Szanowny Panie Ministrze, Przewodniczący,
Szanowni Panowie Prezesi,
Szanowni Państwo Prezesi,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście,
Nasi Najwspanialsi Medaliście Olimpijscy, Mistrzostw Świata, Mistrzostw Europy, Mistrzostw Polski,
Rekordziści Świata, Rekordziści Europy, Rekordziści Polski,
Wszyscy Wielce Szanowni Państwo,
Drodzy Goście z kraju i zagranicy,
Może Cię zainteresować Odznaczenia dla działaczy związanych z lekkoatletyką Bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie na tę wspaniałą Galę z okazji 100-lecia Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, ale przede wszystkim z całego serca gratuluję i dziękuję jeszcze raz. Już przed momentem miałem możliwość podziękować Panom osobiście – każdemu z osobna – za tę służbę dla Rzeczypospolitej, bo ja to zawsze tak traktuję, za służbę polskiemu sportowi, w związku z tym za służbę także polskiemu społeczeństwu. Dzięki Państwa pracy, dzięki Państwa wysiłkowi te sukcesy sportowe na przestrzeni lat były możliwe. Jestem za to ogromnie zobowiązany i cieszę się. I jestem zaszczycony, że na to 100-lecie, na tak ważną uroczystość , mogłem wręczyć Panom te wysokie odznaczenia państwowe.
Dziękuję bardzo i jeszcze raz gratuluję.
Wielce Szanowni Państwo, to jest rzeczywiście 100 lat królowej sportu w Polsce. Oczywiście różne dyscypliny lekkoatletyczne uprawiano przecież już wcześniej, ale rzeczywiście Polski Związek Lekkiej Atletyki powstał 11 października 1919 roku w Krakowie, dopiero w 1922 roku przeniósł się do Warszawy. Wtedy powstał w Krakowie założony przez entuzjastów, przez tych, którzy wtedy pasjonowali się lekkoatletyką, sportem, który rozwijał się i organizował coraz dynamiczniej na całym świecie. A w Polsce zakładanie polskich związków sportowych stało się wtedy możliwe dzięki temu, że rok wcześniej udało nam się wielkim staraniem polskiej dyplomacji, krwią polskich żołnierzy, ale także i szczęśliwym zbiegiem wielu okoliczności odzyskać niepodległość i Polska wróciła na mapę Europy i świata. Czego 101. rocznicę obchodziliśmy dosłownie kilka dni temu – 11 listopada.
Ale trzeba powiedzieć, że polski sport zaczął się od razu dynamicznie rozwijać, wprawdzie nasi zawodnicy nie mogli pojechać na pierwsze najbliższe igrzyska olimpijskie dlatego, że bronili Rzeczypospolitej w 1919 i 1920 roku przed sowiecką nawałą. Ale już kilka lat później zaczęły się te pierwsze sukcesy i te największe, które nadeszły – pierwszy dla Polski złoty medal olimpijski Haliny Konopackiej był właśnie medalem osiągniętym w dyscyplinie lekkoatletycznej – rzucie dyskiem.
I tak się zaczęła złota era polskiego sportu, ale przede wszystkim złota era polskiej lekkiej atletyki, która na całe szczęście trwa do dzisiaj z coraz lepszym skutkiem. Rzeczywiście zdobywamy tych medali na różnego rodzaju sportowych wielkich, ogromnych, potężnych światowych imprezach, bo trudno nie nazwać światową imprezą także i mistrzostw Europy, które wprawdzie gromadzą zawodników tylko z krajów europejskich, ale przecież są oglądane, dostrzeżone na całym świecie – także dzięki nowoczesnej technice, internetowi, telewizjom na całym świecie. To są wydarzenia, które mają wymiar ogólnoświatowy, nawet jeśli dotyczą tylko zawodników z części globu. I to jest właśnie dzisiaj życie polskiej lekkiej atletyki, to są te największe wydarzenia, w których polscy lekkoatleci biorą udział: mistrzostwa Europy, mistrzostwa świata, igrzyska olimpijskie. Ale także i te wydarzenia, dzięki temu niesamowitemu poziomowi, jaki dzisiaj prezentują nasi zawodnicy. Mamy także wydarzenia krajowe, oczywiście o randze europejskiej i światowej, w których nasi zawodnicy biorą udział, ale które odbywają się tutaj, w naszym kraju.
Wśród tych, którzy osiągnęli największe sukcesy w polskiej lekkoatletyce na przestrzeni tych lat, z całą pewnością w pierwszej kolejności trzeba wymienić naszego czterokrotnego złotego medalistę olimpijskiego Pana Roberta Korzeniowskiego, który jest dzisiaj tutaj z nami. Panie Robercie wielkie, wielkie brawa. To rzeczywiście największe osiągniecie obok naszej wspaniałej damy, królowej sportów – niestety już niebędącej z nami – Pani Ireny Szewińskiej: trzy złote medale, dwa srebrne, dwa brązowe na igrzyskach olimpijskich i wspaniała kariera przez wiele lat, od 1964 do 1980 roku, a więc długa historia reprezentowania Rzeczypospolitej, wielu zwycięstw, dziesiątków rekordów Polski, mistrzostw Polski, mistrzostw Europy, mistrzostw świata. Wielka sportowa kariera. Potem Józef Szmidt, Anita Włodarczyk i wielu innych polskich zawodników, którzy osiągali sukcesy, zdobywali złote medale na przestrzeni lat.
Jeżeli patrzymy na to całe długie stulecie, bywało różnie raz tych sukcesów było więcej, raz mniej. Tak, trzeba powiedzieć: polski sport miał też swoje kryzysy, jak choćby okres przełomu po 1989 r., na początku lat 90., kiedy wiele dyscyplin lekkoatletycznych też się chwiało, kiedy było gorzej z pieniędzmi, kiedy trudniej było o środki. Jeszcze nie było sponsorów w takiej liczbie, jak są dzisiaj i o takim potencjale. To były bardzo trudne lata, mimo wszystko udawało się zdobywać medale. Wtedy z żalem wspominaliśmy te złote ery polskiej lekkoatletyki lat 50., wunderteamu lat 60., czy wreszcie później pani Ireny Szewińskiej, czy później, gdy wspominany tu przed chwilą Władysław Komar, czy Władysław Kozakiewicz, czy Bronisław Malinowski zdobywali swoje złote medale. Ale potem nadeszły sukcesy Artura Partyki, sukcesy Szymona Ziółkowskiego i innych polskich zawodników. I trzeba powiedzieć: lekkoatletyka w Polsce cały czas rozwija się wspaniale. Mamy tych sukcesów coraz więcej.
I powiem tak, proszę Państwa: bardzo by się chciało, aby na to stulecie polskiej lekkiej atletyki, gdzie była pierwsza bieżnia tartanowa, gdzie polska lekkoatletyka rozwijała się, gdzie trenowali ci, którzy odnieśli największe dla niej sukcesy, a więc także i największe sukcesy dla Rzeczpospolitej, budując dobre imię naszego kraju w światowym sporcie – by wreszcie udało się te obiekty przywrócić do świetności. Na stulecie polskiej lekkiej atletyki [dobrze] choćby rozpocząć proces przywracania warszawskiej Skry do świetności. Mam nadzieję, że będzie to możliwe. Wiem, że marzy o tym Pani Anita Włodarczyk. Mówiła mi już o tym kilkakrotnie, może się to uda. To jest skomplikowane dzisiaj, to jest kwestia także i własności Miasta Stołecznego Warszawa i wielu skomplikowanych kwestii. Ale być może dobra wola różnych przedmiotów spowodowałaby, że byłoby to możliwe. W każdym razie z całego serca o to apeluję.
Jeszcze raz, Szanowni Państwo, dziękuję i gratuluję tych stu lat polskiej lekkiej atletyki, gratuluje rozwoju i na to stulecie chciałem przekazać na ręce Pana Prezesa Biało-Czerwoną, która tyle razy przy taktach Mazurka Dąbrowskiego łopotała nad polskimi olimpijczykami, polskimi sportowcami, stojącymi na najwyższych stopniach podium w tak wielu miejscach na świecie, można powiedzieć na całym świecie. Chciałbym, żeby teraz ta podarowana przez mnie na stulecie biało-czerwona flaga stała się symbolem tych wszystkich wielkich zwycięstw, które na przestrzeni tego ostatniego stulecia miały miejsce, żeby przypominała także tych wszystkich wielkich wspaniałych sportowców. Niektórych z nich już wspominałem, ale wśród nich jest także Janusz Kusociński, jest także wielu innych wielkich polskich polskich lekkoatletów, którzy oddali życie, którzy odeszli, których nie ma już z nami, a którzy z tą Biało-Czerwoną tak mocno byli związani i z orzełkiem na piersiach z dumą odbierali medale.
Życzę tych medali wszystkim polskim zawodnikom: i tym, którzy dzisiaj reprezentują Polskę w lekkiej atletyce, i tym, którzy będą ją reprezentowali przez następne stulecie. Życzę Panu Prezesowi, jako dzisiaj szefowi PZLA wielu, wielu, wielu sukcesów, wiele radości, wielu łez w oczach podczas Mazurków Dąbrowskiego i ściskania polskich zawodników tak, jak życzę tego i wszystkim Państwu i sobie. Dziękuję bardzo!
Jeszcze powinienem wymienić Pana Tomasza Majewskiego, bo też zdobył dwa złote medale olimpijskie. Przepraszam, przeoczenie. Dziękuję bardzo!