Wielce Szanowna Pani Marszałek,
Wielce Szanowny Panie Premierze,
Szanowny Panie Ministrze,
Szanowni Państwo Ministrowie,
Szanowny Panie Marszałku Województwa,
Szanowny Panie Dyrektorze Muzeum,
Wielce Szanowna Rodzino Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego,
Mieszkańcy Sulejówka,
Wszyscy Przybyli Goście,
Drodzy Rodacy!
Może Cię zainteresować Uroczyste otwarcie Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku To bardzo ważny dzień, dlatego że jutro będziemy obchodzili stulecie wielkiego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej. Ale przecież fakty historyczne są takie, że ta bitwa trwała już dzisiaj. Jutro Święto Wojska Polskiego.
A dziś stoimy tu, w Sulejówku, koło dworku Milusin, ulubionego miejsca wielkiego Marszałka Józefa Piłsudskiego, z całą pewnością jednego z największych Polaków w historii i – jak już mówiłem – jestem przekonany, że jednego z dwóch największych Polaków, jakich mieliśmy w XX wieku. Na pewno obok Ojca Świętego Jana Pawła II był nim właśnie Marszałek Józef Piłsudski.
Stoimy dziś wreszcie po wielu, wielu latach koło – nie waham się tego powiedzieć – wspaniałego obiektu, który będzie cieszył Polaków, a przede wszystkim będzie edukował naszą młodzież o czynie niepodległościowym, o wspaniałej historii II Rzeczypospolitej, w którą nikt nie jest tak bardzo mocno wpisany jak właśnie on – wielki Komendant, Naczelnik Państwa, Marszałek Józef Piłsudski.
To było jego ulubione miejsce. W 1921 roku jego późniejsza żona Aleksandra kupiła tu pięciomorgową parcelę, bo taka była ówcześnie rodząca się moda wśród polityków, by właśnie zamieszkać pod Warszawą, w Sulejówku. Aby tu, ciesząc się trochę spokojem i ciszą, przebywać z rodziną w przyjemniejszych warunkach niż wielkomiejskie.
Mieszkał tu do 1926 roku stale, a później bardzo chętnie przyjeżdżał. Tu odpoczywał, pisał, snuł plany – w wolnej, niepodległej, suwerennej ojczyźnie, którą osobiście wywalczył, która była jego wielkim marzeniem – w domu, który na tej działce zbudowali mu jego żołnierze, bo to z ich składek powstał dworek Milusin; po raz pierwszy chyba mając rzeczywiście swój dom.
On – przez tyle dziesięcioleci konspirator, żołnierz tułający się po tak wielu miejscach, przez dziesięciolecia ukrywający się w walce konspiracyjnej przeciwko zaborcom, później przecież żołnierz I wojny światowej, ale cały czas polityk, twórca Legionów, twórca Polskiego Wojska i wreszcie wielki zwycięzca wojny z bolszewikami.
Bo nikt nie ma wątpliwości, że nie kto inny właśnie, a Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, miał największy udział w przygotowaniu planu tego decydującego kontrnatarcia, które doprowadziło do przełamania frontu i zupełnie niespodziewanego – zwłaszcza dla bolszewików – zwrotu w tamtej wojnie, w sierpniu 1920 roku.
Odniósł wielkie zwycięstwo. Ostatecznie uformował i umocnił granice II Rzeczypospolitej. Ale jego absolutnie największym zwycięstwem było to, że Polska po 123 latach – a dla niektórych części naszego kraju po 146 latach – wróciła na mapę. Stało się to, co było niezrealizowanym marzeniem powstańców listopadowych i styczniowych, kilku pokoleń, które próbowały odzyskać niepodległość – i nie zdołały. On do tego doprowadził. Oczywiście nie sam.
Byli obok niego także inni politycy, których dzisiaj nazywamy ojcami niepodległości, ale nikt nie ma wątpliwości, że jego niezłomny udział w tym dziele był bez wątpienia nie do przecenienia, był największy. To on stworzył siłę militarną, którą wtedy dysponowała Polska; to on mobilizował; to o nim żołnierze śpiewali pieśni; to jego rzeczywiście szczególnie kochali. Wiem to, bo jednym z takich żołnierzy zakochanych do końca swojego życia w Marszałku był także mój dziadek Nikodem Milewski, który śpiewał o nim pieśni i zawsze mówił pieszczotliwie „Piłsudski dziad”.
A przecież w chwili śmierci Piłsudski miał tylko 68 lat i można by powiedzieć, że na dzisiejsze standardy był człowiekiem w sile wieku. Zabrakło go potem w 1939 roku, gdy Polska ponownie została zaatakowana. Na szczęście dla siebie tego już nie widział, ale kto wie, co by było, gdyby mógł jeszcze wtedy dalej decydować o losach naszego kraju i uczestniczyć w jego obronie.
Mamy dla niego wielką wdzięczność, choć historycznie – jak wiemy doskonale, a najlepiej wiedzą to znawcy historii II Rzeczypospolitej, ci, którzy głęboko ją badają – był postacią bardzo trudną, był człowiekiem bardzo zdecydowanym, mocnym. Ale gdyby taki nie był, przecież nie udałoby mu się odbudować polskiego państwa.
Nie mam żadnych wątpliwości, że wreszcie Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu stawiamy pomnik w postaci muzeum. Wśród setek pomników, które postawiliśmy – figur Marszałka, jego popiersi, jego zobrazowań, które są rozsiane po całym naszym kraju – wreszcie staje muzeum. Jak powiedział Pan Dyrektor, nie tylko pokazujące historię i będące niezwykle ważnym miejscem edukacji o II Rzeczypospolitej, ale przede wszystkim edukacji patriotycznej, co dla mnie jest największym szczęściem.
Wierzę, że będą tu przybywały grupy młodzieży z całej Polski, że to muzeum stanie się jednym z żelaznych punktów wycieczek, które będą tu przyjeżdżały, by poznawać naszą historię, by młodzież dowiadywała się, co to znaczy kochać ojczyznę, i co to znaczy, kiedy jej nie ma i udaje się ją odzyskać.
Ale będzie także miejscem dyskusji właśnie na pewno trudnych – o trudnych czasach II Rzeczypospolitej; czasem tak trudnych, że przecież aż trudno to sobie nam, dzisiejszym politykom, wyobrazić. Skala sporów, które były wtedy, jest nieporównywalna nawet z tymi sporami, które mamy dzisiaj, a o których często mówimy, że są wręcz gorszące. Ale to bardzo dobrze, byśmy dyskutowali o tych trudnych czasach – one też uczą.
W tamtym czasie też były różne momenty – można śmiało wskazywać te piękniejsze z nich. Jednym z piękniejszych była właśnie obrona Polski w 1920 roku i tamto wielkie zwycięstwo, które w tych dniach z tak wielką radością i tak szczególnie – jako stulecie tamtych wydarzeń – świętujemy.
Cieszę się, że właśnie dziś otwieramy ten budynek razem z wystawą stałą, bo to wspaniale, że stulecie Bitwy Warszawskiej – stulecie wielkiego zwycięstwa nad bolszewikami – jest też uświetnione chyba właśnie najmocniej poprzez otwarcie tego muzeum, poprzez dzisiejszą uroczystość.
Chcę podziękować wszystkim, którzy do tego dnia przez dziesięciolecia niezłomnie zdążali. Chcę podziękować rodzinie Marszałka Józefa Piłsudskiego. Chcę podziękować wszystkim, którzy współtworzyli i tworzą Fundację Rodziny Józefa Piłsudskiego. Chcę podziękować Towarzystwu Przyjaciół Sulejówka. Chcę podziękować dyrekcji i wszystkim pracownikom muzeum.
Chcę podziękować władzom na czele z Ministerstwem Kultury – Panie Premierze, dziękuję z całego serca. Chcę podziękować także władzom samorządowym Sulejówka i woj. mazowieckiego. Chcę podziękować wszystkim, którzy przyłożyli swoją rękę do stworzenia tego obiektu i do tego, że dzisiejszy dzień i nasza obecność tu, obok tego niezwykłego budynku, jest możliwa. Dziękuję Państwu za to z całego serca.
Wczoraj miałem wielką przyjemność podpisać rozporządzenie o wpisaniu dworku Milusin z całą częścią zabytkową, która tu się znajduje – czyli wszystkimi obiektami i zespołem parkowym – na listę pomników historii Rzeczypospolitej. Jak Państwo widzą, także w ten dodatkowy sposób wraz z panem premierem, prof. Piotrem Glińskim i jego współpracownikami staraliśmy się podkreślić wyjątkowość tego momentu i tego wydarzenia.
Mam nadzieję, że także ten akt i ta decyzja przyczynią się do jeszcze lepszej ochrony tego miejsca, umożliwią jeszcze lepszą o nie dbałość i dbałość o pamięć o wielkich dokonaniach Marszałka Józefa Piłsudskiego, które są nie do przecenienia w 1050-letniej historii naszego państwa.
Wszystkim jeszcze raz z całego serca dziękuję.