Menu rozwijane

04 października 2021

Uczestnicy ostatniego pożegnania
śp. Karoliny Kaczorowskiej
w Londynie

Droga Rodzino Zmarłej!
Szanowni Państwo!

Z głębokim smutkiem żegnamy dzisiaj śp. Panią Prezydentową Karolinę Kaczorowską. Kilka tygodni, które minęły od Jej śmierci, nie zdołały ukoić żalu po tej wielkiej stracie. Odeszła wspaniała Pierwsza Dama, Małżonka ostatniego Prezydenta Rzeczypospolitej na uchodźstwie, tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej. A zarazem osoba powszechnie szanowana i – można śmiało powiedzieć – kochana przez bardzo licznych rodaków.

Należała do najmłodszego pokolenia urodzonego w II Rzeczypospolitej. Jej udziałem jeszcze jako dziecka stały się dramatyczne doświadczenia Polaków z Kresów Wschodnich: najazd i terror bolszewicki, deportacja na Syberię, rozłąka z ojcem uwięzionym w łagrze, strach, bieda i głód. Nową nadzieję przyniosła Jej dopiero Armia gen. Andersa, wraz z którą opuściła nieludzką ziemię, aby dzielić tułaczy los najmłodszych rodaków. A kiedy koniec II wojny światowej nie przyniósł naszej Ojczyźnie prawdziwej wolności, osiadła w Anglii, gdzie całe swe dorosłe życie poświęciła pracy społecznej i charytatywnej.

Była jedną z tych niezwykłych dzielnych Polek, które – pomimo trudnych warunków i ograniczonych środków działania na obczyźnie – zawsze wierne wartościom patriotycznym, niestrudzenie niosły etos Niepodległej, przekazując go kolejnym pokoleniom. Bez reszty zaangażowana w sprawy emigracyjnej oświaty i harcerstwa, swoją postawą i dokonaniami zaskarbiła sobie najwyższe uznanie w środowisku Polonii brytyjskiej. Razem z mężem odegrała ogromnie ważną rolę w początkach procesu scalania naszej wspólnoty i tradycji państwowych po upadku komunizmu i odzyskaniu przez nasz naród własnego suwerennego państwa.

Przez następne dekady Pani Prezydentowa Karolina Kaczorowska była aktywną uczestniczką i uznanym autorytetem w polskim życiu publicznym. Ze wzruszeniem i radością wspominam osobiste spotkania i rozmowy z Nią, które miałem zaszczyt i przyjemność odbyć w ostatnich latach. Pozostanę zawsze wdzięczny za Jej gorący patriotyzm i służbę dla dobra Ojczyzny i rodaków. I chociaż Jej odejście w czasie, kiedy świętujemy jubileusz stulecia odzyskania niepodległości, jest szczególną stratą, to jestem przekonany, że pozostanie Ona na zawsze w pamięci potomnych jako niedościgły wzorzec Pierwszej Damy Rzeczypospolitej.

Rodzinie, bliskim i przyjaciołom Zmarłej składam wyrazy głębokiego współczucia.

Wieczny odpoczynek racz Jej dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj Jej świeci!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda