Menu rozwijane

03 marca 2023

Dzień dobry, jest mi miło spotkać się z Państwem na tym niezwykle ważnym, dorocznym wydarzeniu – to w tym roku już XXIII konferencja rynku kapitałowego w Polsce, która tradycyjnie od lat odbywa się tu w Bukowinie Tatrzańskiej. Bardzo ważne spotkanie, którego od lat jestem jako Prezydent Rzeczypospolitej honorowym Patronem.

Cieszę się, że miałem dzisiaj tę sposobność, by spotkać się tutaj z najznamienitszymi przedstawicielami polskiego rynku kapitałowego, ludźmi, którzy z jednej strony działają na tym rynku, ale także ludźmi, którzy ten rynek nadzorują, bo wszyscy tutaj spotykają się i dyskusje, które się toczą, są niezwykle ciekawe. Tak jak powiedziałem przed chwilą, na podsumowanie panelu, który dotyczył wyzwań, oczekiwań i przyszłości, jaka jest przed polskim rynkiem kapitałowym, że Państwo powinniście mieć zawsze oczekiwania wobec rynku kapitałowego, na tym to polega. Jesteście ekspertami, „siedzicie” na tym rynku, działacie, ale też tworzycie go na co dzień, macie pewne w związku z tym nie tylko wyobrażenia, jak ten rynek mógłby wyglądać, gdyby był idealny, ale też macie wiedzę, jak on powinien wyglądać. W związku z tym jest to absolutnie uzasadnione i pożądane, abyście zawsze czuli niedosyt, że on jeszcze nie osiągnął tej doskonałości, bo pewnie nigdy jej nie osiągnie, ale na tym właśnie to polega, aby go cały czas rozwijać, poprawiać.

Stąd tez bardzo ważna obecność zarówno osób, które odpowiadają w Polsce za tworzenie prawa, jak i osób, które sprawują te najważniejsze funkcje wykonawcze – w sensie realizacji władzy państwowej, i od ich decyzji również zależy kształt rynku kapitałowego, jego rozwój, to, czy ten rynek jest bardziej, czy mniej wspierany w danym momencie. Oni powinni przynajmniej wysłuchać tej dyskusji, która tutaj się toczy, argumentów, które są przedstawiane i rozważyć je, które z nich powinny być wprowadzane w życie, a które na przykład nie pasują do realizowanego planu rozwojowego.

Może Cię zainteresować Prezydent na XXIII Konferencji Rynku Kapitałowego

Większym wyzwaniem rynku finansowego są kredyty frankowe, zwłaszcza po ostatniej opinii TSUE. Czy uważa Pan, że należy wrócić do pomysłu ustawy frankowej, a jeżeli tak, to czy Kancelaria już nad nią pracuje i jaką treść ta ustawa może mieć?

Jak wszyscy wiedzą, Kancelaria swego czasu pracowała nad rozwiązaniami dotyczącymi kredytów przeliczanych na franki szwajcarskie i zostało zaproponowanych kilka rozwiązań. Była to wtedy bardzo długa i bardzo żarliwa dyskusja. Jest w tej dyskusji bardzo wiele różnych głosów z różnych stron. W tej chwili nie toczą się w Kancelarii Prezydenta żadne prace nad tą kwestią, wiem natomiast, ponieważ już prowadziłem rozmowy, że takie prace, dyskusje, pewne działania koncepcyjne są prowadzone w różnych innych instytucjach państwa i jestem już w tej chwili wstępnie umówiony z przedstawicielami kilku instytucji, by na ten temat porozmawiać, ale oni dopiero chcą przyjść i przedstawić właśnie te różne rozwiązania koncepcyjne, nad którymi w tej chwili trwają prace. Pewnie więc do takich spotkań dojdzie w najbliższym czasie.

Czy ewentualnie będzie Pan patronem takiej ustawy?

Powiedziałem, że wstępnie jesteśmy umówieni na to, że [przedstawiciele instytucji] przyjdą, aby przedstawić różne koncepcje, nad którymi w tej chwili pracuje się w innych instytucjach państwa, nie w Kancelarii Prezydenta RP. W związku z tym nie mogę w tej chwili powiedzieć, że będę patronem czegokolwiek, czego jeszcze nie znam.

Paneliści mówili dużo między innymi o wzmacnianiu zaufania do rynku kapitałowego, bo w 2014 roku to zaufanie zostało mocno nadszarpnięte, kiedy okazało się, że pieniądze z OFE to jednak nie są nasze pieniądze. Dzisiaj pokładamy nadzieję w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Jak wzmacniać dzisiaj zaufanie do rynku kapitałowego? Bilion złotych oszczędności Polaków w depozytach bankowych – ta kwota także padła dzisiaj na konferencji w Bukowinie Tatrzańskiej. Dlaczego te pieniądze nie pracują dla gospodarki?

Przede wszystkim takim głosem, który przez całe lata toczył się przez Polskę, było to, że my tych oszczędności, skumulowanego kapitału, cały czas mamy za mało. Że w państwach na zachodzie Europy, tych, które mają ugruntowaną zamożność, stopień zgromadzenia tego kapitału jest jednak nieporównywalnie większy. Wszystkie więc sposoby, jeżeli rzeczywiście prowadzą do zgromadzenia kapitału, to zdążają w dobrym kierunku.

Zawsze oczywiście będzie dyskusja, jak tego kapitału używać, na jakich zasadach dopuszczać do jego używania. Bardzo wiele głosów padło dzisiaj na drugi ze wspomniany przez Panią tematów, OFE i PPK, podkreślając dobroczynną rolę obu tych wielkich programów dla rozwoju rynku kapitałowego. Takie programy powinny być zatem kontynuowane, bo potrzebujemy, aby rynek kapitałowy ustawicznie się u nas rozwijał.

Pytanie o sytuację gospodarczą. Jakie są prognozy na najbliższy czas? Co będzie miało wpływ na sytuację gospodarczą w najbliższych tygodniach, miesiącach?

Można powiedzieć, że prognozy są optymistyczne. I to nie są tylko nasze prognozy o charakterze wewnątrzkrajowym, pochodzące z naszych instytucji – czy to sektora prywatnego, czy publicznego, myślę tu o Narodowym Banku Polskim czy o analitykach bankowych. Na przestrzeni ostatnich miesięcy tych prognoz był przedstawiany cały szereg i wszystkie one były optymistyczne. Ale również prognozy zewnętrzne, takie jak z Komisji Europejskiej, także postrzegają polską gospodarkę optymistycznie, jeżeli chodzi o wzrost PKB, spadek inflacji w najbliższych latach. Te wszystkie przewidywania są optymistyczne. Przewiduje się, że na koniec roku inflacja powinna spaść poniżej 10 procent, czyli że trend będzie spadkowy. Mówiło się, że luty, czyli miesiąc, który właśnie się zakończył, będzie z punktu widzenia inflacyjnego tym najtrudniejszym, najgorszym i w kolejnych miesiącach powinniśmy już mieć spadek inflacji. Według tych przewidywań rynek powinien się więc stabilizować, zmierzać w dobrym kierunku. Sytuacja gospodarcza również powinna się poprawiać, co, mam nadzieję, w niedługim czasie przełoży się także na odczucia i wyniki gospodarstw domowych.

Proszę natomiast pamiętać, że to są przewidywania. Kiedy mieliśmy do czynienia z pandemią koronawirusa, przewidywaliśmy powrót Polski na drogę dynamicznego rozwoju zaraz po pandemii, kiedy gospodarka zacznie wracać na normalne tory. To też przewidywały instytucje międzynarodowe. Tymczasem Rosja napadła na Ukrainę, czego nikt wtedy nie przewidywał. W związku z tym mówimy dzisiaj tylko i wyłącznie o prognozach. Prognozy dla Polski są dobre.

To, co wyraźnie wybrzmiało podczas debat na kongresie, to teza, że system bankowy sam nie udźwignie kosztów wsparcia rynku ukraińskiego po wojnie. Czy Pan Prezydent, czy Polska, przygotowuje już regulacje, instytucje, by były gotowe do pomocy nam, polskim firmom?

Przede wszystkim zacznijmy od tego, że nie możemy mówić o tym, że Polska w jakikolwiek sposób udźwignie odbudowę Ukrainy. Te koszty, które będą poniesione w związku z odbudową Ukrainy, to są setki miliardów dolarów, prawdopodobnie biliony. Jako sąsiedzi bardzo byśmy chcieli, aby Ukraina była wolnym, suwerennym, niepodległym państwem, chcemy, aby obroniła się przed Rosją i aby w istocie ta wojna nie skończyła się absolutnie zwycięstwem Rosji. To jest także kwestia interesu politycznego Polski, Europy i świata, jeżeli chodzi o jego bezpieczeństwo.

Natomiast jeżeli chodzi o odbudowę Ukrainy, to jest zadanie dla wspólnoty międzynarodowej. To będą fundusze, które, mam nadzieję, będą pochodziły z bardzo różnych źródeł: z Banku Światowego, Unii Europejskiej jako wspólnoty, z całego szeregu światowych instytucji finansowych, z różnych potężnych źródeł finansowania. Natomiast chciałbym, żebyśmy my jako Polska również brali w tej odbudowie aktywny udział. Nie tylko w sensie państwowym, ale także w sensie prywatnym. To znaczy, żeby w tym procesie odbudowy brały udział polskie firmy.

Podkreślam na każdym kroku w czasie moich spotkań z politykami na arenie międzynarodowej, co miało miejsce chociażby w ostatnich tygodniach – myślę o spotkaniu z premierem Wielkiej Brytanii Rishim Sunakiem, z prezydentem Emmanuelem Macronem, kanclerzem Olafem Scholzem, z prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem, to wszystko jest kwestia dosłownie ostatnich tygodni – że Polska musi brać aktywny udział w tej obudowie, chociażby z tej przyczyny, że jesteśmy krajem tranzytowym w stosunku do Ukrainy. Mamy wielką granicę z Ukrainą, mamy autostrady, linie kolejowe, które prowadzą na Ukrainę, mamy porty lotnicze, które są najbliżej Ukrainy i trudno sobie w ogóle wyobrazić odbudowę Ukrainy bez udziału Polski. W efekcie jest dla nas absolutnie naturalne, że trudno sobie to wyobrazić bez udziału polskich firm. Będziemy czynili i ja czynię wszystko, żebyśmy brali w tym udział.

Dzisiaj chcemy stać się częścią komitetu sterującego, który ustanawia w tej chwili grupa G7. Oczywiście nie jesteśmy częścią grupy G7, ale chcemy brać udział w tym komitecie, niejako mając specjalny status spoza grupy, ale z uwagi na nasz potencjał sąsiedzki i nasze położenie geograficzne, pozycję geopolityczną, uważamy nasz udział w procesie odbudowy Ukrainy za całkowicie naturalny, oczywisty i wręcz niezbędny.

Kto dzisiaj na świecie, które instytucje międzynarodowe dadzą gwarancje dla bezpieczeństwa kapitału, który miałby być zainwestowany na Ukrainie? Czy są w tej chwili takie rozmowy?

Trudno powiedzieć, że jakieś instytucje dadzą gwarancje bezpieczeństwa tego kapitału. Na to pytanie odpowiedzieć nie umiem, czy tak będzie w przyszłości, czy nie. Natomiast inwestycje na potężną skalę na Ukrainie będą możliwe wtedy, kiedy Ukraina osiągnie stabilny pokój. To będzie ten czynnik, który w największym stopniu będzie przyciągał potencjalnych inwestorów i do tego dzisiaj powinien zdążać świat. Kiedy w ogóle osiągniemy w naszej części Europy, a w efekcie także i na świecie sytuację stabilnego spokoju? To możliwe jest wtedy, kiedy ambicje imperialne Rosji zostaną okiełznane, zostaną zatrzymane, kiedy Rosja zostanie odparta z Ukrainy. Dzisiaj czynią to żołnierze ukraińscy, którzy bronią Ukrainy, czynią to po prostu Ukraińcy, którzy bronią swojego kraju. Jeżeli będą otrzymywali wystarczające wsparcie ze strony wspólnoty międzynarodowej, państw NATO – myślę o wsparciu militarnym z jednej strony, ale także i wsparciu humanitarnym, w normalnym funkcjonowaniu ukraińskiego państwa – także o takie wsparcie chodzi – to miejmy nadzieję, że to zwycięstwo Ukrainy, a w każdym razie absolutny brak zwycięstwa Rosji w tej wojnie stanie się faktem i to dopiero, poprzez przywrócenie prymatu prawa międzynarodowego, umożliwi przywrócenie pokoju oraz spokoju i w efekcie rozpoczęcie poważnych i stabilnych inwestycji.

07_20230303_Andrzej_Duda_Bukowina_Debata_Rynek_Kapitalowy_PK1_0753.jpg [774.78 KB]