Szanowni Państwo!
Drugi dzień obrad szczytu NATO w Madrycie. Jak wszyscy wiemy – mam nadzieję, że do wszystkich, którzy byli zainteresowani w naszym kraju, te informacje dotarły – wczorajszy dzień był bardzo dobry, zostały podjęte bardzo ważne decyzje. Przede wszystkim zielone światło dla Finlandii i Szwecji na wejście do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Mam nadzieję, że wszędzie jak najszybciej ta decyzja będzie ratyfikowana i będzie mogła nastąpić pełna akcesja.
To jest bardzo duże wzmocnienie NATO, zwłaszcza korzystne dla nas – w naszej części Europy, w basenie Morza Bałtyckiego. Dwa potężne państwa, które mają też duże zaplecze militarne, więc jest to rzeczywiście duży potencjał, który staje się częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego. Granica pomiędzy Rosją a Sojuszem Północnoatlantyckim wydłuża się znacząco na wschodniej flance NATO – więc to jest bardzo ważna informacja.
Natomiast dla nas – jako Polski, naszego bezpieczeństwa – bardzo ważna, wczoraj zakomunikowana przez Pana Prezydenta Joe Bidena decyzja Stanów Zjednoczonych o tym, aby ulokować na stałe, w ramach stałej obecności – po raz pierwszy w ogóle od czasu, kiedy kraje Europy Środkowo–Wschodniej zostały przyjęte do NATO – dowództwo 5 Korpusu armii Stanów Zjednoczonych w Polsce. Więc jest to dla nas bardzo ważna decyzja, wzmacniająca nasze bezpieczeństwo.
Poza tym: nowa koncepcja strategiczna NATO; nowe podejście do Rosji, do zagrożenia, które Rosja stwarza; nowe podejście do obrony wschodniej flanki; nowe podejście do reagowania na zagrożenia – zupełna zmiana. Bronimy teraz każdej piędzi ziemi. To bardzo ważne dla państw bałtyckich, dla nas też, że to nie jest na takiej zasadzie, że jeżeli ktoś zaatakuje państwa Sojuszu Północnoatlantyckiego, to będzie odbijanie, wyzwalanie – nie! Będzie natychmiastowa obrona w bardzo szybkim tempie.
Więc to są rzeczywiście ważne decyzje, które były podjęte wczoraj w bardzo dobrej atmosferze, w jedności, w solidarności, w poczuciu zrozumienia dla naszych potrzeb, co zwłaszcza znalazło odzwierciedlenie we wspólnej deklaracji, gdzie zostały zamieszczone dwa zdania dodane przez nas w ostatniej chwili – były negocjacje, była zgoda ze strony sojuszników NATO. Więc to pokazuje, że poczucie solidarności jest bardzo duże.
Dwa ważne zdania o tym, że ci, którzy czynią szczególne starania, działania w kierunku wsparcia dla Ukrainy, będą też – w sensie bezpieczeństwa – przez sojuszników traktowani w sposób szczególny, odpowiedni do tego, jaki jest charakter ich zaangażowania. Więc postanowienie dla nas bardzo ważne.
Wszyscy wiemy, że Polska jest zaangażowana i w przyjmowanie uchodźców z Ukrainy w naszym kraju, za co jeszcze raz bardzo dziękuję moim rodakom, ale także i we wsparcie dla Ukrainy właściwie w każdym calu, jeżeli chodzi o jej zaopatrzenie pod względem humanitarnym, militarnym. Ta pomoc z naszej strony jest rzeczywiście bardzo duża i szczególnie dla nas ten zapis ma ogromne znaczenie.
Dzisiaj – zgodnie z zasadą NATO 360 stopni – bierzemy udział w debacie na temat zagrożeń z południa: czyli wszystko, co może być teraz wygenerowane przez ten kryzys, do którego prowadzi rosyjska agresja na Ukrainę. Bo przypominam, że to także nadchodzący – niestety, obawiamy się – kryzys żywnościowy, który może dotknąć Afrykę, Afrykę Północną. To potencjalna możliwość powstania kolejnej fali migracyjnej do Europy, do państw NATO. W związku z powyższym wokół tego dzisiaj będą się koncentrowały dyskusje; wokół zagrożenia terrorystycznego, które te zjawiska generowane przez Rosję mogą wywołać. Te wszystkie kwestie będą dyskutowane dzisiaj.
Może Cię zainteresować Madryt. Ostatni dzień Szczytu NATO Prezydent: Szczyt NATO w Madrycie sukcesem całego Sojuszu [PL/EN]Grzegorz Urbanek, Polsat: Panie Prezydencie, chciałem zapytać jeszcze o te rozmowy w kuluarach wczoraj wieczorem. Z kim Pan Prezydent rozmawiał? Jakie konkretnie tematy były jeszcze poruszane? Może jakie sprawy udało się jeszcze załatwić? I chciałbym dopytać jeszcze o kwestię stosunku Rosji. Jakiej reakcji Polska, przedstawiciele, nasi partnerzy w NATO spodziewają się po tym wzmocnieniu właśnie wschodniej flanki NATO, większej gwarancji bezpieczeństwa dla Polski? Jakie tutaj są przewidywania, jeśli chodzi o przedstawicieli NATO i Polskę? Dziękuję.
Proszę Państwa, to jest taki paradoks, właściwie można powiedzieć, patrząc na to, co dzieje się, co zostało wczoraj zdecydowane i co będzie decydowane w najbliższych – mam nadzieję – miesiącach w państwach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jeżeli Władimir Putin zdecydował się zaatakować Ukrainę po to, by poszerzać ruski mir, po to, by wzmacniać potęgę Rosji, to tutaj rzeczywiście głęboko się zawiódł. Bo NATO okazało się poważne, pewne i przede wszystkim decyzyjne. I ten szczyt też okazuje się decyzyjny.
Jeżeli chciał osłabić NATO poprzez to, że NATO okaże się bezradne wobec agresji na Ukrainę, to – po pierwsze – spotkał się z jednością, z szybkimi decyzjami Sojuszu, z bardzo szybkim i mocnym wsparciem dla Ukrainy. Bo przecież minęło grubo ponad sto dni od czasu rosyjskiej agresji, gdy Ukraina miała zostać opanowana w kilkadziesiąt godzin, tymczasem okazało się, że nic z tych rzeczy. Ukraina cały czas się broni – i to mocno.
No a przede wszystkim państwa, które od dziesięcioleci czy wręcz od stuleci – jak Szwecja – były państwami neutralnymi, przystępują do Sojuszu Północnoatlantyckiego, bardzo go wzmacniając. Więc z całą pewnością jest to coś zupełnie przeciwnego do tego, co chciał osiągnąć Władimir Putin.
I wychodząc od tego, możemy powiedzieć tak: cała ta sytuacja bez wątpienia jest porażką Rosji. Rosja pokazała swoją twarz, którą my, Polacy, znaliśmy i o której zawsze mówiliśmy. Posądzano nas o rusofobię, kiedy mówiliśmy, że Rosjanie są bezwzględni; że mają imperialne apetyty; że to jest takie poczucie wielkoruskości, które pcha ich do tego, żeby rządzić, by władać innymi narodami; że Rosja chce rozszerzać swoje wpływy; że prowadzi ekspansję pod każdym względem, także energetyczną.
Patrzono na nas z przymrużeniem oka, krytykowano nas. Dzisiaj – niestety – wszystko to okazuje się prawdą, okazuje się, że mieliśmy rację. Dzisiaj Rosja jest agresorem – i każdy to widzi. Łamie normy prawa międzynarodowego, łamie międzynarodowe zasady, dopuszcza się zbrodni na ludności cywilnej, jak choćby w Buczy, Mariupolu czy innych miejscach na zaatakowanej Ukrainie.
I dzisiaj dla całego świata ta sprawa jest jasna, że jeżeli ktoś ponosi odpowiedzialność za tę wojnę, za agresję, za całe to okrucieństwo, to są to właśnie Rosjanie, jest to właśnie Rosja, no i oczywiście władze Rosji – Władimir Putin.
Żaklina Skowrońska, Telewizja Polska: Panie Prezydencie, czy po powrocie do kraju będzie Pan rozmawiał także z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim? Telefonicznie myślę tutaj, oczywiście – Panowie są w stałym kontakcie. Wiemy, że z przedstawicielami sceny politycznej – na pewno tak, bo Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest już przez Pana zwołana.
Tak, Rada Bezpieczeństwa Narodowego odbędzie się w poniedziałek. Mam nadzieję, że wszyscy zaproszeni na nią niezawodnie przybędą, tak jak to było do tej pory. Warto – wydaje mi się – wspólnie, w gronie, ponad wszelkimi podziałami politycznymi omówić wyniki tego szczytu NATO, omówić sytuację i też perspektywę, podyskutować o tym, jak dalej powinniśmy działać jako Polska.
Powtarzam: ta sprawa jest ponad wszelkimi podziałami w naszym kraju, jakie tylko można na scenie politycznej wskazać. Wiadomo, że bezpieczeństwo Polski i bezpieczeństwo naszych rodaków jest dla nas wszystkich najważniejsze. I cieszę się bardzo, że ta odpowiedzialność na scenie politycznej jest, bo dzięki temu w całej tej bardzo trudnej sytuacji tak dobrze radzimy sobie jako kraj i społeczeństwo.
Siarhiej Pielasa, Biełsat: Panie Prezydencie, krótkie pytanie – czy w kontekście napięcia wokół Litwy, gróźb Rosji, czy czuje Pan, jako Prezydent Polski, zagrożenie również ze strony reżimu Łukaszenki wobec Polski i Litwy?
Mamy dzisiaj taką sytuację – biorąc pod uwagę od dłuższego czasu właściwie stałą obecność wojsk rosyjskich na Białorusi – że w każdym razie pod względem militarnym to nie jest jakieś odrębne od Rosji państwo. Właściwie można powiedzieć, że Władimir Putin wcielił w tym sensie Białoruś do Rosji, niestety. Białoruś stała się jakby kolejnym rosyjskim okręgiem wojskowym czy też częścią zachodniego rosyjskiego okręgu wojskowego.
Nie powiem, żebym czuł jakieś niebezpieczeństwo, i myślę, że państwa bałtyckie też nie czują niebezpieczeństwa ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki. Niebezpieczeństwo jest realne – i to jest niebezpieczeństwo ze strony Rosji.
Ten szczyt NATO i wczorajsze postanowienia, także to, co zostało zawarte właśnie we wspólnej deklaracji, która mówi o szczególnym zaangażowaniu i szczególnej sytuacji tych państw, które wspierają Ukrainę, odpowiada właśnie na kwestię tych zagrożeń i buduje, dodatkowo wzmacnia bezpieczeństwo naszych państw i społeczeństw.
Panie Prezydencie, co Pan sądzi o możliwości dołączenia Białorusi do tej wojny?
Powiem szczerze, nie uważam, aby Białoruś oficjalnie dołączyła do tej wojny. Oczywiście jest pewien rodzaj wsparcia ze strony białoruskiej względem armii rosyjskiej, względem też jednostek wojskowych z Rosji. Do białoruskich szpitali trafiają przecież rosyjscy żołnierze i dostają tam opiekę medyczną.
Niemniej nie uważam, aby władze Białorusi i społeczeństwo Białorusi zdecydowały, aby dołączyć do tej wojny i wesprzeć Rosję w jej agresji przeciwko Ukrainie.