Menu rozwijane

10 stycznia 2024

Prezydent rozpoczął wystąpienie od przypomnienia, że „dzisiaj rano Krajowy Rejestr Sądowy wydał postanowienie odmawiające, zarejestrowania zmian władz w mediach, w spółkach mediów publicznych, które próbował w ostatnim czasie zrealizować minister Sienkiewicz”.

– Przypominam Państwu – jasno i wyraźnie powiedziałem wtedy – że działania te są absolutnie rażącym naruszeniem Konstytucji i prawa, że ministrowi nie wolno działać na podstawie uchwał Sejmu, które w żaden sposób nie mogą stanowić podstawy prawnej do działań wobec zewnętrznych instytucji, wobec obywateli, wobec zewnętrznych podmiotów. Ta bezprawność działania ministra Sienkiewicza została dzisiaj potwierdzona, wspomnianą odmową wpisu – powiedział Andrzej Duda. 

Jak przypomniał, „w tym samym czasie toczyła się druga batalia dotycząca legalności, a mianowicie w kwestii zrealizowanego przeze mnie w 2015 roku ułaskawienia czterech osób”.

– Myślę przede wszystkim o ministrze Mariuszu Kamińskim i ministrze Macieju Wąsiku, ale również współpracowników, którzy realizowali zadania swoje, państwowe w ramach Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Była to sprawa, która toczyła się przez kilkanaście lat. Śmiało można powiedzieć od 2009 roku, kiedy to zostało złożone doniesienie o popełnieniu przestępstwa, a minister Mariusz Kamiński i jego współpracownicy tuż przed wyborami w 2015 roku zostali skazani za rzekomo przekroczenie uprawnień w trakcie tego postępowania. Na postawie tych samych dowodów, na podstawie których skazany za proceder związany z korupcją został jeden z uczestników tzw. afery gruntowej – mówił Prezydent.

002_a_PAD_oswiadczenie_20240110_JS__6654.jpg [602.56 KB]

Przypomniał, że sprawa od początku budziła kontrowersję. Wyraził także przekonanie, że większość opinii publicznej nie miała żadnych wątpliwości, co do tego, że jest to sprawa polityczna.

– Dla mnie ona była i jest bardzo ważna, bo walka z korupcją to jeden z podstawowych elementów budowania nowoczesnego państwa. Nowoczesne państwo to państwo, które walczy z korupcją i walczy z tą korupcją skutecznie – podkreślił Andrzej Duda, dodając, że żadne odpowiedzialne władze, „uczciwego, sprawiedliwego państwa nie mogą dawać przyzwolenia na korupcję, dlatego uważałem i uważam, że ci którzy prowadza walkę z korupcją powinni znajdować się pod szczególną opieką i szczególną troską ze strony państwa albowiem wykonują zadanie niezwykle trudne, zwłaszcza jeżeli dotyczy to korupcja na najwyższych szczeblach władzy – czy to władzy państwowej, czy to władzy samorządowej”.

Prezydent zaznaczył, że właśnie takie działania realizowało Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzone wówczas przez ministra Mariusza Kamińskiego, który został skazany właśnie w związku z działaniami związanymi z walką z korupcją na szczytach władzy. Podkreślił, że od lat najważniejsze było dla niego, „aby polskie państwo było państwem sprawiedliwym, uczciwym, abyśmy mogli z dumą mówić cały czas tak – jesteśmy krajem, w którym korupcja została pokonana – po słynnej aferze Rywina, po latach strasznej korupcji, gdzie wielu ludzi mówiło, że bez koperty niczego się nie da załatwić”.

– Dzięki konsekwentnym, twardym działaniom Centralnego Biura Antykorupcyjnego korupcja w wielu obszarach naszego życia, albo została wyeliminowana, albo okazała się zjawiskiem marginalnym. To był rzeczywiście bez wątpienia, i jest wielki sukces polskiego państwa, które było w tym zakresie reprezentowane przez ministra Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników. Niestety moja decyzja od samego początku wzbudziła żarliwy spór polityczny, który przekładał się na różne interpretacje prawne, z jakimi wcześniej się w ogóle nie spotykaliśmy. Notabene na pewno Państwo pamiętacie, że były różne ułaskawienia – niezwykle kontrowersyjne – poprzednich dziesięcioleciach. Ale nie ułaskawiano tych, którzy walczyli z korupcją w imieniu polskiego państwa, tylko raczej tych, którzy pełniąc urzędy przekazywali informacje przestępczości zorganizowanej, czy byli też uczestnikami przestępczości zorganizowanej. O jakże inna była to sytuacja – podkreślił Andrzej Duda. 

004_PAD_oswiadczenie_20240110_JS__6740.jpg [682.08 KB]

Przypomniał, że ułaskawienie, którego dokonał, było potwierdzone następnie orzeczeniem Sądu Okręgowego i potem kolejno trzeba orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego, który uznał jego prawidłowość. – Było jak mówią dzisiaj – podręcznikowe – albowiem rzeczywiście ten model ułaskawienia był opisany w podręcznikach dla studentów wydziałów prawa. Dlatego cały czas, przez ostatnie miesiące, przez ostatnie tygodnie, przez ostatnie dni stałem i stoję na stanowisku, że panowie ministrowie i ich współpracownicy zostali przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ułaskawieni w 2015 roku całkowicie zgodnie z Konstytucją, że ułaskawienie to jest w mocy, skuteczne, a tym samym, że panowie ministrowie, dziś posłowie wybrani w ostatnich wyborach parlamentarnych, posiadają swoje mandaty i jakiekolwiek próby pozbawienia ich tych mandatów w istocie są nielegalne. Stałem na tym stanowisku i stoję na tym stanowisku – nic się tutaj nie zmienia. Broniłem mandatów poselskich, broniłem instytucji prezydenckiego ułaskawienia, opartej na Konstytucji – mówił Andrzej Duda. Jak dodał: – Niestety od wczoraj sytuacja w tym zakresie zmieniła się diametralnie. Panowie Ministrowie zostali zatrzymani i obecnie są w areszcie. Nie chcę tutaj, proszę Państwa, rozwodzić się na temat tego, jak to się odbyło. Bo kiedy słyszę, że ta sprawa nie jest polityczna, to mam uśmiech na twarzy. Chciałbym zapytać moich Rodaków kiedy widzieli taką gorliwość w działaniu sądów i organów ścigania w polskim państwie, żeby w takim tempie działały sądy – dosłownie z godziny na godzinę następowała zmiana sędziów, wyznaczenie nowych sędziów, żeby podejmowano działania kiedy wyrok jest wydany czy postanowienie nie ma jeszcze w ogóle uzasadnienia. Tu każdy prawnik – praktyk, który zna sprawy karne, wie doskonale jak zazwyczaj takie procedury się toczą. W tej sprawie działanie jest błyskawiczne, natychmiastowe – zarówno sądów, a przynajmniej niektórych sędziów z reguły z bardzo wyraźną afiliacją polityczną i niestety także władz państwa, nowej koalicji rządzącej, co mogliście Państwo wszyscy zobaczyć wczoraj, kiedy panowie ministrowie zostali zatrzymani.

– Jestem głęboko wstrząśnięty, że zamknięto do więzienia ludzi, którzy – nie mam żadnych wątpliwości – są krystalicznie uczciwi; przede wszystkim znany powszechnie minister Mariusz Kamiński; którzy zawsze walczyli o wolną Polskę, którzy walczyli o nią również przed 1989 rokiem jako ludzie bardzo młodzi, a potem chcieli po prostu uczciwego i sprawiedliwego państwa. I uważali, że prawo musi być egzekwowane w sposób zdecydowany, zwłaszcza to, które buduje nowoczesne państwo, służy społeczeństwu, które ma prowadzić do tego, żeby ludzie mogli działać uczciwie; żeby nie musieli myśleć, że nie załatwią sprawy, jeżeli nie dadzą łapówki; czyli w gruncie rzeczy, żeby ich uczciwość nie była narażana na szwank. Tego po prostu chcieli, to realizowali. Dzisiaj oni są w więzieniu na skutek działania władz polskiego państwa. Tymczasem, cały szereg znanych osób, także ze świata polityki, z zarzutami korupcyjnymi chodzi dzisiaj na wolności, niektórzy nawet piastują swoje europejskie mandaty poselskie – przypomniał Andrzej Duda. 

001_PAD_oswiadczenie_Cover_20240110_JSZ_4710.jpg [692.95 KB]

Podkreślił, że jako Prezydent RP, a „zarazem człowiek, który wierzy w sprawiedliwą i uczciwą Polskę i ma pełną świadomość tego, że trzeba czynić wszystko, żeby nasza Ojczyzna taka właśnie była, jestem tą sytuacją głęboko wstrząśnięty”. – Tym, że zostali osadzeni w więzieniu, mimo prezydenckiego ułaskawienia i że zrobiono to z taką gorliwością i taką brutalnością zarówno prawną – bo nie mam żadnych wątpliwości, że kiedy toczą się de facto działania contra legem to jest to brutalność, choć pod płaszczykiem prawa, jak również fizyczną i medialną – mówił. 

Jednocześnie zapewnił, że nie spocznie w walce o uczciwe, sprawiedliwe państwo polskie. – Uczciwe i sprawiedliwe dla zwykłego obywatela tak jak to obiecywałem moim wyborcom w czasie kampanii wyborczej w 2015 roku i 2020 roku. Dla mnie to również oznacza, że nie spocznę dopóki pan minister Mariusz Kamiński i jego współpracownicy nie będą na powrót wolnymi ludźmi, tak jak powinni być, dopóki nie zostaną zwolnieni z więzienia. Nie spocznę, zapewniam Państwa o tym. Nie przestraszę się. Będę działał w sposób legalny, zgodny z Konstytucją i polskim prawem – tak jak zawsze do tej pory – i tymi możliwościami, które daje urząd Prezydenta Rzeczypospolitej.

Przypominając, że został wybrany przez ponad 10,5 miliona Polaków, zaapelował: – Wiem, że dzisiaj, po tym co widzieliśmy wczoraj, po tym, co dzieje się w ostatnich dniach, po tym ostentacyjnym łamaniu polskiej Konstytucji, polskiego prawa, po brutalnym, siłowym działaniu jest wiele oburzenia, jest wiele gniewu nawet. Apeluję o spokój. Wolno w Polsce się gromadzić, jeżeli ktoś chce korzystać z prawa zgromadzeń – może się gromadzić, jeżeli ktoś chce uczestniczyć w manifestacjach – może uczestniczyć w manifestacjach. Ale bardzo Państwa proszę, żeby były to manifestacje pokojowe, aby były to manifestacje godne i spokojne. Tak jak wczoraj w czasie – co tu kryć – dużych emocji, również tutaj, w Pałacu Prezydenckim mówiłem spokojnie do moich współpracowników: zachowajcie spokój, nikomu nie ma prawa spaść włos z głowy; to są nasi goście, którzy są u nas legalnie, otwarcie, którzy są posłami Rzeczypospolitej Polskiej; zachowajmy się godnie. Proszę wszystkich, żeby zachowali się godnie. Można wyrażać swoje zdanie, ale proszę, żeby odbywało się to w porządku, tak aby nikt nie był zagrożony, narażony. Apeluję o to do wszystkich moich Rodaków. Wierzę w to głęboko, że sprawiedliwymi, uczciwymi metodami – konstytucyjnymi, prawnymi i politycznymi, zgodnymi z zasadami demokracji jesteśmy w stanie uczciwość i sprawiedliwość w polskim państwie przywrócić i dalej budować uczciwe i rzetelne polskie państwo. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Sprawiedliwość, uczciwość, wolna Polska musi zwyciężyć, bo o to także walczyli nasi przodkowie i to jest dzisiaj nasz obowiązek, by taką właśnie Polskę realizować – mówił Prezydent.