Organizatorzy i Uczestnicy obchodów
74. rocznicy forsowania Odry
na Cmentarzu Wojennym w Starych Łysogórkach
Czcigodni Weterani, Dostojni Goście, Panie i Panowie!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich przybyłych na obchody 74. rocznicy forsowania Odry na Cmentarz Wojenny w Starych Łysogórkach. Z okazji dzisiejszych uroczystości chcę złożyć hołd pamięci naszych rodaków, żołnierzy polskich, którzy właśnie z tego miejsca wyruszali do ostatecznego boju z niemiecką Trzecią Rzeszą.
W kwietniu 1945 roku jeden z żołnierzy polskich pisał stąd w liście do matki: „Codziennie spoglądam na fale Odry […] nie tracę nadziei, w Bogu wierzę, że Bóg mnie nie opuści. Bo kto z Bogiem, to Bóg z nim”. Ten żołnierz zginął wraz z dwoma tysiącami innych, spoczywających na tutejszym cmentarzu. Teraz my, współcześni Polacy, obywatele na powrót suwerennej Rzeczypospolitej, wspominamy tu poległych, czcimy ich męstwo, odwagę, dzielność i ofiarę. I modlimy się za nich tymi samymi słowami, którymi oni modlili się wtedy, idąc do ataku.
A jednocześnie pamiętamy o tych, którzy tamtą ciężką walkę i całą okrutną wojnę przeżyli. Bo przecież trzy tygodnie później zapanował pokój. Nie był to pokój, o jakim marzył nasz naród. Polacy po tragicznych przeżyciach dwóch okupacji doskonale wiedzieli, czym jest nieludzki totalitaryzm – czy to brunatny, czy czerwony. Doświadczyli zbrodniczości nazistowskich Niemiec i sowieckiej Rosji. Zdawali sobie sprawę, co niesie Polsce reżim komunistyczny. Ale podjęli
wielki wysiłek pracy organizowania w kraju życia na nowo, tak jak upamiętniony tutaj tablicą arcybiskup Kazimierz Majdański, wyzwolony w tym samym czasie z obozu Dachau, później wybitny duszpasterz i odnowiciel Kościoła w regionie szczecińskim.
Nie każdemu dana była taka możliwość. Nowa władza, zainstalowana z woli Kremla, zaciekle zwalczała niedawnych bojowników o wolność i niepodległość. Dla wielu z nich ziemie nadodrzańskie bywały schronieniem, gdzie łatwiej mogli umknąć oczom prześladowców. Bo wymagały one ogromnego trudu: podnoszenia z gruzów domów, szkół i fabryk, odbudowy narodowej gospodarki, rozwijania naszego potencjału, którym zachwiał terror i zniszczenie lat wojennych.
Dzisiaj, kiedy Rzeczpospolita jest znów wolna, kiedy rośnie dobrobyt i wzmacnia się bezpieczeństwo, jest to owocem wysiłków i wspaniałym sukcesem nas samych, a zarazem poprzednich pokoleń. I także za ten wielki wkład w budowanie siły Ojczyzny jesteśmy głęboko wdzięczni naszym przodkom. Również dzięki ich dorobkowi tu, na ziemiach nad Odrą, Polska jest wciąż młoda, pełna energii, kreatywności, rozmachu, aspiracji, odwagi i marzeń. I mocno wierzę, że wszystkie ich zasługi wojenne i osiągnięcia lat pokoju będą dla naszego narodu zawsze powodem do dumy i znakiem nadziei na coraz lepszą, pomyślniejszą przyszłość Ojczyzny.
Cześć i chwała bohaterom! Wieczna pamięć poległym!
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
List został odczytany podczas uroczystości przez ministra Pawła Muchę.