Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie!
Dziękuję za przybycie do Pałacu Prezydenckiego w związku z działaniami, które podejmuję dzisiaj w ramach przysługujących Prezydentowi Rzeczypospolitej prerogatyw.
Otóż, Szanowni Państwo, jak Państwo słyszeliście także w tej sali w poniedziałek ogłosiłem swoje zdecydowane poparcie dla ustawy o powołaniu specjalnej komisji ds. wyjaśnienia kwestii rosyjskich wpływów w Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności ich wpływów na bezpieczeństwo naszego kraju w latach 2007–2022. To poparcie moje dla tej ustawy jako takiej zmaterializowało się w formie podpisania tej ustawy i przekazania jej do publikacji, a więc do wprowadzenia jej w życie. Ta decyzja była absolutnie jednoznaczna, jestem absolutnie przekonany co do jej słuszności. Zresztą opublikowane nie tak dawno też i badania opinii publicznej – bodaj wczoraj opublikowane – pokazały, że większość Polaków takiej komisji chce.
Z dużym zaciekawieniem zresztą wysłuchałem również i całego szeregu komentarzy medialnych, jak również i rozmów, które były w mediach prowadzone, m.in. z Panem Premierem Waldemarem Pawlakiem. Jako że w swoim wystąpieniu, które też miało miejsce w poniedziałek, tylko że w godzinach popołudniowych, mówiłem, że chciałbym, aby kwestie np. tego, dlaczego Polska zawierała takie, a nie inne kontrakty gazowe, na takich, a nie innych warunkach, w związku z czym gaz był do Polski dostarczany i takie, a nie inne ceny mieliśmy. Jak wtedy podawały media, płaciliśmy za gaz więcej niż Niemcy.
Chciałem wiedzieć, dlaczego się tak działo, tak jak – myślę – chciałoby wiedzieć wielu naszych współobywateli. W rozmowie, którą słyszałem, prowadzonej na jednym z portali w internecie Premier Waldemar Pawlak właśnie odpowiadał na pytania dziennikarza w tej kwestii, mówiąc m.in. że należy pytać o to Pana Ministra Wojciecha Jasińskiego, że w istocie powodem takich, a nie innych decyzji podejmowanych wówczas przez rząd PO–PSL było to, co miało miejsce wcześniej.
To bardzo dobrze pokazuje, proszę Państwa, jak bardzo ta komisja jest potrzebna i jak bardzo potrzebujemy wyjaśnienia takich spraw. Ja chciałbym, żeby przed tą komisją wypowiedział się zarówno Pan Premier Waldemar Pawlak na przykład, jak również i w takim razie Pan Minister Wojciech Jasiński po to, żeby Polacy mogli wysłuchać tych wypowiedzi, po to, żeby komisja także mogła zgromadzić wszystkie dane eksperckie.
Ale jest wokół komisji wiele dyskusji, jest wokół komisji wiele protestów, jest wokół komisji też i wiele nieprawd, które się pojawiły w mediach. Wynikających po części ze złej woli, z próby storpedowania komisji, a po drugie – niestety – też i z braku wiedzy i profesjonalizmu komentatorów.
Otóż, proszę Państwa, chcę powiedzieć jasno i wyraźnie: ta ustawa przewiduje możliwość odwołania się od werdyktu komisji do sądu. Przewiduje, ponieważ taką formułę przewiduje ogólnie polski system prawny. W tej postaci, że od każdej decyzji administracyjnej – jeżeli ustawa nie stanowi inaczej – przysługuje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego, i to jest ogólna reguła.
W związku z powyższym nie trzeba było w tej ustawie wprowadzać takiego rozwiązania, jeżeli ustawodawca zamierzał wprowadzić zasadę, że ta skarga obowiązuje na zasadach ogólnych, ponieważ ona po prostu obowiązuje – i już. W związku z czym w tej postaci, w której dziś ta ustawa jest, każdy może się od takiej decyzji wydanej przez komisję odwołać do sądu administracyjnego. W istocie zatem nie ma żadnych wątpliwości dla żadnego uczciwie patrzącego prawnika i znającego się na rzeczy, że droga sądowa w tej sprawie istnieje.
Oczywiście była podnoszona kontrowersja i jest podnoszona kontrowersja przez niektórych prawników, czy droga administracyjna – w sensie sądowo–administracyjnym – jest tutaj drogą adekwatną. W sytuacji, gdybyśmy wzięli pod uwagę specyfikę działania sądów administracyjnych, które zajmują się badaniem tylko i wyłącznie legalności, a więc zgodności z prawem wydanych decyzji i działania organów administracji publicznej – nie mogą badać sprawy merytorycznie. I to jest kwestia do dyskusji. To jest m.in. jeden z tych zarzutów, które są tej ustawie stawiane, że to – zdaniem niektórych komentatorów – może stanowić naruszenie konstytucji.
Ja powiedziałem zresztą w swojej poniedziałkowej wypowiedzi, że ja wysłuchuję wszystkich argumentów, rozumiem, że są różne argumenty podnoszone – zwłaszcza te merytoryczne, które pokazują też i to, że osoby, które dyskutują, znają się na rzeczy – i jestem gotów w ramach swoich prezydenckich prerogatyw skierować tę ustawę również do zbadania przez Trybunał Konstytucyjny. Z tym że w trybie następczym. Albowiem nie uważam, żeby te podnoszone przez niektóre osoby zarzuty konstytucyjne były tak istotne, by trzeba było blokować wejście w życie tej ustawy.
Wręcz przeciwnie – uważam, że ta ustawa została uchwalona za późno. Uważam, że ta komisja wyjaśniająca kwestię rosyjskich wpływów w Polsce, ich wpływów także na nasze bezpieczeństwo, powinna była powstać znacznie wcześniej. Żałuję, że jest ona dopiero teraz. I że jest możliwe w związku z tym mówienie, że ona została uchwalona w związku ze zbliżającą się kampanią wyborczą. Tak się dzieje, ale dobrze, że jest. I powinna wejść w życie jak najszybciej, i powinna jak najszybciej zacząć funkcjonować. Ponieważ jej działanie – tej komisji – będzie tym samym, w moim przekonaniu, zapobiegało kolejnemu rozprzestrzenianiu się rosyjskich wpływów w naszym kraju, których nasi rodacy się obawiają.
I nie ma co do tego żadnych wątpliwości, i nikt, kto rzetelnie patrzy na polskie sprawy, nie ma wątpliwości, że taka komisja w naszym kraju powinna istnieć i te sprawy powinny być rzetelnie badane. Bo mamy pełną świadomość tych bardzo wielu różnych dziwnych sytuacji, z którymi mieliśmy do czynienia na przestrzeni ostatnich lat. A dziś, jak wiemy, Rosja jest agresorem, który zaatakował Ukrainę, który brutalnie zabija, bombarduje osiedla cywilne. Wiemy doskonale, że Rosja realizowała ponad głowami naszej części Europy kontrakty gazowe, budowę wielkich gazociągów – cały szereg różnych działań, które były prowadzone.
Uważam, że należy się polskiemu społeczeństwu wyjaśnienie, czy i jaki ewentualnie był – w różnych działaniach, które były prowadzone przez Rosję, a także próbach tych działań, które były realizowane na terenie naszego kraju, o czym już wspominałem – udział osób, które funkcjonują w naszym życiu publicznym, które sprawowały czy sprawują w Polsce ważne urzędy, czy też ważne stanowiska, czy też ważne funkcje publiczne. W związku z czym uważam absolutnie, że komisja powinna zacząć działać jak najszybciej i mam nadzieję, że dzięki mądrym, rozważnym i spokojnie podjętym decyzjom parlamentu tak się stanie.
Ale jednocześnie, proszę Państwa, mam również pełną świadomość, że ta komisja właśnie powinna być komisją ponad wyborami. Bo my nie potrzebujemy komisji do wyborów. Do wyborów to pozostało mało czasu. My potrzebujemy komisji, która będzie działała i która rzetelnie te sprawy wyjaśni. Dlatego uważam, że w tej komisji nie powinno być członków parlamentu. I to powinno być wyraźnie w ustawie zapisane: że osoby, które sprawują swoje mandaty parlamentarne, nie mogą być członkami tej komisji – ani posłowie, ani senatorowie.
To też wyjaśni kwestię wielu dyskusji i dywagacji, które są prowadzone od kilku dni w mediach. Dyskutuje się na temat różnych potencjalnych członków komisji, wymieniając przy tym także i osoby, które są obecnie członkami polskiego parlamentu – naszego Sejmu czy naszego Senatu. Otóż, proszę Państwa, uważam, że to powinna być komisja ekspercka. I w związku z tym uważam, że członków parlamentu być w niej nie powinno. Takie jest moje zdanie.
Kolejna kwestia. Tak jak powiedziałem, składam tę ustawę z całym szeregiem zastrzeżeń zgłaszanych przez różne osoby – których wysłuchuję z szacunkiem – do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym. Ale, proszę Państwa, no niestety, mam świadomość sytuacji, która miała miejsce przedwczoraj. W środę miały się odbyć dwie rozprawy w bardzo ważnych sprawach przed Trybunałem Konstytucyjnym, m.in. w sprawie środków z KPO. Po raz kolejny obydwie sprawy się nie odbyły, po raz kolejny zostały zdjęte z wokandy Trybunału poprzez konflikty, które są w Trybunale, poprzez to, że są spory pomiędzy sędziami, są spory w łonie samego Trybunału Konstytucyjnego. Jest to sytuacja dla mnie gorsząca – nie ukrywam – bulwersująca mnie, a przede wszystkim bardzo szkodliwa państwowo, bo te sprawy powinny być dawno rozstrzygnięte.
Pojawiły się również artykuły wczoraj w mediach, jakoby Kancelaria Prezydenta zwlekała ze złożeniem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, działała w jakiś sposób cyniczny, obliczony na to, by w efekcie sprawa przed Trybunałem nie stanęła. Jeszcze biorąc pod uwagę to, że Trybunał nie działa, to Prezydent udaje w ogóle, że chce rzeczywiście zbadania zgodności z konstytucją tych rozwiązań, które zostały zaproponowane w ustawie.
Otóż, proszę Państwa, nie – Kancelaria Prezydenta nie zwleka z pracami. Wniosek zostanie złożony z całą pewnością przed rozpoczęciem prac komisji. Odpowiedziałem wczoraj na te zarzuty zresztą w mediach społecznościowych, że jestem przekonany, że jego złożenie nastąpi w ciągu dwóch tygodni. My pracujemy w tej chwili nad tym. Ale nie ukrywam, że zbulwersowany tymi zarzutami, które są ewidentnie nacechowane złą wolą wobec mnie i moich współpracowników, postanowiłem zrobić krok, który będzie swoistym „sprawdzam” także wobec uczestników naszej sceny politycznej – i to zarówno z obozu rządzącego, jak i z opozycji.
Otóż, proszę Państwa, przygotowałem nowelizację ustawy: cały szereg przepisów, które w tej ustawie regulują dodatkowo albo zmieniają te zagadnienia, które wzbudzają największe kontrowersje, które są zakłamywane bardzo często w mediach. I teraz, proszę Państwa, ta nowelizacja zostanie złożona przeze mnie dzisiaj. Dzisiaj jeszcze do laski marszałkowskiej – jak to mówimy – trafi prezydencki projekt ustawy zmieniającej ustawę o komisji ws. badania wpływów rosyjskich.
Może Cię zainteresować Projekt noweli ustawy o komisji do zbadania wpływów Rosji na bezpieczeństwo PolskiBędzie to nadal komisja, która będzie komisją zewnętrzną wobec parlamentu. Bo nie chcę, aby uległa dyskontynuacji po wyborach parlamentarnych, kiedy będzie nowy parlament – ma działać nadal, takie jest moje założenie. Ale chcę, żeby w tej komisji nie było członków parlamentu i będzie to w mojej propozycji wyraźnie zapisane: że ani posłowie, ani senatorowie w tej komisji zasiadać nie mogą. To jest pierwsza sprawa.
Po drugie, kwestia sądu administracyjnego, który wzbudził kontrowersje, również proponuję, aby została zmieniona. I proponuję, aby środek odwoławczy od decyzji podejmowanej przez komisję kierowany był do sądu apelacyjnego. Przy czym dodatkowo jeszcze – aby rozwiać już wszelkie wątpliwości – jako sąd wskazany jest Sąd Apelacyjny w Warszawie. Ale w przypadku, gdyby osoba, której dotyczyło postępowanie przed komisją i której dotyczy decyzja wydana przez komisję, życzyła sobie inaczej, to według jej życzenia właściwym sądem może być także sąd apelacyjny ustalony ze względu na miejsce jej zamieszkania. Żeby nie było, że tylko i wyłącznie Sąd Apelacyjny w Warszawie.
Ktoś, kto staje przed komisją, ktoś, kogo dotyczy sprawa przed komisją, będzie mógł sam zdecydować, czy chce, żeby to był Sąd Apelacyjny w Warszawie, czy też chce, żeby był to sąd apelacyjny właściwy dla jego miejsca zamieszkania. Więc nie sąd administracyjny, tylko sąd powszechny z możliwością również wniesienia środka odwoławczego od orzeczenia sądu wydanego w pierwszej instancji. Bo sąd apelacyjny będzie tutaj działał jako sąd pierwszej instancji. To jest moja druga propozycja w tej ustawie.
Trzecia propozycja dotyczy kwestii, która wzbudziła najwięcej kontrowersji. Otóż, proszę Państwa, dotyczy środków tzw. zaradczych, które zostały w tej ustawie wprowadzone, m.in. w istocie zakaz sprawowania funkcji, zakaz dostępu do informacji tajnych, objętych tajemnicą państwową, zakaz, proszę Państwa, posiadania broni. To, co przede wszystkim wzbudziło takie kontrowersje: zakaz sprawowania funkcji, który był również natychmiast łączony z tym, że to ma także i w efekcie skutkować tym, że nie będzie można startować w wyborach. Otóż, proszę Państwa, nic bardziej mylnego i dziękuję, że Państwowa Komisja Wyborcza od razu to sprostowała. Kwestii startu w wyborach nigdy ta ustawa nie dotyczyła. I bardzo dobrze – dotyczyć absolutnie nie powinna. Bo start w wyborach jest prawem każdego obywatela, oczywiście w granicach określonych konstytucją.
Natomiast ja, proszę Państwa, proponuję, żeby te środki zaradcze zostały zlikwidowane. I proponuję, aby na ich miejsce pozostało tylko stwierdzenie komisji, że osoba, wobec której ustalono, że działała pod rosyjskimi wpływami – że taka osoba nie daje rękojmi należytego wykonywania czynności w interesie publicznym. Element, który już obecnie jest w ustawie, ale żeby on był głównym jakby przedmiotem stwierdzenia komisji, jeżeli komisja ustali wpływ rosyjski. Już mówię dlaczego.
To usuwa bardzo wiele kontrowersji, które się pojawiają wobec tego, co obecnie jest zaproponowane w ustawie, i mam nadzieję, że uspokoi również przynajmniej niektórych publicystów. Co do polityków – przede wszystkim opozycji – i tych, którzy najgłośniej krzyczą: proszę bardzo, jest to „sprawdzam”. Czy Państwo rzeczywiście uważacie, że komisja będzie działała źle, czy też po prostu boicie się stanąć przed komisją ewentualnie i złożyć przed nią zeznania. Opowiedzieć, co, w jaki sposób i dlaczego robiliście na oczach opinii publicznej.
Bo równocześnie wzmacniam tymi poprawkami, które składam do ustawy, rzecz, która jest dla mnie najistotniejsza: a mianowicie transparentność działania tej komisji. Praktycznie wszystkie działania komisji – w szczególności rozprawy przed komisją i przesłuchania przed komisją – będą jawne. Poza wyjątkowymi sytuacjami, kiedy będą dotyczyły bardzo wysokiej klauzuli tajemnicy państwowej. Poza tymi wyjątkowymi sytuacjami wszystkie inne działania komisji – w szczególności wtedy, kiedy przed komisją będą stawały osoby przesłuchiwane czy też te, których dotyczą sprawy – będą jawne.
Bo dla mnie najistotniejszą sprawą w demokracji jest to – tak jak zresztą mówiłem w poniedziałek – i najważniejszą w ogóle drogą działania takiej komisji jest to, aby publika, czyli my wszyscy, obywatele Rzeczypospolitej, mieli dostęp do informacji, które z tej komisji pochodzą, w sposób bezpośredni. Każdy, kto chce, będzie mógł w mediach zobaczyć transmisję, wysłuchać na własne uszy pytań, które padają, zobaczyć, jak zachowują się członkowie komisji, jak zachowują się ci, którzy przed komisją stają.
I na tej podstawie samemu wyrobić sobie zdanie co do tego, w jaki sposób funkcjonowało państwo polskie w okresie danych rządów, w jaki sposób ktoś sprawował funkcję publiczną, jakie jest jego podejście do kwestii interesu państwowego i tych wszystkich kwestii, które są w istocie ważne. Uważam, że jest to prawo każdego obywatela do tego, żeby takich zagadnień wysłuchać. A więc transparentność, transparentność i jeszcze raz transparentność.
I tak jak powiedziałem, proszę Państwa: zmiana właściwości poprzez wprowadzenie sądu powszechnego zamiast sądu administracyjnego, zniesienie środków zaradczych, pozostawienie kwestii rękojmi należytego wykonywania czynności w interesie publicznym jako najważniejszej przesłanki, tak naprawdę wiarygodności i odpowiedzialności działania danej osoby w polskim interesie, a taki – w moim przekonaniu – jest obowiązek każdej osoby sprawującej w naszym kraju urząd czy funkcję publiczną, jak również, proszę Państwa, zakaz zasiadania w tej komisji dla parlamentarzystów oraz wzmocnienie transparentności działania.
To są moje najważniejsze propozycje, które składam dzisiaj i apeluję do całego parlamentu o jak najszybsze ich uchwalenie po to, żeby tę sytuację wyprostować, wyjaśnić. Ale przede wszystkim po to, by ta komisja mogła działać jak najszybciej. I by społeczeństwo jak najszybciej mogło zobaczyć i usłyszeć, w jaki sposób wyjaśnia się w naszym kraju kwestię rosyjskich wpływów na nasze życie publiczne, na nasze życie gospodarcze i na nasze bezpieczeństwo.
I powtórzę jeszcze raz to, co mówiłem w poniedziałek: mieliśmy na przestrzeni ostatnich lat bardzo wiele prób chociażby sprzedawania ważnych gałęzi polskiej gospodarki w rosyjskie ręce. Na szczęście znakomitą większość z nich – tych najpoważniejszych – udało się zatrzymać. Ja chciałbym wiedzieć, kto za tym stał. Bo stali za tym nie tylko Rosjanie. Stali za tym także ludzie, którzy wówczas pełnili w Polsce odpowiedzialne funkcje państwowe i odpowiedzialne funkcje gospodarcze z ramienia Skarbu Państwa.
Te sprawy powinny być wyjaśnione, Polacy zasługują na to, by tę wiedzę mieć. Ta wiedza powinna im zostać dostarczona – i temu właśnie ma służyć ta komisja. W związku z czym apeluję, żeby ona powstała jak najszybciej, bo to także kwestia bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej.
Dziękuję bardzo.