nasze państwo, że nie ignorujemy spraw społecznych - apelował, zachęcając do udziału w wyborach. Przekonywał, że ważne jest, by dokonywać świadomych wyborów i zmian.
Andrzej Duda zapowiedział, że jako prezydent będzie częściej składał wizyty w woj. śląskim, które w przeszłości odwiedzał wielokrotnie, m.in. przyjeżdżając na narty. Zapowiedział, że do wizyty w Pszczynie będzie namawiał swą żonę. (PAP)