Organizatorzy i Uczestnicy uroczystości
nadania imienia Tomasza Merty
sali konferencyjnej
w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Szanowna Pani Marszałek!
Szanowny Panie Premierze!
Droga Pani Magdaleno!
Drodzy Bliscy, Przyjaciele i Współpracownicy Tomasza Merty!
Szanowni Państwo!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Państwa, przybyłych do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na uroczystość nadania imienia Tomasza Merty miejscu, w którym pracował. Łączę się z Państwem w zadumie, wspominając Pana Ministra i jednocześnie Generalnego Konserwatora Zabytków.
Ilekroć mowa o elitach narodowych i państwowych, o ich niezastąpionej roli, o tym, jak ich jakość wpływa na jakość naszego życia zbiorowego oraz, ostatecznie, na losy każdego z nas – tylekroć mam przed oczami postać Tomasza Merty. Zwykle zamyślonego, skupionego, ujmującego swoją kulturą ducha i sposobem bycia. Zabierał głos wtedy, gdy dostrzegał realną szansę na uczynienie otaczającego świata lepszym, mądrzejszym, bardziej ludzkim. Ze wzruszeniem wracam myślami do naszych licznych spotkań w okresie, kiedy obaj pełniliśmy funkcję wiceministrów w rządzie Rzeczypospolitej. Zawsze warto było Go słuchać i czytać.
Jako polityk, wysoki urzędnik państwowy, nauczyciel akademicki, intelektualista i publicysta – Tomasz Merta kierował się wartościami konserwatywnymi, które nie zamykały się w granicach światopoglądu, lecz wyznaczały podstawy nowoczesnej wspólnoty politycznej i jej formy instytucjonalne. Był człowiekiem stanowczych przekonań i wymagających zasad, a zarazem osobą otwartą na dialog, gotową dyskutować, bronić swoich racji i słuchać argumentów innych. Głęboko szanował tradycję, ale rozumiał i doceniał też potrzebę stałej modernizacji. Zachowując wierność własnym poglądom, potrafił znajdować płaszczyzny porozumienia z przekonanymi do innych idei – po to, aby na wspólnym fundamencie razem rozwijać pracę dla najwyższego dobra: Rzeczypospolitej.
Pamiętam do dziś, że dla Tomasza Merty zawsze najważniejsza była służba Ojczyźnie, rozumiana jako codzienny trud budowania i umacniania niepodległej państwowości. Służbę tę pełnił bez szukania poklasku i bez dygnitarskiej maniery – w sposób, który zjednywał Mu uznanie, szacunek i sympatię szerokiego grona, wykraczającego daleko poza granice środowisk i stronnictw. Jestem przekonany, że tak jak On sam miał za życia dar łączenia, podobnie też wszystkich Jego dawnych i współpracowników, i oponentów połączy pamięć o tym wspaniałym człowieku.
Dzisiejsza uroczystość, odbywająca się w przededniu 12. rocznicy tragedii smoleńskiej, ma szczególny wymiar symboliczny. Przypomina o potrzebie umacniania więzi, które spajają naszą wspólnotę. Więzi, które warunkują trwanie, bezpieczeństwo i wszechstronny rozwój suwerennej Polski.
Bardzo się cieszę, że Tomasz Merta zostaje dziś upamiętniony w miejscu, w którym przez szereg lat służył Polsce.
Z wyrazami szacunku
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
W imieniu Prezydenta RP list odczytała podczas uroczystości szef KPRP Grażyna Ignaczak-Bandych.