Menu rozwijane

19 września 2023

Witam Państwa bardzo serdecznie w tym pięknym miejscu nad rzeką Hudson w Nowym Jorku, tuż przy budynku Organizacji Narodów Zjednoczonych, w trakcie Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Przed momentem zakończyłem główne wystąpienie w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, kontynuując to, co zapowiadałem w orędziu noworocznym. Mówiłem wtedy, że najważniejszym tematem będzie nasze bezpieczeństwo. I wszystko to, co dzieje się w tym roku, jest de facto związane z budowaniem i obroną naszego bezpieczeństwa – poczynając od szczytu NATO w Wilnie poprzez wszystkie nasze działania, które wokół szczytu prowadziliśmy, realizowane w tym roku zakupy wzmacniające i modernizujące polską armię, aż do wystąpień takich jak to tutaj, na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Mówiłem o wszystkich najważniejszych sprawach, również o sytuacji w naszej części Europy. Proszę pamiętać, tu są przedstawiciele 193 krajów z całego świata. I te kraje mają najróżniejsze interesy. My jesteśmy tylko częścią tej wielkiej wspólnoty. Tutaj trzeba jasno, wyraźnie mówić, jak wygląda sytuacja, jasno i wyraźnie artykułować swój punkt widzenia i swoje interesy. Dlatego to wystąpienie było bardzo bezpośrednie.

Mówiłem o naszych relacjach z Rosją, ostrzegałem cały świat, że jesteśmy atakowani choćby poprzez różne działania medialne, że mówi się nieprawdę na temat Polski. To jest związane z naszą bardzo twardą postawą i mówieniem prawdy o rosyjskiej agresji na Ukrainę, wzywaniem do tego, co ma znaczenie fundamentalne, a mianowicie, że ta wojna powinna się zakończyć poprzez przywrócenie kontroli Ukrainy nad jej międzynarodowo uznanymi granicami. To jest rzecz najważniejsza. Aby Rosjanie opuścili tereny Ukrainy, które okupują. To jest dla nas niezwykle istotne, bo przywrócenie prymatu prawa międzynarodowego oznacza takie zakończenie tej wojny, jakie z punktu widzenia naszego, polskiego bezpieczeństwa z pewnością będzie najlepsze. I dlatego tak bardzo wyraźnie o tym mówimy.

Ale wspominałem też o naszej solidarności, o naszej postawie, wspominałem o moich Rodakach, którzy udzielili schronienia uchodźcom z Ukrainy. Mówiłem o moich rozmowach z przywódcami światowymi i z dziennikarzami w czasie, kiedy fala uchodźców wojennych z Ukrainy napływała do Polski. Gdy pytano mnie: gdzie są obozy dla uchodźców, ja mówiłem: nie ma. Dlatego, że Polacy przyjmują gości w swoich domach. My traktujemy naszych sąsiadów z Ukrainy uciekających przed rosyjskimi bombami i rakietami jak gości i dlatego są przyjmowani przez ludzi w domach, a nie tak jak to bywa najczęściej na świecie, kiedy dzieją się konflikty zbrojne – w jakichś obozach dla uchodźców. Nie. U nas gości przyjmuje się w domu. To robiło wtedy ogromne wrażenie i myślę, że to nadal jest nasz ważny przekaz mówiący o nas, który warto powtarzać światu.

Ale, Proszę Państwa, tutaj w trakcie Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych jest też sposobność do mnóstwa spotkań. Ja te spotkania odbywam w siedzibie ONZ. To jest mój drugi dzień pracy. Wczoraj miałem spotkanie z Panem Prezydentem Erdoğanem, Prezydentem Turcji. Wczoraj też widziałem się z Panią Prezydent Maią Sandu, Prezydent Mołdawii, rozmawiałem z Mette Frederiksen, Panią Premier Danii. Tych spotkań jest bardzo dużo. Oczywiście głównym tematem jest problem wojny w Ukrainie, dostaw dla Ukrainy, tego, jaką politykę prowadzić wobec Rosji.

Miałem ciekawą rozmowę z Prezydentem Erdoğanem, bo jak Państwo wiedzą, on jest tuż po rozmowach z Władimirem Putinem, po konsultacjach także z Sekretarzem Generalnym NATO Panem Jensem Stoltenbergiem, z którym ja z kolei widziałem się dzisiaj rano. Dłuższą chwilę rozmawialiśmy właśnie o sytuacji, o przebiegu jego wczorajszej rozmowy z Prezydentem Erdoğanem, jakie są jego odczucia. Mówiliśmy też o szczycie NATO, który będzie się odbywał w przyszłym roku, jubileuszowym w Waszyngtonie, o bardzo ważnej kwestii, jaką jest to, żebyśmy jednak jako Sojusz podjęli decyzję o zaproszeniu Ukrainy do NATO. Z punktu widzenia budowania bezpieczeństwa w naszej części Europy to ma ogromne znaczenie. Więc działamy tutaj. Za chwilę, już tradycyjnie, będę miał spotkanie z Prezydentami państw bałtyckich.

Jutro z kolei odbędzie się otwarta debata Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat Ukrainy, więc tych wydarzeń tutaj wokół Ukrainy – co jest zawsze związane też z naszym bezpieczeństwem – jest bardzo wiele. Cały czas działamy w tym kierunku, ale przede wszystkim pokazujemy naszą rolę w tym wszystkim, naszą postawę.

Mówiłem o pomocy militarnej, jakiej udzielaliśmy i jakiej udzielamy Ukrainie. Jestem ciągle pytany o obecność ukraińskich uchodźców w naszym kraju, więc prowadzę cały czas te rozmowy. To są takie ważne tematy, które tutaj rzeczywiście odgrywają bardzo istotną rolę także z punktu widzenia realizacji celów zrównoważonego rozwoju, które, jak wiadomo, są tematem wiodącym w Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Panie Prezydencie, jak Pan ocenia to, że Ukraina pozywa Polskę przed WTO w związku z  embargiem na ukraińskie zboże i czy rozmawiał Pan już z Wołodymyrem Zełenskim, a jeśli nie, to czy będzie Pan z nim rozmawiał?

Nie doszło do naszego spotkania dzisiaj. Dlatego, że terminarz obrad bardzo się rozsunął. To spotkanie miało być o 11.30, a to było akurat w trakcie mojego wystąpienia. Każdy ma tutaj swój bardzo ściśle rozpisany harmonogram dnia i być może, że to spotkanie będzie się mogło odbyć później. Na razie, jak to mówimy, spadło z agendy, ze względu na to, że przesunęła się tzw. godzinówka.

A jak z oceną Panie Prezydencie tego pozwu przed WTO?

Proszę Państwa, przede wszystkim wyjaśnijmy jedną rzecz. Polska nie zamknęła granic dla ukraińskiego zboża. Polska realizuje ustalenia, które podjęła także z Ukrainą. Stworzymy korytarze transportowe, te korytarze transportowe zostały stworzone i dzięki tym korytarzom jest transportowane poprzez Polskę w tej chwili dwa razy więcej zboża, niż działo się to w lutym czy marcu tego roku. Więc to jest niewątpliwy dobry i korzystny efekt naszych działań dla sytuacji Ukrainy.

Natomiast oczywistą sprawą jest, że bronimy interesów naszych rolników. Oczywiście, że najłatwiej jest sprzedać zboże w Polsce, bo to jest najbliższy rynek. I pewnie najtaniej, bo nie trzeba daleko transportować. Problem tylko polega na tym, że my również mamy swoje interesy, my chcemy pomóc Ukrainie, pomagamy Ukrainie cały czas, od bardzo długiego czasu. Robimy to bardzo ofiarnie. Chcemy nadal pomagać tyle, ile możemy, ile jesteśmy w stanie. Tak jak powiedziałem, stworzyliśmy korytarze transportowe, które cały czas działają. 260 tysięcy ton zboża to dwa razy tyle, ile było przewożone, tranzytowane wcześniej przez Polskę.

W najbliższym czasie będzie porozumienie między Polską a Litwą, żeby jeszcze skrócić procedury i żeby wszystko odbywało się także w porcie w Kłajpedzie. Mówimy o odprawach, o kontrolach itd., o tym wszystkim, co jest potrzebne przy transporcie zboża i przy wysłaniu zboża dalej w drogę morską, żeby mogło być eksportowane do krajów, gdzie jest ono potrzebne, choćby w Afryce czy w Azji, czy w innych miejscach na świecie. Więc ten proces trwa, robimy, co w naszej mocy.

Rozumiem, że są środowiska biznesowe, które mają swoje interesy w Ukrainie, które chciałyby sprzedać zboże jak najszybciej, przy jak najmniejszych kosztach. My musimy się przed tym bronić, to jest nasz oczywisty obowiązek. Tu jest takie zwarcie interesów.

Jeżeli Ukraina złoży rzeczywiście skargę na nas do Trybunału, my będziemy wyjaśniali tę sytuację przed Trybunałem, to jest wtedy spór prawny. Natomiast dobrze byłoby, żeby Ukraina pamiętała o tym, że otrzymuje od nas pomoc, że my jesteśmy krajem tranzytowym również do Ukrainy. 

Panie Prezydencie, dzisiaj jeszcze recepcja u Prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena. Będzie to zapewne okazja do rozmowy z Prezydentem Bidenem. Jakie tematy Pan poruszy? O czym Pan będzie chciał rozmawiać?

Proszę Państwa, w trakcie recepcji nie ma wiele czasu na rozmowę. Z reguły jest taki moment, że się spotykamy z Prezydentem Stanów Zjednoczonych, rzeczywiście indywidualnie. Jest taka chwila, bo to się dzieje przy sposobności, kiedy robione jest wspólne zdjęcie, więc zawsze stajemy na moment i można chwilę porozmawiać. Pewnie będzie mnie pytał, jak wygląda sytuacja, jak wygląda nasza obserwacja sytuacji frontowej, jak to wygląda dzisiaj w naszej części Europy. Na pewno będzie chciał znać moją ocenę. Myślę, że to właśnie Panu Prezydentowi dzisiaj przekażę.   

Panie Prezydencie, mówił Pan o polskiej solidarności wobec Ukrainy, no ewidentnie mamy do czynienia ze zgrzytem w relacjach między Polska a Ukrainą. Czego oczekuje Pan od strony ukraińskiej? Czego konkretnie oczekuje Pan od Prezydenta Zełenskiego?

Szanowni Państwo, mi przede wszystkim zależy na tym, żeby Rosjanie nie okupowali Ukrainy. Dla mnie to jest najważniejsza rzecz, żeby Rosjanie nie wygrali tej wojny. Bo to nie jest kwestia tylko bezpieczeństwa Ukrainy, to jest kwestia także naszego bezpieczeństwa w przyszłości. Więc to jest dla mnie sprawa fundamentalna. Wiecie Państwo, ja bym to porównał tak: mamy do czynienia trochę tak jakby z tonącym. My jesteśmy tym, który ratuje. Każdy, kto kiedykolwiek brał udział w ratowaniu tonącego, czy kiedykolwiek uczył się o tym, co dzieje się w takiej sytuacji, wie o tym, że człowiek tonący jest niesłychanie niebezpieczny, ponieważ może pociągnąć w głębiny, ma siłę niewyobrażalną na skutek obawy osobistej, wpływu adrenaliny, i może po prostu utopić ratującego. Chwyta się wszystkiego, mówi się przecież w przysłowiu „tonący brzytwy się chwyta„. Rzeczywiście tonący chwyta się wszystkiego, czego się da. Trochę taka sytuacja jak dzisiaj między Polską a Ukrainą. Ukraina jest pod okupacją rosyjską, bez wątpienia jest w bardzo trudnej sytuacji, chwyta się wszystkiego, czego się da. Czy można mieć o to do niej pretensje? Oczywiście można mieć pretensje. Czy trzeba działać tak, żeby się obronić przed uczynieniem nam szkody przez tonącego? Oczywiście, że musimy tak działać, żeby się obronić przed uczynieniem nam szkody przez tonącego, bo jak tonący doprowadzi do szkody i nas utopi, to nie dostanie pomocy. W związku z powyższym to my musimy pilnować tutaj swoich interesów. To jest przede wszystkim nasz obowiązek i będziemy to robili skutecznie i zdecydowanie.

Jak Pan ocenia determinację, jeśli chodzi o naszych partnerów, o przywódców państw, którzy są tutaj na szczycie. Pan mówił w swoim wystąpieniu o potrzebie utrzymywania tej integralności Ukrainy, przywrócenia granic, dalszej pomocy. Czy taka chęć i taka determinacja też jest ze strony tych partnerów, z którymi Pan Prezydent miał okazję porozmawiać?

Proszę Państwa, ze strony tych partnerów, z którymi miałem sposobność porozmawiać, w większości tak. Ale proszę pamiętać, tak jak mówiłem na wstępie, tu są 193 państwa, obecna jest cała Afryka, Ameryka Południowa, cały świat. Można było dzisiaj posłuchać tych wystąpień, które mnie poprzedzały, nie było ich wiele, ale było tam wystąpienie Prezydenta Kolumbii, Prezydenta Brazylii. Jak wielka była różnica między wystąpieniem Pana Prezydenta Bidena czy moim wystąpieniem treściowo, a tym, co usłyszeliście Państwo od tych przywódców. To widać, jakie są różnice. Te różnice są rzeczywiście. Proszę pamiętać, że stosunek do Rosji jest różny. Punkt widzenia z drugiej strony globu jest inny.

Jest też ogromne rosyjskie oddziaływanie w Afryce, w Ameryce Południowej. Miejmy tego świadomość. To jest to, co mówiłem, przed czym też ostrzegałem. Polska, ponieważ stoi zdecydowanie po stronie Ukrainy i wolnego świata, jest oczerniana, również przez rosyjską propagandę. Bardzo często nie jest to propaganda działająca wprost, bardzo często są to działania poprzez inne media, przez to, co my nazywamy agenturą wpływu, poprzez wywieranie wpływu na przekaz. To oddziaływanie rosyjskie jest bardzo silne. Trzeba się z nim liczyć, trzeba mieć świadomość tego, że ono jest. Przecież my je obserwujemy także w naszym kraju, przecież Państwo to widzicie.

Dziękuję bardzo. 

Może Cię zainteresować 78. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ [PL/EN] Nowy Jork. Szczyt dotyczący Celów Zrównoważonego Rozwoju [PL/EN] Spotkanie z Sekretarzem Generalnym ONZ António Guterresem Spotkanie z Prezydentem Turcji w Nowym Jorku