Szanowni Państwo Posłowie,
Szanowna Pani Senator,
Szanowny Panie Pośle do Parlamentu Europejskiego,
Wielce Szanowny Panie Marszałku,
Szanowna Pani Wojewodo,
Wielce Szanowny Panie Starosto,
Panie Burmistrzu,
Wszyscy Szanowni Państwo Przewodniczący,
Radni,
Czcigodni Księża,
Szanowni Panowie Komendanci,
Funkcjonariusze,
Wszyscy Dostojni przybyli Goście,
Wielce Szanowni Państwo, Mieszkańcy Brzozowa,
Mieszkańcy powiatu brzozowskiego,
Mieszkańcy Podkarpacie,
Drodzy Młodzi Przyjaciele, Droga Młodzieży!
Może Cię zainteresować Wizyta w województwie podkarpackim
Bardzo dziękuję, ogromnie dziękuję za to niezwykłe przywitanie, za tę piękną pieśń, którą przed momentem mogliśmy usłyszeć. Jeżeli ktoś chciał dowiedzieć się czegoś o tej ziemi, ziemi brzozowskiej, podkarpackiej, o ludziach, którzy tutaj mieszkają, to właściwie słowa tej pieśni tę opowieść snują w sposób absolutnie jednoznaczny. Kto tutaj mieszka, w co ci ludzie wierzą, jaka jest ich mentalność i kim są, co jest dla nich ważne.
To rzeczywiście w Rzeczypospolitej ziemia bardzo szczególna. Kiedyś, przed wiekami, nazywana Rusią Halicką, bo tutaj były jej krańce, o którą królowie polscy walczyli, by stała się częścią Rzeczypospolitej. To to miasto zakładane w 1359 roku przywilejem lokacyjnym, jako wieś królewska, przez Kazimierza Wielkiego. Później miasto z prawdziwego zdarzenia, kiedy w 1386 roku nadano mu prawa miejskie na prawie magdeburskim, pokazywało, jak bardzo dynamicznie ta ziemia rozwijała się, bo ona była tak ważna. Z wielu względów: dlatego, że była bliska ziem granicznych Rzeczypospolitej, była ważna, bo to właśnie ona stanowiła to pierwsze przedmurze obrony przed wszelkimi najazdami ze Wschodu. Była ważna, bo tutaj krzyżowały się także istotne szlaki komunikacyjne.
Jeżeli więc sięgniemy do korzeni, zapytamy, kto tu mieszkał. Otóż, trzeba sobie jasno powiedzieć: na tych ziemiach, tutaj, w tej części Rzeczypospolitej, osadzani byli ludzie, dostawali nadania ci, którzy byli zdolni bronić Rzeczypospolitej, którzy byli zdolni bronić jej ze względu na swoje walory fizyczne – silni mężczyźni – ale przede wszystkim tacy, którzy byli Rzeczypospolitej oddani. Tacy, na których można było liczyć, że staną odważnie, piersią broniąc ziemi, piersią broniąc ojczyzny – a nie będą uciekali przed przeciwnikiem.
Czy ta ziemia była ziemią trudną? Tak, była. To w nią uderzały zagony tatarskie, różnego rodzaju napaści przez całe wieki. To potem Szwedzi także i tutaj ze swoim potopem dotarli. Tu palono wsie, miasta, niszczono, burzono, za każdym razem trzeba było się odbudowywać. Ile trzeba było do tego siły, ile determinacji, ile także i miłości – żeby się stąd nie wynieść, nie pójść gdzieś daleko, tylko tu zostać. I za każdym razem podnosić się, wstawać i znów walczyć.
To właśnie taka historia przez stulecia, potem przez zabory, poprzez kolejne powstania, które się przetaczały przez polskie ziemie pod okupacją zaborczą. Potem poprzez walkę o odzyskanie niepodległości. Potem poprzez walkę o uksztaltowanie i utrzymanie granic tej odrodzonej w 1918 roku Rzeczypospolitej.
To cały czas ta ziemia i ci ludzie stąd o Polskę wolną, suwerenną i niepodległą walczyli. O to, żeby była. Mówię o tym do Państwa z pełną świadomością, albowiem przecież to ich potomkami jesteście. To wy na tej ziemi mieszkacie od stuleci. Bardzo często odkąd w ogóle rodziny sięgną najgłębszą pamięcią. Czasem nawet gdzieś w toku różnej pożogi księgi parafialne spłonęły i trudno dzieje rodziny odtworzyć, ale wiadomo, że zawsze tu była.
To właśnie dlatego tak wielka jest siła tradycji i przywiązania do tego wszystkiego, co polskie. Chciałem wam z całego serca podziękować.
Teraz, w tych latach, kiedy obchodzimy stulecie odzyskania przez nasz kraj niepodległości w 1918 roku, dziękuję za to, że w zeszłym roku odsłoniliście u siebie, w Brzozowie, pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego. Ale nawet nie to jest najistotniejsze, że w ten szczególny sposób oddaliście hołd temu jednemu, którego uważamy za wielkiego wśród twórców, ojców naszej niepodległości. Tego, który dowodził czynem zbrojnym, także w 1920 roku, kiedy broniliśmy się przed najazdem bolszewickim.
Ale przede wszystkim dziękuję, że tam, w tym jego pomniku, zostali też upamiętnieni ci wszyscy, którzy za jego wezwaniem, a także i później, za wezwaniem Wincentego Witosa, poszli walczyć o wolną, niepodległą i suwerenną Polskę. Po to, by wróciła na mapę, poszli do Legionów, a potem poszli do Armii Polskiej. W 1920 roku poszli, by bronić Polskę przed najazdem bolszewickim.
Upamiętnić chłopców stąd, polskich żołnierzy, których ponad 2400 z tej ziemi poszło, by bronić ojczyzny. Z waszych rodzin, z waszych domów. Często zostawiając przecież ziemię, często zostawiając do w pół zaorane pole. Po to, by stawać na wezwanie ojczyzny – tak, jak od wieków. Dziękuję, że o nich pamiętacie. To jest niezwykle ważne, żeby tę tradycję przekazywać.
Dziś znowu żyjemy w wolnej, suwerennej i niepodległej Polsce, także dzięki tym ludziom stąd, którzy nigdy o wolności nie zapomnieli. Nawet w czasie, kiedy przyszli tu Sowieci, i kiedy wiadomo było, że nie wygramy tej wojny, i że Zachód nam nie pomoże. Że z jednej okupacji popadliśmy w drugą niewolę. Oni nie złożyli broni, Żołnierze Niezłomni. Tutaj, w waszych miastach, miasteczkach i wsiach na Podkarpaciu byli ścigani i zabijani. Ale tutaj też, na tej ziemi, do samego końca walczyli. I nigdy o nich nie zapomniano, o ich bohaterstwie. Nawet w czasach, kiedy nie można im było oddawać hołdu i nie można było o nich oficjalnie pamiętać. Tu o nich pamiętaliście.
Z całego serca za to dziękuję, że mają tutaj dziś swoje miejsca pamięci, mają uroczystości, że są upamiętniani przez młodzież. To jest najważniejsze, że przekazujecie tamtą prawdę i tę wielką historię młodzieży. Nie po to, by oglądać się tylko w tył. Nie po to, by pochylać się zawsze nad grobami. Nie po to, by zawsze iść z pochyloną głową. Tylko właśnie po to, by mieć głowę podniesioną, stojąc obok tych, którzy są naszym historycznym zapleczem. Tych, którzy są naszym wielkim, historycznym, śmiało mogę powiedzieć, szańcem, o który opiera się nasza tożsamość, siła i bezpieczeństwo. Ukształtowania naszej mentalności, naszych wartości – tego, co dla nas ważne, za co warto było przez wieki walczyć, a nawet ginąć.
To właśnie niosą w sobie także te zabytkowe kościoły, o których wspominał pan starosta, te z XV wieku, które są tylko śladem tego, od jak bardzo dawna tutaj rozkwita ta kultura, oparta na silnej wierze, na wartościach, na korzeniach chrześcijańskich, które są największą siłą Europy, na których Europa wyrosła. Sięgając także i do tradycji antycznej, ale przede wszystkim tej właśnie chrześcijańskiej, która przez wieki ją kształtowała i ukształtowała ją, w jej najsilniejszych posadach. Dzięki którym przetrwała tak wiele różnych dziejowych kolei. I dzięki którym to właśnie fundamentom Polacy przetrwali najtrudniejsze dziesięciolecia swojej historii, także wtedy, kiedy nie było naszego państwa. To są te wartości, co do których ja nie mam żadnych wątpliwości, że musimy je dzisiaj pielęgnować z całą mocą. Dlatego jestem tak wdzięczny za tę pieśń śpiewaną właśnie przez młodzież – przez te dziewczęta, które są naszą przyszłością, które będą budowały następne pokolenie i wychowywały następne pokolenia Polaków. Nie mam żadnych wątpliwości, że w tej właśnie tradycji, tych ideałach i tych wartościach. Musimy ich pilnować i strzec. Nigdy nie wolno nam się ich wyrzec i nigdy nie wolno nam pozwolić ich odebrać. One są dla nas najważniejsze i one są wypróbowane.
Bardzo chcemy żyć wszyscy w nowoczesnym Państwie. W nowoczesnym Państwie chcemy żyć na swojej ziemi. To jest dzisiaj wielkie zadanie nas, jako tych ludzi, którzy z Państwa wyboru sprawują w Rzeczypospolitej władzę. Prezydenta Rzeczypospolitej, Prezesa Rady Ministrów, ministrów, posłów, senatorów, posłów do Parlamentu Europejskiego, wszystkich tych, którzy są dzisiaj za Polskę odpowiedzialni. To jest wielkie nasze zadanie, żeby taką właśnie Polskę tworzyć, która będzie nowoczesna, która będzie odpowiadała na wszystkie wyzwania współczesnych czasów, która będzie się zgodnie z tymi wyzwaniami rozwijała, korzystając z tego, co świat przynosi korzystnego, ale pilnie strzegąc tego, co jest naszą tradycją i wartością. Tego, co zawsze było naszym szańcem, zostawionym przez naszych przodków.
Także na przestrzeni ostatnich lat i dziesięcioleci bywało różnie. Także i Podkarpacie, i Państwa miasto, doświadczyło różnych trudnych kolei losu i historii, jak choćby wtedy, gdy upadały tutaj zakłady, już w czasie przemian lat 90. Gdy wielu ludzi straciło tutaj pracę, gdy wtedy i później wielu, zwłaszcza młodych, wyjeżdżało za granicę. Wielu z nich do dzisiaj nie wróciło. Ale rozmawiałem kiedyś z tymi właśnie młodymi ludźmi z Podkarpacia między innymi, kiedy byłem w Londynie czy w innych miejscach na świecie. Oni mi mówili: Tak, ale wie Pan, my tutaj jesteśmy, pracujemy. No cóż, takie są warunki, ale my budujemy domy, tam tata pilnuje z bratem. Pomagają, budują. A my wysyłamy stąd pieniądze i jesteśmy przekonani, że przyjdzie taki czas, że wrócimy. Wracają. Wraca ich coraz więcej, cieszę się z tego ogromnie. Mam nadzieję, że kiedyś wrócą wszyscy, przywożąc do nas to ważne doświadczenie, które tam zdobyli: nowoczesnej, innowacyjnej gospodarki, tego wszystkiego, co przez lata mógł wypracowywać Zachód Europy, a czego my nie mogliśmy wypracowywać, bo zostawiono nas na żelazną kurtyną i byliśmy zablokowani. Dziś możemy czerpać z tego i dzisiaj możemy z tego korzystać.
I dobrze, że młodzi ludzie z naszego kraju tego wszystkiego się uczą, że się nauczyli. Cieszę się ogromnie z każdego wracającego tu na naszą ziemię młodego człowieka. Niech przywozi, niech dzieli się swoim doświadczeniem. Ale przede wszystkim naszym największym zadaniem jest budować tutaj. I taką właśnie Polskę – nowoczesną, a w efekcie także i zasobną, chcę, żebyśmy budowali.
Jadąc tutaj do Państwa, z pobliskiej Strachociny, zatrzymaliśmy się po drodze w miejscu, gdzie budowany jest gazociąg. Od magazynów w kierunku słowackiej granicy. To bardzo ważna inwestycja. Inwestycja, którą realizujemy w ramach wielkiej idei Trójmorza, także w ramach budowy bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju i tej części Europy. Tak, mamy wielkie ambicje. Chcemy być hubem energetycznym, jeżeli chodzi o energię gazową w naszej części Europy. Mamy gazoport w Świnoujściu zbudowany dzięki wielkiej idei, którą zaszczepił pan prezydent profesor Lech Kaczyński. Budujemy dzisiaj gazociąg z szelfu norweskiego przez Danię do Polski, który na swoim ostatnim odcinku z Danii na nasze wybrzeże nazywać się ma Baltic Pipe. Będziemy, Proszę Państwa, budowali kolejny gazoport – w Gdańsku albo w Gdyni. Chcemy, żeby dzięki nam, dzięki naszym inwestycjom, nie tylko Polska była zabezpieczona pod względem dostaw gazu, a w związku z tym bezpieczeństwa energetycznego w tym zakresie. Ale byśmy mogli także to bezpieczeństwo nieść do innych krajów Europy Środkowej – do Słowacji, na Ukrainę i dalej na Południe. To jest bardzo ważne. Dla budowy bezpieczeństwa tu, w naszej części Europy.
Cieszę się ogromnie, że jesteśmy dzisiaj członkiem UE, cieszę się, że jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wielu chciałoby, żeby Sojusz przestał istnieć, wielu chętnie mówi: Sojusz Północnoatlantycki się rozpada, państwa się kłócą. Spokojnie – w sprawach najważniejszych państwa mówią jednym głosem. Wszyscy rozumieją, co to znaczy bezpieczeństwo, i co to znaczy zagrożenie. Ono jest różne dla różnych państw. Jeden spotyka się z zagrożeniem, bo ma agresywnego sąsiada, a drugi – bo mu grożą terroryści. My będziemy robili wszystko, żeby uniknąć terrorystów, żeby nie mieli warunków, by do nas przyjechać. I będziemy robili wszystko, żeby zabezpieczyć się przed wszelkimi przejawami agresji – tak, by nikomu nie opłacało się nas zaatakować, by nikomu nie opłacało się zaburzać spokoju Polaków. To jest nasze najważniejsze zadanie i to zadanie realizujemy.
To dlatego właśnie w dobie rosyjskiego ataku na Ukrainę, w dobie imperialistycznej kolejnej rosyjskiej agresji, zaprosiliśmy do Polski naszych sojuszników, żołnierzy państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, NATO. Wywalczyliśmy tę obecność, żeby NATO nie było tylko na Zachodzie Europy, ale żeby było i u nas, na tej tak zwanej wschodniej flance Sojuszu. Dzisiaj ci żołnierze są u nas, ich obecność jest faktem, ale przede wszystkim są u nas żołnierze armii amerykańskiej, najsilniejszej armii na świecie.
Mamy dzisiaj doskonałe relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Jesteśmy nie tylko odpowiedzialnym sojusznikiem, ale jesteśmy przede wszystkim odpowiedzialnie traktowani, także w odniesieniu do naszego jednostkowego obywatela, czego dowodem jest to, jak bardzo poważnie amerykańska administracja potraktowała problem zniesienia wiz dla Polaków. Cieszę się bardzo, że te wizy zostały zniesione, bo to ma znaczenie symboliczne, ale także i godnościowe – żebyśmy byli traktowani tak, jak inne państwa na Zachodzi Europy, jak inni sojusznicy. Dziś z całą pewnością jesteśmy tak traktowani.
Szanowni Państwo,
Polityka nie zrealizuje się sama. Polityka musi być realizowana, zwłaszcza w kraju demokratycznym. Żeby polityka mogła być realizowana musi znajdować wsparcie obywateli – od samego początku do samego końca. To nie jest tylko kwestia wyborów, to nie jest tylko kwestia tego, żeby powiedzieć tak przy urnie wyborczej. Choć to jest bardzo ważne, być może najważniejsze. Bo to decyduje o kierunkach politycznych, jakie będzie przybierał kraj i jakie elementy będą w kraju realizowane, jakie programy polityczne będą realizowane. A więc także w jaki sposób i w jakim kierunku kraj się będzie rozwijał. Ale jeżeli ten rozwój ma postępować – zwłaszcza przełamując różne bariery i różne skostniałe układy stworzone przez postkomunistów, w czasach kiedy mieszały się różne wpływy w latach 90. – konieczne jest Państwa mocne wsparcie. Bez tego wsparcia wiele rzeczy się nie uda.
O to wsparcie bardzo Państwa chciałem prosić, ono jest potrzebne ustawicznie. Rządzący muszą czuć, że ludzie są z nimi i że to, co jest realizowane znajduje akceptację. Chciałbym, żebyście Państwo wyraźnie mówili: co się podoba, a co nie. Chcę o to prosić, to jest bardzo ważne.
Musimy dążyć do tego, żeby Polska cały czas rozwijała się gospodarczo, ale aby ten rozwój postępował w taki sposób, by zachować to, co dla nas najcenniejsze – to, o czym mówiłem na wstępie. Bardzo Państwu dziękuję, że to, co najcenniejsze Wy przechowujecie tutaj, na swojej ziemi. Bardzo Wam dziękuję za Waszą ciężką pracę dla Rzeczypospolitej, także w momentach najtrudniejszych, kiedy wiem, że te ziemie, tutaj, na południu i wschodzie Polski czuły się pomijane, czuły się zostawione same sobie. Kiedy ludzie uważali, że wszystko się dzieje gdzieś tam dalej w kierunku zachodnim, a o tej ziemi władze rządzący zapomnieli. To się zmienia. To tutaj będzie Via Carpatia, to tutaj są dzisiaj budowane choćby interkonektory gazowe, to tu – mam nadzieję – dzięki nowym inwestycjom komunikacyjnym będę lepsze możliwości prowadzenia biznesu, lepsze możliwości rozwoju.
To tutaj staramy się także wzmacniać potencjał obronny Rzeczypospolitej, choćby przez tworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej. Chciałem na zakończenie ogromnie podziękować wszystkim, którzy do Wojsk Obrony Terytorialnej się zgłaszają. To niezwykle ważna służba – służba wojskowa, służba ochotnicza, która jest wielkim świadectwem gotowości do obrony Rzeczypospolitej. Ogromnie za to dziękuję. To jest wielkie pokazanie także międzysąsiedzkiej solidarności. To, że zgłaszam się do wojska, jestem gotów tu, na miejscu bronić swoich sąsiadów, wspierać ich, nie tylko na wypadek zagrożenia militarnego, ale także na wypadek zagrożenia różnego rodzaju klęskami żywiołowymi. Pięknie sprawdzili się żołnierze obrony terytorialnej choćby w czasie ostatnich stanów powodziowych – tu, na Podkarpaciu, choć nieco bardziej na zachód województwa. Ogromnie za tę służbę dziękuję. Ona była piękna i wierzcie mi Drodzy Państwo, Szanowni Żołnierze ona została przez ludzi ogromnie doceniona. Jestem za to jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych ogromnie wdzięczny.
Jeszcze raz dziękuję Państwu za to spotkanie. Proszę o wsparcie. Chciałbym, żeby te rozpoczęte procesy dobrych zmian w Polsce byłykontynuowane, żeby można było wprowadzić kolejne reformy społeczne, żeby można wprowadzić kolejne formy wsparcia społecznego dla tych wszystkich, którym wsparcie jest potrzebne, a także stwarzać szanse wszystkim tym, którzy chcą się rozwijać.
Chciałbym, żebyśmy wreszcie realizowali zrównoważony rozwój naszego państwa, w tym znaczeniu, aby wszędzie były inwestycje, aby wszędzie dawać szanse ludziom do tego, by już dalej mogli się sami rozwijać. Bo ludzie potrzebują tych możliwości. Ludziom nie trzeba dawać ryby, wystarczy im dać wędkę – sami sobie poradzą, bo mają siłę, bo mają przekonanie, że warto. Takie jest Podkarpacie i tacy Państwo jesteście.
Za to ogromnie dziękuję, prosząc jeszcze raz, żebyśmy byli razem, bo razem zwyciężymy i osiągniemy sukces. Dziękuję.