Menu rozwijane

09 czerwca 2022

Postaram się jak najszybciej przeanalizować nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym; rozstrzygnięcie nastąpi najszybciej, jak to będzie możliwe – powiedział Prezydent Andrzej Duda, pytany, czy podpisze ostatecznie przyjętą przez parlament nowelę ustawy o Sądzie Najwyższym.

– Nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym w najbliższym czasie trafi na moje biurko (...). Postaram się jak najszybciej przeanalizować tę postać, w jakiej ona ostatecznie do mnie trafi i rozstrzygnięcie nastąpi najszybciej, jak to będzie możliwe, bo przecież wszystkim nam na tym zależy – zapowiedział Prezydent w rozmowie z dziennikarzami w samolocie lecącym z Lizbony do Rzymu.

Prezydent podkreślił, że – składając projekt noweli ustawy o SN – zależało mu na tym, żeby usprawnić funkcjonowanie Sądu Najwyższego, by postępowania dot. odpowiedzialności zawodowej sędziów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych mogły być prowadzone, a odpowiedzialność mogła być egzekwowana.

– To jest dla mnie także budowanie opinii o wymiarze sprawiedliwości w ogóle, że postępowania dyscyplinarne, postępowania w sprawach odpowiedzialności zawodowej są prowadzone konsekwentnie, do samego końca, bez zbędnych debat politycznych i niepotrzebnych swarów i sporów. To chciałem zakończyć, przeciąć – mówił Andrzej Duda. Dodał, że liczy na to, iż dzięki zmianom w ustawie taka sytuacja w SN nastąpi.

Prezydent ocenił, że „efektem dodanym” jest to, że nowela przepisów ustawy o SN realizuje zastrzeżenia zgłaszane przez Trybunał Sprawiedliwości UE czy Komisję Europejską. – Jeżeli okaże się, że w związku z tym także i środki z Krajowego Planu Odbudowy zostaną odblokowane, to będę tym bardzo usatysfakcjonowany – oświadczył Prezydent.

Andrzej Duda zaznaczył, że obecnie spory w Unii Europejskiej nie są potrzebne i najlepiej, by wszystkie państwa UE mówiły jednym głosem.

Podkreślił, że środki na odbudowę po pandemii koronawirusa są Polsce potrzebne, m.in. na rozwój infrastruktury. – Mam nadzieję, że już niedługo będziemy mogli te środki wykorzystywać dla rozwijania naszego kraju, po to, żebyśmy mogli wrócić, jak najszybciej na ścieżkę dynamicznego wzrostu gospodarczego – powiedział Prezydent.

Zwracał przy tym uwagę, że szereg czynników spowodował, że dziś borykamy się z inflacją. – Pieniądze, które zostały wyrzucone dosłownie na rynek w związku z pandemią koronawirusa, po prostu wręczone przedsiębiorcom po to, żeby ratować firmy w Polsce i miejsca pracy – one zrobiły swoje, także i dla nakręcenia spirali inflacyjnej, nie czarujmy się – mówił Andrzej Duda.

– Do tego wzrost cen surowców energetycznych związanych przede wszystkim z wojną, jaką Rosja wywołała na Ukrainie, olbrzymi wzrost cen gazu, paliw, energii elektrycznej. Wpływ Polski na to jest – powiedzmy delikatnie – bardzo umiarkowany. Rząd może zmniejszyć akcyzę, może zrobić wakacje kredytowe, może próbować ograniczyć wzrost oprocentowania kredytów na różne sposoby, ale wiadomo, że ta inflacja nie bierze się tylko z tego, co dzieje się w Polsce. Ona bierze się z tego, co również dzieje się wokół nas – podkreślił Prezydent, wskazując, że z inflacją borykają się wszystkie państwa nie tylko europejskie, ale i na całym świecie.(PAP)

Może Cię zainteresować Min. Paprocka o decyzji Sejmu ws. ustawy o SN Prezydent składa projekt zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym