Panie Prezydencie, Drogi Klausie, bardzo dziękuję,
Szanowni Państwo!
Dziękuję bardzo Panu Prezydentowi za ugoszczenie nas dzisiaj tutaj, w Bukareszcie, na tym niezwykle ważnym spotkaniu. Dziękuję, że zrealizowaliśmy razem to, co uzgodniliśmy prawie dwa miesiące temu w czasie mojej wizyty tutaj, u Pana Prezydenta, kiedy na gorąco omawialiśmy kwestię tego, co dzieje się za naszymi granicami, na Ukrainie; w jaki sposób możemy pomóc Ukrainie i w jaki sposób powinno pomóc NATO.
Oraz przede wszystkim – w jaki sposób powinniśmy w obecnej sytuacji wzmacniać strefę naszego bezpieczeństwa; czyli – krótko mówiąc – budować to bezpieczeństwo przede wszystkim dla naszych państw i narodów, bo to jest nasz podstawowy obowiązek jako Prezydentów.
Wtedy przyjęliśmy ustalenie, że zwołamy przed szczytem NATO w Madrycie tradycyjne spotkanie Bukaresztańskiej Dziewiątki – ale właśnie tutaj, do Bukaresztu. Uśmiechnąłem się wtedy i powiedziałem: „Dlatego że Bukareszt przynosi nam szczęście”. Kiedy w Bukareszcie spotkaliśmy się przed szczytem NATO w Warszawie w 2016 roku, właściwie wszystko, co sobie omówiliśmy i ustaliliśmy tutaj, w Bukareszcie, później na szczycie NATO w Warszawie zostało zatwierdzone. Więc zarówno Bukaresztańska Dziewiątka miała szczęśliwe posiedzenie, jak i szczyt NATO w Warszawie był dla nas szczęśliwy.
Liczę na to, że tak samo będzie i tym razem; że z punktu widzenia historycznego ten szczyt będzie dla nas szczęśliwy, historyczny; że w efekcie przyniesie nam wzmocnienie naszego bezpieczeństwa, które ostatecznie zostanie potwierdzone poprzez ustalenia szczytu madryckiego, który rzeczywiście odbędzie się pod koniec tego miesiąca.
Proszę Państwa, bardzo wiele dzieje się w polityce międzynarodowej – to trzeba bardzo mocno podkreślić. Przede wszystkim właśnie w kontekście bezpieczeństwa i Ukrainy. Wojna na Ukrainie jest faktem. Ukraina niezwykle dzielnie broni się przed napaścią rosyjską – podkreślamy to na każdym kroku: niczym nieusprawiedliwioną agresją na wolne, niepodległe, suwerenne państwo; agresją, która nie ma żad–ne–go, absolutnie żadnego obiektywnego uzasadnienia poza tym, że Rosja chce realizować swoje imperialne ambicje.
Chce władać nad Ukrainą, chce okupować Ukrainę, chce, żeby rozciągała się na Ukrainę jej strefa wpływów, czyli to, co Rosjanie – ku drżeniu naszej części Europy – nazywają russkij mir [rosyjski świat], a przed czym my, ci, którzy pamiętają czasy imperium sowieckiego i tego, co to znaczy być za żelazną kurtyną, bronimy się wszelkimi możliwymi siłami, a za co dzisiaj, za obronę przed tym krew przelewają dzielni Ukraińcy.
Więc – oczywiście – dyskutowaliśmy dzisiaj tutaj, w Bukareszcie, nad tym, w jaki sposób powinniśmy im nadal pomagać. Polska pomaga Ukrainie praktycznie każdego dnia, jesteśmy pod tym względem absolutnie zdeterminowani. Uważamy, że jest to interes nie tylko Ukrainy, żeby się obronić i zachować suwerenność, niepodległość i wolność, ale że jest to także interes nas, Polaków, Polski, całej wschodniej flanki NATO, Unii Europejskiej, całego wolnego świata.
Żeby Ukraina nie tylko się obroniła, ale przede wszystkim, żeby wróciła do swoich granic międzynarodowo uznanych; aby wrócił porządek, który był zatwierdzony – można tak powiedzieć – przez świat po zmianach, które nastąpiły w 1989 roku i na początku lat 90., i który trwał przez ostatnie prawie 30 lat, a który dzisiaj Rosja za wszelką cenę próbuje zburzyć, ustanawiając swoją nową strefę wpływów, na co absolutnie nie ma naszej zgody.
Po to, aby właśnie obronić się przed tym w przyszłości i aby wzmocnić nasze bezpieczeństwo, spotkaliśmy się dzisiaj w Bukareszcie i po to spotkamy się także w Madrycie.
Cóż chcemy? Chcemy, żeby Enhanced Forward Presence, czyli wzmocniona wysunięta obecność, którą dzisiaj mamy na wschodniej flance NATO, nie tylko rozciągnęła się na dodatkowe kraje – myślę tutaj o Bułgarii, Węgrzech, Słowacji, bo to już w zasadzie jest postanowione – ale chcemy także, aby została przekształcona w Enhanced Forward Defense, czyli we wzmocnioną wysuniętą obronę. I w efekcie żeby grupy batalionowe, które dzisiaj są obecne, zostały przekształcone w grupy brygadowe, czyli aby liczba żołnierzy Sojuszu Północnoatlantyckiego w poszczególnych krajach wschodniej flanki NATO znacząco się zwiększyła.
Oczywiście elementem całego tego procesu jest także przekształcenie Tailored Forward Presence tutaj, w Rumunii, w Enhanced Forward Presence, ale mam nadzieję, że w przyszłości także w Enhanced Forward Defense, czyli właśnie we wzmocnioną obronę nie tylko z batalionowymi, ale brygadowymi grupami bojowymi, które tutaj, w naszych krajach, będą stacjonowały i dzięki którym w oczywisty sposób poprzez zwiększoną liczbę żołnierzy – bo jeżeli bierzemy pod uwagę grupę brygadową, to jest to ponad 3 tys. żołnierzy Sojuszu Północnoatlantyckiego – będzie to znaczące i bardzo widoczne wzmocnienie wobec tego, co jest dzisiaj.
Liczymy także na to, że zwiększy się w naszej części Europy obecność amerykańska – na ten temat rozmawiamy i na forum Sojuszu Północnoatlantyckiego, i w naszych bilateralnych relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.
Jak Państwo wiedzą, odbyłem ostatnio podróż, poczynając od Lizbony poprzez Rzym, rozmawiając właśnie o tych dwóch kwestiach. Po pierwsze o tym, w jaki sposób wzmocnić Ukrainę. Wzmocnienie Ukrainy na pewno nastąpiłoby poprzez przyznanie jej statusu państwa kandydującego do Unii Europejskiej. O tym rozmawiałem z Prezydentami – zarówno Portugalii, jak i Włoch. Ale nastąpiłoby z pewnością także, gdybyśmy wysyłali więcej pomocy dla Ukrainy – zarówno tej humanitarnej, jak i innej, która jest Ukrainie po prostu potrzebna do tego, żeby przed agresją rosyjską się obronić.
Ale niezależnie od tego jest właśnie kwestia, jakie ustalenia przyjmie szczyt NATO. Zarówno Portugalia, jak i Włochy – oczywiście – są członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego, więc także w tym kierunku, zbliżającego się szczytu NATO, te moje rozmowy biegły. I mam nadzieję, że możemy liczyć na wsparcie tych państw, które choć – jak wiemy doskonale – jako państwa basenu Morza Śródziemnego są nieco bardziej zorientowane na południe; jako te państwa, które przez ostatnie lata borykały się zarówno z wielką presją migracyjną z Afryki, jak i z zagrożeniem terrorystycznym.
Ale zawsze podkreślam to, co mówię od 2015 roku – od początku mojej prezydentury, od kiedy reprezentuję Polskę w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego – my, jako Polacy, patrzymy na Sojusz Północnoatlantycki jako sojusznik, zgodnie z zasadą NATO 360 stopni. To znaczy interes i bezpieczeństwo każdego z państw sojuszniczych są jednakowo ważne. My, Polacy, jesteśmy gotowi wspierać każde państwo, które jest częścią Sojuszu, a które znajdzie się w zagrożeniu, i każde państwo może na nas liczyć. Zapewniałem o tym zarówno w Portugalii, jak i we Włoszech.
Liczę na to, że także nasze postulaty – właśnie Bukaresztańskiej Dziewiątki, o których dzisiaj dyskutowaliśmy – znajdą wsparcie wśród państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego i że postanowienia wzmacniające realnie nasze bezpieczeństwo zapadną zarówno w Madrycie, jak i w poszczególnych stolicach państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Jeszcze raz chciałem bardzo podziękować Panu Prezydentowi za dzisiejsze ważne spotkanie. Nasza wspólna deklaracja, proszę Państwa, to kolejny sygnał jedności w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego na tym jego wycinku, jakim jest Bukaresztańska Dziewiątka, ale dzisiaj śmiało można powiedzieć – wycinku frontowym. Bo przecież poza Czechami i Bułgarią wszystkie nasze kraje bezpośrednio graniczą albo z ogarniętą wojną Ukrainą, albo z Rosją. W związku z powyższym nie ma żadnych wątpliwości, że znajdujemy się dzisiaj w Sojuszu Północnoatlantyckim w bardzo szczególnej sytuacji wśród wszystkich krajów członkowskich. I fakty są też takie, że patrzy na nas cały Sojusz Północnoatlantycki. Więc ustalenia, które dzisiaj podejmujemy, są ważne.
Proszę spojrzeć na to także w ten sposób, że Sekretarz Generalny Sojuszu Jens Stoltenberg – mimo że z uwagi na stan zdrowia musiał odwołać swoje międzynarodowe wizyty – to jednak połączył się z nami za pomocą sieci Internet. A więc był obecny, uczestniczył w całym naszym spotkaniu, zabrał głos, przedstawił stanowisko w imieniu Sojuszu, w imieniu Kwatery Głównej, tak jak to dzisiaj jest, i zapowiedział, czego możemy się spodziewać w trakcie madryckiego posiedzenia. Aczkolwiek negocjacje i prace – oczywiście – cały czas jeszcze trwają, więc to wszystko jest w toku.
Chcemy zapewnić naszych obywateli tutaj, na wschodniej flance NATO – przede wszystkim obywateli naszych państw – że cały czas czuwamy nad bezpieczeństwem, że dyskutujemy na ten temat. Mówiłem Państwu Prezydentom, że my, w Polsce, podjęliśmy bardzo konkretne decyzje, jeżeli chodzi o wzmocnienie naszego bezpieczeństwa; że przyjęliśmy nową ustawę o obronie ojczyzny; że zwiększymy liczbę żołnierzy naszej armii co najmniej do 300 tys.; i że już w przyszłym roku skala wydatków na obronność w Polsce sięgnie 3 proc. naszego PKB. W związku z czym to są bardzo istotne zmiany, które u nas następują.
Zdecydowanie ruszyliśmy z przyspieszonym procesem modernizacji polskiej armii. To są duże zakupy w Stanach Zjednoczonych, także w Korei Południowej. Kupujemy najnowocześniejsze uzbrojenie dla naszej armii, też biorąc pod uwagę doświadczenia, które obserwujemy na Ukrainie, i w jaki sposób poszczególne elementy uzbrojenia się tam sprawdzają, i czym najskuteczniej można się bronić przed rosyjską agresją.
Tak że wszyscy to realizujemy, wszyscy obserwujemy, wszyscy wyciągamy z tego wnioski, dyskutujemy na te tematy z Prezydentami, wymieniamy się poglądami. Nie mam żadnych wątpliwości, że nasze działania przyczyniają się do wzmacniania bezpieczeństwa naszych krajów.
W związku z powyższym liczę na to, że nie tylko my uchronimy się na przyszłość przed imperialnymi zakusami rosyjskimi, ale także że będziemy w stanie pomóc Ukrainie. I że w naszej części Europy i świata wróci pokój także dla Ukrainy, która odzyska swoje terytorium dzisiaj okupowane przez Rosję, i wróci prymat prawa międzynarodowego, tak jak to powinno być i tak jak wszyscy tego oczekujemy.
Panie Prezydencie, dziękuję bardzo.
Może Cię zainteresować Szczyt przywódców Bukaresztańskiej Dziewiątki