Wielce Szanowna Pani Profesor – Dyrektor Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej,
Szanowny Panie Wojewodo,
Szanowny Panie Marszałku,
Ekscelencje, Czcigodni Księża Arcybiskupi,
Wielce Szanowni Państwo Profesorowie,
Panowie Komendanci,
Szanowni Państwo Doktorzy,
Szanowni Państwo Członkowie Personelu Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej,
Wszyscy Dostojni Przybyli Goście!
Pani Profesor, bardzo serdecznie dziękuję za te słowa. Wydaje mi się, że jednak nienależne. To ja powinienem powiedzieć „dziękuję”. Dziękuję pani prof. Elżbiecie Starosławskiej i wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej rzeczywiście nabiera nowego, pełnego oblicza.
Że będzie w stanie tu, na tej ziemi, we wschodniej części naszego kraju, jako jedyna placówka o takim potencjale i takiej sile rzeczywiście wspierać walkę, starania o to, by – po pierwsze – jak najmniej osób zapadło na nowotwory, zwłaszcza złośliwe, a po drugie – by leczenie odbywało się jak najbardziej skutecznie, jak najbardziej komfortowo, poczynając od działań profilaktycznych, poprzez przede wszystkim badania profilaktyczne, a więc szybką wykrywalność, która w przypadku leczenia nowotworów stanowi kwestię fundamentalną, i wreszcie poprzez komfortowe terapie leczenia, rehabilitacji i opieki, wszystkiego, co – jak Państwo najlepiej wiedzą – ma kluczowe znaczenie, jeżeli chodzi o leczenie chorób onkologicznych.
Generalnie trzeba powiedzieć, że leczenie chorób onkologicznych jest wielkim wyzwaniem cywilizacyjnym. Uświadomiłem to sobie, gdy zobaczyłem statystyki, z których jednoznacznie wynika, że w ciągu najbliższych pięciu lat liczba zachorowań na nowotwory złośliwe w Polsce wzrośnie o 15 proc., a w ciągu 10 lat – prawdopodobnie nawet o 28 proc.
Oczywiście jest to związane – jak wyjaśniają eksperci – z różnymi czynnikami. Z jednej strony są to czynniki wpływu rozwijającego się świata, czynniki cywilizacyjne, m.in. także stres, który dotyka nas w życiu, ale także inne, związane z naszym funkcjonowaniem, dietą, z tym, co dziś można odnaleźć choćby w różnego rodzaju produktach, które spożywamy.
Ale to także naturalny element będący konsekwencją wydłużającego się życia człowieka. Im dłużej człowiek żyje, tym prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę onkologiczną wzrasta. W istocie więc z tej korzyści, jaką jest coraz dłuższe życie, płynie także skutek w jakimś sensie negatywny, uboczny – w postaci tego, że będziemy mieli więcej przypadków zachorowań na nowotwory złośliwe. W jaki sposób jesteśmy w stanie na to odpowiedzieć? Właśnie tak, jak wspomniała Pani Profesor.
Może Cię zainteresować W Lublinie zakończono rozbudowę Centrum OnkologiiPo długich rozmowach z ekspertami, po konsultacjach w Narodowej Radzie Rozwoju, po dyskusjach doszedłem do wniosku, że faktycznie potrzebujemy kompleksowego programu, takiej właśnie narodowej strategii, która będzie prowadziła od zapobiegania, czyli od profilaktyki edukacyjnej, w jaki sposób żyć, by w miarę możliwości unikać, zmniejszać prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwór złośliwy, poprzez diagnostykę, poprzez częste badania, także poprzez samokontrolę w tym zakresie, wreszcie poprzez – w przypadku wykrycia – jak najszybsze i jak najskuteczniejsze leczenie jak najnowszymi metodami, dzięki którym możliwe będzie wyleczenie i przede wszystkim przedłużenie życia pacjenta, który zapadł na chorobę onkologiczną.
Co jest do tego niezbędne? Przede wszystkim wyprofilowane, absolutnie profesjonalne ośrodki, które będą realizowały tę terapię. Starania, które Pani Profesor od lat podejmuje tu, w Lublinie, w jakimś sensie zbiegły się… to znaczy moje starania zbiegły się z tymi, które już od lat prowadzi tu Pani Profesor, starając się o rozbudowę Centrum Onkologii.
Chciałem z całego serca Pani Profesor za to podziękować i pogratulować, bo wiem, że na przestrzeni tych wszystkich lat nie wszystkie dni – delikatnie mówiąc – były jasne. Był czas, gdy Pani Profesor została usunięta z pełnionej funkcji dyrektora Centrum właśnie m.in. ze względu na to, że niezwykle ofensywnie i zdecydowanie prowadziła działania, które miały na celu dokończenie rozpoczętej inwestycji, jak najlepsze wyposażenie placówki – wszystko, co konieczne, by rzeczywiście w sposób sprawny i odpowiadający wyzwaniom współczesności prowadzić terapie onkologiczne.
Ale Pani Profesor to wszystko zdołała przetrzymać i po dwóch latach – w 2018 roku – wróciła na wcześniej zajmowane stanowisko, by dokończyć tę budowę. To, co dziś widzimy, jest właśnie efektem starania Pani Profesor i wszystkich ludzi dobrej woli, którzy ten proces przez lata, od samego początku, wspierali na różne sposoby: politycznie, myślą, modlitwą, jak Pani Profesor wspomniała, ale również finansowo, bo wiem, że takie działania także były.
Chciałem z całego serca za to podziękować. Mogę więc śmiało powiedzieć, że choć tę zakończoną część inwestycyjną Centrum otwieramy już po uchwaleniu ustawy o Narodowej Strategii Onkologicznej, niemniej ta inwestycja poprzedzała Narodową Strategię Onkologiczną. W istocie zatem to Narodowa Strategia Onkologiczna wpisuje się niejako w rozwój onkologii tu, na ziemi lubelskiej.
Z całą mocą chcę jeszcze podkreślić: bardzo się cieszę, że tak wyspecjalizowana, doskonała placówka, posiadająca tak świetnie przygotowane, doskonałe kadry znajduje się właśnie tu, we wschodniej części naszego kraju, która – nie oszukujmy się – przez lata była przez wielu nazywana Polską B. Przepraszam za to określenie, bardzo go nie lubię, ale przytaczam to, co nieraz można było usłyszeć.
Otóż – nie! Dla mnie jest to niezwykle ważny element rozwoju naszego kraju. Aby właśnie we wszystkich częściach Polski w jednakowym stopniu była dostępna nowoczesność – poczynając od infrastruktury komunikacyjnej, jak drogi, linie kolejowe, szerokopasmowy internet itd., aż wreszcie po najnowsze metody leczenia, diagnostyki medycznej, wszystkiego, co potrzebne, by mówić, że żyjemy w nowoczesnym, dobrze rozwijającym się kraju.
Jeszcze raz chcę z całego serca Państwu pogratulować i podziękować za to piękne przyczynienie się do rozwoju Rzeczypospolitej i za Państwa codzienną, niezmordowaną służbę – dla pacjentów, dla ochrony ich życia i zdrowia.
Dziękuję z całego serca.