Menu rozwijane

08 marca 2016
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (1)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (2)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (3)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (4)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (5)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (6)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (7)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (8)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (9)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (10)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (11)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (12)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (13)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (14)
Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Otwocku (15)
618847568.jpg
1181819039.jpg
904369727.jpg
1320378108.jpg
1873360768.jpg
166949583.jpg
956940212.jpg
1455973901.jpg
635263236.jpg
4624181.jpg
2054177496.jpg
2130419284.jpg
1560739596.jpg
1278498312.jpg
68328486.jpg

– Polska wymaga zrównoważonego rozwoju – mówił we wtorek prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Otwocka w Parku Miejskim. – Absolutnie nie zapominam o moich wyborczych zobowiązaniach – podkreślił. Zaznaczył, że ma wizję Rzeczypospolitej, że chciałby, aby się rozwijała, by była państwem silnym, w którym panuje porządek, w którym wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie, że będzie państwem sprawiedliwym i uczciwie traktującym swoich obywateli.

Andrzej Duda powiedział, że są ludzie, którzy mają inną wizję Rzeczypospolitej, którzy uważają, że proponowane zmiany doprowadzić mogą do podważenia ich pozycji – pozycji, jaką zajmowali przez 27 lat i przywilejów, jakie udało im się zdobyć. – Wizje państwa mogą być różne, ja natomiast przede wszystkim chcę dwóch rzeczy. Chcę, żeby  Polska była krajem sprawiedliwym, a to oznacza m.in. zrównoważony rozwój. Dla mnie to przede wszystkim mniej więcej równe szanse w każdym fragmencie Rzeczypospolitej. Prezydent przyznał, że jest to trudne zadanie, ale jego ambicją jest, aby przynajmniej rozpocząć to zadanie. – Nie obawiajcie się Państwo, prezydent się nie boi – podkreślił. – Chcę jasno powiedzieć: spokojnie, będę realizował swoje. Nie zniechęci mnie do tego żaden krzyk, żadne kalumnie rzucane przez ludzi, którzy zostali w ostatnim czasie „odspawani” od stołków, na których wydawało im się, że będą siedzieli przez lata – dodał.

Prezydent odnosił się też w swoim wystąpieniu do protestów KOD. – Czasem z przykrością patrzę, jak wielu ludzi przyzwoitych daje się uwieść propagandzie, która jest rozsiewana, kiedy działania które prowadzą wprost zaprzeczają temu, co mówią. Bo jeżeli ktoś mówi, że demokracja wymaga obrony, a jednocześnie może to mówić w każdym miejscu i w każdym czasie, to przecież na tym polega demokracja, że może mówić w każdym miejscu i czasie, że jest niezadowolony z władzy, że inaczej wyobraża sobie państwo. Na tym właśnie polega demokracja. Jeśli może to robić, to czego on broni? – pytał Andrzej Duda. – Patrzę na to z przykrością czasem, bo o ile widzę często na tych manifestacjach twarze właśnie tych, którzy w ostatnim czasie bardzo dużo stracili (...), to wśród nich jest bardzo wielu ludzi przyzwoitych, którzy dają się zwieść pewnym próbom zastraszania – mówił. – Proszę Państwa, spokojnie, nie ma się czego bać – przekonywał.

Prezydent mówił również na temat sprawy dokumentów odnalezionych w mieszkaniu b. szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka. Ocenił, że w debacie publicznej próbuje się „zadeptać” i „relatywizować” pytania o wpływ na kształtowanie się III RP dokumentów przechowywanych w prywatnych archiwach. – To jest nasza historia, ale ona też, tak jak i Rzeczpospolita, wymaga prawdy, bo tylko na prawdzie możemy ułożyć nasze relacje tak, żeby były one relacjami uczciwymi. (...) I nie dajmy się, proszę Państwa, zwieść różnego rodzaju panice, rozsiewanej przez niektóre środowiska – powiedział.

– Ja powtarzam jeszcze raz: Szanowni Państwo, spokojnie. Zrealizujemy naprawę Rzeczpospolitej – krok po kroku – zapewnił prezydent.

Prezydent zapewniał, że Polska przyspieszy rozwojowo. – I to będzie dla państwa już w perspektywie tej jednej kadencji odczuwalne – dodał, zwracając się do mieszkańców Otwocka.

Zapowiedział też, że sankcjom będą podlegać wszelkie „nieuczciwe działania”, ponieważ w dzisiejsze Polsce nie ma już na nie miejsca. – Rzeczpospolita będzie naprawiana i nie poprzestaniemy na tych działaniach, które do tej pory zostały przeprowadzone; będziemy działali spokojnie i konsekwentnie, po to, żeby przywrócić elementarne zasady – podkreślił Andrzej Duda.

Według niego, w demokratycznym państwie nie może być tak, żeby większość Polaków negatywnie oceniała działalność wymiaru sprawiedliwości. – Bo cóż to jest za państwo, gdzie większość ludzi negatywnie ocenia to, co ma być jednym z jego fundamentów, że w państwie jest sprawiedliwość?– pytał prezydent. Przekonywał, że dopiero po tych zmianach, „można będzie mówić – w Polsce zaczyna być prawdziwa demokracja”.

Andrzej Duda wyraził przy tym pogląd, że „ci, którzy dzisiaj mówią, że trzeba bronić demokracji, chcą bronić tego, co było przez ostatnie osiem lat – tych wszystkich afer, które były zamiatane pod dywan”. W tym kontekście wspomniał o wyborach samorządowych z 2014 r., gdzie – jak mówił – „wynik zaprzeczał wszelkiej rzeczywistości, ale niczego się nie dało zrobić, niczego nie dało się powtórzyć”. – To była prawdziwa demokracja? Gdzie wtedy były wszystkie Komisje Weneckie, gdzie była Komisja Europejska? Dlaczego wtedy nie interweniowano, dlaczego wtedy nie podejmowano działań? Gdzie byli wtedy wszyscy europejscy liberalni demokraci? – pytał prezydent.

I kontynuował: „Wszyscy jesteśmy ludźmi inteligentnymi. Jesteśmy ludźmi dumnymi z naszej ojczyzny. Jesteśmy ludźmi, którzy rozumieją procesy historyczne i jesteśmy także ludźmi, którzy rozumieją, co to znaczy, że nasze państwo jest wykorzystywane. A że my jesteśmy traktowani jako ludzie drugiej kategorii – czas najwyższy, abyśmy powiedzieli, że tu, w Polsce, to my właśnie jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii. My”.

Zdaniem prezydenta czas najwyższy powiedzieć, że Polacy mają prawo realizować swoje interesy na arenie międzynarodowej. – I mamy prawo sami decydować o tym, co jest dla nas dobre, a co jest dla nas złe, kto jest dla nas gościem, a kto jest dla nas wrogiem. I mamy prawo także do tego, żeby głośno o tym mówić, nie kierując się pseudoeuropejską poprawnością polityczną, która tak naprawdę wiedzie na manowce, wiedzie do staczania się cywilizacyjnego, a nie do rozwoju, a jeżeli już, to jest to pseudorozwój, który sprowadza się całkowicie tylko i wyłącznie do konsumpcji – podkreślał Andrzej Duda.

Podkreślał, że polskie społeczeństwo przetrwało i potrafiło kilkakrotnie w historii odbudować państwo, jego potencjał i siłę, tylko dlatego, że w społeczeństwie były wartości, których nigdy nie dało nam się odebrać. – Niech one trwają, niech się wzmacniają i niech taka właśnie będzie polska polityka – zaznaczył prezydent.

Może Cię zainteresować Prezydent w Narodowym Centrum Badań Jądrowych

Była to pierwsza wizyta Andrzeja Dudy w Otwocku, która przypadła na 100–lecie miasta. Złożył mieszkańcom najserdeczniejsze życzenia i gratulacje z tej okazji. Mieszkankom Otwocka życzył ponadto – z okazji Dnia Kobiet – żeby „spotykały się z szacunkiem i życzliwością (...) w swojej codzienności”.

Prezydent nawiązał także do historii miasta. – Otwock bardzo ciężko przeżył tragedię drugiej wojny światowej. Liczba mieszkańców miasta zmniejszyła się o jedną trzecią z tego względu, że kilka tysięcy obywateli miasta pochodzenia żydowskiego zostało stąd po prostu wywiezionych i zamordowanych, głównie w Treblince. Ale patrząc proporcjonalnie do całości naszego kraju i wszystkich miast, to państwo właśnie, jako mieszkańcy Otwocka, macie najwięcej drzewek w instytucie Yad Vashem i najwięcej obywateli Otwocka jest tam właśnie wpisanych, jako tych, którzy dawali dowód nie tylko Rzeczypospolitej przyjaciół, tej Rzeczypospolitej, w której ludzie razem umieli współżyć, ale przede wszystkim Rzeczypospolitej opartej na silnych wartościach, na wielkiej wartości człowieczeństwa, na wielkiej wartości pomocy bliźniemu i gotowości do ryzyka nawet własnego życia, bo przecież tak było, wtedy, kiedy inni znajdowali się w trudnej sytuacji. To jest, proszę państwa, wielka i piękna spuścizna, z której musicie państwo być dumni – powiedział prezydent. Zwrócił też uwagę na unikatowe zabytki architektury związane z przeszłością miasta jako uzdrowiska, znanego przez wiele lat jako centrum leczenia chorób płuc.  (PAP/ inf. własna)

Lokalizacja