Czcigodni Kombatanci,
Wielce Szanowny Panie Ministrze Rolnictwa i Rozwoju Wsi,
Szanowny Panie Marszałku,
Szanowny Panie Wojewodo,
Szanowny Panie Starosto,
Szanowny Panie Wójcie,
Szanowni Państwo Burmistrzowie, Wójtowie, Przewodniczący Rad Powiatów i Gmin,
Czcigodny Księże Proboszczu, Czcigodni Księża,
Wszyscy dostojni przybyli goście,
Drodzy mieszkańcy Kulesz Kościelnych,
Drodzy mieszkańcy gminy,
Drodzy mieszkańcy powiatu wysokomazowieckiego,
Drodzy mieszkańcy Podlasia,
Bardzo dziękuję. Przyjechałem, żeby podziękować za zaproszenie i przyjechałem, żeby podziękować za zaufanie. Przyjechałem podziękować Państwu za to, że cztery i pół roku temu obdarzyliście mnie Państwo tym zaufaniem i dzięki Państwa głosom mogłem przez cztery i pół roku sprawować ten niezwykle zaszczytny urząd, jakim jest misja, służba Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej dla Rodaków i dla Ojczyzny. Bardzo serdecznie za to dziękuję.
Może Cię zainteresować Wizyta w Kuleszach Kościelnych Jestem Państwu za to ogromnie wdzięczny i mam nadzieję, że tę moją misję spełniłem tak, jak przynajmniej w części Państwo oczekiwaliście. Że to, co przyniósł ten czas ostatnich czterech i pół roku to przynajmniej w części zrealizowało te oczekiwania, które były tutaj, wśród mieszkańców Kulesz Kościelnych, wśród Państwa, Państwa bliskich, rodzin na Podlasiu i w innych częściach kraju. A rzecz była bardzo prosta, choć niektórzy mówili, że bardzo trudna, a w czasie kampanii wyborczej niektórzy mówili, że niewykonalna. Otóż, chodziło o to, żeby wreszcie Polska stawała się państwem sprawiedliwym, które uczciwie dzieli to, co jest dobrem publicznym, czyli tym wszystkim czym państwo dysponuje. Uczciwie dzieli je między obywateli, czyli realizuje coś, co rzeczywiście nazywa się – bo taki jest ten model ekonomiczny – społeczną gospodarką rynkową, koncepcją wyrosłą z humanizmu chrześcijańskiego i z chrześcijańskich koncepcji ekonomicznych – sprawiedliwego podziału dóbr w społeczeństwie. Między innymi tego, co powinno być płacone jako daniny publiczne, czyli podatki.
Ta sprawiedliwość oznacza sprawiedliwe zbieranie podatków, więc przymuszenie tych, co powinni płacić podatki, a tego nie robią. Zapobieganie kradzieży, okradania społeczeństwa chociażby z podatku VAT. I wreszcie sprawiedliwe dystrybuowanie tych pieniędzy. My przyjęliśmy w tym wszystkim jeden cel najważniejszy, jeden najważniejszy element naszego społeczeństwa, jego podstawową wspólnotę, jaką jest rodzina. Najbardziej, od samego początku, mając na względzie rodzinę, która wychowuje dzieci – jako największy skarb Rzeczypospolitej Polskiej na teraz i na przyszłość. Bo jak Państwo doskonale wiecie, to kwestia tego, czy będzie miał kto dalej w Polsce żyć i będzie miał kto dla Polski dalej pracować, czy będzie miał kto, w razie potrzeby, Polski bronić.
To dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie tak bardzo ofensywnej polityki prorodzinnej, w którą na samym początku w zasadzie nikt nie wierzył. Oponenci polityczni wyśmiewali program 500 plus i mówili, że to jest niemożliwe. Okazało się, że da się ten program wprowadzić. Okazało się, że da się te pieniądze wypłacać, że kiedy prowadzi się mądrą politykę, odpowiedzialną politykę finansową, kiedy stara się rzeczywiście służyć ludziom, to taki cel da się zrealizować. I w wielu przypadkach byt zwykłej polskiej rodziny da się poprawić z dnia na dzień. O to właśnie chodziło.
Nie jest łatwo podnieść w całej Polsce wynagrodzenia. Mamy dzisiaj gospodarkę rynkową, są prywatne firmy, oczywiście można regulować kwestie płacy minimalnej – ta i tak wzrosła na przestrzeni ostatnich czterech lat bardzo, więcej nawet na początku niż chciały związki zawodowe w ramach Rady Dialogu Społecznego. Taka była decyzja rządu. Chciano, żeby wynagrodzenia wzrastały w sposób dynamiczny. Po to, żeby ludziom żyło się coraz lepiej. To nastąpiło. Ta polityka jest prowadzona rozsądnie. Po pewnym czasie okazało się, że można wypłacać 500 plus na każde dziecko w rodzinie. Okazało się również, że można z państwowej kasy wypłacić trzynastą emeryturę dla emerytów i rencistów.
Rozsądnie realizowana polityka prorodzinna i prospołeczna, a przy okazji, jak do tej pory rzeczywiście bardzo dobra polityka gospodarcza, która jest doceniana wszędzie na świecie, bo mamy wzrost gospodarczy absolutnie jeden z największych w Europie. I wszystko wskazuje na to, że jesteśmy nadal na bardzo dobrej drodze rozwojowej. Mówię o tym, nie bez przyczyny. Mówię o tym, dlatego, że oglądałem ten reportaż, który wszyscy Państwo znacie, tutaj w Kuleszach. Słyszałem Państwa głosy. Oglądałem go z wielką uwagą. I dziękuję za te głosy prawdy, które w tym reportażu padły, to było bardzo ważne świadectwo tego, w jaki sposób zmieniła się Polska. Właśnie dla normalnego, zwyczajnie żyjącego, ciężko pracującego człowieka, dla tego, który jest czasem na emeryturze, na rencie, patrzy na swoje wnuki, pomaga swoim dzieciom w ich wychowaniu. Dla przeciętnego Polaka, żyjącego tutaj, we wschodniej części Polski, o której przecież niektórzy z pogardą mówili, że to jest Polska „B”. Nie, proszę Państwa. Polska wszędzie jest Polską „A”. Dlatego, że jest jedna. To podstawowy i zasadniczy dogmat, który musi przyświecać każdej władzy w Polsce, niezależnie od tego, kto w danym momencie ją sprawuje.
Polska jest jedna i dobra muszą być sprawiedliwie dzielone. To oznacza także, że tam, gdzie dawano do tej pory mniej, tam, gdzie inwestowano mniej, teraz trzeba zainwestować więcej. To właśnie dlatego muszą zostać dokończone wszystkie wcześniej zaplanowane tutaj drogi ekspresowe i autostrady. To właśnie dlatego musi powstać Via Carpatia, która będzie przy okazji częścią realizacji wielkiego międzynarodowego programu Trójmorza, która połączy Litwę ze Słowacją przez Polskę we wschodniej jej części, która – wierzę w to głęboko – będzie także dla Państwa terenu impulsem rozwojowym, do tego, żeby było łatwiej prowadzić interesy, łatwiej się rozwijać, żeby było łatwiej w związku z tym o pracę.
To są tereny rolnicze. Z wielkim szacunkiem chcę podziękować wszystkim Państwu, którzy jesteście wielkim zapleczem rolniczym, ale przede wszystkim wielkim zapleczem mlecznym dla Rzeczypospolitej. Bo to mleko właśnie tutaj, w większości gospodarstw jest produkowane. Jesteście Państwo wszyscy związani z firmą Mlekovita, która mleko przetwarza, produkując produkty rozpoznawalne praktycznie na całym świecie. To są produkty, które są Państwa wytworem, które są dziełem Państwa rąk, wychowywanych i pielęgnowanych przez Państwa zwierząt, które rozsławiają nas, i które budują potencjał polskiej gospodarki. Bo dzisiaj polskie rolnictwo to ogromna część polskiego przemysłu, to wielka część polskiego PKB, to ogromna część naszego cały czas wzrastającego eksportu. Za ten trud, za ten dumny trud [dziękuję]. Bo chcę to z całą mocą podkreślić – to, co przed momentem mówił Pan Starosta i Pan Wójt, to są rodziny, które są rodzinami szlacheckimi, rycerskimi – tak była zasiedlana ta ziemia, jako rubieże Rzeczypospolitej. To byli ci, o których rzeczywiście król wiedział i był przeświadczony, że oni mają żywić i bronić. Na co dzień mają uprawiać ziemię, a kiedy trzeba mają zostawiać lemiesz, brać w rękę miecz i bronić Rzeczypospolitej. To właśnie ich spadkobiercami Państwo jesteście.
Na wstępie witałem kombatantów, bo bardzo wielu chłopaków i dziewcząt stąd właśnie, z tych podlaskich wiosek szło do partyzantki, walczyło za Ojczyznę w czasie II wojny światowej i wcześniej – żeby odzyskała ona niepodległość. Potem, po II wojnie światowej wielu z nich także nie złożyło broni, nie chcąc takiej Polski, która nie jest w pełni wolna, w pełni niepodległa i w pełni suwerenna. Nie zgadzając się na kolejne zniewolenie. Wielu z nich zginęło, wiele rodzin zapłaciło prześladowaniami. Ale nie zmieniło to w żadnym stopniu tutejszej mentalności. Te rodziny zawsze były twarde i zawsze były polskie. I zawsze, przez stulecia, w najgorszych nawet momentach, w najtrudniejszych chwilach historii przechowywały swoją, czyli polską tradycję. Za to także jestem Państwu ogromnie wdzięczny. To jest wielka tradycja tej ziemi, to jest wielka polska tradycja, która tu jest i która tutaj nie drzemie, która tutaj żyje. Ogromnie za to dziękuję.
Szanowni Państwo,
Bardzo bym chciał, żeby Polska nadal dobrze się rozwijała i żeby w Polsce nadal była prowadzona taka polityka, jak do tej pory. Jasne, że przez ostatnie cztery i pół roku nie wszystko się udawało i być może nie wszystkie decyzje były trafne, czy też nie były w pełni trafne. Ale chodzi o to, że kto nie działa i kto nie ma dobrych intencji, ten nic nie robi. Nie należę do ludzi, którzy przychodzą po to, żeby nic nie robić. Zakasuję rękawy i przychodzę po to, żeby pracować. Jeżeli coś nie wychodzi, zgłoście państwo to jako uwagę – będę się starał to poprawić. To jest prosta reguła. Nawet to, co się nie udało, zawsze można naprawić. Trzeba tylko umieć spojrzeć na to uczciwie i powiedzieć: no, po prostu nie wszystko się udaje. Mam właśnie takie podejście. Nikt nie jest nieomylny. I dlatego też bardzo Państwa proszę o głosy. Będziemy za chwilę rozmawiali. Cieszę się ogromnie, że jest ze mną Pan Minister, to jest teren rolniczy i Pan Minister zgodził się mi towarzyszyć w tej wyprawie do Państwa. Będzie możliwość porozmawiania za moment z nami bezpośrednio.
Proszę Państwa o dalsze wsparcie. Tak, jak powiedziałem, chciałbym, żeby ta polityka była realizowana. Wierzę w to głęboko, że ona jest dobra dla Polski, dobra dla Polski zarówno w sensie wewnętrznym, dla przeciętnego Polaka, dla nas, dla zwykłych obywateli, dla naszych rodzin, dla rozwijania naszych miejscowości, dla rozwijania w Polsce infrastruktury, dla działania w taki sposób, aby Polska stawała się rzeczywiście normalnym państwem. Takim, jak państwa zachodnioeuropejskie, gdzie jest dobrze rozwinięta infrastruktura, gdzie jest wysoki poziom życia, gdzie wszędzie jest dostęp do podstawowych usług, chociażby tych publicznych, gdzie wszystko funkcjonuje – jak to się mówi – normalnie. Gdzie jest policja, która stoi na straży bezpieczeństwa i porządku, gdzie jest Straż Pożarna, która w razie czego przyjedzie i ofiarnie będzie pomagała w trudnych sytuacjach. To jest właśnie normalne państwo – państwo, które ma te wszystkie służby dobrze wyposażone – mają one infrastrukturę potrzebną do tego, by dobrze wykonywać swoje zadania. To są państwa, w których funkcjonują różnego rodzaju stowarzyszenia, w których kwitnie działalność obywatelska, społeczna – taka, jak koła gospodyń wiejskich, ochotnicze straże pożarne, gromadzenie się ludzi, ich bycie razem ze sobą, czas na to, także na działalność przy parafiach. To wszystko, co buduje lokalną społeczność.
Wiecie Państwo doskonale, że na to mogą sobie pozwolić ludzie, którzy żyją na dobrym poziomie, którzy dobrze funkcjonują. Właśnie takiej Polski chcę. Chcę, żebyście Państwo mieli jak najlepszą produkcję, jak najbardziej zautomatyzowaną, żeby ta praca polskiego rolnika była jak najwydajniejsza, i żeby ten rolnik w związku z tym miał jak najwięcej czasu dla swojej rodziny, żeby ten czas mógł jej poświęcić, żeby ta rodzina mogła wracać do tradycji, do swojego obyczaju, jak najczęściej go wspominać, pielęgnować. W ten sposób buduje się silne państwo. Bo państwo jest silne społeczeństwem, a społeczeństwo jest silne rodziną.
Jeszcze raz Państwu dziękuję za to, że tu, w Kuleszach i na Podlasiu jesteście tacy, jacy jesteście. Ogromnie Państwu dziękuję za Waszą codzienną pracę i pracą służbę dla Rzeczypospolitej. Bo może każdemu się wydaje, że on pracuje – w tym swoim zakładzie, czy na swoim areale ziemi większym, mniejszym – dla swojej rodziny, na swój codzienny byt. Ma swoje codzienne troski. Ale proszę mi wierzyć, praca każdego z Państwa przyczynia się do rozwoju Polski. To są te cegiełki, które składają się na wielką i piękną budowlę, która – wierzę w to głęboko – jest coraz większa i coraz piękniejsza. I mam nadzieję, że wkrótce będzie jedną z najwyższych i najpiękniejszych w Europie, a w przyszłości – wierzę w to głęboko – nawet i na świecie.
Jeszcze raz dziękuję Państwu za spotkanie. I dziękuję wszystkim za zaproszenie, także strażakom.