Uczestnicy uroczystości pogrzebowych
śp. Macieja Dzierżykraj-Morawskiego
w Paryżu
Szanowni Państwo!
Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o odejściu śp. Macieja Morawskiego. Łączę się dzisiaj z Państwem w ostatnim pożegnaniu tego znakomitego dziennikarza i działacza emigracyjnego, wielkiego polskiego patrioty i przyjaciela Francji, w której spędził większość życia.
Należał do pokolenia, które formowało się podczas II wojny światowej i niemieckiej okupacji naszego kraju. Wstrząsające doświadczenia brutalnej pacyfikacji powstania warszawskiego, a także pierwszych lat powojennych, kiedy reżim komunistyczny, narzucony naszemu narodowi z Moskwy, zaciskał pętlę terroru i inwigilacji, wywarły wpływ na Jego decyzje i konsekwentną postawę. Wybrał los wychodźcy politycznego. Osiadł w Paryżu, gdzie z czasem stał się jedną z głównych postaci tej drugiej Wielkiej Emigracji nad Sekwaną. Szczególne uznanie przyniosły Mu korespondencje dla Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa, nadawane przez blisko 30 lat, a także wywiady z liderami opozycji demokratycznej.
Człowiek głębokiej kultury i erudycji, szerokich horyzontów i licznych talentów, sam siebie nazywał „weteranem zimnej wojny”. Był pryncypialnym przeciwnikiem systemów i ideologii totalitarnych. Z hitlerowskim nazizmem i sowieckim komunizmem walczył najpierw w kraju w konspiracji, a później – otwarcie – na obczyźnie. Jego i bliskich spotykały za to różne represje, od zakulisowych intryg służb specjalnych po szkalowanie w mediach przez czerwoną propagandę. Mimo ogromu zła, jakiego doświadczył, niezmiennie zachowywał serdeczność i sympatię dla ludzi oraz mocną wiarę w sens dialogu między wszystkimi zwolennikami wolności.
Jestem przekonany, że śp. Maciej Morawski pozostanie na zawsze w pamięci potomnych dzięki wielkim zasługom, jakie położył dla odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą, a także dla rozwoju relacji polsko-francuskich. Za to w imieniu naszego narodu wyrażam Mu dziś uznanie i wdzięczność, pochylając głowę na znak czci.
Rodzinie i Przyjaciołom Zmarłego składam wyrazy współczucia.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda