Pan
Jerzy Hoffman
Z okazji pięknego jubileuszu 90. rocznicy urodzin pragnę złożyć Panu bardzo serdeczne gratulacje i najlepsze życzenia. Proszę przyjąć wielkie podziękowanie oraz wyrazy uznania za Pański wspaniały dorobek twórczy, który istotnie wzbogaca polską sztukę filmową i polską kulturę.
„Żyłem w dość burzliwym okresie”– stwierdził Pan, patrząc z dystansu czasu na swą biografię. Ile refleksyjnego, przekornego humoru zawiera się w tym słówku „dość”, przekonuje się każdy, kto bliżej poznaje Pańskie niełatwe losy, wpisane w historię Polski.
Zapewne to właśnie one wpłynęły na epicki charakter Pana reżyserskiej twórczości. Zwracają też uwagę Pańskie starania, aby być blisko prawdy życia, tak jak w pierwszych filmach dokumentalnych, które przełamały powszechnie wówczas panujący fałsz socrealizmu. Gdy wraz z Edwardem Skórzewskim zdobył Pan ugruntowaną sławę jako dokumentalista, ze świetnym skutkiem podjął Pan wyzwanie kina fabularnego. Do dzisiaj widzowie chętnie wracają do „Gangsterów i filantropów” i polskiego westernu „Prawo i pięść”, ze słynną balladą „Nim wstanie dzień”.
Nie tylko w historii filmu, ale przede wszystkim w polskiej wyobraźni i tożsamości zapisał się Pan na trwałe jako wielki twórca kinowej adaptacji „Trylogii”. To dzieło Henryka Sienkiewicza jest bez wątpienia odbiciem polskiej duszy – a Pan po mistrzowsku przełożył język literatury na język kina. Już na zawsze Polacy będą przeżywać „Trylogię” zarazem po Sienkiewiczowsku, jak i po Hoffmanowsku. W najlepszym stylu pokazał Pan, jak wspaniały potencjał zawiera się w kinie popularnym, kierowanym do masowego widza, pełnym emocji, a jednocześnie artystycznego piękna, czego kolejnymi dowodami były filmy „Znachor” i „Stara baśń”. Z rozmachem opowiedział Pan również rodakom o zawisłym nad odrodzoną Rzecząpospolitą śmiertelnym niebezpieczeństwie i wielkim historycznym zwycięstwie w filmie „1920. Bitwa warszawska”.
Wspomnienia z dzieciństwa, a także wrażliwość i ogromna wiedza historyczna sprawiły, że bliska Pańskiemu sercu stała się Ukraina. Ze względu na polityczne uwarunkowania dopiero w wolnej Polsce mógł Pan nakręcić „Ogniem i mieczem”, dopełniając cykl „Trylogii”. Budzi uznanie, z jakim zrozumieniem i wyczuciem odnosi się Pan nie tylko do naszej polskiej, lecz także do ukraińskiej, kozackiej tradycji historycznej XVII wieku.
Jest Pan również autorem interesującego dokumentu „Ukraina. Narodziny narodu”, opisującego dzieje naszego wschodniego sąsiada. Jestem pewien, że z przejęciem i poczuciem solidarności śledzi Pan dramatyczny bieg zdarzeń w broniącej swej niepodległości Ukrainie. Dzielimy wspólne przekonanie, że żadna przemoc ani tyrania nie są w stanie zdławić ludzkiej wolności i pragnienia życia we własnym, niezawisłym państwie.
Raz jeszcze dziękuję za wszystko, czym obdarował Pan polską kulturę. Liczę na dalszą Pańską aktywną obecność w polskim życiu kulturalnym i publicznym. Składam najlepsze życzenia zdrowia, wielu sił, pogody ducha i wszelkiej pomyślności. Proszę przyjąć moje serdeczne pozdrowienia.
Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej