Menu rozwijane

28 września 2019

Uczestnicy

uroczystości pogrzebowych

śp. Wincentego Knapczyka

w Bridgeport, Conecticut

w Stanach Zjednoczonych

Drodzy Rodacy, Panie i Panowie!

Z żalem żegnamy dzisiaj śp. Wincentego Knapczyka, kombatanta II wojny światowej i zasłużonego działacza polonijnego, który żyjąc za oceanem, sercem zawsze był blisko Polski.

Należał do pokolenia odrodzonej Rzeczypospolitej, uformowanego w duchu patriotycznym oraz silnym poczuciu tożsamości i więzi ze wspólnotą narodową. Pragnął służyć Ojczyźnie, ale jeszcze zanim wszedł w dorosłość poddany został próbie prześladowań i cierpienia. Deportowany wraz z rodziną przez Sowietów i osadzony w łagrze w Archangielsku nad Morzem Białym, przeszedł przez piekło wycieńczającej niewolniczej pracy i terroru NKWD.

Ocalony od powolnej śmierci dzięki wstąpieniu do armii gen. Władysława Andersa, przeszedł z nią szlak bojowy na froncie włoskim, walcząc pod Monte Cassino i Bolonią. Ciężko ranny, lecz zwycięski, nie mógł jednak wrócić do kraju, który znalazł się pod narzuconym reżimem komunistycznym. Wybrał los emigranta, ale również za oceanem kultywował etos żołnierza polskiego.

Już od pierwszych lat angażował się w działalność Polonii amerykańskiej, zaskarbiając sobie powszechny szacunek i uznanie. Pełnił funkcję komendanta naczelnego Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Miałem zaszczyt i przyjemność spotkać się i porozmawiać z Panem Wincentym Knapczykiem przed czterema laty w Nowym Jorku. Niestety nie dane mi już było wręczyć Mu osobiście Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, którym uhonorowałem Jego zasługi dla Ojczyzny.

Jestem przekonany, że pozostanie On na zawsze w pamięci potomnych jako dobry człowiek i wspaniały rodak. Rodzinie, Przyjaciołom i Bliskim Zmarłego składam wyrazy głębokiego współczucia.

Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci!

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda