Uczestnicy uroczystości
z okazji 75. rocznicy powstania więźniów
niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Treblinka II
Ekscelencje! Szanowni Przedstawiciele władz państwowych i lokalnych!
Szanowni Goście z Izraela oraz Członkowie społeczności żydowskiej w Polsce!
Drodzy Państwo!
Siedemdziesiąt pięć lat temu uwięzieni w niemieckim nazistowskim obozie zagłady Treblinka II stawili zbrojny opór swoim oprawcom. Zainspirowani przykładem współwięźniów – uczestników powstania w getcie warszawskim, stanęli w obronie swojego prawa do życia, wolności i godności. Podjęli sprawiedliwą walkę z bezwzględnymi, zdeprawowanymi mordercami, zagrażającymi nie tylko więźniom obozu, ale też każdemu, kogo ideologowie nazizmu uznawali za „podczłowieka”. Wielu przypłaciło ten zryw życiem, ale blisko 400 powstańców wydostało się na wolność. Część z nich przetrwała wojnę i przez lata – jak nieobecny już pośród nas żołnierz Wojska Polskiego i Armii Krajowej, porucznik Samuel Willenberg – mogło dawać świadectwo prawdzie o tym, czym w istocie był obóz Treblinka II. Dzisiaj składamy im uroczysty hołd należny bohaterom.
Zbrodnie przeciw ludzkości, które popełniono w Treblince i w pozostałych niemieckich nazistowskich obozach zagłady, stanowią ewenement w historii świata. Ta zdumiewająca kumulacja nienawiści, pogardy i okrucieństwa, cynizmu, chciwości i obojętności na niewyobrażalne cierpienia mężczyzn, kobiet, dzieci, osób starszych i chorych przybrała osobliwą postać. Stała się częścią oficjalnej polityki III Rzeszy – europejskiego państwa, którego obywatele szczycili się wielowiekową historią i kulturą. Ludobójstwo uczyniono celem szeroko zakrojonych planów, realizowanych z tą samą skrupulatnością i sprawnością, z jaką funkcjonowały niemieckie urzędy i zakłady przemysłowe. Z premedytacją stworzono warunki,
w których, odczłowieczając swoje ofiary, kaci sami ulegli daleko posuniętej dehumanizacji. Wydaje się, że tylko to może tłumaczyć wydarzenia, do których doszło między innymi
w SS-Sonderkommando Treblinka – fakty, które, choć dobrze udokumentowane, wywołują naturalny odruch niedowierzania. Zbiorowe egzekucje w komorach gazowych, atmosfera nieustannego zagrożenia życia, poniżające traktowanie i brutalne tortury zadawane więźniom podczas apeli, przy dźwiękach obozowej orkiestry, przeżycia osób zmuszanych do haniebnego traktowania zwłok współwięźniów – to tylko część tamtej straszliwej rzeczywistości. Nade wszystko poraża liczba blisko 800 tysięcy zgładzonych tu niewinnych ofiar. W Treblince ginęli Żydzi zwożeni z kilku podbitych przez Niemcy krajów, ale największa ich liczba trafiła tu z terytorium okupowanej Polski. Można powiedzieć, że jest to największy cmentarz obywateli Rzeczypospolitej Polskiej zamordowanych podczas drugiej wojny światowej. To, obok obozu Auschwitz-Birkenau, jedno z najstraszniejszych miejsc kaźni w dziejach świata oraz jeden z głównych symboli Shoah, usiłowanej zagłady całego narodu żydowskiego.
Nic z tego, co się tutaj stało, nie może ulec zapomnieniu. Wszystko to musi trwać jako nieusuwalna część historii Europy i świata. Jako pełne czci upamiętnienie ofiar, jako wieczne piętno hańby spoczywające na ich oprawcach, jako przestroga dla przyszłych pokoleń. Ale też – dzięki męstwu uczestników powstania w Treblince – jako motyw wiary w siłę ludzkiego ducha. Jako znak nadziei na triumf dobra, które wypływa z przekonania o niezbywalnej godności każdego człowieka, o bezcennej wartości każdego istnienia ludzkiego.
Cześć i chwała powstańcom Treblinki!
Wieczna pamięć wszystkim ofiarom Holokaustu!
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda