Uczestnicy uroczystości
na Uroczysku Baran w Kąkolewnicy
Szanowni Państwo!
Spotykają się Państwo w miejscu polskiego męczeństwa, które przez mieszkańców Podlasia nazywane jest Małym Katyniem. Przywołanie tego wstrząsającego symbolu kaźni polskich patriotów i wszystkich zbrodni, których doświadczył nasz naród z rąk sowieckich oprawców, jest w pełni uzasadnione. Tutaj, na Uroczysku Baran w Kąkolewnicy przed ponad siedemdziesięciu laty działy się rzeczy, będące jednym z najboleśniejszych w naszej historii przykładów komunistycznego terroru. Nigdy nie zapomnimy o cierpieniach zgładzonych tutaj rodaków, nigdy nie zapomnimy o ich patriotyzmie i wierności Ojczyźnie. Razem z Państwem łączę się we wspólnocie modlitwy i składam hołd pamięci ofiarom podlaskiego Katynia.
Można powiedzieć, że w końcowych miesiącach II wojny światowej Kąkolewnica stała się miejscem, gdzie sowiecka agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazła swoją wstrząsającą kulminację. Od 1944 roku stacjonował tu sztab marszałka Armii Czerwonej Konstantego Rokossowskiego, a następnie sztab 2 Armii Ludowego Wojska Polskiego z generałem Karolem Świerczewskim na czele. Rozlokowały się w tym miejscu również formacje NKWD i Smiersz oraz Informacji Wojskowej LWP. Sowieci wraz z polskimi kolaborantami rozpoczęli niewypowiedzianą wojnę najwierniejszym synom naszej Ojczyzny. Po wysiedleniach miejscowej ludności powstał tu swego rodzaju łagier, w którym przetrzymywano aresztowanych żołnierzy AK, WiN i BCh oraz mieszkańców okolicznych terenów, uznanych przez nową władzę za szczególnie niebezpiecznych wrogów. Wielu z nich spotkał los najbardziej tragiczny – historycy szacują, że na Uroczysku Baran zamordowanych zostało nawet 1800 osób. Kaźni dokonano w typowo sowiecki sposób, wiążąc ofiarom ręce kablem i drutem, łamiąc kończyny i rozstrzeliwując. Pomordowanych miały na zawsze skryć bezimienne doły śmierci.
Zbrodnię popełnioną tutaj na żołnierzach polskich formacji niepodległościowych oraz ludności cywilnej w latach władzy komunistycznej otoczono milczeniem i kłamstwem. Także później sprawcy eksterminacji nigdy nie zostali ujęci ani osądzeni. Jednak prawda zachowała się dzięki świadkom, dzięki wielu osobom i środowiskom, które pielęgnowały pamięć o tej tragedii. Wszystkim, którzy przyczynili się do ocalenia prawdy i którzy przekazali ją potomnym, szczególnie młodym pokoleniom, składam w imieniu niepodległej Rzeczypospolitej wyrazy najwyższego uznania.
Świadectwem trwałej pamięci o tragicznej historii tych ziem i o zamordowanych tutaj bohaterach jest również dzisiejsza uroczystość. Serdecznie dziękuję jej organizatorom oraz składam podziękowania wszystkim tu obecnym, manifestującym przywiązanie do najważniejszych dla naszego narodu wartości. Nie możemy budować pomyślności naszej wolnej Ojczyzny inaczej jak właśnie na prawdzie, na sprawiedliwości i na patriotycznym dziedzictwie.
Niech ten szczególny, przepełniony powagą i refleksją dzień zapisze się w sercach i pamięci mieszkańców Kąkolewnicy i całego Podlasia.
Serdecznie Państwa pozdrawiam!
Prezydent Rzeczypospolitej
Andrzej Duda
List odczytała Zofia Romaszewska, Doradca Prezydenta RP