Warszawa, 14 września 2019 roku
Uczestnicy
37. Pielgrzymki Ludzi Pracy
na Jasną Górę
Eminencje i Ekscelencje, Czcigodni Księża Biskupi!
Czcigodni Ojcowie Paulini! Czcigodni Kapłani!
Szanowny Panie Przewodniczący! Szanowni Działacze i Członkowie NSZZ „Solidarność”!
Drodzy Uczestnicy Pielgrzymki Ludzi Pracy – Drodzy Rodacy!
W kronikach jasnogórskiego klasztoru odnajdujemy relacje, które, choć drobiazgowo udokumentowane, zwykle przyjmowane są do wiadomości tylko w perspektywie ściśle religijnej. Pod datą 14 września 1929 roku znajduje się informacja o 52-letnim mężczyźnie, który, sparaliżowany od 9 lat, tamtego dnia, przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, wstał i zaczął chodzić. Zapis dokonany 50 lat później podaje, że 28 stycznia 1979 roku, w tej samej kaplicy, cierpiąca na stwardnienie rozsiane kobieta odrzuciła kule i odzyskała zdolność poruszania się samodzielnie. To tylko dwie spośród wielu opowieści – tych bardziej i tych mniej spektakularnych, lecz równie znaczących – które zadecydowały o tym, że już od wieków przybywają tu tysiące pielgrzymów z całego świata. To one stanowią pierwszy i najtrwalszy fundament wyjątkowej pozycji, jaką zajmuje Jasna Góra w historii i kulturze naszego narodu. Bo właśnie tutaj ludzie pragną wierzyć w odmianę swojego losu – także wtedy, gdy wydaje się ona mało prawdopodobna lub nawet niemożliwa.
Jednym z owych pielgrzymów był Karol Wojtyła. Już jako papież Jan Paweł II, 4 czerwca 1979 roku, wygłaszając na Jasnej Górze homilię, powiedział: Jestem człowiekiem zawierzenia. Nauczyłem się nim być tutaj! Dzień wcześniej, w swoim kazaniu na ówczesnym placu Zwycięstwa w Warszawie, wypowiedział słowa, które przeszły do historii: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi. Zdanie to tchnęło niezłomną wiarą w odmianę polskiego losu.
Emanowało niezwykłą, udzielającą się innym nadzieją. Była to ta sama nadzieja wbrew nadziei, która tliła się w sercach żołnierzy Wojska Polskiego walczących w powojennym powstaniu antykomunistycznym. Była to ta sama nadzieja, która pozwoliła Prymasowi Tysiąclecia, Słudze Bożemu kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu, wytrwać w roli duchowego przywódcy narodu zmagającego się z narzuconą ze Wschodu dyktaturą. Również on, a wraz z nim rzesze jego rodaków, właśnie tu, w tym świętym miejscu, czerpali siły do swojej pokojowej walki. Ta sama ufność w opatrznościową pomoc oraz w siłę polskiego ducha wolności i solidarności ożywiała duchowych opiekunów środowisk opozycyjnych w PRL i tworzącego się oddolnie niezależnego ruchu związkowego. Lista ich nazwisk jest długa, ale szczególne miejsce zajmują pośród nich kapłani, którzy w służbie Bogu i Ojczyźnie ponieśli męczeńską śmierć: błogosławiony Jerzy Popiełuszko, Władysław Gurgacz, Lucjan Niedzielak i jego kuzyn, Stefan Niedzielak, Roman Kotlarz, Stanisław Suchowolec, Sylwester Zych – by wymienić tylko niektórych. Dzięki zeszłorocznej ustawie Sejmu RP 19 października – rocznica śmierci Księdza Jerzego, kapelana i patrona Solidarności – obchodzony jest jako Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych. Oddając im hołd czyńmy wszystko, aby ich dziedzictwo heroicznej wierności Bogu i Polsce oraz ich troska o solidarność między ludźmi pracy i między wszystkimi ludźmi dobrej woli trwały także w kolejnych pokoleniach.
Szanowni Państwo, w tym roku obchodzimy również 30-lecie wielkiego plebiscytu, jakim były pierwsze częściowo wolne wybory parlamentarne w roku 1989. Dokładnie dziesięć lat po wspomnianych tu przemówieniach Papieża Polaka pękła tama, która powstrzymywała narastające, ogromne pragnienie wolności. To wtedy, niedługo po wyjściu z podziemia, NSZZ „Solidarność” z nową siłą zaangażowała się w dzieło odrodzenia Polski wolnej, niepodległej i sprawiedliwej. Polacy zaczęli kruszyć okowy systemu kłamstwa, wyzysku i przemocy, zaczęli burzyć przecinającą Europę żelazną kurtynę. Trudno nie dostrzec w tym szczególnego symbolu – a jednocześnie ponadczasowej inspiracji, zawsze aktualnego wskazania, aby nie poddawać się zwątpieniu, aby nie upadać na duchu nawet wobec największych trudności. Aby w porę wykorzystywać historyczne szanse, aby zawsze polegać na twórczej mocy polskości, na naszej ponadtysiącletniej kulturze i systemie wartości. Jestem przekonany, że po dzisiejszych uroczystościach powrócicie Państwo do swoich domów i zakładów pracy napełnieni dumą z przynależności do tej wielkiej, ponadczasowej wspólnoty – a także z nową nadzieją. To ważne, bo przed naszą Ojczyzną, przed polskim ruchem związkowym i NSZZ „Solidarność” oraz przed wszystkimi ludźmi pracy w Polsce stoją dzisiaj nowe nadzieje i perspektywy, a jednocześnie nowe wyzwania. Nie mam wątpliwości, że działając razem, w duchu narodowej zgody, świadomi naszej tożsamości oraz jej głębokich, autentycznych korzeni – potrafimy im sprostać. Dziękuję Państwu za dzisiejszą obecność tutaj i najserdeczniej wszystkich Państwa pozdrawiam.
Z wyrazami szacunku,
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
List został odczytany przez Agnieszkę Lenartowicz-Łysik, Doradcę Prezydenta RP.