Organizatorzy i Uczestnicy
III Ogólnopolskiego Zjazdu Polaków,
którzy w latach II wojny światowej
z narażeniem własnego życia ratowali Żydów
w Rzeszowie i Markowej
Szanowni Państwo!
Serdecznie pozdrawiam uczestników odbywającego się na Podkarpaciu III Ogólnopolskiego Zjazdu Polaków, którzy w latach II wojny światowej z narażeniem własnego życia ratowali Żydów. Przybywają Państwo z różnych stron Polski, aby dać świadectwo prawdzie, która jednoczy nas w upamiętnieniu ofiar Shoah i wszystkich osób niosących pomoc swoim żydowskim bliźnim. Przypominanie strasznego czasu wojny i okupacji wciąż nie jest łatwe, a jego opis często przekracza możliwości języka. Dlatego tym bardziej dziękuję za to, że dzielą się Państwo swoją bezcenną wiedzą.
Polacy ratujący Żydów podczas II wojny światowej zapisali szczególną kartę w historii XX wieku. Urodzeni bądź wzrastający w niepodległym państwie byli obywatelami Rzeczypospolitej Wielu Narodów. Ten świat przestał istnieć we wrześniu 1939 roku, kiedy III Rzesza napadła na Polskę. Na okupowanych terenach Niemcy zorganizowali przerażającą machinę terroru, którego kulminacją był Holokaust – zagłada narodu żydowskiego. Hitlerowcy zadbali o to, by nikt nie przeszkadzał w ich bandyckim procederze. Kara śmierci groziła za każdy rodzaj pomocy udzielanej skazanym na eksterminację Żydom. Bezwzględny terror okupanta miał wyeliminować przejawy współczucia, człowieczeństwa i międzyludzkiej solidarności. Trudno sobie wyobrazić, jak ciężkie decyzje musieli podejmować ratujący. A jednak heroiczna postawa tysięcy Polaków, którzy w czasie wojny okazywali wsparcie Żydom, jest niezaprzeczalnym faktem i dowodem na to, że nawet w najmroczniejszej rzeczywistości skrywa się promień światła. Pomoc była niesiona przez indywidualne osoby, bądź – jak w przypadku Rady Pomocy Żydom „Żegota” przy Delegaturze Rządu RP na Kraj – w wyniku zorganizowanego działania. Polacy, choć sami zniewoleni okupacyjną rzeczywistością terroru, łapanek, uwiezień i egzekucji, nie godzili się na krzywdzenie i zabijanie swoich żydowskich współobywateli, sąsiadów, bliźnich – pomagali im, za co wielu zapłaciło życiem. Przejmujący przykład tej najwyższej ofiary stanowi bestialsko zamordowana rodzina Ulmów, nazywana „Samarytanami z Markowej”.
W imieniu Rzeczypospolitej składam hołd wszystkim Polakom ratującym Żydów – tym znanym z imienia i nazwiska i tym nieznanym, o których być może przyjdzie nam się jeszcze dowiedzieć. Nadal bowiem poszerza się nasza wiedza na ten temat, jak ostatnio o działalności polskich dyplomatów Aleksandra Ładosia, Konstantego Rokickiego i innych członków tzw. grupy berneńskiej, którzy fałszując południowoamerykańskie paszporty, uratowali przed zagładą setki osób pochodzenia żydowskiego. O tym, w jak wielu polskich miastach, miasteczkach i wsiach w czasie niemieckiej okupacji z narażeniem życia Polacy ratowali Żydów, przypomina Sad Pamięci przy Muzeum w Markowej. Ta niezwykła mapa uwzględnia starania tysięcy polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, a przecież – o czym warto pamiętać – pomagali również Polacy niewyróżnieni tym tytułem.
Nadanie odznaczeń państwowych tym, którzy w akcie heroicznej odwagi nieśli pomoc, wyraża nasz podziw i szacunek dla nich. To również symboliczne uhonorowanie wszystkich Polaków, którzy broniąc swoich żydowskich współobywateli przed zagładą, zachowali się zgodnie z etosem suwerennej II Rzeczypospolitej. Dla nas i dla kolejnych pokoleń pozostaną Państwo bohaterami na równi z żołnierzami i działaczami Polskiego Państwa Podziemnego. Chcę to wyraźnie podkreślić zwłaszcza teraz, gdy razem obchodzimy stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości i gdy tak często przywołujemy idee spajające naszą wspólnotę. Jestem głęboko przekonany, że jedną z takich idei jest właśnie godne upamiętnienie bohaterów narodowych, do których trwale należą Polacy ratujący Żydów.
Wyrażam uznanie dla członków zasłużonego dla kultywowania pamięci Towarzystwa Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Dziękuję wszystkim osobom, które przyczyniły się do zorganizowania tego Zjazdu. Raz jeszcze serdecznie wszystkich Państwa pozdrawiam i życzę wielu ciekawych spotkań oraz wszelkiej osobistej pomyślności.
Z wyrazami szacunku,
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Andrzej Duda
List odczytał Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych - Jan Józef Kasprzyk.