Ekscelencjo, Wielce Szanowny Panie Prezydencie,
Szanowni Panie i Panowie Ministrowie,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo!
Bardzo serdecznie chcę podziękować Panu Prezydentowi Peterowi Pellegriniemu za to zaproszenie tutaj, po sąsiedzku, na Słowację, tutaj, w Tatry Wysokie, gdzie mogę powiedzieć, że czuję się jak u siebie z tego względu, że – jak Państwo wiecie – pochodzę z południowej Polski i to jest tutaj taki mój rejon, śmiało mogę powiedzieć.
Więc jestem ogromnie wdzięczny Panu Prezydentowi, że po raz kolejny – bo to już w ciągu tych prawie 10 lat mojej prezydentury jest trzeci raz, kiedy mam sposobność tutaj przebywać na zaproszenie Prezydenta zaprzyjaźnionego naszego sąsiedniego kraju, naszej sąsiedniej Słowacji, przyjaciela Polski. I cieszę się ogromnie, Panie Prezydencie, że przez wszystkie te lata – a dzisiaj z Panem Prezydentem – udaje mi się tę przyjaźń rzeczywiście budować i umacniać.
Może Cię zainteresować Štrbské Pleso. Wizyta Prezydenta RP w Republice Słowackiej 28-29 kwietnia Szczyt Inicjatywy Trójmorza w Warszawie [PL/EN]Mówiliśmy dzisiaj o tym z Panem Prezydentem właśnie w czasie naszego spotkania i pewnie jeszcze będziemy dzisiaj i jutro wielokrotnie do tego wracać, że te wszystkie lata, przez które mam zaszczyt sprawować urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, to lata we współpracy naszych krajów rzeczywiście bardzo dobre. Śmiało mogę powiedzieć, że wraz z kolejnymi Prezydentami zaprzyjaźnionej Słowacji czyniliśmy wszystko, żeby te relacje umacniać. A przede wszystkim tutaj umacniać nasze związki w naszej części Europy. I mogę powiedzieć tak: i to się udało.
Bo nie mam żadnych wątpliwości, że właśnie dzięki naszej współpracy dzisiaj nasza część Europy – czy to będzie chciał ktoś nazywać Europą Centralną, gdzie dzisiaj toczy się współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej, gdzie dzisiaj toczy się współpraca w ramach Trójmorza, gdzie dzisiaj toczy się współpraca w ramach Bukaresztańskiej Dziewiątki; czy ktoś będzie chciał to nazywać wschodnią flanką Sojuszu Północnoatlantyckiego – tak czy siak nasze kraje współdziałają ze sobą, współpracują ze sobą.
I bardzo dziękuję też Panu Prezydentowi za te słowa dotyczące przede wszystkim właśnie współpracy Trójmorza – o tym, że powinniśmy rozwijać te połączenia pomiędzy nami. Tak jak mówiliśmy: nie tylko myśleć o tej przestrzeni Europa Wschód–Zachód, ale także o tej przestrzeni Północ–Południe; tej, która pozwala nam podróżować znad Morza Bałtyckiego nad Morze Czarne, nad Adriatyk właśnie poprzez wszystkie nasze kraje, które pozostają ze sobą w – śmiało mogę to powiedzieć – takiej wielkiej historycznej wspólnocie tej części świata, a bardzo często także i wspólnocie dziejów. Tak jak to się działo choćby w XX wieku, który miał dla nas rzeczywiście tych bardzo wiele takich wspólnych – niestety – często trudnych elementów.
Proszę Państwa, mówiliśmy o tym właśnie dzisiaj z Panem Prezydentem, ale przede wszystkim wychodząc naprzód – przede wszystkim mówiąc właśnie o tym zacieśnianiu więzi. Ogromnie dziękuję Panu Prezydentowi, że przyjął zaproszenie na szczyt Trójmorza, na spotkanie Prezydentów tej naszej wspólnoty. Dla mnie to z jednej strony – prawda – podsumowanie. To jest w ogóle dla mnie moment takiego podsumowania tych 10 lat mojej służby prezydenckiej nie tylko dla Rzeczypospolitej, ale także właśnie dla budowania więzi tutaj, w naszej części Europy, i budowania tego systemu bezpieczeństwa, którego częścią dzisiaj wszyscy jesteśmy.
Ale ogromnie ważne jest dla mnie także to, aby była tego kontynuacja. Dlatego dziękuję Panu Prezydentowi za przyjęcie zaproszenia, za zapowiedź tej zbliżającej się wizyty na szczycie Trójmorza w Warszawie. Mam nadzieję, że ta współpraca będzie trwała dalej, że ja będę mógł ją obserwować już jako widz, kiedy zakończę swoją prezydencką misję. Ale że Pan Prezydent razem tutaj z naszymi Koleżankami i Kolegami, Prezydentami krajów Europy Centralnej, będzie tę współpracę kontynuował i rozwijał.
Bo jest coraz większe zainteresowanie, coraz więcej państw chce się stowarzyszyć – jako partnerzy stowarzyszeni być częścią Trójmorza – z nadzieją też, że przystąpią do Unii Europejskiej, że wtedy będą mogli brać udział na zasadach pełnego członkostwa. Są też wielcy partnerzy zagraniczni, którzy przybywają, interesują się partnerstwem strategicznym z Trójmorzem. Więc mam nadzieję, że ta inicjatywa będzie się rozwijała.
Bo rzeczywiście jest tak, że nasz rejon Europy – te ponad 120 mln mieszkańców naszego kontynentu, które tutaj, w tej części Europy, żyją – ma przed sobą znakomitą perspektywę rozwoju. Do 2030 roku przewiduje się, że PKB naszej części Europy wzrośnie o 35 proc. Więc to jest jeden z najlepszych w ogóle przewidywanych wskaźników na świecie. I mam nadzieję, że to także będzie przez najbliższe lata zachęcało inwestorów do przybywania tutaj i właśnie do inwestowania, do budowania razem z nami naszej pomyślności właśnie także i w ramach Unii Europejskiej.
Ale mówiliśmy – oczywiście – z Panem Prezydentem też o bezpieczeństwie. To fundamentalna w tej chwili kwestia. W tym kontekście – rzecz jasna – wojna na Ukrainie i to, co obydwu nas interesuje tak bardzo, a mianowicie: żeby ta wojna jak najszybciej się zakończyła. Ale zakończyła się bezpiecznym i trwałym pokojem. Bezpiecznym nie tylko dla Ukrainy – to znaczy, żeby Ukraina więcej nie została napadnięta. Ale bezpiecznym także i dla naszych krajów, dla naszych społeczeństw. Krótko mówiąc: aby ten pokój był trwały i aby on nam zapewnił – dzięki swojej stabilności – dalsze możliwości takiego spokojnego i swobodnego rozwoju właśnie gospodarczego, ekonomicznego, tego wszystkiego, czego potrzebujemy.
Dzisiaj – niestety – drogą do tego jest także i zwiększanie wydatków na obronność, umacnianie bezpieczeństwa naszych krajów, umacnianie naszej odporności militarnej. O tym mówiliśmy z Panem Prezydentem, zarówno jeżeli chodzi o zbliżający się szczyt NATO w Hadze. Ja rzeczywiście złożyłem na ręce Sekretarza Generalnego Marka Rutte pisemną propozycję, aby członkowie [NATO zgodzili się] na podwyższenie wydatków na obronność do minimum 3 proc. PKB państw członkowskich. I to pewnie będzie na najbliższym szczycie nie tylko omawiane, ale i decydowane. Wiemy, że są w tym zakresie różne propozycje. Zobaczymy, jaka ostatecznie będzie decyzja. Ja uważam, że te 3 proc. jest osiągalne w miarę szybko i realne. Jest tylko kwestia ustaleń dotyczących scenariusza osiągnięcia tego celu i jego przyjęcia.
Rozmawialiśmy z Panem Prezydentem również o współpracy militarnej pomiędzy naszymi krajami, o współpracy naszych przemysłów obronnych. Obydwaj zgadzamy się, że potrzeba nam więcej produkcji militarnej w Europie, że powinniśmy być samowystarczalni, jeżeli chodzi o produkcję i w związku z tym zaopatrywanie się w amunicję. Że powinniśmy w jak największym stopniu skupiać się na tym, co możemy wyprodukować w Europie. Oczywiście także na zasadzie licencyjnej czy na zasadzie współprodukowania.
W tym kontekście rozmawialiśmy też z Panem Prezydentem o polonizacji koreańskich czołgów K2 i ich produkcji – mam nadzieję – już niedługo w Polsce. Cieszę się, że wstępnie Słowacja wyraża zainteresowanie tym produktem. On rzeczywiście także z takiego geograficznego punktu widzenia – można powiedzieć – jeżeli chodzi o to, jaką charakterystykę geograficzną mają nasze kraje, topograficzną, jest dla nas ofertą ciekawą. Bo to jest także czołg, który ma specjalne przystosowania do tego, aby realizować zadania w terenie górskim, co w obu naszych krajach ma istotne znaczenie dla możliwości jakby pokrycia funkcjonalnością tego czołgu całych terytoriów naszych krajów. Więc rozmawialiśmy z Panem Prezydentem o tych wszystkich kwestiach związanych właśnie z rozwojem, także tym rozwojem gospodarczym w pryzmacie militarnym.
Ale przede wszystkim mówiliśmy o tym, co ważne, o tym codziennym naszym sąsiedztwie. O tym, że cieszymy się z tego, że turyści nawzajem przyjeżdżają – słowaccy turyści jako goście do Polski. Cieszę się z tego, że tradycyjnie wielu moich rodaków przyjeżdża tutaj, na Słowację, zwłaszcza w sezonie zimowym, żeby pojeździć na nartach. Ale w lecie to przecież także wspaniałe wycieczki rowerowe i podziwianie wielu atrakcji, które Słowacja oferuje. Mam nadzieję, że będziemy nawzajem dla siebie stwarzali tutaj coraz lepszą ofertę.
Oczywiście mówiliśmy również o naszej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Kwestia ceł jest tematem trudnym, będziemy się przyglądali, jakie ostatecznie w tym zakresie decyzje podejmie Prezydent Donald Trump i w jaki sposób na to zareaguje – z jednej strony – oczywiście rynek europejski, zarówno produkcji, jak i pracy, jak i rynek w ogóle. Ale zobaczymy również, jak zareaguje na to rynek amerykański. Bo pamiętajmy o tym, że to na pewno będzie miało także i na ten rynek wpływ. To wszystko przed nami, to wszystko zobaczymy. Będziemy sobie z tymi kwestiami radzili.
Pan Prezydent podniósł też kwestię tego nieszczęścia naturalnego, jakie dotknęło dosłownie w ostatnich dniach Słowację, a mianowicie: przypadki pryszczycy wśród zwierząt, wśród bydła hodowlanego, które zostały tutaj stwierdzone. Słowacja w tej chwili walczy z tym problemem. Powiedziałem Panu Prezydentowi, że – oczywiście – gdyby ze strony Polski było potrzebne wsparcie w jakiejkolwiek formie, to z całą pewnością może na mnie liczyć, że będę rozmawiał z Ministrem Rolnictwa w rządzie Premiera Tuska i dołożę wszelkich starań, żebyśmy byli jako Polska jak najbardziej tutaj dla Słowacji pomocni, jeżeli tylko zajdzie taka potrzeba.
Proszę Państwa, ja jeszcze raz chcę bardzo Panu Prezydentowi podziękować za to zaproszenie. Podziękować przede wszystkim za współpracę przez te ostatnie lata, kiedy Pan Prezydent wygrał wybory i objął urząd Prezydenta Słowacji. Kontynuuje tę bardzo dobrą współpracę, w jakiej ja też uczestniczę przez lata z kolejnymi Prezydentami. Panie Prezydencie, bardzo dziękuję za te wszystkie wizyty w Polsce. To one – myślę – też dla wszystkich moich rodaków, nie tylko dla mnie, są takim widomym znakiem tej życzliwości, przyjaźni i dobrej woli ze strony władz Słowacji, ze strony Pana Prezydenta dzisiaj.
I jeszcze raz dziękuję za to zaproszenie tutaj, do Štrbskiego Plesa – tego miejsca, które znam jeszcze z czasów mojego dzieciństwa i później moich prywatnych wizyt turystycznych tutaj jako zwykły turysta z Polski. A teraz mam ten zaszczyt i przyjemność, żeby na zaproszenie Pana Prezydenta być tutaj, podziwiać Tatry od tej słowackiej strony.
Pan Prezydent wspomniał też o naszym Ojcu Świętym, Janie Pawle II, który kochał oba nasze kraje i oba nasze narody. A przede wszystkim – jak wszyscy wiemy – te nasze Tatry tak ogromnie kochał. Jutro jest 20. rocznica jego odejścia do domu Ojca. Dziękuję, że Pan Prezydent przewidział też punkty właśnie wspominające Ojca Świętego, wspominające to jego wielkie dzieło, jakie zrealizował dla nas, dla naszej drogi do wolności – z jednej strony. Ale z drugiej strony – także jego jako człowieka polskich gór, jako człowieka Tatr, który tak bardzo te góry kochał. Dziękuję za to ogromnie.
![009_Andrzej_Duda_Wizyta_Słowacja_przylot_01-04-2025_LB_12057.jpg.JPG [805.06 KB]](https://www.przyszlosc.pl/storage/image/core_files/2025/4/1/bfeb943502b71f4aebb1ced59ea37857/JPG/prezydent/preview/009_Andrzej_Duda_Wizyta_Słowacja_przylot_01-04-2025_LB_12057.jpg.JPG)
Rafał Stańczyk, Telewizja Republika: Dzień dobry. Panowie, kolejne tygodnie będą z pewnością decydujące co do przyszłości powojennej Ukrainy. Wiadomo, że Warszawa i Bratysława mają trochę odmienne podejście co do szczegółów podejścia do pokoju i do zaprzestania walk. Czy po tych rozmowach udało się przybliżyć te wizje? Dwa: jaka jest wciąż największa różnica w podejściu Bratysławy i Warszawy?
Tak jak powiedzieliśmy, tutaj my z Panem Prezydentem na pewno mamy absolutnie wspólne stanowisko w jednej, bardzo zasadniczej kwestii: mianowicie pokój, który zostanie zawarty – proszę zresztą pamiętać o tym, że to będzie pokój między Rosją a Ukrainą; to nie będzie pokój między nami a Rosją czy pokój między nami a Ukrainą, żadnym z naszych krajów, bo my w żadnej wojnie dzisiaj udziału nie bierzemy – to będzie pokój, który musi zostać zawarty pomiędzy stronami konfliktu. Mamy nadzieję, że to nastąpi. Ale przede wszystkim właśnie z naszego punktu widzenia najważniejsze jest to, żeby ten pokój był trwały.
My chcemy – oczywiście – tego, żeby za naszą granicą narody też mogły rozwijać się jak najlepiej; chcemy, żeby mogły budować swój potencjał gospodarczy; chcemy, żeby mogły budować swoją prosperity; chcemy z nimi w przyszłości robić interesy; i chcemy na tym też osiągać zyski – bardzo byśmy tego chcieli. Ale przede wszystkim chcemy gwarancji pokoju i chcemy pokojowej koegzystencji – to oczywiste, że zarówno z naszymi sąsiadami na Ukrainie. Ale chcielibyśmy też, żeby to bezpieczeństwo było gwarantowane ze strony Rosji.
I tego głównie będziemy oczekiwali obydwaj po tym pokoju, który zostanie zawarty. Na tym elemencie zależy nam najbardziej jako Prezydentom swoich krajów, którzy ponoszą w związku z tym odpowiedzialność przed swoimi narodami – żeby nasze narody mogły żyć i rozwijać się spokojnie, budować swoją pomyślność, bo to jest kwestia najistotniejsza.
Jozef Slivenský, Telewizja TA3: Panie Prezydencie, zabieram głos w imieniu słowackich dziennikarzy. W jaki sposób Panowie Prezydenci patrzą na przyszłość Grupy Wyszehradzkiej? Wiemy, że te cztery kraje reprezentują różne stanowiska. Pytam o to, bo jesteśmy w symbolicznym miejscu – właśnie tutaj odbyło się wiele szczytów Grupy Wyszehradzkiej, w tej sali głoszono bardzo dużo pomysłów, idei, jak wykorzystać środki z Funduszu Wyszehradzkiego. Więc tutaj pytam o przyszłość Grupy Wyszehradzkiej.
Drugie pytanie dotyczy pryszczycy. Panie Prezydencie, powiedział Pan, że możemy polegać na pomocy z Polski. Chciałbym zapytać: na czym taka pomoc miałaby polegać? Gdy rozmawiam na ten temat ze zwykłymi obywatelami, mówią, że boją się, że ceny mięsa, mleka i żywności wzrosną. Czy to będzie dostarczanie konkretnej żywności?
I trzecie pytanie: bez wątpienia Panowie Prezydenci wymienili się prezentami. Chciałbym zapytać, co to były za prezenty. I czy też tam były krówki, bez których my tutaj sobie nie wyobrażamy kontaktów z polskimi przyjaciółmi. Dziękuję bardzo.
Szanowni Państwo, jeżeli chodzi o kwestię pryszczycy, to ja może wyjaśnię, że ja nie tyle obiecałem wsparcie z Polski, bo nie mogę nic dzisiaj powiedzieć na temat konkretnego wsparcia z Polski – z jednej strony – dlatego że Pan Prezydent o żadne konkretne wsparcie jeszcze mnie nie prosił. A po drugie – dlatego że ja dzisiaj też nie byłbym w stanie określić, jakiego konkretnego wsparcia Polska może udzielić.
Natomiast obiecałem Panu Prezydentowi, że gdyby taka sytuacja miała miejsce, że to jakieś wsparcie będzie potrzebne, to ja jestem gotów wspierać tutaj Pana Prezydenta, wspierać Słowację w tym, aby rozmawiać z polskim rządem, rozmawiać z Ministrem Rolnictwa, by jakaś forma wsparcia – jeżeli to tylko z polskiej strony będzie możliwe – została Słowacji udzielona. Tak dokładnie mogę w tym momencie na to pytanie odpowiedzieć.
À propos Grupy Wyszehradzkiej. Powiem tak: ja na pytania o Grupę Wyszehradzką, o jej przyszłość, o jej funkcjonowanie zawsze się uśmiecham. Bo pamiętam, że w 2014, 2015 roku, kiedy ubiegałem się o urząd Prezydenta po raz pierwszy, kiedy w Polsce trwała kampania, to właśnie zadawano mi różne pytania – jako kandydatowi jeszcze wtedy – dotyczące Grupy Wyszehradzkiej. Pojawiały się wśród dziennikarzy takie sformułowania, że Grupa Wyszehradzka w zasadzie nie żyje, że Grupa Wyszehradzka jest martwa, że Grupy Wyszehradzkiej już nie ma.
Wkrótce później – dosłownie kilka miesięcy później – Grupa Wyszehradzka podjęła ogromnie ważne decyzje, jeżeli chodzi o ówczesną politykę migracyjną, relokacji uchodźców. Stanowisko, które doprowadziło tak naprawdę do zmiany później stanowiska de facto całej Unii Europejskiej. A wszystko zaczęło się właśnie od ustaleń, które zostały podjęte przez Grupę Wyszehradzką, przez Premierów i Prezydentów Grupy Wyszehradzkiej.
Więc ja powtarzam tak: ta współpraca w Grupie Wyszehradzkiej ma taki charakter może periodyczny, może po prostu różny. Ona raz jest żywsza, raz trochę rzeczywiście zamiera, ale zapewniam, że Grupa Wyszehradzka żyje, dobrze się ma. Myślę, że wszystko jest OK i że jeszcze niejedno spotkanie Prezydentów państw Grupy Wyszehradzkiej Pan Prezydent odbędzie.
Dziękuję Panu Prezydentowi za piękny prezent – wiele mówiący. To są, proszę Państwa, narty do freeride’u, czyli jazdy pozatrasowej. Czyli Pan Prezydent zachęca mnie do wyjechania poza utarte szlaki. (śmiech) Natomiast ja rzeczywiście podarowałem Panu Prezydentowi, biorąc pod uwagę też jego osobiste upodobania i hobby, taki piękny – w mojej osobistej ocenie – zestaw szkła oprawnego w srebro, który może służyć jako zastawa stołowa.
Co najważniejsze, Pan Prezydent mi powiedział, że narty są wyprodukowane tutaj, na Słowacji. Zestaw jest wyprodukowany w Polsce przez polskiego rzemieślnika. Więc cieszę się bardzo, że wymieniliśmy się takimi prezentami, które – można powiedzieć – reprezentują nas wzajemnie.